Login lub e-mail Hasło   

Sekty, sektofobia, inkwizycja

Ludzie, którzy chorują na sektofobię, to głównie Ci, którzy nie uznają żadnej innej religii oprócz katolicyzmu, a takich wśród społeczności polskiej jest coraz więcej.
Wyświetlenia: 4.560 Zamieszczono 02/02/2011

Pozwoliłam sobie napisać tutaj troszkę o Sektofobii opierając się o różne źródła internetowe i zebrane przez ze mnie informacje. Rozpoczęłam ten artykuł od podania informacji na temat tej groźnej choroby, by łatwiej było zrozumieć poruszony przeze mnie problem inkwizycji w naszym kraju. 

Miłej lektury!!!

Sektofobia jako choroba psychiczna

Lęk jako objaw wchodzi w skład bardzo wielu zespołów psychotycznych i nerwicowych. Mówimy o nerwicy lękowej wówczas, gdy objaw ten góruje w obrazie klinicznym nad wszystkimi innymi albo stanowi jedyną lub niemal jedyną jego treść. Tak się rzecz ma w FOBIACH. Fobie mają charakter natręctw i bywają częścią nerwicy natręctw. Czysta fobia jest łatwiejsza w terapii niż postać fobii w przebiegu prawdziwej nerwicy natręctw. Zwykle żadna perswazja nie jest w stanie uśmierzyć lęku w przebiegu fobii ani też uspokajanie samego czy samej siebie. Istnieje bardzo wiele możliwych fobii jak lęk przed samotnością (monophobia), lęk przed nagłą śmiercią (thanatopfobia), lęk przestrzeni (agorafobia), lęk przed pomieszczeniami zamkniętymi (klaustrofobia), lęk przed powalaniem się brudem (mysofobia) czy kałem (rupofobia), antropofobia - lęk przed ludźmi, seksofobia - lęk przed płcią przeciwną, androfobia - lęk przed mężczyznami, gynefobia - lęk przed kobietami, kaligynefobia - lęk przed pięknymi kobietami, homofobia – lęk przed zetknięciem z osobami o orientacji homoseksualnej, byciem homoseksualistą, ksenofobia - lęk przed obcymi ludźmi, nekrofobia - lęk przed umarłymi, ochlofobia - lęk przedtłokiem i wiele innych.

W industrialistycznym społeczeństwie powstają coraz to nowe FOBIE, czasem przez społeczność chorych podsycane publicznie, jak SEKTOFOBIA. Lęk przed heretykami, sektami, innowiercami, masonami, lęk przed obcymi ideami czy kulturami  to lęk przed innymi grupami ludzi, rodzaj ksenofobii i antropofobii zarazem. Sektofobia nie jest niczym nowym, a jednostki dotknięte taką chorobą w sposób natrętny obrzydzają życie ludziom o innej niż ich własna wierze religijnej, wyznaniu czy światopoglądzie. Osoba chora na fobię lękową przed sektami z uporem maniaka wygłasza spaczone lękowymi rojeniami sądy o rzekomym zagrożeniu przez sekty, które często istnieją jedynie w jej wyobraźni, wszędzie szuka i dopatruje się sekty, tworzy teorie mające uzasadniać własne obawy, lęki, własne bez zasadne, subiektywne doznania i wrażenia na temat ludzi związanych lub podejrzewanych przez chorego o przynależność do jakiejś mało znanej wiary religijnej, szczególnie o obco brzmiących nazwach. Nic nie pomoże likwidacja organizacji wyznaniowej przed którą pacjent/ka produkuje lęki i obawy w irracjonalny sposób, gdyż wtedy fobia przerzuca się na jakąś inną grupę społeczną, ludzką, w sposób nie przewidywalny czyli zupełnie przypadkowy.

Fobie polegające na zwalczaniu sekt, herezji, masonów mogą przybierać postać społecznej psychozy połączonej z krucjatami przeciw jakiejś grupie ludności, religii czy społeczności. Dlatego na listach sekt tworzonych przez pacjentów chorych na fobię lękową są nie tylko wyznania religijne, ale wręcz firmy i przedsiębiorstwa handlowe jak Amway czy ruchy anarchistyczne, ekologiczne, kulturalne, sztuki walki jak Tai Chi, Jurek Owsiak i tym podobne. Przykładowo, jeśli osoba chora na fobię zobaczy w jakiejś partii politycznej lub w sklepie kogoś o kim wie, że wygląda jak świadek Jehowy czy buddysta, zacznie z uporem maniaka, w natrętny sposób szkalować i pomawiać taką instytucję, że jest sekciarska czy sterowana przez sektę, masonerię, 'kociowierców' etc., a na poparcie swoich tez ma tylko irracjonalną demagogię. Sektofobia jest dolegliwością osób o silnym podłożu lękowym, które wyraźnie negatywnie wpływana procesy poznawcze i zdolność krytycznego myślenia. Lęk w postaci fobicznej towarzyszy wielu chorobom i zaburzeniom psychicznym, takim jak depresja endogenna (melancholia) czy cyklofrenia, zespół maniakalno- depresyjny, psychoza paranoidalna, pieniactwo (paranoja pieniacza).

Sektofobia, a Zespół Paranoidalny

W psychozie paranoidalnej lęk jest bardzo silny i związany z treścią urojeń oraz omamów. Można powiedzieć, że jest to fobia z urojeniami. Sektofobia czy inna ksenofobia w takiej postaci psychotycznej jest bardzo niebezpieczna, gdyż osoba fałszywie oskarżająca innych o rzekome sekciarstwo, masoństwo czy zażydzenie może dopuścić się przeciw ludziom o odmiennym wyznaniu czynów przestępczych o szkodliwym charakterze, takich jak publiczne znieważanie, wszczynanie awantur w miejscach kultu religijnego, palenie meczetów czy synagog, fikcyjne i irracjonalne oskarżenia przed sądami, jakoby sekta czy masoni szkodzili pacjentowi, krępowali go w jakiś sposób lub byli społecznym zagrożeniem. W istocie to psychotycznie sektofobiczny pacjent jest społecznie szkodliwy dla mniejszości wyznaniowej, seksualnej czy narodowościowej. Chory antysekciarz wypowiada urojenia prześladowcze o strasznej treści i ksobnym charakterze. Urojenia takie, na temat sekt czy masonów, mogą się wydać prawdopodobne, ponieważ osoba chora bardzo chce uwiarygodnić swoje chorobliwe urojenia i omamy.

Charakterystyczne objawy psychozy paranoidalnej antysekciarzy to omamy psychiczne w rodzaju wykradania i odciągania myśli, narzucania myśli czy poglądów, uczucia hipnotyzowania, oddziaływania na odległość, niszczenia czy dręczenia, porywania, prania mózgu przez rzekomą sektę. Omamy rzekomego prania mózgu wynikają stąd, że pacjent cierpi w psychozie na zamęt w głowie, natłok lub pustkę myślową, co jest skutkiem psychotycznych zaburzeń lękowych. Autyzm chorego sprawia, że całe otoczenie zmienia się urojeniowo. Osoby z otoczenia bywają sekciarzami, masonami, żydami, komuchami, zbrodniarzami, trucicielami, terrorystami etc., zależnie od poglądów chorego. U chorych z zespołem paranoidalnym brakuje poczucia choroby, leczenie bywa trudne, chociaż zdarza się, że psychoza ustępuje samoistnie bez leczenia psychiatrycznego antysekciarza czy antymasona. Psychoza paranoidalna wybucha zwykle nagle, a do zwiastunów paranoidu należą tak przygnębienie jak i stany lękowe. W chorobie tej możliwe jest zjawisko psychosis residualis, kiedy to chory nadal wierzy w treść swoich urojeń które były w czasie trwania zespołu, a których już objawowo nie ma. Nie leczony zespół swoistego pochodzenia może utrzymywać się latami i dziesiątkami lat wraz z przewlekłym procesem schizofrenicznym.


Osobom, które gwałtownie zaczynają zwalczać jakąś sektę, herezję, masonerię produkując poczucie zagrożenia, pomawiając w sądach nawet czy w internecie o szkodliwość należy jak najszybciej zaaplikować leczenie psychiatryczne, gdyż jest to jedyny ratunek dla pacjenta, aby psychoza nie przeszła w stan przewlekle trwały, a chory anty-sekciarz nie narobił szkód innym ludziom z uwagi na wyznanie czy światopogląd, często domniemany, a nie rzeczywisty jak w wypadku psychozy zażydzenia. Osoby chore w zakresie zespołu paranoidalnego stają się najbardziej niebezpieczne, jeśli przebywają razem i zaczynają wspólnie zwalczać upatrzone cele, chociaż w większości wypadków urojenia są luźne i nie wykazują żadnej dążności do usystematyzowania. Kiedy widzimy przypadki osób, które nagle odwracają się od jakiejś grupy religijnej czy światopoglądowej, filozoficznej i poczynają ją atakować, pomawiać o szkodliwość, terroryzm, pranie mózgu czy inną przestępczość, zawsze w praktyce mamy do czynienia z jednostkami chorymi nerwowo lub psychotycznymi, którzy powinni leczyć się z sektofobii lub psychozy paranoidalnej, urojeniowej, a w skrajnych wypadkach nawet z paranoikami – antysekciarzami!

Jest wiele organizacji polskich, które można by zaliczyć do chorych na sektofobię, chociażby KANA Dariusza Pietrek, Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji, której przewodniczy Królak. Sekty te działają najczęściej prawnie w porozumieniu z kościołem katolickim. Wszyscy eksperci “CPP” i “KANA” dziwnym trafem to sekciarze, wśród których są jedynie duchowni katoliccy. To jest interesuj

Lęk przed heretykami, sektami, innowiercami, masonami, lęk przed obcymi ideami czy kulturami to lęk przed innymi grupami ludzi, rodzaj ksenofobii i antropofobii zarazem. Sektofobia nie jest niczym nowym, a jednostki dotknięte taką chorobą w sposób natrętny obrzydzają życie ludziom o innej niż ich własna wierze religijnej, wyznaniu czy światopoglądzie.

Osoba chora na fobię lękową przed sektami z uporem maniaka wygłasza spaczone lękowymi rojeniami sądy o rzekomym zagrożeniu przez sekty, które często istnieją jedynie w jej wyobraźni, wszędzie szuka i dopatruje się sekty, tworzy teorie mające uzasadniać własne obawy, lęki, własne bez zasadne, subiektywne doznania i wrażenia na temat ludzi związanych lub podejrzewanych przez chorego o przynależność do jakiejś mało znanej wiary religijnej, szczególnie o obco brzmiących nazwach.

Sektofobia jest dolegliwością osób o silnym podłożu lękowym, które wyraźnie negatywnie wpływana procesy poznawcze i zdolność krytycznego myślenia. Lęk w postaci fobicznej towarzyszy wielu chorobom i zaburzeniom psychicznym, takim jak depresja endogenna (melancholia) czy cyklofrenia, zespół maniakalno-depresyjny, psychoza paranoidalna, pieniactwo (paranoja pieniacza).

Typowe fobie przeciwko żydom jako wyznaniu religijnemu rozpowszechniała propaganda hitlerowska wspólnie z papiestwem, czyli inkwizycją.

Nic nie pomoże pacjentowi likwidacja organizacji wyznaniowej przed którą pacjent/ka produkuje lęki i obawy w irracjonalny sposób, gdyż wtedy fobia przerzuca się na jakąś inną grupę społeczną, ludzką, w sposób nie przewidywalny czyli zupełnie przypadkowy.

W industrialistycznym społeczeństwie powstają coraz to nowe FOBIE, czasem przez społeczność chorych podsycane publicznie, jak SEKTOFOBIA.

Lęk jako objaw wchodzi w skład bardzo wielu zespołów psychotycznych i nerwicowych. Mówimy o nerwicy lękowej wówczas, gdy objaw ten góruje w obrazie klinicznym nad wszystkimi innymi albo stanowi jedyną lub niemal jedyną jego treść. Tak się rzecz ma w FOBIACH.

Fobie mają charakter natręctw i bywają częścią nerwicy natręctw. Czysta fobia jest łatwiejsza w terapii niż postać fobii w przebiegu prawdziwej nerwicy natręctw. Zwykle żadna perswazja nie jest w stanie uśmierzyć lęku w przebiegu fobii ani też uspokajanie samego czy samej siebie. Istnieje bardzo wiele możliwych fobii jak:

  • lęk przed samotnością (monofobia),
  • lęk przed nagłą śmiercią (thanatofobia),
  • lęk przestrzeni (agorafobia),
  • lęk przed pomieszczeniami zamkniętymi (klaustrofobia),
  • lęk przed powalaniem się brudem (mysofobia) czy
  • kałem (rupofobia),
  • antropofobia - lęk przed ludźmi,
  • seksofobia - lęk przed płcią przeciwną,
  • androfobia - lęk przed mężczyznami,
  • gynefobia - lęk przed kobietami,
  • kaligynefobia - lęk przed pięknymi kobietami,
  • homofobia – lęk przed zetknięciem z osobami o orientacji homoseksualnej, byciem homoseksualistą,
  • ksenofobia - lęk przed obcymi ludźmi,
  • nekrofobia - lęk przed umarłymi,
  • ochlofobia - lęk przedtłokiem,
  • neofobia - lęk przed nowym i zmianami oraz wiele innych.

Jak powstaje sekta?

W ten sposób, że jakaś kilkuset osobowa grupa składa w MSWiA w departamencie wyznań wniosek o rejestrację związku wyznaniowego, zgodnie z prawem. Potem czeka kilka miesięcy, a co kilka tygodni każą o ruchu i jego doktrynie oraz obrzędach dosyłać nowe wypracowania, wzywają członków komitetu założycielskiego i zadają setki pytań jak policjanci kryminalni na wielogodzinnych przesłuchaniu. Potem do ludzi, którzy podpisali się na deklaracji założycielskiej przychodzi do domu policja kryminalna. Zajeżdżają na sygnale, jak do bandytów. Rozpytują sąsiadów czy w domach tych osób odbywają się schadzki jakiejś sekty. Sąsiadów rozpytują o wyznanie osoby i jej rodziny! 

A w końcu pojawia się twój ruch opisany szkaradnie na stronach działaczy i pseudo expertów antysektowych u dominikanów, także u Królaka w CPP, u Pietrka w KANA jako nowa groźna sekta heretycka z kryminalną lub terrorystyczną przeszłością. Poza tym dane, jak nazwa i doktryna się fragmentami zgadzają, osoby zgłaszające jako liderzy opluci z nazwiska i adresu także. Na koniec dostajesz odmowę zarejestrowania ruchu religijnego, gdyż... wedle ekspertów jest sektą - niebezpieczną, a jakże! 


A te najniebezpieczniejsze rzekomo sekty, to powstają za to, że próbowały sądzić się w Sądzie Administracyjnym zaskarżając odmowną decyzję DW MSWiA. Zwykle przegrywają w szybkim tempie. Jeszcze groźniejsza sekta to jest wtedy jak na bandyckie działania faszystowsko-katolickiej policji kryminalnej najściami i rozpytywaniem sąsiadów poszkodowane osoby składają skargi do sądu oraz do Trybunału Konstytucyjnego, bo policja na mniejszościach brutalnie po hitlerowsku czyli po katolicku łamie Konstytucję!

Jeszcze groźniejszą sektą staje się grupa, gdy po roku czy dwóch złoży wniosek o rejestrację ponownie, od nowa. Wtedy katolickie gestapo zwane departamentem wyznań MSWiA dostaje prawdziwego ataku szału. Nazwa związku wyznaniowego trafia na czołówki wszystkich stron antysektowych i faszystowskich pisemek katolickich, gdzie ruch jest oczerniany, znieważany, opluwany najgorszymi epitetami: pranie mózgu, zabijanie katolickich niemowląt i picie krwi katolików - to tylko czułe inwektywy produkowane przez debilne mózgi apologetów powiązanych z departamentem wyznań MSWiA. 

Ruch nawiedza fala kościelnych agentów i ich inkwizytorów, tajnych współpracowników ABW, różnych agentów "Tomków" i "Niani" obojga płci. Szukają tylko jak tu aferę zrobić, w kuluarach spotkań dyskretnie rozpowszechniają kłamliwe plotki mające na celu zdyskredytować liderów, osoby kierujące ruchem, członków założycieli, znajomych liderów oraz ich źródła nauk czy doktryny - mistrzów lub liderów zagranicznych. 

Tak wygląda od kuchni praca operacyjna departamentu wyznań MSWiA oraz jego eSBeckiej agentury watykańskiej. Takie jest zajęcie gangsterów z sekty dominikańskiej (O. Tomasz Franz, Franc), Opus Dei, Effatha, KANA (Dariusza Pietrka), CPP i Tolle (Pawła Królaka), Fronda, OKOpS (Ryszarda Nowaka), a także Civitas Christiana, a także licznych innych bojówek, włącznie z przyparafialnymi Oazami i Odnowami w Duchu rzekomo duchowymi w Kościele katolickim od zawsze powiązanym z faszystami pokroju Adolfa Hitlera, Benito Mussolini, Francisco Franco czy Augusto Pinocheta! Na tych oazach i odnowach jeszcze modlą się o nawrócenie lub śmierć w ogniu piekielnym wszystkich, co się na listę założycieli "nowej sekty" wpisali! 

Jeśli słyszymy w prasie skatoliczałej do obrzydliwości czy w telewizji plebanijnej TVP o kolejnej groźnej sekcie terroryzującej Polskę i łowiącej dzieci na wakacjach, to znaczy, że kolejna grupa osób próbowała założyć związek wyznaniowy, a po odmowie, zaczęła się odwoływać do Naczelnego Sądu Administracyjnego lub inaczej zaskarżać decyzję odmowy wydaną na polecenie Episkopatu oraz mafijnej sekty katolickiej o złowrogiej nazwie Opus Dei. 

Po 1989 roku w departamencie wyznań zatrudnia się wyłącznie bandytów z sekty Opus Dei oraz dominikanów znanych z dokonywania najbardziej makabrycznych rzezi ludobójczych na innowiercach. Dominikanie wymordowali wszystkich Katarów czyli Albigensów, spalili na stosach miliony ludzi w całej Europie, wymordowali w krucjatach miliony Indian.

Czas tę katolicką hołotę raz na zawsze wypierdzielić ze wszystkich struktur władzy państwowej, a najbardziej z MSWiA oraz policji. Ci inkwizycyjni, faszystowscy bandyci, jak Krzysztof Wiktor, nie powinni zajmować się rejestracją związków wyznaniowych. 

Religia to KULTURA, zatem rejestracją mniejszości wyznaniowych powinno się zajmować Ministerstwo Kultury, a nie policyjno-faszystowski departament wyznań MSWiA - czyli w praktyce katolicka policja polityczna reżimu wojtyłowego! 

Wzywamy po raz kolejny rząd III RP! Natychmiast zarejestrujcie osoby prawne już około 100 (słownie stu) prześladowanych przez waszą mafię Opus Dei zwaną departamentem wyznań MSWiA mniejszości wyznaniowych i religijnych. Zaprzestańcie faszystowskich zbrodni tego katolickiego reżimu na ideologii wojtylizmu watykańskiego opartego od 1978 roku! 

Dość tworzenia rzekomych groźnych sekt przez zwykłych policyjnych bandytów z MSWiA oraz ich rzeźniczych "ekspertów" dominikańskich skażonych wymordowaniem stu milionów ludzi w historii ludobójczego dominikanizmu faszystowskiego od początku istnienia tej morderczej sekty Dominika! 

Przypomnijmy, że te wszystkie krzywdy uczynili nam wyznawcy i czciciele Karola Wojtyły z Wadowic, wyznawcy papieża Jana Pawła II - niewątpliwie, po wyznawcach i ich zbrodniach sterowanych z MSWiA - wcieleniu zła...

Od początku lat 90-tych XX wieku duże emocje towarzyszą pojawieniu się w Polsce wielu grup nazywanych powszechnie katolickimi sektami. Ugrupowania te oskarżane są o stosowanie niedozwolonych i nieetycznych metod werbunku nowych członków oraz ich psychiczne uzależnienie, powodujące ślepe posłuszeństwo swojemu przywódcy. Zdaniem krytyków tych grup dopuszczają się one szeregu przestępstw, takich jak przemyt broni, handel narkotykami, porwania, wyłudzanie pieniędzy, a wszystko to pod hasłami odnowy religijnej w duchu świętym, doskonalenia duchowego, wartości etycznych, poszerzania świadomości itp. O odczuciach społecznych wobec katolickich sekt i grup świadczą wyniki badań opinii publicznej, zgodnie z którymi dla ponad trzech czwartych Polaków sekty katolickie stanowią poważne zagrożenie społeczne, a według 65 % działalność sekt katolickich powinna być prawnie zabroniona. Tylko 27 % respondentów dopuszcza możliwość legalnej działalności katolickich sekt i grup, ale pod warunkiem dokładnej ich kontroli ze strony władz państwowych.

Psychologowie w wielu publikacjach wskazują, iż efektem uczestnictwa w niektórych katolickich ruchach religijnych i parareligijnych jest w miejsce rozwoju – destrukcja osobowości polegająca na zniszczeniu dotychczasowych cech osoby oraz jej roli w rodzinie i społeczeństwie. Symptomami destrukcji może nagła zmiana wyznawanych przez osobę wartości, obniżenie elastyczności umysłowej, posługiwanie się ustalonymi stereotypami reakcji psychicznych.

Zagrożenia te nabierają szczególnie dramatycznej wymowy w odniesieniu do najbardziej drastycznych – mających miejsce w latach 90-tych we Francji, Szwajcarii, USA, Ukrainie – przypadków zbiorowych zabójstw i samobójstw wyznawców katolickich i chrześcijańskich sekt apokaliptycznych lub mordów dokonanych przez organa katolickie na innych kościołach i związkach wyznaniowych. Rezultaty te osiągane są stosowaniem metod i technik psychologicznych, wojtylistycznych, socjotechnicznych i farmakologicznych opartych na najnowszych zdobyczach wiedzy medycznej i socjotechniki katolickiej. Techniki te budzą kontrowersje co do ich zgodności z obowiązującym prawem i zasadami w szczególności określającymi tolerancję w zakresie wolności sumienia, religii, światopoglądu i zrzeszania.

 

Wśród najbardziej znanych wydarzeń tego typu na świecie można wymienić:

  • 18 listopada 1978 roku w Jonestown w Gujanie ponad 900 członków Świątyni Ludu Jima Jonesa zostało zbiorowo zamordowanych przez bojówkę katolickiej rasistowskiej sekty Ku-Klux-Klan złożonej z agentów amerykańskiej CIA i FBI wyspecjalizowanych w likwidowaniu mniejszości religijnych w USA. Członkowie Kościoła zielonoświątkowego Jima Jonesa zostali brutalnie zmuszeni do wypicia katolickiego (bo przez wyznawców katolicyzmu sporządzonego) napoju z cyjankiem potasu podczas naprędce zorganizowanej ceremonii rzekomego szczepienia. Niektórzy z nich, w tym małe dzieci zostali zastrzeleni. Dzień wcześniej katoliccy agenci CIA zamordowali amerykańskiego kongresmana Leo Ryana i trzy towarzyszące mu osoby aby nie przeszkadzali w tej katolickiej egzekucji na mniejszości wyznaniowej, która zdobyła ogromną ilość wyznawców i wielkie wpływy w USA. Jim Jones wiele ryzykował, bo mówił głośno o pedofilii w Kościele katolickim, a to na podstawie relacji ze spowiedzi osób, które przyłączyły do jego wspólnoty.
  • 19 września 1985 roku na Filipinach 80 członków katolickiej sekty Odnowy w Duchu Świętym Datu Mangayanoma z plemienia Ata z wyspy Mindanao otruło się na polecenie swego proboszcza z Opus Dei, aby „zobaczyć wizerunek Chrystusa Boga i Dziewicy Maryji”.
  • 1 listopada 1986 roku na plaży w Wakayama w Japonii 7 kobiet, wiernych Katolickiego Kościoła Przyjaciół Prawdy, spaliło się żywcem po śmierci przywódcy tej katolickiej sekty, prałata Opus Dei, Kiyoharu Miyamoto.
  •  W sierpniu 1987 roku w okolicach Seulu, w Korei Południowej, otruło się 32 wyznawców objawionej Maryji Katolickiej jako bogini Pak Soon Ja, podającej się za bóstwo całej ludzkości. Ofiary katolickiej masakry miały poderżnięte gardła.
  • W grudniu 1991 roku meksykańska policja oskarżyła jednego z duchownych katolickich, prałata papieskiej Opus Dei, księdza Ramona Moralesa Almazana, o spowodowanie śmierci 29 sympatyków Karola Wojtyły w kościele wypełnionym toksycznym dymem. Prasa meksykańska „zapomniała napisać”, że ksiądz zbrodniarz był z katolickiej sekty, co spowodowało społeczną dezinformację meksykanów co do faktu w jakiej sekcie popełniono zbiorowe morderstwo.
  • W 1993 roku członkowie ukraińskiego związku wyznaniowego „Białe Bractwo” zostali napadnięci przez ukraińską policję polityczną prawosławnej sekty w czasie swego nocnego modlitewnego czuwania będącego wielką zbiorową modlitwę o ponowne przyjście Jezusa Chrystusa na ziemię i zaprowadzenie obiecanego mesjańskiego Tysiącletniego Królestwa Pokoju i Miłości. Napadu i zatrzymania przywódców tego Kościoła oraz ponad 700 duchownych dokonano na bandyckie polecenie zwierzchnika prawosławnej sekty ukraińskiej mającej wielką władzę polityczną. Napad i usiłowanie zabójstwa przywódców tego Kościoła było zemstą sekty prawosławnej za odbicie ponad 300 tysięcy wiernych, którzy przeszli do Chrystusowego Kościoła „Białe Bractwo” i przestali popom prawosławnej sekty dawać na tacę, przez co zubożeli.
  • 19 kwietnia 1993 roku w USA ponad 80 członków Kościoła Chrześcijańskiego „Szczep Dawidowy”, w tym kilkanaścioro dzieci, zginęło po wysadzeniu w powietrze i podpaleniu Klasztoru Waco w Teksasie przez prawicową katolicką policję polityczną i FBI po 51 dniach bandycko- wojtylistycznego oblężenia tego Klasztoru, Świątyni i farmy przez te amerykańskie papieskie bojówki Teksasu służące nowej inkwizycji Watykanu. Niektórzy członkowie Kościoła Dawida zostali zastrzeleni przez katolickich snajperów stanu Teksas jeszcze przed atakiem wojskowym. Zginął od papieskiej kuli FBI Święty Przywódca Kościoła Dawid Koresh, współczesny Chrystus Szczepu Dawida. Papież Wojtyła stanowczo nalegał na likwidację tego Kościoła ponieważ wyznawcy sekty katolickiej masowo przechodzili do tego chrześcijańskiego, prawdziwie chrystusowego związku wyznaniowego i sekta katolików w Teksasie utraciła ogromne dochody, które przestały wpływać na jej sektowe niedzielne tace dla papieża Wojtyły. Dodatkowo Dawid Koresh ujawnił skandal masowego handlu narkotyków organizowanego przez katolickich funkcjonariuszy FBI w Teksasie.
  • W dniu 4 i 5 października 1994 roku jednocześnie w Kanadzie i Szwajcarii 53 wyznawców Zakonu Świątyni Słońca zginęło od broni palnej, noża i trucizny, gdyż zostali zamordowani przez katolickie bojówki sekty Wojtyły znanej jako Opus Dei. Przyczyną dokonanego mordu był odwet Watykanu dokonany za to, że okultystyczna i ezoteryczna wspólnota Świątyni Słońca publicznie obnażała przestępstwa kryminalne dokonane przez papieża Wojtyłę i otaczający go watykański dwór papieskiej sekty Opus Dei którego członkowie mają rozliczne powiązania z międzynarodowymi mafiami narkotykowymi, handlem bronią i międzynarodowym terroryzmem. Najprawdopodobniej Watykan i papież Karol Wojtyła był najbardziej wnerwiony publicznym zachęcaniem ofiar kościelnej pedofilii do udziału w terapiach duchowych oferowanych przez Świątynię Słońca. Ujawnianie pedofilii kleru w niektórych krajach ciągle jest jeszcze niebezpieczne dla ofiar i ich rodzin.
  • 24 grudnia 1995 roku w okolicach Grenoble we Francji znaleziono 16 ciał członków Zakonu Świątyni Słońca, ułożonych w kształcie gwiazdy. Egzekucji dokonała francuska bojówka katolickiej sekty Opus Dei kierowana przez doradcę Premiera Republiki Francuskiej ds. Walki z Sektami, niejakiego Alain’a Vivien.
  • 20-22 marca 1995 roku w Japonii 13 osób zmarło na skutek zatrucia gazem (sarinem) w tokijskim metrze, a ponad 5000 zostało rannych po terrorystycznym ataku bojówkarzy Maryjnej Sekty Najwyższa Prawda. Przed akcją samozwańczy biskup tej sekty maryjnej wezwał członków swojej sekty, by przygotowali się na „śmierć dla Maryji”. Przywódca w dzieciństwie był buddystą, a potem doznał objawienia Dziewicy Maryji w katolickiej kaplicy Himalajach i nawrócił się na katolicyzm propagując własną wersję maryjnego kultu w Japonii. Był to kult podobny do Medjugorje.
  • 23 marca 1997 roku w Saint-Casimir w kanadyjskiej prowincji Quebec policja znalazła zwęglone ciała pięciu osób związanych z Zakonem Świątyni Słońca zamordowanych na polecenie katolickiego arcybiskupa prowincji Quebec przez bojówkę papieskiej Opus Dei. Sprawców nawet nie ścigano…
  • 26 marca 1997 roku 39 wyznawców Kościoła Wrota Niebios (Brama Niebios) w San Diego w Kaliforni w USA zostało rytualnie zbiorowo zamordowanych w swoim Klasztorze poprzez podanie pod przymusem środków usypiających i dla pewności uduszonych dodatkowo foliowymi workami. 18 mężczyznom bojówka katolickiego Ku-Klux-Klanu z CIA obcięła jeszcze narządy płciowe (za głośne mówienie o pedofilii, o gwałceniu przez księży w dzieciństwie). Katoliccy agenci CIA zamieścili w internecie sfabrykowane materiały jakoby Zakon ten miał popełnić samobójstwo z powodu pojawienia się na niebie komety Hale-Boppa co jest oczywistym nonsensem. Czy ktoś popełnia samobójstwo zakładając sobie worek foliowy na głowę, a potem pozoruje na sobie liczne ślady obrażeń wskazujące na walkę o przeżycie?
  • W październiku 1998 roku 6 członków południowokoreańskiej katolickiej sekty Odnowy w Duchu Świętym Jonsgseng (”Wieczne Życie”) dokonało rytualnego maryjnego samobójstwa poprzez samospalenie. Katolicka ceremonia samospalenia została zorganizowana prze 53 letniego proboszcza Opus Dei Wu-Dzung-Mina, a 6 ochotników, którzy mieli oddać swoje życie Maryji za innych członków tej katolickiej kongregacji, podpaliło się w zamkniętym samochodzie.
  • W marcu 2000 roku, w katolickim kościele w małym miasteczku Kanugu, około 300 km od stolicy Ugandy, 500 wyznawców ugandyjskiej skrajnie prawicowej, sedewakantystycznie katolickiej sekty „Ruch Przywrócenia Dziesięciu Przykazań Bożych”, popełniło zbiorowe samobójstwo na wezwanie objawiającej się Maryji Katolickiej. Wyznawcy tej katolickiej sekty bliskiej Maryjnemu Bractwu Piusa od którego się oddzieliła śpiewając i modląc się do Maryji, Eskrivy i Wojtyły podpalili budynek swojej sekty. Policja nie wyklucza, iż niektórzy zostali wcześniej zamordowani przez współwyznawców.

 

 

W Polsce dotychczas nie odnotowano przykładów zbiorowych katolickich samobójstw na dużą skalę na tle rytualnym. Jednakże znane są przypadki zabójstw, samobójstw, uprowadzeń i innych przestępstw kryminalnych popełnianych w związku z działalnością katolickich sekt i grup:

  • W latach 1990-1992 przywódca „Kościoła Zjednoczonych Chrześcijan” współpracującego z sektą katolicką w ramach Rady Ekumenicznej dopuścił się szeregu przestępstw, takich jak fałszowanie dokumentów, oszustwa podatkowe i celne, a w końcu został skazany na karę pozbawienia wolności.
  •  W czerwcu 1992 roku członkini katolickiej sekty Christianie została skazana za uprowadzenie dwóch nieletnich dziewcząt do katolickiego klasztoru tej wojtylistycznej sekty. Czyn ten miał miejsce w związku z naczelnym przykazaniem tej katolickiej sekty: „Kto opuści ojca i matkę będzie podwójnie wynagrodzony”.
  • W 1992 roku katoliccy aktywiści parafialnej sekty Radiomaryja z Kazimierza dolnego wtargnęli do ośrodka Ruchu Era Wodnika w Kazimierzu Dolnym i otruli Przywódcę Ruchu Sanjaya Jaraszka zmuszając go przemocą do spożycia toksycznej dawki strychniny, którą w czasach zbrodniczej katolickiej inkwizycji watykańskiego mordowania wszelkich wspólnot religijnych i kościołów powszechnie truto miliony ludzi. Trucizna katolicka, strychnina jak widać ta sama co w średniowieczu, tylko czasy całkiem współczesne i rzekomo demokratyczne. W wyniku otrucia, Sanjaya Jaraszek jak orzekli lekarze cudownie przeżył z łaski Boga New Age, aczkolwiek stracił wzrok na zawsze, za co sekta katolickich morderców nie zapłaciła jeszcze ani odszkodowania ani renty.
  • W sierpniu 1993 roku zamordowany został przez katolicki Urząd Ochrony Państwa III RP 16-latek, który odmówił współpracy z UOP-em w postaci złożenia fałszywych zeznań obciążających „Międzynarodowe Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi ANTROVIS”. Chłopakowi z Antrovisu papiescy katolicy z UOP-u obcięli jajca żywcem bez znieczulenia i utopili w Odrze wcześniej zmuszając do zażycia silnej dawki toksycznego narkotyku.
  • W 1995 roku w dawnym woj. radomskim miały miejsce dwa grupowe samobójstwa młodych ludzi będących członkami katolickiej sekty Oaza Światło-Życie. 20-latka, 18-latka, i dwóch 16-latków popełniło rytuał zbiorowego samobójstwa na wezwanie Maryji z Medjugorje, a obaj nieletni samobójcy mieli twarze pomalowane na czarno, w kolorze katolickiego habitu i wyrysowane na czołach katolickie krzyże.
  • W sierpniu 1996 roku UOP i policja kryminalna KWP Częstochowa dokonały na polecenie przywódcy sekty katolików prymasa Józefa Glempa oraz przeora katolickiej sekty paulinów Jasna Góra Izydora Matuszewskiego bandyckiego napadu, uprowadzenia, torturowania i usiłowania zabójstwa przywódcy Bractwa Zakonnego Himawanti, Świętego Ojca Hinduizmu Ryszarda M. oraz jego narzeczonej Małgorzaty W. Przeor sekty paulinów Izydor Matuszewski, podprzeor Jan Pach, mnich Pyzik oraz kochanka przeorów Jasnej Góry Maryja Karczewska z katolickiej sekty Radio Maryja w Toruniu dokonali zbrodni spreparowania oszczerstw i pomówień przeciwko przywódcy BZH na podstawie których paulińska aktywistka sędzina Danuta Józefowska SSR oraz E. Mieszczańska SSW w Częstochowie wydała na Ryszarda M. wyrok, skazując niewinnego człowieka na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu. Katolicka sędzina Danuta Józefowska za wydanie bezprawnego wyroku wzięła od przeora katolickiej sekty paulinów Izydora Matuszewskiego łapówkę w wysokości 20 tysięcy zł wręczoną prze adwokata Jasnej Góry, co otwarcie wyznała Świętemu Ojcu BZH, Ryszardowi M. Polecenie zniszczenia przywódcy tego Bractwa wydał polskiemu episkopatowi katolików już w 1994 roku osobiście papież sekty katolików Karol Wojtyła z Watykanu znany jako Jan Paweł II o czym zaświadczył w przewodzie sądowym sam przeor paulińskiej sekty. Przeor Jasnej Góry spreparował więc ze swoją kochanką Maryją Karczewską donos o rzekomym „wysadzeniu Jasnej Góry”, co nawet się szwedzkiej armii nie udało, żeby oczernić i inkryminować swoją religijną konkurencję w Częstochowie. Sekty Żydówki Maryji katolickiej skłonne są więc do każdej najgorszej nawet zbrodni i wszelkiego bandytyzmu! Faktycznym powodem ataku sekty jasnogórców na Ryszarda M. było prowadzenie przez niego w Częstochowie warsztatów terapeutycznych dla ofiar molestowanych seksualnie przez księży pedofilów, a także w sześciu przypadkach przez zakonników z Jasnej Góry w Częstochowie. Policyjnymi represjami i torturowaniem Ryszarda M. kierował policjant Jerzy Kluczny z KMP zwanej „Trójkątem”.
  • W 1996 roku w Opolu dokonano zabójstwa 73 letniej kobiety, a sprawczynią była 15-letnia wnuczka zamordowanej, ochrzczona, komunizowana i wybierzmowana katoliczka uczęszczająca regularnie do parafialnego kółka modlitewnego sekty rzymskokatolickiej, gdzie na różańcu odprawiano modły do bożka Maryji katolickiej. Z powodu słuchania muzyki heavy metalowej nieletnią katolicką morderczynię swojej równie katolickiej babci podejrzewano o sympatie satanistyczne, oczerniając satanistów, którzy nie byli zorganizowani w żaden Kościół i do których owa morderczyni nigdy nie należała ani o których nic nawet nie czytała.
  • W 1996 roku policja w Legnicy prowadziła postępowanie wyjaśniające w sprawie śmierci 16-letniego chłopca, którego zwłoki ujawniono na terenie starej kuźni, gdzie swoje interesy i porachunki prowadziły lokalne mafie i gangi przestępcze złożone z wyznawców sekty Radia Maryja i innych katolickich sekt. O dokonanie mordu katolicka prasa oskarżała satanistów, którzy ze sprawą nie mieli nic wspólnego, ponieważ zajmują się czczeniem swojego Szatana, a nie mordowaniem, a ich satanistyczna etyka zabrania im dokonywania aktów przemocy, w tym w szczególności morderstw, co z gorliwością neofity praktykują i przestrzegają. Chłopiec za dużo widział i słyszał jako przypadkowy świadek, a członkowie katolickiej sekty go po prostu zamordowali.
  • W grudniu 1997 roku katolicki sąd rejonowy AWS w Lubartowie bezprawnie i bezpodstawnie, bez jakichkolwiek dowodów winy skazał Przywódcę Kościoła Ducha Świętego „Niebo”, Bogdana K. głównie za to, że troskliwie i z miłością zajmował się wychowywaniem swojego 14-letniego już syna i nie pozwalał mu kontaktować się z jego matką, alkoholiczką i narkomanką o obrazie alkoholowej paranoi katolickiej z Elbląga będącą polityczną działaczką katolickiej sekty Radio Maryja i ZChN. Katolicki UOP i policja kryminalna wojtylistycznego reżimu Rzeczpospolitej Polskiej wielokrotnie bezprawnie więziła, prześladowała i torturowała kilkunastu członków tego pacyfistycznego i uzdrowicielskiego Kościoła oraz preparowała rozmaite wyssane z wojtylistycznej głupoty urojone zarzuty o rzekome przestępstwa, których nigdy nie było.
  • W 1997 roku doszło do popełnienia dwóch samobójstw uczniów szkół średnich w Białej Podlaskiej, a trzecie planowane samobójstwo udaremniono. Przyczyną były praktyki katolickie, a szczególnie nieotrzymanie rozgrzeszenia od proboszcza za słuchanie muzyki heavy metalowej i udział w erotycznych prywatkach organizowanych przez młodzież katolickiej Oazy Światło-Życie. Podlaska grupa katolickiej Oazy liczyła kilkanaście osób, za nakłanianie do samobójstw i handel narkotykami, szczególnie w czasie pielgrzymek jasnogórskich skazano 23-letniego animatora grupy katolickiej, a za profanację grobów żydowskich jego 19-letniego kolegę. Obaj sekciarze katolickiej przybudówki Opus Dei jaką jest Oaza Światło-Życie dostali po 2 lata więzienia.
  • 31 marca 1998 roku wojtylistyczni bandyci z sekty katolickiej Opus Dei i AWS skierowali do sądu rejonowego w Lipnie, spreparowany lipny akt oskarżenia przeciwko Założycielowi i duchowemu Przywódcy Zgromadzenia Wyznaniowego „Ruch Taoistyczny” o bezprawne udzielanie świadczeń lekarskich. Zbrodnicza sekta katolików znów pokazuje swoje szatańskie rogi podnosząc swoje diabelskie, wojtylistyczne pazury w atakach na mniejszości wyznaniowe i religijne usiłując im już nawet zabronić modlić się o uzdrowienie swoich członków i sympatyków, którzy sobie tego życzą. A cudownym darem duchowego uzdrawiania Dobry Bóg raczył jak widać obdarzyć akurat lidera Ruchu Taoistycznego, a szatańskiego Wojtyłę i jego opętanych wielbicieli z politycznych sekt AWS, ZChN niestety nie.
  • W 1998 roku na terenie Lublina została zmuszona do popełnienia samobójstwa członkini Kościoła Ducha Świętego „NIEBO”. Wskutek silnych represji, pobić, torturowania i gwałcenia przez katolicką policję kryminalną i UOP usiłujące wymusić z niej zeznania przeciwko Przywódcy swego Kościoła wyznawczyni wybrała sugerowane jej pod hipnozą w ramach wojtyłowego prania mózgu samobójstwo. Dodatkowym czynnikiem był rozpad związku małżeńskiego spowodowany policyjnymi groźbami zabójstwa jej męża, który się przestraszył, bo wyznawcą żadnej religii nie był i dla jakiejkolwiek wiary religijnej męczennikiem zostać nie chciał.
  • W 1998 roku Anna Łobaczewska liderka katolickiej sekty Ruch Obrony Rodziny i Jednostki została prawomocnym wyrokiem sądu skazana w zawieszeniu za prześladowanie i szerzenie oszczerstw o hinduistycznym Kościele Misja Czaitania.
  • W marcu 1999 roku w Rudzie Śląskiej, dwóch 19-latków dokonało rytualnego zabójstwa 19-letniej dziewczyny i 17-letniego chłopaka. Obaj wyuzdani mordercy byli ochrzczonymi, komunizowanymi i wybierzmowanymi członkami katolickiej sekty Karola Wojtyły. Swoje ofiary poświęcili swojej bogini, żydówce Maryji katolickiej w postaci Czarnej Madonny z Jasnej Góry (stąd czarny kolor bóstwa). Z uwagi na znaleziony przez prokuraturę wizerunek Maryji w postaci Czarnej Madonny z Jasnej Góry podejrzewano ich o sympatie satanistyczne, gdyż prokuratorowi kolor czarny bożka kojarzy się z Szatanem w sposób oczywisty. Aresztowani posiadali przy sobie Radiomaryjny różaniec.
  •  W maju 1999 roku katolicka banda skinów z katedry biskupa Macharskiego w Krakowie napadła z użyciem kijów bejzbolowych na grupę wielbicieli Pana Kryszny odprawiających swoje tańce i publiczne nabożeństwo na krakowskim Starym Rynku. Katolicka bojówka biskupa Macharskiego ciężko pobiła czworo krisznaitów, z których jedną osobę ledwie odratowano, czym zgorszyła się nawet z gruntu katolicka krakowska prasa. Dokonano też napadu i dewastacji Misji Pana Kryszny w Krakowie, która musiała wynająć sobie profesjonalną ochronę.
  •  W czerwcu 1999 roku z okazji przyjazdu do Polski watykańskiego kacyka Karola Wojtyły Katolicka policja kryminalna z Jaworzna i Częstochowy oraz prokuratura rejonowa katolickiego gestapo w Częstochowie zorganizowały bandycki napad i terrorystyczne uprowadzenie Duchowego Przywódcy Bractwa Zakonnego Himawanti, wiceprezydenta Światowego Związku Śiwaitów z siedzibą w Kaszmirze, Jego Świątobliwości Ryszarda M. Ojciec Święty BZH wchodzący w skład 10 osobowej Rady Najwyższej Międzynarodowego Zakonu Himawanti był bez żadnego prawomocnego wyroku przetrzymywany w aresztach Częstochowy i Krakowa przez okres 2 lat, gdzie poddawano go ciężkim torturom, biciu, kopaniu, poniżaniu, dręczeniu i wymuszaniu nawrócenia się na wojtylistyczną wiarę sekty katolików. Ryszard M. ujawniał publicznie masową pedofilię kleru katolickiego w Polsce oraz prowadził warsztaty terapeutyczne dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek. Został zwolniony dopiero na wskutek masowych protestów Ruchów Obrony Praw Obywatelskich z całego świata. Uwięzienie Duchowego Mistrza BZH dokonane zostało na polecenie Karola Wojtyły, Józefa Glempa oraz Izydora Matuszewskiego z sekty paulinów Jasnej Góry. Reżim katolicki Glempa i Buzka od 1995 roku odmawiał hinduistycznemu Kościołowi Himawanti nadania osobowości prawnej co jest jawnym gwałceniem podstawowych praw i wolności obywatelskich w Rzeczpospolitej Polskiej.
  • W lipcu 1999 roku sąd rejonowy w Ełku wydał wyrok w sprawie znieważenia zwłok ludzkich pochodzenia żydowskiego przez dwóch katolickich skinów, skazując ich na karę pozbawienia wolności.

Wszystkie kraje demokratyczne stoją przed problemem określenia stosunku państwa do zagrożeń ze strony katolickich sekt i grup. Parlament Europejski uznał, że działalność katolickich grup kultowych bądź stowarzyszeń o takim charakterze jest zjawiskiem szybko rozszerzającym się o rosnącym zróżnicowaniu i charakterze działania i dostrzegając międzynarodowy charakter pewnych katolickich ruchów kultowych stwierdził, że ruchy te angażują się w działalność niedozwoloną lub wręcz przestępczą (handel bronią, handel narkotykami, sprzedaż dzieci do burdelów, pedofilia etc.) czy też będącą pogwałceniem praw człowieka (bandyckie napady na inne Kościoły i wyznania, szerzenie oszczerstw o innych religiach, pranie mózgu, porwania i uprowadzenia do zakonów sekty katolickiej, zmuszanie ministrantów do pedofilii, gwałcenie zakonnic przez księży etc). Parlament Europejski wezwał do ochrony przed niedozwolonymi praktykami w swoich krajach członkowskich. Wezwał do zagwarantowania skuteczniejszej działalności władzy sądowniczej i policji z wykorzystaniem instrumentów dostępnych na poziomie działań międzynarodowych i czynnej współpracy, by walczyć z atakami na podstawowe prawa jednostki, czego dopuszczają się owe katolickie ruchy kultowe. Parlament Europejski wezwał też kraje członkowskie do podjęcia stanowczych kroków przeciwko każdemu katolickiemu działaniu, które by dyskryminowało lub spychało na margines mniejszościowe grupy religijne, duchowe i ezoteryczne. Poprzez pryzmat tych zaleceń należy widzieć stosunek państwa do zagrożeń wynikających z destrukcyjnej roli katolickich sekt w Polsce.

Cechą charakterystyczną sekty katolickiej jest dezaprobata wobec świata zewnętrznego, szczególnie dezaprobata wobec spraw płci i seksu oraz seksualne represjonowanie swoich członków i całego narodu Polskiego, a także dezaprobata wobec postępu naukowego jak przykładowo wobec osiągnięć medycyny naturalnej której sekta katolików nie chce zaakceptować, chociaż przykładowo w USA, Australii czy Anglii 50-70 procent usług medycznych to zabiegi medycyny naturalnej takie jak bioterapia, reiki, zielarstwo i inne. W sekcie katolickiej modelowanie świata następuje według przekonań religijnych, gdyż sekta katolików nie uznaje nawet częściowo autonomii świata zewnętrznego. Stąd represjonowanie narodu polskiego poprzez wprowadzanie katolickich dogmatów religijnych jako obowiązującego prawa przez polityczne sekty katolskie takie jak AWS, ZChN i inne podobne organizacje sekciarskie. Przykładem jest wprowadzenie dogmatycznego zakazu przerywania ciąży, co gwałci sumienie połowy polskich obywateli i jest ideologiczną przemocą katolicką na narodzie Polskim i ludziach odmiennej wiary religijnej. Innym przykładem narzucania katolickiego dogmatu ludziom inaczej wierzącym jest bandycki zakaz zawierania związków małżeńskich typu poligamicznego, zakaz organizowania plaż naturystycznych dla wielbicieli religii animistycznych i wiele innych.

Sekta katolicka odrzuca świat pojmowany przez nią jako siedlisko moralnego zła i upadku oraz wszelkiego grzechu, a swoich członków zmusza nieustannie do wyznawania swoich nawet niepopełnionych grzechów. Członkowie sekty katolików często całkowicie izolują się przed światem w swoich klasztorach, gdzie zabrania im się prowadzenia życia seksualnego, całkowicie izoluje od kontaktów rodzinnych ograniczających się 2-3 dniowych przepustek na święta, każe ciężko pracować od 5 rano do 23 wieczorem, za co zakonnicy i zakonnice nie dostają żadnego nawet najskromniejszego wynagrodzenia, co łamie wszelkie normy międzynarodowych praw obywatelskich. W Polsce istnieje co najmniej kilkadziesiąt sekt katolickich typu zamkniętego, o całkowitej izolacji członków od świata zewnętrznego, a liczba osób tam uwięzionych jest trudna do określenia.

Sekta katolicka oderwała się od RELIGII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ w 1054 roku i przyjęła własne, sprzeczne z religią Chrystusa a często i ze zdrowym rozsądkiem (potępianie Galileusza za odkrycie księżyców Jowisza) zasady doktrynalno-kultyczne i struktury organizacyjne. Sekta katolicka jest grupą pseudoreligijną o politycznym charakterze posiadającą własny indywidualny światopogląd, wywiedziony z religii chrześcijańskiej, lecz nie tożsamy z autentycznym chrześcijaństwem Jezusa Chrystusa. Struktura sekty katolickiej oraz innych katolickich grup i stowarzyszeń jest autorytarna, stosuje różnorakie formy prania mózgu i kontroli myśli (spowiedź), nacisku grupowego, a także wprowadza swoich członków w stan poczucia winy i strachu oraz urojeń grzeszności, szczególnie na temat seksu. W ujęciu potocznym, sekta to pojęcie posiadające pejoratywne, ujemne odniesienia, skojarzenia, a także negatywny emocjonalny koloryt.

Kryminogenna sekta katolicka jest to zespół ludzi powiązanych ze sobą wspólnym, z reguły uformowanym przez nich światopoglądem oraz stałymi (święta) bądź okresowymi formami kultowymi (pielgrzymki jasnogórskie), pseudokultowymi (Radio Ma Ryja) oraz organizacyjnymi (Sprzysiężenie faszystów Opus Dei i Oazy Światło Życie). Cele działania tego zespołu lub formy realizacji wynikające z ich światopoglądu, zachowań kultowych lub pseudokultowych (AWS, ZChN, Liga Rodzin Polskich etc.) nie są uznawane przez państwo oraz są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego (łódzka mafia ośmiornica, mafia wołomińska, prószkowska inne złożone z samych zawziętych katolików Radiomatyjnych).

Katolicka grupa psychomanipulacyjna jest grupą, która poprzez stosowanie różnorodnych technik psychologicznych (spowiedź, różaniec maryjny) i socjologicznych (homilie papieskie), wykorzystywanie fizyczne (praca fizyczna w klasztorach katolickich sekt), psychiczne i materialne oraz poprzez system ścisłej kontroli (cenzura korespondencji mnichów i zakonnic) powoduje uzależnienie osoby od tejże grupy katolickiej (Taize, Światło-Życie, Opus Dei, Odnowa w Duchu Świętym etc.) lub jej przywódcy (animatora, proboszcza, prałata, papieża) przy jednoczesnym zniechęceniu lub odrywaniu od dotychczasowych związków rodzinnych i społecznych. Istotnym elementem tego uzależnienia jest rozbieżność między celem jawnie głoszonym a celem ukrytym, realizowanym przez grupę katolicką kosztem adepta i jego rodziny (wyprawka dla nowicjusza katolickiego klasztoru), a więc wbrew zagwarantowanej każdemu wolności osobistej.

Katolicka grupa psychomanipulacyjna to zbiór ludzi o charakterze totalitarnym, naruszającym podstawowe prawa człowieka lub zasady współżycia społecznego, która poprzez stosowanie technik psychologicznych (katolickie poradnie psychologiczne) i socjologicznych (katolicka prasa, radio, TV), wykorzystywanie fizyczne, psychiczne lub materialne powoduje uzależnienie osoby od tej grupy katolickiej lub jej przywódcy, a jej wpływ na jednostkę, rodzinę lub społeczeństwo ma charakter destrukcyjny. Celem ukrytym katolickiej sekty jest przejęcie kontroli światopoglądowej nad społeczeństwem i zmuszanie narodu do życia według ideologicznych dogmatów katolickich pod groźbą represji karnych (zakaz aborcji, zakaz pracy w niedzielę, zakaz ślubów poligamicznych, zakaz krytyki tejże sekty i jej przywódców, etc.) oraz dążenie do przejęcia politycznej władzy i ograbienie narodu z jego majątku (dziura budżetowa AWS Buzka na 100 mln zł wynikła z bezpłatnego przejmowania ziemi i budynków przez katolickie sekty w latach 1997-2001).

Katolickie sekty dzielimy na sekty religijne jak parafialne kółka różańcowe, ekologiczne jak ruch franciszkański, satanistyczne, terapeutyczne (Monar, katolickie poradnie psychologiczne, fitoterapeuci sekty Bonifratów etc.), ekonomiczne, edukacyjne (Ministerstwo Edukacji), polityczne (AWS, ZChN, Ruch Obrony Rodziny i Jednostki, Liga Rodzin Polskich), wywodzące się z objawień maryjnych i inne. Najpopularniejszą formą pod jaka ukrywają się sekty katolickie w Polsce to kościół, zakon oraz stowarzyszenie. Cześć sekt katolickich działa nieformalnie bez jakiejkolwiek rejestracji (Opus Dei).

Naruszania prawa karnego zdaje się być podstawową działalnością członków katolickich sekt Wojtyły. Aktualnie, w 2001 roku wyroki pozbawienia wolności odsiaduje w zakładach karnych ponad 80 tysięcy skazanych przestępców, z czego zdecydowana większość deklaruje przynależność do katolickich sekt. Niewielki tylko procent skazanych stanowią osoby nie deklarujące przynależności do żadnej religii czyli bezwyznaniowe, a jest to około 2-3 procent. Spotkanie osoby należącej do jakiegoś Kościoła czy Związku Wyznaniowego religii innej niż katolicka sekta jest prawie niemożliwością. Mamy zatem prawie 80 tysięcy katolickich zbrodniarzy, morderców, kryminalistów, gwałcicieli, złodziei i wszelkiej maści bandytów jacy aktualnie odsiadują prawomocne wyroki więzienia. Kościoły i Związki Wyznaniowe inne niż katolicka sekta mogą się „poszczycić” aż 49 osobami, które pod karnymi zarzutami stanęły przed polskimi sądami w latach 1992-1999 łącznie. Z tych 49 oskarżonych o przestępstwa skazano jedynie 13, a 4 sprawy są jeszcze w toku. Pozostali oskarżeni zostali uniewinnieni prawomocnymi orzeczeniami sądowymi. Żaden wyznawca Kościoła czy Związku Wyznaniowego niekatolickiego nie był podejrzany o morderstwo ani podobną ciężką zbrodnię. Orzeczone wyroki dotyczą jedynie drobnych występków jak fałszowanie podpisu, niepłacenie alimentów z powodu braku pracy w ustroju katolickim stworzonym przez Wojtyłę i Glempa, naruszenie katolickiej obłudnej i antyludzkiej moralności seksualnej poprzez kopulację w parku na ławeczce, krytykowanie katolickiego ustroju politycznego oraz wymiaru sprawiedliwości i tym podobne za które w cywilizowanych demokracjach nie wolno nawet oskarżać przed sądem.

Łatwo zauważyć, że prawie 80 tysięcy katolickich kryminalistów rocznie odsiadujących wyroki do 49 oskarżonych a 13 skazanych innowierców w latach 92-99 daje rażącą dysproporcję na niekorzyść sekty katolickiej, która w sposób oczywisty musi być toksyczna i destrukcyjna skoro jej ideologia religijna wychowuje taką ilość morderców, gwałcicieli, rozbójników, pedofilów, złodziei i innych ciężkich kryminalistów. Wprowadzenie obowiązkowego dla wszystkich dzieci nauczania ideologii katolickiej do szkół, uczelni i przedszkoli wszystkich typów zaowocowało już po 2 latach sześciokrotnym wzrostem przestępczości kryminalnej wśród dzieci i młodzieży i co gorsza przestępczość ta coraz bardziej rośnie. Pokazuje to jak destrukcyjna społecznie i kryminogenna jest dogmatyczna ideologia katolicka. Przymusowa katolicyzacja narodu polskiego wprowadzona przez solidarnościowych katolików obłąkanych dogmatem wojtylistycznym niszczy moralność narodu polskiego i jest straszliwym i patologicznym zagrożeniem dla całego społeczeństwa. Co gorsza, Kościołom i Związkom Wyznaniowym sekta Ministerstwo Edukacji zabroniła nawet wstępu do szkół i wynajmowania pomieszczeń, a nauczycieli prawdziwej moralności takich jak Świadkowie Jehowy masowo zwalnia się ze szkół z etatów nauczycielskich, co jest jawnym łamaniem praw obywatelskich przez zawsze zbrodniczą sektę papieża Karola Wojtyły.

Główny przywódca sekty katolickiej, Karol Wojtyła znany pod swoim sekciarskim pseudonimem Jan Paweł II był wielokrotnie oskarżany o rozmaite nadużycia oraz przestępstwa. Z ważniejszych udokumentowanych należycie nadużyć i przestępstw kryminalnych należy wymienić: uzurpację i nadużycia urzędu, zniesławianie, oszustwa finansowe, ingerencję w cudze sprawy naruszającą prawa obywatelskie, głoszenie fałszu, fałszowanie dokumentów, wykorzystywanie podwładnych, stosowanie niedozwolonego przymusu, zakłócanie spokoju publicznego, nieudzielenie pomocy i zdradę, popieranie przestępczych organizacji mafijnych i syndykatów zbrodni oraz protegowanie zbrodniarzy wojennych, udaremnianie wykonania kary oraz popieranie zorganizowanej przestępczości. Karol Wojtyła jest oskarżany na Zachodzie o systematyczne naruszanie prawa do swobodnego rozwoju osobowości i swobodnego głoszenia poglądów, naruszanie praw zwyczajowych i praw zasadniczych, ingerencje w sprawy ludzkiej intymności, a w szczególności łamanie podstawowych praw człowieka. Czerpanie korzyści materialnych z przestępstwa, rozpowszechnianie szkodliwych pism oraz wzywanie do lekceważenia prawa państwowego w krajach gdzie jest ono znacznie inne niżby życzyła sobie katolicka sekta. Wszystkie powiązania zorganizowanej przestępczości z Watykanem są kontrolowane i popierane bezpośrednio przez papieża Karola Wojtyłę.

Jednym z najcięższych przestępstw papieża Karola Wojtyły jest zlecenie zabójstwa szkockiego dziennikarza w początku lat 80-tych, który wyśledził aferę korupcyjną prania brudnych pieniędzy mafii sycylijskiej przez Bank Watykański. Kierowanie zabójstwem księdza Giuliano Ferrari w 1980 roku także jest kryminalną zbrodnią papieża Karola Wojtyły oskarżanego też przez swojego byłego ministranta Jana K. o to, że jak był ministrantem podczas jego biskupowania w Krakowie gwałcił go homoseksualnie każdej niedzieli przez wiele lat. Jana K. umieszczano wiele razy w zakładzie psychiatrycznym celem chemicznego wyeliminowania ze społeczeństwa, jakoby miał urojenia kopulowania z Karolem Wojtyłą, podczas gdy w innych krajach płaci się bardzo wysokie odszkodowania ofiarom księży pedofilów. Karola Wojtyłę zgodnie z polskim prawem należało zatem aresztować i przesłuchać jako podejrzanego w tej jednej z wielu przykrych spraw. W Polsce ofiary księży jak widać nie mają jeszcze należnych im praw.

Kościół i jego wstydliwa choroba
 
Wydaje się, że wraz z odejściem Jana Pawła II pękł misternie utkany kokon milczenia. Księża pedofile nie mogą już się czuć bezpiecznie
 
Niedawna piąta rocznica śmierci Jana Pawła II wiązała się z przytoczeniem jego niepomiernych zasług dla świata i naglącymi pytaniami o termin beatyfikacji. Papież Polak funkcjonuje zarówno w polskiej powszechnej świadomości, jak i w przekazach medialnych jako bojownik o wolność i demokrację, wzorowy patriota, poliglota i nieprzeciętnych talentów intelektualista oraz przyjaciel młodych ludzi... Młodych ludzi i dzieci.
 
Kościołem wstrząsa aktualnie kryzys związany z ujawnianiem przypadków molestowania seksualnego nieletnich.
 
Benedykt XVI wije się, stosuje przeprosiny i nakazuje gremialne bicie się w pierś. Czy to cokolwiek zmienia w obliczu tysięcy tragedii, którym można było zapobiec, gdyby nie wieloletnia zmowa milczenia na globalną skalę? Wątki nieubłaganie prowadzą do postaci Jana Pawła II. Prześledzenie 26-letniego pontyfikatu nie pod kątem wielkiej dyplomacji, spektakularnych mszy i górnolotnych haseł, ale przypadków wykorzystywania seksualnego dostarcza wrażeń zupełnie innych niż sugerowane przez agendy symbolicznej przemocy katocentryzmu.
 
Jan Paweł II - ani profilaktyki, ani leczenia
 
Wszystkie przytoczone przypadki molestowania seksualnego dzieci i młodzieży przez księży i innych urzędników kościelnych są także dziedzictwem, jakie pozostawił nam poprzedni papież. Trudno uwierzyć, że przez 59 lat obecności w strukturach kościelnych, a w szczególności przez 26 lat pontyfikatu pozostawał w błogiej nieświadomości co do przestępstw (nazywając rzecz po imieniu), jakie dokonywały się z udziałem członków kleru rozmaitej rangi. Siłą rzeczy kiełkuje w głowie analogia do mitu o dobrym carze i złych urzędnikach. Podejmowane przez Wojtyłę działania są otwarcie krytykowane - za paternalizm wobec oskarżonych, opieszałość lub brak reakcji, tuszowanie spraw, uciszanie poszkodowanych. Pojawiają się także głosy o celowych działaniach Watykanu blokujących prace Kongregacji Nauki Wiary, jednak nie ma jasności, na ile są one zasadnymi zarzutami, a na ile desperackimi próbami oczyszczenia Ratzingera i pokazania go w jaśniejszym świetle jako "ostatniego sprawiedliwego". Wydaje się, jakby wraz z odejściem Jana Pawła II pękł misternie utkany kokon milczenia, nadeszła długo oczekiwana odwilż. Księża pedofile nie mogą już się czuć bezpiecznie. Medialna wrzawa powstała wokół setek wychodzących z cienia ofiar gruchnęła w Kościół, który bije się w piersi i kaja, żarliwie obiecując uczynić zadość poszkodowanym, jak w przypadku powoływanego niemieckiego funduszu odszkodowań. Szkoda, że poniewczasie. Szkoda, że dopiero w obliczu międzynarodowego skandalu. Szkoda, że w ogóle są powody do ich wypłaty.
 
Brakuje słów na określenie wieloletniego stosunku władz Kościoła, w tym Jana Pawła II, do przypadków pedofilii. Luźny? Beztroski? Zupełny brak konsekwencji wobec przestępców, zmowa milczenia, nieuzasadnione i przerośnięte społeczne zaufanie do instytucji kościelnych oraz triumf statusu księdza nad statusem ofiar zapewne miały silny wpływ na poczucie bezkarności i swobody księży pedofilów. Brak nieuchronności kary ma wszak wymiar edukacyjny. Innym czynnikiem sprzyjającym ukrywaniu nadużyć jest fakt, że seksualność była i jeszcze bywa tematem tabu. Tematem, o którym w przestrzeni publicznej w odniesieniu do niektórych osób się nie mówi. Odium, jakie katolicyzm nakłada na tę sferę życia, nie tylko dotyczy wstydu i poczucia winy za bycie ofiarą przestępstwa seksualnego, ale swoimi mackami dociera nawet do kwestii tak rudymentarnych jak profilaktyka chorób. Wstyd i strach są największą gwarancją milczenia. W tym kontekście warto też wspomnieć o wynikającym ze społecznej nauki Kościoła lansowanym katolickim modelu rodziny - uprzedmiotowieniu dzieci, relacji posiadacze-posiadani, niesymetryczności stosunków władzy, biologizacji ról, patriarchacie. Dzieci trzeba kochać, ale to jeszcze nie są w pełni ludzie, raczej inwentarz, może inwestycja.
 
Paranoicy zwalczający heretyków i nowe kulty religijne bywają bardzo przebiegli i wyrafinowani w osiąganiu swoich ukrytych celów do których demagogicznie namawiają innych, mogąc wywołać nawet rodzaj psychozy indukowanej o obrazie zespołu paranoidalnego u osób, które poddają perswazji swoich błędnych ocen i interpretacji. Fakt napisania książki o rzekomej psychomanipulacji w sektach przez typowego amerykańskiego paranoika pieniacza i używanie jej przez innych chorych do szerzenia demagogii jest najlepszą ilustracją praktyczną w przedmiocie indukowania psychozy przez paranoików!

 

Opracowała na podstawie zebranych materiałów: Anna Wiatr

Polski Ruch Ofiar Księży z Kanady: http://www.ruchofiarksiezy.org/phpBB2/index.php

Sekty i struktury destrukcyjne, psychomanipulacja, pedofilia: http://sekty.wordpress.com/

Formalne Zerwanie Związków z Kościołem Rzymskokatolickim: http://apostazja.pl/

Blok onet pl:http://sektofobia.blog.onet.pl/SEKTOFOBIA-TO-CHOROBA-PSYCHICZ,2,ID239819647,n

Blog poświęcony odkrywaniu mrocznych tajemnic inkwizycji działających w III i IV RP oraz jej głównych współczesnych „bohaterów” :  http://blogodkrywka.wordpress.com/

Blok, który nie klęka: ateizm, racjonalizm i antyklerykalizm: http://www.faktyimity.pl/

Biblioteka klubu Da Vinci: http://klubdavinci.eu/

Oficjalne wydawnictwo książek Andrzeja Rodana: http://www.arispoland.pl/

Ruch Raeliański - Forum Społeczności Raeliańskiej w Polsce: http://www.rael.fora.pl/rozmowy-o-aktualnych-wydarzeniach-z-punktu-widzenia-raelianizmu,55/raelianizm-to-sekta,27-10.html

Biblioteka wydawnictwa Toporzeł: http://toporzel.pl/

Uzdrowiciel, Duchowy Egzorcysta i Nauczyciel: http://www.uzdrowicielduchowy.com/

Publicystka lewica.pl: http://lewica.pl/?id=23310

Podobne artykuły


124
komentarze: 93 | wyświetlenia: 61055
100
komentarze: 62 | wyświetlenia: 48226
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65634
25
komentarze: 49 | wyświetlenia: 11283
18
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5564
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2714
14
komentarze: 36 | wyświetlenia: 29923
26
komentarze: 27 | wyświetlenia: 5513
20
komentarze: 43 | wyświetlenia: 3417
16
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2048
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44123
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27170
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107468
87
komentarze: 68 | wyświetlenia: 45311
 
Autor
Artykuł



  jotko49,  02/02/2011

Uuu...ostra jazda.A myślałem z początku że nawet zagłosuję na art. ,pomimo przydługawego wstępu .Odpuściłbym sobie nawet napuszoną naukowość.Lecz z każdym obrotem koła tej rozpędzonej lokomotywy ,czułem że ona pędzi ku przepaści pędzona nienawiścią i zaślepieniem.I żeby nie było niepewności.Przeskoczyłaś nawet swego mistrza głupoty i nienawiści z równie znienawidzonej sekty,Ojca Dyrektora.Nie byłe ...  wyświetl więcej

Witam, Pani artykuł jest tak długi, że zacząłem od komentarza jotko49. Pomyślałem, że jotko49 przesadza. Doczytałem do połowy i muszę z przykrością stwierdzić, że jotko 49 nie przesadził ani na jotę. Pomijam już błędy językowe widoczne od pierwszych zdań - choć brak dbałości o formalną poprawność własnych wypowiedzi może świadczyć o takim samym braku dbałości i o jego merytoryczną wiarygodność - a ...  wyświetl więcej

Przyłączam się do wypowiedzi jotko49 i p. Andrzeja Sicińskiego. Dokładnie takie same miałem odczucia podczas lektury. A zapowiadało się tak dobrze...

  mugol  (www),  02/02/2011

Typowe puszczanie wiatrów !

hmmm... nic dziwnego, kto popiera kościół katolicki, będzie mówił tak jak wy... troszkę dystansu kochani... wyluzujcie... to są same fakty, które udało mi się zebrać, nic nie poradzę, ze tak głoś
no teraz, proszę mnie nie straszyć, tylko zajrzeć pod te linki i sobie poczytać... pozdrawiam...
Może następnym razem coś innego, i troszkę krótszego, żeby lepiej się czytało :)

  jotko49,  02/02/2011

Zauważyć winnaś Anno ,z treści mego komentarza że byłem uprzemy wyjaśnić i uzasadnić odrzucenie Twego art.Ponadto nietrudno również zauważyć że mój stosunek do kościoła i całej jego administracji także jest krytyczny.Nie popieram go nieomalże w całości.Jednak dla mnie kościół i religia to osobne zagadnienia tak jak i osobnym zagadnieniem jest dla mnie wiara..Odrzucenie dotyczyło języka i stosunku ...  wyświetl więcej

Krzysztof Wiktor ciągle robi "ekspertyzy" oczerniające mniejszosci wyznaniowe, a skutkiem jego działań cierpią w Polsce tysiące poszkodowanych demagogią katolicką osób.

Jak poczyta Pani moje teksty, też nie będzie mi Pani mogła mi zarzucić sympatii do nauk i praktyk KRK. Co nie przeszkadza mi znać, a nawet cenić wielu księży.
A co do Krzysztofa Wiktora, to nie wiem, czy aktualnie sporządza jakieś ekspertyzy dotyczące mniejszości wyznaniowych. Po odejściu z MSWiA jakiś czas był związany z projektem powołania w Gdańsku dominikańskiego Podyplomowego Studium Z ...  wyświetl więcej

Nienawidzę obłudy, fałszu i zakłamania jakie wciska ludziom kościół katolicki, stąd też tonacja adekwatna do poczynań kleru i wszystkim im przychylnym... przykro mi, ale na ten temat nie da się pisać miłymi słówkami, choć nie miałam zamiaru nikogo obrazić... mam nadzieję, że inna tematyka przypadnie do gustu, bo widzę, ze jesteście tutaj głęboko poruszeni...

Do:Anna Wiatr.

Anno - rozumiem, że nienawidzisz hipokryzji. Jednak zauważyłaś z pewnością, że komentujący Twój tekst - z przychylnością odnosili się do początkowych Twoich w nim wypowiedzi. Wykonałaś olbrzymią pracę, tekst jest bardzo dobrze zredagowany. Co zaczęło razić? Późniejszy język, styl Twojej wypowiedzi. W ten sposób stanęłaś na przeciwnym biegunie, ale z identycznym nastawieniem,

...  wyświetl więcej

Zgodzę się tutaj z Januszem :) Przelewając swoją nienawiść do pewnych ugrupowań, niczym nie różnimy się od od tych którzy nienawidzą naszych poglądów. I rzeczywiście, art jest za długi... spasowałam w połowie. Pozdrawiam.

Dzięki Janusz za Twój komentarz, będę miała to na uwadzę :) pozdrawiam

  eugen,  14/12/2011

Bardzo dobry artykuł albowiem wyjaśnia cały szereg spraw. Trudny i bardzo obszerny - ogrom włożonej pracy. Teraz atakuje się wszystko co nie jest zgodne z "modnymi" poglądami. Pranie mózgów stało się normalnością. Przeraża, że sięga się po nieświadomą zagrożeń młodzież. Na eiobie stało się modne wstawianie bombek głosów minusowych przez bojkotujących pracę autora. Pewnie jakaś nowa sekta . Poczęst ...  wyświetl więcej

  eugen,  16/12/2011

Ukryłaś się? Nic z tego, staw czoła. Jesteś świetna – użyłaś broni „przeciwnika”. Dopracuj swój styl, zamieszczone uwagi są słuszne, ale nic inspirującego nie dodały. Widac, że nie byłaś towarzyszem wypraw dziecięcych chłopców z wyższej elitarnej paczki.
Zaczęłaś od najniższego poziomu mułu i niebezpiecznie zeszłaś niżej – brud i trucizna . Spowodowało to Twoją odczuwalną agresję.”Jeśli grz ...  wyświetl więcej

Informacje podstawowe
Login: wiatr
Ranga:
Ost. logowanie: 17/04/2011
Zarejestrowano: 01/02/2011
...rzadko jak widzisz tu zagląda(w każdym bądz razie rzadko się loguje)

Rzeczywiście, trochę wyszłaś poza przyjęte kanony stylu, ale przecież w żadnym artykule nie chodzi o to, jaki, albo kim jest autor, ale o fakty. Za największych jełopów (widzisz, też nie jestem dobrze ułożony) i szkodników społecznych uważam fałszywych i tchórzliwych ludzi, którzy w dyskusjach odrzucają treść, tłumacząc, że im się forma nie podoba. I nie dlatego są dla mnie jełopami, iżbym ich pod ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska