Login lub e-mail Hasło   

Historia Tamagotchi

Wydawałoby się, że krwiopijczy kapitaliści zabierający pracownikowi każdy grosz, nawet gdy przynieśli firmie fortunę to przeszłość, a tymczasem parę lat temu w cywilizowanym kraju
Wyświetlenia: 3.204 Zamieszczono 15/11/2010

Pewnego dnia Mariko przyszła wściekła do pracy, bo jej fretka zrobiła pod nieobecność właścicieli "porządki" w malutkim mieszkanku. A kiedy kilka tygodni wcześniej Mariko znajdowała to wyjątkowo małe i śliczne zwierzątko w sklepie zoologicznym wszystko wydawało się zapowiadać tak pięknie. Jej koleżanka z pracy Aki Maita też marzyła o jakimś zwierzątku w domu ale jej mąż był znacznie bardziej stanowczy i ze względu na małe rozmiary mieszkania nie zgadzał się. To był niestety los większosci tokijczyków, bo nawet na tak małe mieszkanka szło 80% pensji. Tokio jest bowiem chyba najdroższe na świecie i w związku z tym ma chyba najmniejsze mieszkania.

 Aki obejrzała jeszcze reklamówkę z chłopcem, który chciał zabrać żółwia do przedszkola i została potraktowana "buczeniem" niezadowolenia przez swój komputer zanim wpadła na pomysł wirtualnego zwierzątka. Przeglądając statystyki sprzedaży dowiedziała się, że najlepiej sprzedają się zabawki zwierzątek, którymi trzeba się opiekować. Dlatego znajomemu programiście w firmie zabawkarskiej, dla której pracowała zleciła napisanie programu, który wymagałby "opieki". Kolejnym etapem jej poszukiwań było odkrycie, że zabawka powinna mieć kieszonkowe rozmiary by dziecko mogło pozostawać w stałym kontakcie ze swoją zabawką, która bez należytej opieki mogła nawet "umrzeć". Nazwa powstała z połączenia nazwy zegarka "chi" i jajka "tamago".

Kiedy te podstawowe elementy wynalazku miała gotowe, udała się do szefa firmy na cotygodniową naradę, na której pracownicy przedstawiali swoje pomysły ulepszeń działania firmy. - Kawaii - powiedział szef firmy Bandai akceptując pomysł Aki. Pierwsze tamagochi zeszły z taśmy produkcyjnej fimy Bandai 23 listopada 1996. W ciągu kilku dni zachwyciła się nimi dosłownie cała Japonia. Dla dziewczynek zabawka była wkrótce ważniejsza niż najpiękniejsza puderniczka czy lalka, a chłopcy nosili je w tornistrach. Nawet spotykało się je w kieszeniach menagerów. Tamagochi stało się najbardziej wymarzonym prezentem na Boże Narodzenie 1996. W samej tylko Japonii w ciągu pierwszego roku obrót na pomyśle Aki wyniósł w przeliczeniu 150mln Euro, bo sprzedano tam 10mln tamogochi. Firma Bandai dzięki tym niespodziewanym zyskom uchroniła się od wrogiego przejęcia przez Sega.

A ile na tym zarobiła wynalazczyni Tamagochi - Aki Maita?
Okazuje się, że jej firma nie zdobyła się dla niej nawet na premię, medal ani inną formę uznania. Aki nie stała się przez to zgorzkniała ale teraz pracuje dla innej firmy i ma innego męża.

Podobne artykuły


47
komentarze: 32 | wyświetlenia: 147530
46
komentarze: 25 | wyświetlenia: 18971
44
komentarze: 94 | wyświetlenia: 6779
40
komentarze: 39 | wyświetlenia: 17402
38
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2359
32
komentarze: 11 | wyświetlenia: 9386
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5878
30
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2115
29
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2583
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3529
28
komentarze: 23 | wyświetlenia: 4792
27
komentarze: 28 | wyświetlenia: 2503
 
Autor
Artykuł



Ciekawa historia całkiem świeżego wynalazku.

W Stanach to pewnie sprawa skończyłaby się w sądzie i dziewczyna może by wygrała jakieś odszkodowanie, a w Japonii to jest inna kultura - kult pracodawcy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska