Login lub e-mail Hasło   

Człowiek i jego wolność

Prawo jednostki do nieograniczonej wolności...Czy to jest utopia? No ale czy utopią jest to że wolność ma jakieś granice?
Wyświetlenia: 700 Zamieszczono 18/11/2010

  Dlaczego zatem człowiek do niej dąży?

Czy można powiedzieć że chce poszerzać tylko jej granice?

  Takie poszerzanie granic tylko, to zawsze jakiś postęp, to posuwanie się naprzód. Jednak prowadzi do stagnacji, ponieważ gdy osiągamy to do czego dążyliśmy, to zatrzymujemy się.

Oczywiście zawsze można powiedzieć, że to tylko na chwilę, że z czasem pójdziemy dalej. Tylko jeżeli wolność ma jakieś granice, to tym samy zakładamy że gdzieś jest meta, której nie przekroczymy.

Ktoś zaraz powie że wszystko we wszechświecie jest czymś ograniczone, że rządzą wszystkim określone prawa i wszystko jest czemuś podporządkowane.

Owszem tak jest.

Jednak w takim razie dlaczego człowiek, jednostka na wyższym stopniu świadomości owe pojęcie wolności ukuła? Przecież to dlatego że jej potrzebuje.

  Czy nie jest tak, że człowiek osiągając pewien stopień świadomości zaczyna rozumieć, iż nieograniczona wolność jest możliwa?

Wydaje mi się że tak właśnie jest, a raczej że we wszechświecie powstało coś, co do tego jest właśnie stworzone... , że świadomość rządzi się takimi prawami. Prawami pełnej swobody.

  Więc jak jest z tym poszerzaniem granic?

Chcemy by łańcuch był bardzo długi, czy raczej by w ogóle go nie było?

Tylko że to jest tak, iż ludzie chcą mieć poczucie bezpieczeństwa. Chcą wolności, ale również się jej boją...

Nie tylko dlatego że boją się chaosu, który wyniknie z samowolki innych. Ludzie boją się wszystkiego co inne, co odstaje od ich własnych przyzwyczajeń, ponieważ to wprowadza chaos w ich uporządkowane życie, a przecież wolność będzie niosła za sobą prawo do różnicy. Ludzie co prawda mówią, że są tolerancyjni, jednak niestety daleko niektórym do akceptacji...

Dobry przykład to tolerancja dla osób o skłonnościach homoseksualnych. Wiele razy można usłyszeć od niektórych, że są tolerancyjni względem nich, że ich to nie obchodzi, bo to co kto robi pod pierzyną to jego prywatna sprawa. Jednak zaraz potem od tych samych osób słychać, że nie chcą osobiście znać takich ludzi.Czyli że odczuwają jakiś wstręt do nich.

  To jest właśnie brak akceptacji pewnych zachowań. Przekreślanie drugiego człowieka za pewien sposób życia, który tak naprawdę nie ma na nich żadnego wpływu, bo oni przecież tacy nie są.

W rzeczywistości, to ta osoba ma problem, gdyż widzi pewne odbiegające od przyjętych przez nią norm zachowania i w ten sposób zachwiane zostaje jej poczucie bezpieczeństwa.

Ludziom trudno przychodzi rezygnować ze stawiania warunków także innym. Wydaje im się, że mogą akceptować tylko tych, którzy te warunki spełniają. Taka postawa bardzo utrudnia rozwój pozytywnych relacji międzyludzkich, więzi rodzinnych i wspólnotowych.

  Może zatem jest tak, że człowiek dojrzewa z czasem, do coraz większej tolerancji i akceptacji. Dojrzewa tym samym do wolności. Nie dzieje się to na przestrzeni lat, tylko na przestrzeni wieków, czego owocem były różne ustroje polityczne jakie odnotowała historia naszej cywilizacji.To były pewne etapy, przez które musieliśmy przejść na tle ewolucji społecznej, gdzie rozwijały się nowe znaczenia i wartości. Gdzie punkt widzenia wolności człowieka w zależności od systemów politycznych, kolejnych form ustrojowych państw, uprawnień monarchów, prezydentów, systemów autorytarnych oraz totalitarnych ulegał i wciąż ulega ciągłym przeobrażeniom oraz zmianom.

  Zatem z czasem może powstać coś znacznie więcej niż demokracja, tak by państwo było całkowicie dla nas. Tym samym straciło by ono taką formę jaką ma do tej pory, taką jaką rozumiemy obecnie.

Nie mówię tutaj o utopiach jakie już miały miejsce w historii, bo one były efektem niedojrzałości właśnie. Nie mówię również o anarchii, bo ona nie jest wolnością, nie jest brakiem władzy, tylko "chorobą" wewnątrz struktur państwa.

Wolność to również odpowiedzialność za swoje czyny. Człowiek sam tworzy swoje wartości i normy, wskutek czego jej przytłaczający ciężar na nim spoczywa... , "a najbardziej przewrotnym i skutecznym systemem jest taki, który tworzy niewolników dumnych i zadowolonych ze swej niewoli...".

  Wolność to zatem stan umysłu wolny od toksycznych myśli, wolny od wszelkich lęków, co tym samym eliminuje pewne szkodliwe zachowania. Zachowania które są wynikiem braku akceptacji, co ciągnie za sobą brak porozumienia. Ważne jest akcentowanie wolności innych, liczenie się z tą wolnością oraz powstrzymywanie się od ocen.

Podobne artykuły


121
komentarze: 55 | wyświetlenia: 30073
34
komentarze: 18 | wyświetlenia: 14171
148
komentarze: 42 | wyświetlenia: 34659
38
komentarze: 8 | wyświetlenia: 42928
25
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2520
55
komentarze: 37 | wyświetlenia: 8517
32
komentarze: 8 | wyświetlenia: 16675
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2504
20
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1621
24
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4552
71
komentarze: 21 | wyświetlenia: 136973
41
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17706
22
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3019
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6391
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  19/11/2010

Wolność słowa na eioba to utopia !

  goodbye...  (www),  19/11/2010

a może jakaś granica została przekroczona?

  Tomasz Het  (www),  20/11/2010

Wolność zawsze ma granice, ale tylko przez ludzi którzy nie szanują wolności innych

Przeczytałem twój artykuł o Bogu i się załamałem, ale dałem CI szansę i przeczytałem następny, a tu...znowu kiszka. Dorze, że rodzą się w twojej głowie pytania, ale żle, że próbujesz odpowiedzieć na nie sam/a

  bellatrix8  (www),  05/12/2010

rozumiem, że gdybys ty mógł na moje pytania odpowiadać to wtedy byłoby to jedynie słuszne :)
ale niestety (dla ciebie), jestem wolnym człowiekiem i sama szukam odpowiedzi... nie czekam na załamaną samochwałę, która daje szanse innym :)

Nie mam zamiaru odpowiadać na Twoje pytania, zapytaj Arystotelesa, Sokratesa, Kartezjusza, Kanta, Hegla itd. Oni odpowiedzieli na wiele Twoich pytań i żaden z nich nie czerpał wiedzy z powietrza jak Ty zdajesz się czynić. Pozdrawiam.

  goodbye...  (www),  17/12/2010

świetnie... a skąd czerpali wiedzę wymienieni przez ciebie wielcy? chociażby Sokrates?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska