Login lub e-mail Hasło   

...o Holendrze i naukowym dowodzie nieistnienia Boga,

...czyli inaczej niesamowita historia czegoś, co nigdy nie powstanie oraz dlaczego matematycznie wiara w Boga ma sens.
Wyświetlenia: 1.199 Zamieszczono 21/10/2010

W zwartym idąc szyku, wdałem się w interesującą dyskusję z pewnym bardzo przejmującym, dynamicznym i młodym duchem Holendrem. Nic nie mam do Holendrów, a wprost przeciwnie – jest to kolejny reprezentant tego małego i nieco przynudnawego (za wyjątkiem Amsterdamu) kraju, który pojawił się ostatnio w moim życiu, wnosząc sporą dawkę wszelakiej maści inspiracji, które rozpinały się na skali we wszystkich kategoriach: od „zamęt” do „wow, niesamowite”. Przykładowo, pochwalę się, że nauczyłem się już dwóch słów w inszym języku – klasycznie, pierwszym było „k^&wa”, drugim „dziękuję bardzo”. Jednakże, nie o język tutaj chodzi - taka inspiracja byłaby zdecydowanie zbyt wątła i cherlawa, aby tworzyć z niej sensowny artykuł, nieprawdaż, Szanowny Czytelniku? ;)

Tak więc, siedzieliśmy sobie w trójkę – ja, ów Holender i jeszcze jeden reprezentant kraju nad Wisłą (który gra, co prawda, od dłuższego czasu w drużynie kangurów) w kajucie na pięknym, ponad 30 metrowym skunerze, rozmawiając na tematy wszelakie i w pewnym momencie rozmowa – a jakże – zjechała na sprawy religijne. Nie powinienem się dziwić, w końcu, była to niedziela, dzień Pański. Zapytany przyznałem zgodnie z prawdą że nie jestem za grosz religijny, kulturalnie przemilczając fakt duchowych poszukiwań i zainteresowań, bo końcu, z religią mają one nic wspólnego. Ośmielony tym faktem Holender bez kozery opowiedział swoje spotkanie z pewnym biskupem, któremu wypalił: „trzeba być idiotą aby wierzyć w takie bajki jak w istnienie Boga, nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że Bóg istnieje”.

Zastanawiacie się, jak Elijah zareagował na takie stwierdzenie? W końcu, widziałem czy doświadczałem niejedną rzecz, która klasyfikuje się w kategorii „cudów” niemalże, od egzorcyzmów, poprzez kontakty ze zmarłymi, trafne proroctwa, życie przez kilka lat bez jedzenia, poprzednie wcielenia, niezwykłe uzdrowienia, itd. itp. W rzeczy samej, spodziewać się można, że biorąc pod uwagę powyższe, powinienem zdecydowanie zaoponować. Tymczasem, przyznałem mu całkowicie rację. Ano faktem jest, że nie ma najmniejszych dowodów na istnienie Boga i naukowo nie dowiedziono jego istnienia. Faktem też jest, że mimo, że widziałem rozmaite cuda, to nie mogę jednoznacznie powiedzieć, że na 100% mają one coś wspólnego z Bogiem. Faktem także jest, że naukowo nie dowiedziono jeszcze wielu innych rzeczy, np. teorii ewolucji – dlatego też, to co wyprodukował Darwin nadal nazywane jest tylko „teorią”. Co więcej, rzeczy, które domagają się naukowych dowodów, jest bowiem cała masa.

To jeszcze nic: ciekawszą jednak sprawą jest, że tak samo, jak nie ma żadnego dowodu naukowego na istnienie Boga, nie ma też ŻADNEGO naukowego dowodu na to, że Bóg nie istnieje. Musimy jasno zdawać sobie sprawę, że większość dyskusji i argumentów logicznych niezbicie „udowadniających” nieistnienie Boga, pokazuje jedynie błędy w filozofii i logice rozmaitych religii i Jego religijnych interpretacji czy koncepcji. Tymczasem religie to jedynie produkty współczesnej cywilizacji, który starał się, na miarę swoich skromnych i ograniczonych możliwości, zinterpretować pewne ponadczasowe zjawiska. Bardziej jednak niż to, religie powstawały jako systemy scentralizowanej władzy, mające na celu dominację wybranej grupy ludzi (kapłanów, biskupów, rabinów, „wtajemniczonych”, itd) nad prostym ludem i przejęcie kontroli nad nim. Aby to zrozumieć, wystarczy IQ > 110 oraz nieco czasu poświęconego na studiowanie historii Kościoła Katolickiego czy też dowolnie innej wybranej religii. W każdej praktycznie znajdziemy gnioty, logiczne sprzeczności, politycznie ustawiane dogmaty czy wyssane z palca wierzenia  – i to właśnie one, a nie Bóg, stają się celem ataków rozmaitej maści spekulantów, z których duża część nie zauważa różnicy, że religia ze swoimi interpretacjami i Bóg to dwie bardzo odrębne rzeczy.

Ponieważ jednak temat religii jest tak samo pasjonujący jak mój holenderski („k%^wa”, „dziękuję bardzo”), wrócę do tematu głównego. Jako że nie można naukowo udowodnić jego istnienia ani jego nieistnienia, to matematyczne prawdopodobieństwo istnienia Boga wynosi dokładnie 1/2, czyli 50%. Czyli, że masz 1 na dwie szanse, że Bóg istnieje. Biorąc pod uwagę takie duże statystyczne prawdopodobieństwo wygranej, trzeba być co najmniej dziwnym aby nie obstawiać jego istnienia. Co gorsza – grałeś kiedyś w Totolotka? Szansa wygrania głównej nagrody wynosi tam 1 do 13,983,816, czyli masz szansę jedną na prawie 14 milionów, że wygrasz główną nagrodę. Jeśli zatem kiedykolwiek wysłałeś kupon Totolotka z wiarą w wygraną (1 do 14 milionów) zaś jednocześnie nie wierzysz w istnienie Boga (szansa 1 do 2), to jesteś w najlepszym wypadku matematycznym kaleką, w najgorszym zaś, hmm, może to przemilczę, bo przychodzą mi same niecenzuralne słowa na myśl, a i tak już zbyt dużo poprzeklinałem w tym artykule ;)

Zostawiając to, jak zwykle, samodzielnemu przemyśleniu, matematycznie polecam wiarę w Boga (Jezu, ale nie w religie, „ku%^a”, „dziękuję bardzo”). Jeśli istnieje, to wybaczy ci te błędy w myśleniu, a jeśli nie, to i tak niewiele tracisz - mniej, niż wysłanie kuponu Totolotka. ;-)

Pozdrawiam,
Elijah
www.elijah-blog.info

Podobne artykuły


104
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49650
51
komentarze: 57 | wyświetlenia: 39267
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 10677
45
komentarze: 11 | wyświetlenia: 17740
41
komentarze: 55 | wyświetlenia: 4707
30
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5768
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 12259
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 25168
24
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1995
23
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1798
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10343
25
komentarze: 12 | wyświetlenia: 7364
19
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2966
19
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1894
19
komentarze: 57 | wyświetlenia: 6969
 
Autor
Artykuł



cytat: "w końcu, była to niedziela, dzień Pański"
No nie wiem czy to dzień Pański?... - Polecam w tym temacie mój artykuł:
http://eiba.pl/2c5d
A poza tym świetnie, logicznie przedstawiona argumentacja. Głosuję :)

  Elijah  (www),  21/10/2010

Adam,
nie należę do Kościoła ale o ile dobrze kojarzę, to współcześnie KK uznaje właśnie niedzielę za taki dzień. Z historycznego punktu widzenia, powinna to być sobota. Z punktu widzenia artykułu - nie ma to najmniejszego znaczenia ;-)

"""
Jako że nie można naukowo udowodnić jego istnienia ani jego nieistnienia, to matematyczne prawdopodobieństwo istnienia Boga wynosi dokładnie 1/2, czyli 50%
"""
Jako że nie można naukowo udowodnić czy w następnym losowaniu wygram w totka, to matematyczne (sic!) prawdopodobieństwo wygranej wynosi 1/2, czyli 50%.

  Elijah  (www),  21/10/2010

Obawiam się, bracie, że niestety ale należysz do grupy matematycznych kalek. To, czy naukowo da się czy nie da się udowodnić tego, czy Ty wygrasz jest zupełnie nieistotne, gdyż prawdopodobieństwo wygranej zależy od reguł ustalonej gry, które dla Totolotka są niezmienne - zatem szansa wygrania szóstki zawsze wynosi 1 do blisko 14 milionów. Polecam przestudiować matematyczne zagadnienia prawdopodobieństwa aby to zrozumieć.

Ośmieszasz się. Pokazałem ewidentny błąd w twoim wnioskowaniu, który świadczy o kompletnym niezrozumieniu rachunku prawdopodobieństwa. Aby szacować prawdopodobieństwo stanów w badanym zbiorze najpierw trzeba zbudować odpowiedni model. W przypadku idealnie wyważonej monety zbliżamy się do 50% na 50%.
Jak sobie wyobrażasz takie szacunki dla pytania o istnienie/nieistnienie Boga? Jeśli chcesz ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  21/10/2010

Elijah, szmendryk bardzo dobrze wykazał twój błąd logiczny, idąc twoją logiką grający szacuje nie "1 do blisko 14 milionów", ale: wygram-nie wygram ;) Co do "teorii" ewolucji też się mylisz.
"Zostawiając to, jak zwykle, samodzielnemu przemyśleniu, matematycznie polecam wiarę w Boga (Jezu, ale nie w religie, „ku%^a”, „dziękuję bardzo”). Jeśli istnieje, to wybaczy ci te błędy w myśleniu, a je ...  wyświetl więcej

  Elijah  (www),  22/10/2010

No właśnie, na tym polega bajka, że w żaden sposób nie można zbudować modelu dla istnienia/nieistnienia Boga, bo nie znamy żadnych parametrów i nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek zbiorze. Jeśli w ogóle można na ten temat dyskutować, to JEDYNE, o czym możemy dyskutować, to prawdopodobieństwo zaistnienia jednego z dwóch parametrów: ISTNIEJE – NIE ISTNIEJE, dla których nie można przyjąć jakichkolwiek w ...  wyświetl więcej

O matko. Planowałem właśnie łagodzącego mejla, bo może pojechałem za ostro, ale teraz to mi ręce opadły.
"""więc sens ma założenie 50-50""" Otóż nie!!!!! Nie ma żadnego sensu. Sens to by miało takie ustalenie dla "orzeł czy reszka". Myślałem, że wyraziłem się jasno. Wygram w totka czy nie wygram? Przykład podałem głównie dlatego, że tutaj znamy model i w miarę poprawnie szacujemy prawdopodo ...  wyświetl więcej

  Elijah  (www),  24/11/2010

Szmendryk,
znowu piszesz głupoty.

Założenie 50-50 niekoniecznie jest niewłaściwe - tak naprawdę takie założenie nie jest ani właściwe, ani niewłaściwe. Jako że nie można zbudować modelu prawdopodobieństwa dla istnienia Boga, jako że posiadamy zbyt skąpą ilość danych, możemy przyjąć założenia na zasadzie tzw. prawdopodobieństwa subiektywnego, gdzie "prawdopodobieństwo nie musi być wi

...  wyświetl więcej

"""
Szmendryk,
znowu piszesz głupoty.
"""
Mam nadzieję, że obserwatorzy wątku lepiej sobie radzą z czytaniem ze zrozumieniem. Wyrwałeś z kontekstu zdanie dotyczące metody NAUKOWEJ(!!!). To wcale nie znaczy, że "mnie się wydaje inaczej" wystarczy, żeby uwiarygodnić swoją tezę.

Kolejny art o czymś co nie da się opisać

  Elijah  (www),  21/10/2010

Ale dlaczego nie da się opisać? Ten artykuł nie jest w żaden sposób o Bogu - lecz o naszym ludzkim myśleniu na ten temat. Pokazuje błędy w myśleniu i ludzi na temat Boga oraz braku logiki - a na ten temat DA SIĘ pisać bez problemu i to całe referaty - to tylko mały skrót ;-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska