Login lub e-mail Hasło   

Relatywistyczna lipa a profesorowie fizyki

Niektórzy profesorowie wiedzą o istnieniu relatywistycznej lipy, ale milczą, bo tak jest dla wszystkich (dla nich!) wygodniej. Nie "wychylają się", bo dbają o własny spokój
Wyświetlenia: 1.939 Zamieszczono 22/12/2010

Pan Eine (profesor fizyki) skomentował notkę (Studenci, nie zgadzajcie się na "relatywistyczną lipę" - http://swobodna.energia.salon24.pl/260592,studenci-nie-zgadzajcie-sie-na-relatywistyczna-lipe ) następująco:

"Tytuł artykułu mi się

bardzo podoba !
Pasuje mi bowiem do dzisiejszych studentów: każdy z nich chce dyplomu bez jakiejkolwiek pracy i bez zdawania jakich kolwiek egzaminów."

Wystawił w ten sposób ocenę studentom, od których ja oczekuję reakcji na panoszącą się w dzisiejszej fizyce relatywistyczną lipę, a mianowicie, oczekuję, że zaczną wyrażać o niej swoją negatywną opinię. Pan Eine wypowiedział się o interesowności studentów, ale swojego zdania na temat relatywistycznej lipy nie zdradził. W ten sposób (w ukryty sposob) wyraził jednak swoją opinię o relatywistycznej lipie - a mianowicie, dał do zrozumienia, że sprawa ta nie dotyczy jego jako profesora, a także wszystkich innych profesorów fizyki.

Nie piszę tego, aby wystawiać opinię polskim profesorom fizyki, a tym bardziej po to, aby "dokuczać" fizykom, którzy goszczą w "salonie24". To, co napiszę dotyczy wszystkich(!) profesorów fizyki, którzy działają we wszystkich naukowych instytucjach na świecie.

Czy ktokolwiek słyszał o takim wydarzeniu w świecie fizyki, że powstała choćby mała "organizacja profesorów fizyki", którzy wyrazili swój oficjalny sprzeciw wobec dalszego rozpowszechniania w nauce o przyrodzie obu teorii wzgledności A. Einsteina. Nie, nikt o czymś takim nie słyszał. ...I to jest właśnie świadectwo, jakie wystawiają o sobie profesorowie fizyki. O czym takim świadczy profesorskie milczenie na temat relatywistycznej lipy? Przyczyny milczenia można wyszczególnić w kilku punktach.

1. Niektórzy profesorowie wiedzą o istnieniu relatywistycznej lipy, ale milczą, bo tak jest dla wszystkich (dla nich!) wygodniej. Nie "wychylają się", bo dbają o własny spokój i własne interesy, czyli są interesowni w zupełnie podobnym sensie, jak "dzisiejsi studenci", których miał na myśli profesor Eine. Ale w tym przypadku sytuacja jest poważniejsza, bo idzie o przyszłe pokolenia fizyków, którzy są świadomie oszukiwani i którym wciska się do głów relatywistyczne głupoty. A więc, jeśli wiedzą o relatywistycznej lipie i milczą, to wystawiają sobie bardzo negatywne świadectwo.

2. Niektórzy profesorowie fizyki niczego nie wiedzą o relatywistycznej lipie, bo są święcie przekonani o całkowitej poprawności obu teorii względności A. Einsteina. Oni wierzą w to, że odkrycia A.E. zostały potwierdzone: a) przez ugięcie światła w pobliżu obiektu o dużej masie na skutek silnego pola grawitacyjnego (przy okazji nie dostrzegając, że obiekt o dużej masie skupia wokół siebie gazową atmosferę, która zakrzywia światło), b) przez precesję peryhelium Merkurego (przy okazji nie dostrzegając, że prawo powszechnego ciążenia Newtona opisuje grawitacyjne przyśpieszenie w przybliżony sposób). Wierzą w to, że c) światło rozchodzi się w próżni fizycznej ze stałą prędkością (przy okazji ignorując fakty doświadczalne z obserwacji duńskiego astronoma Olafa Roemera z 1676 roku i  z radiolokacji Wenus z 1964 r. - http://pinopa.republika.pl/Nieudalosie.html ) Do świadomości tych profesorów fizyki nie docierają logiczne fakty, które są zgodne z tzw. zdroworozsądkowym myśleniem, bo uważają oni, że fizyczny świat jest pełen absurdów. Sądzą oni, że im więcej zauważają tych absurdów, to tym bardziej potwierdza to słuszność ich wiedzy o fizycznych zjawiskach i budowie wszechświata.

3. Ogromna większość profesorów fizyki nie jest pewna tego, jaki jest charakter istniejącej wiedzy o świecie fizycznym. Powtarzają oni jedynie to, co im wpojono i nie mają swojej osobistej opinii na temat zasobu wiedzy, którą przekazują dalej, kształtując następne pokolenia fizyków. Są oni jedynie "przekaźnikami" wiedzy z pokolenia na pokolenie, o których najczęściej się mówi, że to są ludzie, którzy "prochu nie wymyślą". Są to "zwykli zjadacze chleba", których niniejsza opinia nie dotyczy.

Praktycznie rzecz biorąc, niezależnie do której z tych trzech grup należą profesorowie fizyki, trudno spodziewać się po nich, że zapoczątkują poważne zmiany w "światowej" fizyce teoretycznej. Dla wszystkich wygodne jest zachowanie status quo w fizyce. Poważne zmiany mogą rozpocząć się dopiero wówczas, gdy o istniejącym stanie fizyki teoretycznej zacznie się głośno mówić. Zmiany nastąpią wówczas, gdy zostanie podważone zaufanie w to, że fizycy doskonale znają świat fizyczny. Bo okazuje się, że myślenie fizyków teoretyków opiera się na poważnych błędach, które tkwią w założeniach nauki o przyrodzie. Tak więc, zapoczątkowanie zmian w fizyce, choć to brzmi paradoksalnie, może nastąpić w wyniku ożywionego zainteresowania fizyką przez ludzi innych profesji. Ogromne pole do działalności otwiera się przed publicystami, którzy mogą rozpocząć głośną kampanię przeciwko absurdom, a mówiąc ściślej, przeciwko głupocie w fizyce. Zmiany w fizyce mogą nastąpić w wyniku presji polityków i ekonomistów. Bo głupota w fizyce, w postaci relatywistycznej lipy, wszystkich na całym świecie bardzo drogo kosztuje.

Podobne artykuły


158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 72036
71
komentarze: 38 | wyświetlenia: 168521
59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 14603
45
komentarze: 12 | wyświetlenia: 42193
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 19458
32
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6743
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5129
29
komentarze: 11 | wyświetlenia: 16721
26
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7375
27
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2271
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 68025
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4377
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 33298
20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4994
20
komentarze: 8 | wyświetlenia: 5627
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  22/12/2010

Życie to sen Boga, taki wirtualny Matrix. Mnie zdarzyło się obudzić kilka razy w swoim śnie. To taka sama rzeczywistość nie do rozróżnienia z naszą Ziemska.
Kilka razy wydarzenia ze snu wyprzedziły to co spotkało mnie w realu.
Dwa razy jako integralna świadomość opuściłem ciało jak w filmie Duch czy Awake.
Dlatego zgadzam się, że coś z ta nauką jest nie tak !

  Hamilton,  22/12/2010

.... Do świadomości tych profesorów fizyki nie docierają logiczne fakty, które są zgodne z tzw. zdroworozsądkowym myśleniem...

Całe szczęście, że zdrowo-rozsądkowa argumentacja nie trafiała do Kopernika. Miliony ludzi widziało i nadal widzi, że to Słońce okrąża Ziemię. Krzysztof Kolumb również był daleki od zdrowo-rozsądkowego myślenia i nie uwierzył w płaską Ziemię mimo, że widaje się to

...  wyświetl więcej

Liczą się argumenty, Hamiltonie Starszy. Jakie masz argumenty, które by przemawiały za tym, że fizycy teoretycy, którzy przedstawiają relatywistyczną lipę, mają rację i słusznie postępują?
A może Ty podasz receptę na to, aby fizycy teoretycy, zamiast "wysysać z palca bzdury", liczyli się z faktami doświadczalnymi i nie traktowali wymyślonych (przez siebie i przez innych) bzdur jak naukowych teorii.

Ciekawostka typu SF

  Hamilton,  22/12/2010

Argumenty : transformacja Lorentza, czasoprzestrzeń Minkowskiego, doświadczenie Michelsona-Morleya i wiele innych dowodów dostarczanych przez fizykę cząstek elementarnych, których wyjaśnienie bez teorii względności byłoby niemożliwe. Chcemy czy nie stanowią one paradygmat nauki i póki co nie ma innej teorii, która w tak kompleksowy sposób wyjaśniałaby te zjawiska, co nie znaczy, że wyjaśnia wszyst ...  wyświetl więcej

Transformacja Lorentza, czyli czyli ciąg operacji matematycznych, nie może uzasadnić istnienia bądź nieistnienia fizycznego zjawiska w postaci stałej prędkości światła względem dowolnego obserwatora, który porusza się z dowolną prędkością. Natomiast fakty doświadczalne z obserwacji duńskiego astronoma Olafa Roemera z 1676 roku i z radiolokacji Wenus z 1964 r., owszem, mogą to robić i robią - potwi ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  23/12/2010

.... ciąg operacji matematycznych, nie może uzasadnić istnienia bądź nieistnienia fizycznego zjawiska....

Językiem fizyki jest matematyka, a nie ble-ble o ludzkiej duszy, będąca postacią uporządkowanej informatycznie bioenergii, metafizyka i puste dyskusje, które przez dwadzieścia wieków prowadziły do nikąd.

ównanie fali elektromagnetycznej Maxwella powstało w roku 1861. Hertz wytw

...  wyświetl więcej

  pirx,  22/12/2010

Jeśli mnie moja sklerotyczna pamięć nie zawodzi, to satelity GPS, gdyby nie uwzględniono efektu relatywistycznego właśnie, pokazywałyby bzdury.
Ale piszę z innego powodu. Jak czytam takie artykuły, to przychodzi mi do głowy myśl straszna: wtórny analfabetyzm jest możliwy.
Lem w jednej ze swoich książek tym tłumaczył milczenie Wszechświata. Dostatecznie zaawansowana cywilizacja będzie ...  wyświetl więcej

"Jeżeli teoria względności okaże się nieprawdziwa, to nie na mocy jakiejś deklaracji, woli, czy czyjegoś widzi-misie, lecz gdy przestanie ta teoria zgadzać się z rzeczywistością."

Rzecz w tym, że nie ma potrzeby czegokolwiek deklarować w sprawie słuszności (czy niesłuszności) teorii względności, bo ona nie zgadza się z rzeczywistością. Bo to doświadczalne fakty świadczą o jej błędnym charakterze.

  swistak  (www),  22/12/2010

Bogdanie ! Wspólnym polem, dla wszystkich oddziaływań, jest ludzka dusza, będąca postacią uporządkowanej informatycznie bioenergii. Dzięki niej ciało ludzkie może lewitować, przyciągać metale, porozumiewać się telepatycznie, teleportować w zakresie duchowym, poruszać telekinetycznie przedmiotami itp. W tym bioenergetycznym polu egzystuje większość inteligentnych cywilizacji z którymi możemy się ko ...  wyświetl więcej

Bogdan Szenkaryk, Świstak.
Wart Pac pałaca, a pałac Paca. Właściwie, moglibyście wspierać się wzajemnie, jak dwaj ululani wracający z knajpy.

  swistak  (www),  23/12/2010

Zbysławie ! Jesteś strasznie rozrzutny w komplementach ! Czy to z okazji świąt ?

Na http://wyborcza.pl/1,75476,885(...)ej.html pprzeczytajcie, jak niektórzy fizycy teoretycy są "naukowo sprytni".

Jeden z moich znajomych miał całą kolekcję takich "szenkaryków", po prostu je kolekcjonował. Czego tam nie było! Absolutnie przełomowe rzeczy, które niczego nie przełamały z powodu nadmiernej ludzkiej tępoty. Tak jest z każdą genialną sprawą.

Z "świstakami" jest nieco inaczej, jest ich za wiele, by zasłużyć na miano genialności. Prawdę pisząc, "świstaki" są nawet banalne.

....Czy ktokolwiek słyszał o takim wydarzeniu w świecie fizyki, że powstała choćby mała "organizacja profesorów fizyki", którzy wyrazili swój oficjalny sprzeciw wobec dalszego rozpowszechniania w nauce o przyrodzie obu teorii wzgledności A. Einsteina. Nie, nikt o czymś takim nie słyszał. ...I to jest właśnie świadectwo, jakie wystawiają
o sobie profesorowie fizyki..........

To zdani

...  wyświetl więcej

O niewygodnych faktach się milczy... taka jest Twoja reguła... i Ty, Hamiltonie Starszy, zgodnie z tą regułą niczego nie napiszesz o tym, że Einstein zapewne nie wiedział o obserwacjach duńskiego astronoma Olafa Roemera z 1676 roku. Bo gdyby wiedział, to nie umieszczałby w swojej teorii jako postulatu stałej prędkości światła względem dowolnego obserwatora.

A Twoje stwierdzenia sugerujące,

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  23/12/2010

Bogdan Szenkaryk, ps. Pinopa, polski fizyk-teoretyk - samouk, z zawodu inżynier-elektryk.

Powyższe zdanie to fragment twojego image. Jesteś fizykiem-teoretykiem samoukiem. Bardziej amatorem niż fizykiem. Ale twierdzisz, że jesteś inżynierem.

Zdanie :
Czy ktokolwiek słyszał o takim wydarzeniu w świecie fizyki, że powstała choćby mała
"organizacja profesorów fizyki", kt

...  wyświetl więcej

Jak to się nazywa?... Wycieczki osobiste, nieprawdaż?... Jak się nie ma nic do powiedzenia dla poparcia swoich racji, to stara się pokazać, jaki z tego Szenkaryka jest nieuk...
Jeszcze parę twoich odpowiedzi w tej "dyskusji" i ujawnisz swój charakter "w pełnej krasie"... Potrafisz opisać cechy charakteru osobnika, który, zamiast logicznie i rzeczowo pisać na temat, robi wycieczki osobiste?

... Einstein zapewne nie wiedział o obserwacjach duńskiego astronoma Olafa Roemera z 1676 roku.

Jeśli pomiar prędkości światła z XVII w, w którym Ole Romer dowiódł, że światło potrzebuje mniej niż sekundę, by przebyć odległość 3000 mil francuskich (około 13000 km), mający dzisiaj wartość historyczną przedkładasz nad pomiary za pomocą dzisiejszych przyrządów to gratuluję wiedzy, odwagi, życ

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  23/12/2010

Do teorii odbicia, pulsowania wszechświata pasuje film Dzień świstaka.

  swistak  (www),  23/12/2010

Nasza Wyższa Jażn zawiera doświadczenia z wcielenia w osobnika obcej cywilizacji. Tu na eioba równiez mamy takie przypadki. Czasem celem takich osobników jest zwodzić ludzi by mnie poznali prawdy o wszechświecie !

swistak ty piszesz tak na serio czy to są żarty?

Świstak to tak serio. Po prostu wszystko zależy od tego jaki kto ma punkt widzenia.
Gdy nie wiadomo o co chodzi, zazwyczaj chodzi o władzę i pieniądze.
Czy można założyć istnienie takiej sytuacji że ktoś w imię zysków i innych profitów różnych uważa za słuszne nie mówienie prawdy.
Życie pokazuje że takie sytuacje są możliwe.
Jeżeli się nie ma pełnej wiedzy o różnych spr ...  wyświetl więcej

  Kamil B,  28/12/2010

Chyba prędzej omylił się niejaki Olaf Roemer z 1676 roku niż współcześni naukowcy? Bo z tego co wiem sprawdzono, czy czas płynie inaczej w układach nieinercjalnych i uzyskano pozytywne wyniki.

A co do zakrzywiania światła w pobliżu planet - nie każda ma atmosferę, a nawet jeśli jakaś ma to nie sądzę, że naukowcy są na tyle głupi żeby o tym 'zapomnieć'...

Pozdrawiam

Jest to propozycja do wszystkich zwolenników teorii względności A.E. Jeśli znajdziecie chwilę czasu, zapoznajcie się z wyprowadzeniem prędkości dwóch obiektów względem siebie, które znajduje się na
http://pinopa.republika.pl/Sko(...)tow.gif .
Z punktu A rozpoczyna swój ruch w prawo obiekt "A" - porusza się z prędkością Vo. ...  wyświetl więcej

Z matematycznego punktu widzenia zapis ( -200 -200 = -400 ) jest prawdziwy, ale zapis ( -200 st Celsjusza - 200 st Celsjusza = - 400 st Celsjusza ) jest błędny. Z prostego powodu. Temperatura 273,15 st C jest zerem bezwzględnym. Niższa temperatura po prostu nie istnieje w przyrodzie. Myślę, że wystarczy wiedza i inteligencja zdolnego gimnazjalisty, aby to zrozumieć.
Podobnie, choć problem j ...  wyświetl więcej

W twoim krótkim zapisie są aż dwie nieścisłości - w dwóch miejscach istnieje niezgodność z doświadczeniem i logiką. Po pierwsze, w teorii względności nie jest wszystko w porządku w sprawie dodawania prędkości. Bo ja nie pisałem o sumie "c+c=c", ale o "zwykłym" sumowaniu prędkości światła i prędkości obiektu. Moim zdaniem (a słuszność tego zdania wykazałem przedstawiając wyprowadzenie), sumowanie, ...  wyświetl więcej

Bogdan Szenkaryk- na boga jakich chcesz dowodów. Teoria względności jest ogólnie dostępna. Zapoznaj się z nią wreszcie i spróbuj ją zrozumieć. Analizując wagę twoich dowodów w postaci XVII w badań, podejrzewam , że jesteś inżynierem po ZSZ. To mnie nie dziwi, elektryk może być prezydentem, ale wątpię, aby twoje rewelacje były na miarę Nobla.

...Okazuje się, że nie tylko głupcy, ale i fałszerze...
Oto urywek z artykułu "Teoria czy science fiction względności" na http://3567.salon24.pl/teoria-(...)on-względnosci:

"McCausIand (2001) cytuje byłego redaktora magazynu Naturę, Johna Maddoxa: "[Crommelin i Eddington] byli zdeterminowani dokonać pomiaru odchyle

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska