Login lub e-mail Hasło   

Szukałem wiatru w polu

Szedłem ku swemu przeznaczeniu kierując się nie tylko własnym rozumem,na los wpływały sugestie,polecenia i groźby innych ludzi. Mijały lata,a wciąż wierzyłem w sprawiedliwość ,a...
Wyświetlenia: 963 Zamieszczono 20/10/2010

Szedłem ku swemu przeznaczeniu kierując się nie tylko własnym rozumem,na los  wpływały sugestie,polecenia i groźby innych ludzi. Mijały lata,a wciąż wierzyłem w sprawiedliwość ,a jej nie było, szukałem swojego lotosu. Kochałem się i zawierałem związki małżeńskie aby być szczęśliwym,rozwodziłem się aby być szczęśliwym. Uczyłem się i wspinałem po drabinie społecznej,awansując i zarabiając coraz więcej lecz nie bylem szczęśliwy,obowiązki,zawiść ,zazdrość przygniatały i gmatwały życie prywatne. A walka o sprawiedliwość zaprowadziła za kraty więzienne. W 1956 roku dano mi wolność,lecz zabrano wiarę w człowieka. Szczęścia jak wielu innych szukałem intensywnie w wódce. Ale tam tylko chwilowa euforia i zatrata świadomości Nie znalazłem lotosu, złotego runa - zostałem alkoholikiem .Teraz wracam do trzeźwości ,nie piję ponad dziesiec lat

I wiem,ze szczęście nie tkwi tam,gdzie go szukałem. ..Nie można go kupic,,znaleźć na zewnątrz ,wygrać na loterii,w urodzonych w czepku też nie wierzę. Jeśli nie mogę znaleźć zadowolenie w sobie,to nie ma czego szukać gdzie indziej,Jeśli moja radość zależny od kogoś lub od czegoś ,jestem skazany na rozczarowanie. Szczęście nic nie ma wspólnego z braniem,a polega na zadowoleniu z tego, co mam i .czego nie ma. Wiele trzeba by zadowolić mędrca,a głupca żadne dobra materialne nie zadowolą Mój pomyśl na szczęśliwe życie polega na skupieniu się nad sobą. To wyższa szkołą jazdy , a dla żony,znajomych,kochanki  może być to tylko dupa blada!To ich problem,idę sam po drodze,którą znalazłem i wiem ,że prowadzi do trzeźwości Są gorsi i lepsi ode mnie. Taki jest świat. Nie zmienię go,ale siebie mogę i muszę!Do puki wiem ,ze mogę , poznać siebie ,od a do zet i nazwać  sie  Bogiem ,by nie lekać się podróży samotnej łodzią podróżny na drogi brzeg Bajkału będę szczęśliwy i radość dam innym.

Czerwiec 2003 rok

Podobne artykuły


13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 1209
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1021
12
komentarze: 70 | wyświetlenia: 1093
12
komentarze: 280 | wyświetlenia: 766
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 744
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1894
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 582
10
komentarze: 57 | wyświetlenia: 1040
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 547
9
komentarze: 74 | wyświetlenia: 553
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 896
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 681
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Panie Szymonie, ta pańska 'spowiedź' to tak jakby wyjęta z moich ust. Jakbym czytała o sobie, aczkolwiek jestem o wiele młodsza i z racji wieku uboższa o doświadczenia, stąd także mądrość, która przez Pana przemawia. Pana tekst przesycony jest wiarą w siebie, odzyskanym szacunkiem, miłością do siebie. Pięknie. Z całego serca Panu gratuluję i w pewnym sensie rozumiem bo w swoim życiu idę podobną śc ...  wyświetl więcej

Dzięki za słowa,utożsamiamy się,miło to słyszeć i czuję na odległośc bratnia duszę,a moja data 2 marzec i aż 1932 rok,czekam na maila.pozdrawiam

Bardzo osobiste.

Zgadza się,ale nie jest odosobniona taka wizja i u innych.Dzięki za uwagę

  andrzejs,  21/10/2010

@Motylek
Wszystkie ścieżki alkoholików, którzy decydują się na "taką wędrówkę" są podobne. Bo wiodą w to samo miejsce. Tylko miejsca w których się zaczynają są różne. Jeden wychodzi z bardziej "doświadczonego" miejsca, inny z mniej. Ci pierwsi mają trudniej, bo przeszłe doświadczenia, przyzyczajenia, usilnie próbują zawrócić wędrowca z tej drogi. Kuszą do powrotu. Straszą przyszłością - nieznanym.

Tak to jakoś dzieje ,tak jak Pan to zauważa,tylko niestety nie wszyscy to pojmują,szydzą,twierdząc"trzeba umieć pic,a na kaca to wystarczy piwko!Pozdrawiam,dziekuję za uwagi

  Tomasz Het  (www),  21/10/2010

Ciekawie napisane

Dzięki za spostrzezenie

  Elba,  25/10/2010

Prawdziwie żyć to znaczy kochać ten świat, siebie i wszystkich ludzi, którzy są obok nas, a czasami nawet przeciw nam.

Wszystkich kochał może Chrystus i go ukrzyżowali,ponadto jak kochać tych co miliony posyłają na śmierć,tych co nie zasługują nawet na wzgardę,zawodowych judaszy,kapłanów sprzedających tajemnicy spowiedzi..?...Koch-ac świat,czy szanować go,bronic przed zagładą jaką niesie cywilizacja?Kochaniem ludzkości jak widać jeszcze nikt nie zbawił,a wręcz odwrotnie,w imię ślepej,fanatycznej milosci do boga palono na stosie...Pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska