Login lub e-mail Hasło   

Ewangelia według Judasza

Ewangelia Judasza zaczyna się tajemniczo: „Tajna relacja z objawienia, które Jezus wypowiedział w rozmowie z Judaszem Iskariotą”.
Wyświetlenia: 8.687 Zamieszczono 08/02/2011

 Pierwsza strona manuskryptu

 

Ponad tysiąc sześćset  lat  przeleżał w grocie Egiptu jeden z najcenniejszych apokryfów w dziejach chrześcijaństwa. Ewangelia Judasza zaczyna się tajemniczo: „Tajna relacja z objawienia, które Jezus wypowiedział w rozmowie z Judaszem Iskariotą”. Świadczy to, że tekst tego manuskryptu to efekt tradycji gnostyckiej i świadczy o bogatym zróżnicowaniu wczesnego Kościoła. Craig Evans, znawca i wykładowca Nowego Testamentu na Uniwersytecie Acadia w Wolfville w kanadyjskiej Nowej Szkocji twierdzi : 

 Ewangelia Judasza z II wieku jest ważnym świadectwem na to, jak różnie chrześcijanie odbierali Jezusa i jego uczniów. Ten tekst pomoże nam lepiej zrozumieć rzeczy, o których jedynie napomyka się w ewangeliach Nowego Testamentu”.


Towarzystwo geograficzne National Geographic ujawniło że : 

Kodeks zweryfikowano  jako autentyczne dzieło starożytnej chrześcijańskiej literatury apokryficznej przy pomocy datowania metodą węglową, analizy atramentu, obrazowania multispektralnego, analizy kontekstu i pisma”. 


Zaczęło się niczym w sensacyjnej powieści.

Życie napisało scenariusz, którego nie powstydziliby się scenarzyści Holywood.

Nie wiadomo dokładnie w jaki sposób doszło do odkrycia papirusu.Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że na zwinięty w skórę plik rękopisów natrafił egipski pasterz w okolicach al Minya w latach 70. lub 80. XX w. Plądrowanie okolicznych grot było dość częstym zajęciem wśród pasterzy, którzy znajdowali czasem jakieś dość cenne zabytkowe rzeczy. W tej okolicy grzebani byli koptyjscy mnisi. Mało prawdopodobne jednak, aby potrafił zdać sobie sprawę z wagi odkrycia. Sprzedał go wędrującemu handlarzowi.  Ustalono tożsamość handlarza, ten jednak zmarł, a jego rodzina odmówiła jakichkolwiek komentarzy. Szczegółów transakcji chyba nigdy nie poznamy. Wkrótce potem manuskrypt trafił w ręce pewnego pana z Kairu nazwiskiem Hanna. Potem został skradziony, ale Hanna – po dwóch latach starań – odzyskał go. W maju 1983 r. udał się do Szwajcarii i próbował go sprzedać naukowcom.


007 zgłoś się


Transakcja odbywała się w hotelowym pokoju. Naukowcy oniemieli z wrażenia. Jeden rzut oka wystarczył im, że mają przed sobą niezwykle cenny dokument. 

Jak wspomina prof. Stephen Emmel:

" Papirusy  były  w niezłym  stanie. Popełniliśmy jednak błąd. Handlarz widząc naszą ekscytację ustalił zawrotną cenę – trzy miliony dolarów. Niestety, mieliśmy do dyspozycji ledwie około niecałe 100 tysięcy. Nie wolno było robić zdjęć ani notatek. Udawałem, że muszę iść do toalety i notowałem wszystko, co zapamiętałem. " Do transakcji nie doszło.

Hanna wywiózł manuskrypt do USA, gdzie przez kilka miesięcy próbował znaleźć kupca, ale bezskutecznie. W marcu 1984 r, zniechęcony, złożył papirus w skrytce depozytowej Citibanku na Long Island pod Nowym Jorkiem i wyjechał. 


W roku 2000 Frieda Nussberger-Tchacos, znawczyni i kolekcjonerka starożytnych artefaktów ze Szwajcarii zakupiła manuskrypt. Kodeks liczący 66 stron zawierał cztery dokumenty:  Pierwszą Apokalipsę Jakuba, List Piotra do Filipa, Księgę Hallogenesa i ... Ewangelię Judasza.  Największą sensacją okazała się ta ostatnia.


Prace nad manuskryptem.

Pełny tekst Ewangelii Judasza pozostawał nieznany aż do naszych czasów. Jego autora nie ustalono. W przeciwieństwie do czterech ewangelii kanonicznych, tekst ten jest w formie dialogu i brak w nim narracji. Tekst koptyjski jest tłumaczeniem greckiego oryginału i powstał przypuszczalnie po ostatniej ewangelii kanonicznej (ewangelii Jana), a przed 180 rokiem n.e. 

Manuskrypt Ewangelii Judasza zachował się przez ponad tysiąc sześćset lat w specyficznym mikroklimacie pustynnym Egiptu, ironią losu i chciwości pana Hanna największe uszkodzenia pojawiły się w czasie trwającego 16 lat depozytu na Long Island. Frieda Nussberger-Tchacos alarmowała, widząc coraz bardziej niszczejący rękopis. Gdy przystąpiono do prac nad nim, musiano złożyć w całość układankę z prawie tysiąca fragmentów. Niewiarygodnie trudnego przedsięwzięcia podjął się Rudolf Kasser, któryprzyznał, że nigdy nie pracował nad bardziej skomplikowanym i zniszczonym zabytkiem. 


Kilka lat międzynarodowy zespół naukowców pracował nad potwierdzeniem autentyczności, konserwacją, tłumaczeniem i przygotowaniem do druku apokryficznej ewangelii. Dzieło zapisane zostało w języku koptyjskim, a więc w języku, którym posługiwali się chrześcijanie mieszkający w Egipcie. Datowane jest na koniec III lub początek IV stulecia po Chrystusie. Datacji dokonano metodą węgla oraz analizą pisma. Rekonstrukcji tekstu, transkrypcji i tłumaczenia podjął się jeden z najwybitniejszych specjalistów w dziedzinie języka koptyjskiego,  Rudolf Kasser ze Szwajcarii. W projekcie uczestniczyli także inni ( Craig A. Evansa, profesor biblistyki z Arcadia Divinity College w Nowej Szkocji, F. Gaudard, chicagowski egiptolog, Marvin Meyera, wybitny znawca zwojów z biblioteki Nag Hammadi i Donald Senior, przewodniczący Catholic Theological Union w Chicago).

Jak twierdzi prof. W. Myszor :

 Gnostycy  twierdzili, że zdrada Judasza była dobra, gdyż sprawiła, że boski Chrystus przez śmierć na krzyżu wyzwolił się z cielesnego Jezusa. Wynikało to z gnostyckiej teologii,  według której świat doczesny, materialny i samo ciało ludzkie były złe, a cielesny Jezus uwięził w sobie niematerialnego Zbawiciela-Chrystusa. Swoim postępkiem – uważali gnostycy – Judasz sprowokował wyzwolenie się Zbawiciela z niewoli ciała”. 

Jest wiele powodów, dla których apokryf zaliczyć należy do tekstów gnostyckich. Gnostycy ogromną wagę przywiązywali do tajemnej wiedzy o świecie niematerialnym oraz twierdzili, że ciało ludzkie jest jedynie zewnętrzną powłoką, w której mieszka duch potrzebujący wyzwolenia. Już w pierwszych zdaniach tego tajemniczego tekstu czytamy, że Jezus często  „nie ukazywał się swym uczniom we własnej osobie, ale stawał między nimi, przyjmując postać dziecka”. Pośród nich jedynie Judasz spośród grona apostołów poznał tajemną wiedzę.  Zwrócił się wówczas do Jezusa w słowach:  „ Wiem, kim jesteś i skąd przychodzisz. Przychodzisz  z nieśmiertelnego królestwa Barbelo ”. Barbelo to  boska matka wszystkiego, co istnieje. 

Według gnostyków granice materialnego świata są łatwo przekraczalne. W Ewangelii Judasza Jezus bez przeszkód podróżuje pomiędzy światami, również w czasie swej publicznej działalności. O tym, że prawdziwa natura człowieka jest – w przekonaniu autora apokryfu – jedynie duchowa, a ciało to jedynie więzienie ducha, świadczy określanie Judasza terminem „duch”.

Użyty tu termin "daimon" przedostał się do koptyjskiego poprzez język grecki. Wiara w demony sięga wierzeń mezopotamskich, według których są one duchami tych ludzi, którzy umarli nieprzygotowani do śmierci lub których ciał nie pogrzebano i dlatego wciąż niespokojnie krążą po ziemi. Judaizm przejął przekonanie o istnieniu demonów, lecz rozdzielił tego typu byty od duchów zmarłych. Tego typu przekonania obecne były także w literaturze greckiej.


I co z tego wynika ?

Jako odkrycie archeologiczne nie dowodzi prawdziwości Biblii ani nie zaprzecza jej twierdzeniom dotyczącym Boga.

Odkrycie tego manuskryptu i żmudne prace nad odczytaniem jego treści przybliżyło zawartość apokryfu. Fakt wbogaca obraz Kościoła pierwszych wieków, a także problemów, z którymi ówczesny Kościół się zmagał. Ewangelia Judasza to kolejny kamyczek mozaiki historii chrześcijaństwa rysując jego pierwotny obraz.



Orygenes (ok. 185-254) – jeden z najbardziej płodnych komentatorów Pisma Świętego powiedział:

Kościół ma cztery ewangelie, heretycy mają ich wiele ”. 


Sobór trydencki w latach 1545-1563 w sposób ostateczny zatwierdził kanon Kościoła katolickiego składający się z 46 ksiąg Starego Testamentu i zamknął też wszelkie dyskusje wewnątrz Kościoła na temat ich kanoniczności. Za kanon przyjęto te księgi, które znalazły się w Wulgacie.

Zanim jednak został ustalony, wśród chrześcijan krążyło wiele różnych tekstów, w tym ewangelie, które później nie zostały zaliczone do zbioru pism natchnionych.  Dziś zwane są apokryfami. Greckie słowo apokryphos oznacza „ukryty” i pochodzi od czasownika apokrypto – „ukrywam”. 

Dlaczego apokryfy nie dostały się do kanonu? Do kanonu Nowego Testamentu zostały zaliczone pisma uznane przez Kościół za natchnione. Jest to zasadnicze i podstawowe kryterium kanoniczności. Za natchnione uznano pisma, które mają następujące cechy : 

- czytanie liturgiczne jako księgi Pisma św.;
- apostolskie pochodzenie księgi (albo sam apostoł był jej autorem albo autor oparł ich treść o naukę  jednego z uczniów ); 
- budująca treść zgodna z nauką proroków o nauczaniem hagiografów.

Księgi apokryficzne to te, które nie spełniają przynajmniej jednego z wyżej wymienionych kryteriów.

Czym była gnoza.

Ruch gnostycki (od gr. gnosis – „wiedza”, „poznanie”) najsilniej działał w II stuleciu. Początkowo jego zwolennicy działali wewnątrz Kościoła, ale tworzyły się też odrębne sekty. Ich celem nadrzędnym było zdobycie wiedzy o powstaniu ludzkości i jej przeznaczeniu. Wiedza ta miała umożliwić zbawienie duchowe człowieka.

Zdobycie jej odbywało się  dwojako : albo pochodzić miała z sekretnych nauk apostołów przekazywanych ustnie, innym źródłem było bezpośrednie objawienie Boże, dane założycielowi określonej grupy. Zazwyczaj gnostycy odróżniali demiurga, czyli boga-stwórcę od najwyższego i niepoznawalnego Boga, którego emanacje w kolejnych eonach kończy się właśnie stworzeniem kolejnego demiurga. Według ich poglądu świat powstał w konsekwencji zaistnienia jakiegoś chaosu eonów, materia jest z gruntu zła, mieszka w niej jednak dobry pierwiastek duchowy właściwy Bogu. Właśnie poprzez gnosis można wyzwolić się ze świata zła i powrócić do zamieszkania w sferze boskiej. Według gnostyków Chrystus przyszedł na świat jako wysłannik najwyższego Boga, by przynieść tę odradzającą „wiedzę”, ale tylko tymczasowo lub pozornie zamieszkał w ciele Jezusa.

Do poznania nauk gnostyków w olbrzymim stopniu przyczyniły się także odkrycia dokonane w latach 1945-46 w egipskiej bibliotece Nag-Hammadi. Odkryto tam i zbadano około 40 traktatów, a wszystkie z nich przynajmniej powierzchownie mają chrześcijański charakter. Najstarsze kopie sięgają IV wieku, choć niektóre z pism mogły powstać nawet w II stuleciu po Chr. Napisane zostały w języku koptyjskim, ale niemal są tłumaczeniami z języka greckiego. Pisma te dały nowe spojrzenie na genezę i historię gnostycyzmu. W światopoglądzie gnostycznym istotną rolę pełniła kosmologia i astronomia.

 

Według Ewangelii Judasza,  Jezus poprosił Judasza, aby go wydał, co oznaczałoby, że Judasz nie był zdrajcą, lecz wykonawcą jego woli. Przy podawaniu tej informacji pomija się jednak często fakt, że w apokryfie argumentem Jezusa za zdradą było nie zbawienie ludzkości, lecz uwolnienie jego samego od cielesnej powłoki. Tak czy inaczej Judasz pozostaje  synonimem nikczemnej zdrady, ale też  pełnego mroku tajemniczego i niewyjaśnionego dramatu ludzkiego.  

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1481
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1632
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1009
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 891
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 919
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 973
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 814
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 947
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 818
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  08/02/2011
  Hamilton,  08/02/2011

Artykuł nie przesądza o żadnych racjach swistaku. Nikomu nie zarzucam kłamstw. Czytaj uważnie. Jako odkrycie archeologiczne nie dowodzi prawdziwości Biblii ani nie zaprzecza jej twierdzeniom dotyczącym Boga. Dla mnie jest jedynie elementem tego co nazywamy wartościami chrześcijańskimi z całym ich bogactwem historycznym, religijnym i społecznym. Kiedyś, dawno, dawno temu, za siedmioma górami i rzek ...  wyświetl więcej

  ykes,  08/02/2011

Pamiętasz świstek jak zwróciłeś mi uwagę na profanowanie abecadła?

Świstak, nie dość że mylisz ST z Nowym, to jeszcze Biblię z "Quo Vadis".

  swistak  (www),  09/02/2011

A ciebie administracja z prorokiem !

To już problem administracji. :-P

  andrzejs,  08/02/2011

Jednym z powodów mojego oddalenia się od Kościoła Rzymsko-Katolickiego było własnie zainteresowanie się tzw. ewangeliami gnostycznymi.

Fajnie że się to pojawiło, ciekawostka

Ciekawym, co na to "jedyny sprawiedliwy" 57kerenor?

Twierdzenie, że Jezus nie chciał zbawiać świata tylko pozbyć się cielesnej powłoki niszczy doktrynę chrześcijańską już u jej podstaw. Jak tak można?! To bluźnierstwo! ... Żartowałem.
Z pewnością Ewangelia Judasza to ciekawy i interesujący tekst w sposób logiczniejszy od pism zaakceptowanych przez Kościół wyjaśniający działalność Jezusa Chrystusa.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska