Login lub e-mail Hasło   

Przeludnienie

W społeczeństwie przeludnionym może występić negatywne zjawisko nieumyślnych gwałtów zbiorowych, które mogą być wynikiem wysokiego ciśnienia ludności.
Wyświetlenia: 4.741 Zamieszczono 12/02/2011





Wstęp jest żartem, ale  wezwania, które staną przed naszymi wnukami, nic z żartem nie mają wspólnego. Przeciwnie, są śmiertelnie poważne i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Przeludnienie to temat dość kontrowersyjny. W XIX wieku Thomas Robert Malthus zwrócił uwagę na relacje zachodzące pomiędzy przyrostem ludności, a poziomem zamożności społeczeństwa,  upatrując we wzroście demograficznym zagrożenia, które doprowadzą do klęski głodu oraz nędzy.  Przewidywania jego teorii nie sprawdziły się. Wzrost produkcji żywności okazał się znacznie szybszy od wzrostu populacji, a tempo wzrostu populacji spadło, zwłaszcza w krajach zamożniejszych. Ilość zasobów żywności przypadającej na osobę jest więc większa niż kiedykolwiek w historii.Nie znaczy to, że problem zniknął. 

Według szacunków do 2075 r. liczba ludności wzrośnie do 9,5 miliarda! Czy nasza staruszka Ziemia to wytrzyma! W ciągu najbliższych 60 lat przewidywany jest skok populacyjny z 6,9 mld do 9,5 mld ludzi. Najgwałtowniejszy przyrost spodziewany jest w miastach – tu liczba ludności zwiększy się z 3,3 (2008 r.) do 6,4 mld ( ok 2050 r.). Efekt cieplarniany będzie niczym wobec zagrożenia jakim stanie się rozrastająca się liczba mieszkańców Ziemi. 

 Czy grozi nam apokalipsa ?

Zgodnie z raportem przedstawionym pod koniec 2010 roku przez Institution of Mechanical Engeneers z Londynu, do 2050 roku zapotrzebowanie na żywność, a zwłaszcza na mięso, podwoi się! Konieczność produkcji większej ilości pożywienia poniesie za sobą wzrost zapotrzebowania na wodę i energię, których deficyt zaczyna dawać się we znaki już teraz.

Najwięcej ludzi zamieszkuje Azję – lista 10 najludniejszych państw świata zawiera aż 7 państw Azji (wraz z Rosją).

Dla przykładu w 2007 r w Europie zanotowano 1 mln urodzeń, w Azji populacja wzrosła o 24 mln, w Afryce ok. 8 mln.

Konsekwencje wydają oczywiste – wzrost zapotrzebowania na wodę pitną, żywność oraz energię. Ekolodzy ostrzegają o zbliżającym się problemie, rządy państw świata  je bagatelizują. Do tego dochodzi kolejny problem – zmiana klimatu. Może ona w znaczący sposób wpłynąć na możliwości uprawy roślin, zwłaszcza ryżu – podstawy diety azjatyckiej.  Nie bez znacznia są też tereny leśne, płuca Ziemii.


Jednak raport mówi nie tylko o tym, że nie będziemy w stanie wszystkich wyżywić i napoić. Eksperci wskazują inny, i to dość poważny i ..... śmierdzący problem – odpadki. Konieczne jest natychmiastowe opracowanie lub wdrożenie nowych technologii utylizacji śmieci.  Wielkie mega aglomeracje będą musiały poradzić sobie także z transportem ogromnych mas ludzi. Przepełnione japońskie metra dziś wzbudzają w Europie uśmiech, niebawem jednak problem ten dotrze i do nas. Większa liczba mieszkańców miast nie będzie miała przełożenia na wzrost gospodarczy, ponieważ rozrost aglomeracji będzie dotyczył głównie dzielnic ubogich i slumsów.


Zdaniem Dr Tim Foxa, który pracował nad projektem globalnych celów milenijnych dla Organizacji Narodów Zjednoczonych: 

„ Zbliżając się do końca stulecia, świat będzie musiał zmierzyć się twarzą w twarz z licznymi wyzwaniami największej eksplozji populacji w dziejach ludzkości.” 

Jego zdaniem jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym naporem ludności, ale tylko wtedy, gdy opracujemy skuteczne sposoby na poprawę produkcji i przechowywania żywności, ekstrakcji wody z podziemnych źródeł oraz zmniejszenia ubytków energii.

Mega regiony będą rozciągały się na obszarze setek kilometrów w różnych krajach i będą domem dla ponad 100 milionów osób. W ubiegłym roku stwierdzono po raz pierwszy, że już ponad połowa ludności świata żyje w miastach Jak wynika z raportu, urbanizacja jest "nie do zatrzymania".

Przykładem mega regionu jest Hong Kong-Shenhzen-Guangzhou, którego obszar zamieszkuje 120 milionów ludzi. Gęstości zaludnienia - 6200 osób na km kwadratowy. Gęstość ta miejscami dochodzi do 43 tysięcy osób na km kwadratowy.

Szczęśliwcy mieszkają w takich domach :



ale ci co mieli nieco mniej szczęścia mieszkają tu :

Eduardo Lopez Moreno, autor raportu, przekonuje, że "dwadzieścia pięć czołowych miast świata dysponuje ponad połową światowego bogactwa, a pięć największych miast w Indiach i Chinach posiada obecnie 50 procent bogactwa tych krajów".

Badania pokazują, że czterdzieści największych na świecie mega regionów obejmuje jedynie niewielki ułamek powierzchni mieszkalnej naszej planety i są one domem dla mniej niż 18 procent ludności świata, ale zarazem stanowią 66 procent wszelkiej aktywności gospodarczej oraz 85 procent innowacji technologicznych i naukowych.

 Więcej o przeludnieniu : tutaj

 

Podobne artykuły


71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17419
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5925
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4025
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 11731
28
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5391
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 10888
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3551
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 66810
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21500
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 27565
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3266
24
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3304
22
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3638
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Kwestia poboczna, ale mnie bardzo razi.
>Nie bez znacznia są też tereny leśne, płuca Ziemii.<

Lasy nie produkują tlenu, wbrew obiegowej opinii. To co "naprodukują" w ciągu dnia, zużywają w ciągu nocy, Procesy gnilne, typowe dla środowisk leśnych, również pochłaniają tlen.
Summa summarum, wychodzi zero.

  Hamilton,  12/02/2011

Rośliny produkują tlen w procesie fotosyntezy (proces anaboliczny), a zużywają go w nocy , gdy proces fotosyntezy jest zahamowany. Jest to proces kataboliczny. Jednak skala tego procesu jest wielokrotnie mniejsza niż anabolicznego. Summa summarum, nie chce być zero.

  mugol  (www),  13/02/2011

Problem przeludnienia rozwiążą związki homoseksualne. Wystarczy by HS oswiadczył się Darkwaterowi i po sprawie

  Hamilton,  22/03/2011

Mugol byłem kiedyś w szpitalu. Były tam noworodki. W pierwszej sali były te, które określono jako genialne, w drugiej bardzo zdolne, w trzeciej zdolne, w czwartej niezupełnie zdolne, w piątej myślące inaczej, w szóstej idioci, w następnej był tylko napis " MUGOL". Nikt tam jeszcze nie leżał.

@HS
Tak pro forma, ale nie jesteś w moim (światopoglądowym) typie, więc możesz liczyć co najwyżej na talerz gorącej polewki w wiadomym kolorze. :))

  swistak  (www),  13/02/2011

Z Darkwaterem nikt nie wytrzyma, chyba że ze względu na posag !

  sci,  13/02/2011

Rozwiązanie jest oczywiste. Nasza stara Europa nie ma problemów, Ameryki również nie, Australia też nie, jedynie Azja i Afryka.

@sci - oczywiste jest tylko to, że kiedyś umrzemy... i Azja i Afryka to pośrednio nasz problem, większość zasobów naturalnych tam jest... a Europa, Australia i Ameryki drastycznie odczują zmiany lub katastrofy gdy takowe tam nastąpią... cała Ziemia to nasz problem i czas wreszcie zacząć ogarniać nie tylko swoje podwórko.

Hamiltonie, twój tytuł to nie żart... gwałt zbiorowy dokonuje się każdego dnia - prawie 50% populacji Ziemi żyje w nędzy... kiedy niewielki procent elit decyduje, by miast na chleb, czystą wodę, utylizację śmieci i ekologię, wydać na nikomu niepotrzebne zbrojenia, armie i konflikty o dominację nad resztką zasobów naturalnych... Polecam piękny film "Home" może go znajdziecie w necie... porusza te wszystkie problemy, które tu sygnalizujesz.

  Elba,  14/02/2011

Przeludnienie? Jakie przeludnienie? Media wmawiają nam, że świat głoduje, bo jest przeludniony. Tak jednak nie jest. Gdyby kazdemu z 6,9 miliardów ludzi na Ziemi dać 1/4 akra ziemi, to śmiało można by ich wszystkich zmieścić na powierzchni Australii. CAŁA RESZTA ŚWIATA była by KOMPLETNIE NIEZALUDNIONA!
Iluzja przeludnienia tworzona jest przez elity NWO i tak naprawdę nie jest ona rzeczywist ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  14/02/2011

W moim artykule nie stawiam tezy, że świat głoduje, bo jest przeludniony. Po pierwsze jeszcze nie jest. Po drugie " Ilość zasobów żywności przypadającej na osobę jest większa niż kiedykolwiek w historii."
Twierdzenie, że wystarczy dać 1/4 arka ziemi każdemu ( 10 arów ) i zlikwidujemy głód i ubóstwo to żart. Dowód - tereny popegieerowskie. Tam ziemi jest w bród, a i motyki się znajdą. I co z ...  wyświetl więcej

  Elba,  15/02/2011

"Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie?
Budować ściany wokół siebie marna sztuka...
[...] Problemy twoje , moje, nasze boje, polityka
A przecież każdy włos, jak nasze lata policzony.
Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, niech rzuci.
Daleko raj, gdy na człowieka się zamykam..."
...  wyświetl więcej

"Eksperci" od przeludnienia miewają krańcowo różne poglądy. Czyżby były one uzależnione od tego, dla kogo pracują? Nie inaczej jest z "ekspertami" od ocieplenia klimatu,gryp ptasich, kozich( tak, tak, niedawno odkryto takąż w... Holandii!). No i normalny człowiek głupieje.
A może ma głupieć?

  lilith123  (www),  17/02/2011

Problem nie jest tyle co w przeludnieniu co w fatalnym rozłożeniu ludzi i pieniędzy, możliwości i technologii, oraz "pomoc" na zasadzie ryby a nie wędki...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska