Login lub e-mail Hasło   

Koty - dar, który odrzucono

Była wietrzna, październikowa noc. To moja żona usłyszała poprzez wiatr głośne, rozpaczliwe zawodzenie...
Wyświetlenia: 65.356 Zamieszczono 18/02/2011

Na konarze drzewa, które w panujących warunkach było drzewem z horroru, kulił się mały kot. Bardzo mały. Wyrzutek. Ofiara człowieka cywilizowanego.

- Wiesz, że nie możemy go wziąć - powiedziałem do żony.

- Sam nie wierzysz w to, co mówisz - odparła.

Sam nie wierzyłem w to, co mówię.

Zdjąłem kota z drzewa. Nie czułem się herosem marvelowskim, powiadam Wam jednak: jest to akt mistyczny, wnoszący energię radości i połączenia z wszechświatem. Dobrze jest uczynić taki krok. Dobrze jest powiedzieć sobie: chłopie, jesteś dobrym człowiekiem.

Kota wzięliśmy i nazwaliśmy Mela. Nigdy nie zapomnę rozczulającego widoku, jakim było całe nieomal ciało kota zagłębione w kubeczku z maślanką. Pierwszy posiłek ocalonego.

Żona była w ciąży. Nie czekaliśmy długo na głosy życzliwych.

- Niebezpieczeństwo dla dziecka - brzmiał wyrok.

Pobrzmiewał mi średniowieczem.

Rok później Mela przybiegała na każdy jęk czy płacz Jakuba. Nie po to, by atakować, jak to zapowiadali niektórzy wieszcze. Kładła się przy nim i leczyła.

Owszem, oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Jak zapewne wszyscy wiecie, pole elektromagnetyczne posiada każde ciało ożywione i nieożywione tego świata. Pola te oczywiście wpływają na siebie nazwajem. Mieć kota znaczy mieć profity. Jest to bowiem unikalne na całym świecie zwierzę. Dziś, gdy żyjemy w gąszczu okablowania, pod ciężkim baldachimem promieniowania telefonów, telewizorów, komputerów i wszelkich gniazd elektrycznych - co znacząco zwiększa zagrożenie rakiem mózgu - dobrze jest mieć kota. Ten boży posłaniec zadziwia skłonnością do ładowania się w epicentrum wspomnianego promieniowania. Wchodzi w kable, tuli się do komputera, śpi na telewizorze. Ano tak, moi drodzy. Ściąga na siebie promieniowanie, ujmując tego cywilizacyjnego nieszczęścia istotom dzielącym z nim dom. Ludziom.

Nie jest oczywiście kot samobójcą ani szaleńcem. Zresztą siły psychicznej niejeden człowiek mógłby akurat kotom pozazdrościć. Kotu promieniowanie elektromagnetyczne służą, co jest osobliwością, wszak nie jedyną, jaką Natura stworzyła. Kot jest odpromiennikiem. I cennym informatorem - nawet żyłę wodną zlokalizuje i na niej przysiądzie. Czego my nie róbmy.

Kot leczy. Gdziekolwiek siądzie kot na Twoim Ciele, nie zrzucaj go, człowieku, lecz dziękuj za leczniczy zabieg. Kot wypowiada walkę komórkom rakowym, schorzeniom, stłuczeniom, nadwyrężeniom i chorobom. Wibracje kota - tak, myślę tu o tych słodkich mruczankach - przyspieszają leczenie złamanej kości o ponad 30%. To nie cud. To Dar.

Który zdaje się być odrzuconym przez tak wielu. Małostkowi, ograniczeni duchem i sercem ludzie nie tylko nie widzą tego daru. Oni ten dar zwalczają. Szykanują. Szerzą jadowitą herezję na temat kotów, "stworzeń zbuntowanych i chorobotwórczych".

Żałosnym ten, co odrzuca dar boży.

Dlaczego tak rzadko patrzymy wstecz? Historia jest żywa. Należy czytać ją nie jak relikt, lecz jak księgę życia. Dlaczego tak niewielu dzisiejszych ludzi zastanawia się, co sprawiało, że Egipcjanie hołubili wręcz koty?

No przecież nie dla urody!

Choć i ta zadziwia.

Koty leczą. Koty strzegą progów domu przed zmorami i poltergeistami. Przed złą energią gości - a często ją wnoszą!

Nawet dobrzy znajomi...

Mahomet oderwał kiedyś rękaw swojej szaty. Nie w przypływie złości czy fanaberii. Nie chciał obudzić kota, który na rękawie spał.

Szata jest tylko materią. Miłość i opieka kota są za to bezcenne.

Nawet, jeśli odrzucić cały ów ezoteryzm kotów, tę mistyczną otoczkę cudownych tych stworzeń, wciąż pozostaje powód, by je szanować, adorować, podziwiać. Przecież urzekają gimnastyczną doskonałością. Wdziękiem. Tajemniczością swej wizji świata.

Autonomią.

Tak właśnie, autonomią. Psy kochamy za bezgraniczne oddanie niewiele oddalone od służalczości. Sam kocham za to psy. Koty zaś budzą mój szacunek i fascynację jako istoty decydujące. Decydują o własnych krokach i często tylko od nich zależy, kiedy i jak długo odwzajemnią pieszczoty z właścicielem.

Przepraszam: nie z właścicielem. Ze współtowarzyszem przestrzeni.

Ale przecież przychodzą. Przytulają się, patrzą nam w oczy. Inspirują. Leczą. Chronią. Kochają.

Koty to DAR.

Kochajmy je.

Podobne artykuły


43
komentarze: 35 | wyświetlenia: 4858
43
komentarze: 7 | wyświetlenia: 109704
37
komentarze: 38 | wyświetlenia: 23737
60
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24276
41
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6290
32
komentarze: 47 | wyświetlenia: 14386
31
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2165
13
komentarze: 22 | wyświetlenia: 4139
30
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2025
26
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2228
26
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1581
24
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2627
24
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2269
23
komentarze: 37 | wyświetlenia: 17891
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Strzyga  (www),  18/02/2011

Myślę, że to jednak kot uważa się za naszego własciciela :-) Doświadczyłam wielokrotnie okazywanej mi miłości i wdzięczności ze strony kota, miłości wręcz macierzyńskiej :-) A najbardziej w moim kocie kocham to że intuicyjnie wyczuwa i potrafi przewidzieć każdy mój ruch. Osobliwe stworzonka.

Ależ tak... to one są naszymi właścicielami... ubóstwiam koty za ich niezależność i właśnie ten dar oczyszczania współdzielonej przestrzeni... mój Shadow Ber - Asfalt jest po prostu istnym cudem... A koteczka Aphrodity, o której pisałam w Naszych Braciach Mniejszych pilnowała mojego synka od momentu urodzenia, spała przy nim, nad jego kołyską, tak jak mówisz Hussair, dokładnie tak i jestem pewna, ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  18/02/2011

Skalny Kwiecie, ja Cię już na pewno kocham!:). Kapitalne imiona mają Twoje koty!
Tak... marzy mi się dzień, gdy wszyscy odkryjemy całe dobro wnoszono przez te piękne stworzenia.

No z wzajemnością Hussair ;) Każdy kto koty kocha i o kotach pisze, zasługuje na nasze uczucia :)

  hussair  (www),  18/02/2011

:) Nie śmiałem pytać, ale... czy napisałaś coś dla albo dzięki kotom?

Ależ tak... Kot Czterołap jest w tomiku "Dziecięcy Świat- tomik wierszy dla Smyków z wyobraźnią" :) A Ziemko zrobił ilustrację do wiersza, a raczej odwrotnie, to ja pisałam wiersz do jego pracy plastycznej. To on zilustrował cały ten tomik, więc jest to owoc współpracy mamy z synkiem :)
Ale dla ciebie tu go wstawię:

Kot cztero-łap dumnie pręży
grzbiet swój w ciapki tęczo-szar

...  wyświetl więcej

Koty są wspaniałe. obecnie mam w domu 5 więc wiem o czym mówię ;)
Jak to kiedyś ktoś pięknie napisał :
"Koty to nasze małe puszyste aniołki"
:) :) :)

Pięć punktów za pięć kotów! :))

"Nawet, jeśli odrzucić cały ów ezoteryzm kotów, tę mistyczną otoczkę cudownych tych stworzeń..."

Toteż odrzucam wywody o faraonach, ezoteryzmie kotów i przyśpieszaniu przez nie leczenia złamanych kości o 30% (kto to badał i gdzie opublikował wyniki tych badań?), ale mimo to kocham moje dwa rude koty, choć jeden z nich wcale nie mruczy:-/ (wybrakowany jakiś, czy co?).

Przyjdzie mi się zgodzić z panem Sicińskim. Również nie znam żadnych rzetelnych badań tajemniczych kocich energii, i uważam je za stworzenia jak najbardziej materialne, co widać zwłaszcza kiedy domagają się posiłku. :)
Tym niemniej, to piękne zwierzęta, i z pewnością kontakt z nimi sprawia wiele radości.

  Ivi,  18/02/2011

Piotrek Ty mnie zadziwiasz!!!Ja jestem w szoku i Cię nie poznaję

Ale czym Iwonko, czym?! :)

Nie dziw się Ivi... to moje czary... Piotrkowi to trzeba dać kota, góry i trochę humoru... i postawić się od czasu do czasu... hihi...

  Ivi,  19/02/2011

hhahhahhahah no i lustro do dźwigania

  mruk,  23/02/2011

http://wyborcza.pl/1,75476,686(...)e_ .html
tutaj jest artykuł oparty na doniesieniach z badań nt. właściwości kocich wibracji, można dalej poszukać oryginalnych źródeł w bazach artykułów naukowych najlepszych czasopism, i samemu je ocenić pod względem metodologii itd.

  mruk,  23/02/2011

wyborcza.pl/1,75476,6861730,Kotypotrafia_wymruczec_chorobe.html
tutaj jest artykuł oparty na doniesieniach z badań nt. właściwości kocich wibracji, można dalej poszukać oryginalnych źródeł w bazach artykułów naukowych najlepszych czasopism, i samemu je ocenić pod względem metodologii itd.

Skoro piszesz że to doniesienia z badań, oznacza to że czytałeś te doniesienia, poproszę więc o link, może być do baz "najlepszych czasopism" z Listy Filadelfijskiej. No chyba że jednak ssiesz z palucha na podstawie tekstu z portalu, wówczas nie rób głupców z czytelników, i nie oczekuj że za ciebie odwalą guglowanie.

Z linkowanego tekstu:
"Oczywiście to tylko hipoteza. Tak fantastyc

...  wyświetl więcej

  mruk,  25/02/2011

tak, umiem czytac, widze ze to tylko hipoteza - ale moze nie jest az tak fantastyczna jak potwor z Loch Ness, skoro zajeli sie nia naukowcy (chociaz.. ponoc potworem z Loch Ness kilka szacownych nazwisk tez sie powaznie interesowalo...). Niestety ja do platnych internetowych baz artykulow i czasopism z listy filadelfijskiej dostepu nie mam, ale moze tu by cos bylo:
...  wyświetl więcej

Dzięki za linki, sam do nich dotarłem, ale brak mi czasu na przekopanie się przez wszystkie publikacje doktora, w poszukiwaniu wzmianki o kotach. O ile zauważyłem, w doświadczeniach używał on całkiem pokaźnych rozmiarów urządzeń. :)
No i to ty stwierdziłeś że tekst w portalu jest oparty na wynikach badań. Wycofanie się teraz jest mocno niepoważne. Onus probandi zobowiązuje, a ty dalej oczek ...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  18/02/2011

Koty są czczone od wieków, więc na bank jest coś na rzeczy.

Czarownice też palono od wieków, uważasz to za uzasadnione? ;)

Strzyga i Darkwater pamiętajcie o pełni ;) i nie kłóćcie się... czy są ezoteryczne czy też nie, są cudne, flafuśne, i absolutnie niezwykłe w swej osobowości. Tak jak każde z was jest w swoim rodzaju ;)

@Skalny Kwiat
No przecież o żadnej kłótni nie ma mowy, gdzieżbym śmiał narażać się czarownicy? :D
Zauważyłem tylko, że długość trwania jakiegoś zwyczaju nijak ma się do jego słuszności.

I oczywiście zgadzam się, że koty to piękne zwierzęta, pisałem o tym powyżej.

  Strzyga  (www),  18/02/2011

Czy uważasz że czczenie kotów i palenie czarownic to sprawy które można porównać? Nie widzę w tym sensu :)

Nie porównuję tych zjawisk, tylko fakt że obie te rzeczy były czymś normalnym przez długie wieki. Więc twoje twierdzenie że "coś w tym musi być" ponieważ koty czczono tak długo, jest stwierdzeniem bardzo niebezpiecznym. Jeśli uznać je za istotne, tak samo można uzasadnić "prawdziwość" czegokolwiek, co było normą przez długi czas. Może to być palenie czarownic, mogą to być zupełnie inne zjawiska. A ...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  18/02/2011

To prawda, obie rzeczy były czymś "normalnym"ale jest wielka przepaść między tym o czym ja napisałam a tym co Ty. Koniec dyskusji bo ja swoje a Ty swoje a ja na to nie mam cierpliwości :-)

Aww... a Piotr jest taki ułożony jak z czarownicami gada... aż się dziwię ;)

  ,  18/02/2011

@darkwater, uważasz więc, że wszystko to, o czym pisze Strzyga i inne osoby, tudzież energia kotów to androny wyssane z palca? Hmm, zadziwia mnie Twoje hipermaterialne podejście do życia. Ja osobiście już od małego dziecka wiedziałem, że istnieją rzeczy ponadmaterialne, coś innego niż niż na przykład dmuchana kaczka do pływania. Mam nadzieję, że kiedyś przeżyjesz coś takiego, co Cię przekona, że nie tylko seriale w TV są godne uwagi.

@CRNA_ZVEZDA

>uważasz więc, że wszystko to, o czym pisze Strzyga i inne osoby, tudzież energia kotów to androny wyssane z palca?<
Dokładnie tak uważam, choć zdarza mi się wyrażać to grzeczniejszymi słowami. Gwoli ścisłości, mniej grzecznymi również.

>Hmm, zadziwia mnie Twoje hipermaterialne podejście do życia. <
Zdziwienie to piękne uczucie, nie warto go t

...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  18/02/2011

Uważasz więc że nasza wiara w ponadmaterialne rzeczy to tylko nasza wybujała fantazja, dziecinność i bzdura??? To też jest niskie.

@Strzyga
Ty z założenia musisz uważać kogoś o światopoglądzie materialistycznym za, w pewnym sensie, niewidomego, upośledzonego.
A mimo to ja się nie skarżę. Czy oczekując tego samego od ciebie, oczekuję zbyt wiele? :)

Piotrku, bardzo lubię Wilżyńską Dolinę... hehe... a ten fragmencik znasz?
"- Widzisz, Szymek - wiedźma czknęła i przyjaźnie klepnęła go po ramieniu - to studnia czarowna jest i podstępna, bo to już taka tradycja w tej profesji, że każda wiedźma musi mieć coś czarownego i podstępnego, czy to wrednego demona we flaszce po porzeczkowej nalewce, czy kije-samobije, czy to osła, co raz sra złotem ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat
Czytałem chyba wszystko A. B. co ukazało się drukiem. Bardzo lubię, choć najczęściej lektura wprawia mnie w bardzo "dołujący" nastrój. No bo jak tu się uśmiechać po przeczytaniu "Córek grabarza"?
A w pytaniu czy znasz twórczość ww. chodziło mi o to, jak postrzegasz postać czarownicy z Sagi, bo jednak Babunia Jagódka to czarownica mocno nietypowa (z takim pochodzeniem!). :)

  Strzyga  (www),  18/02/2011

Przytocz choć dwa słowa napisane przeze mnie w których JA uznałam CIEBIE za jak to napisałeś upośledzonego.

Postać Babuni Jagódki niebanalną jest... ja jestem nią zauroczona. A ty mnie bardzo pozytywnie zaczynasz zaskakiwać...

@Strzyga
Przecież napisałem wyraźnie "musisz uważać", wynika to wprost z twej wiary. Skoro ty "dostrzegasz" te wszystkie energie itd, a ja ich nie dostrzegam to wniosek może być tylko jeden, co nie? Więc na ten haczyk nie dam się złapać, przykro mi. :)
Wiesz, uważam że ten ping-pong konfrontacyjny donikąd nie prowadzi, więc wolałbym go nie ciągnąć dalej.

@Skalny Kwiat

...  wyświetl więcej

Strzygo, temat przewodni tej pory roku to introspekcja :)

"Gdy wiatr zimowy wieje i dmie
na swoim wnętrzu koncentruj się.
Przez introspekcje ciebie ocenię,
jasne i czyste jest moje dążenie."

Dajcie już sobie spokój z ta dyskusją pod artykułem o kotach, jakby nie było... Luna czeka...

Darkwater, no to zapraszam jeszcze na porcję śmiechu do ballady ogniskowej :) o kondycji ludzkiej ;)

  Strzyga  (www),  18/02/2011

Dajemy spokój. Nie chce mi się.

Mnie też się nie chce.
Lenistwo uszczęśliwia, czy jakoś tak.
Babcia Weatherwax byłaby z nas dumna. :D

Ja jestem z was dumna, chociaż nie babciam. A z lenistwa zazwyczaj wynalazki się rodzą...

  Strzyga  (www),  18/02/2011

A ja lepiej kociołek sobie wyszoruję :)

Nie będę gorszy, właśnie wymyłem szklankę i samodzielnie zrobiłem sobie herbaty. :D

  Bar_ka  (www),  18/02/2011

Gdyby mój kocur bury miał trochę mniej kultury, byłby może podobny do tego gościa z góry.
Gdyby mój kocur szary lubił się napić piwka, byłby może podobny do sąsiada z przeciwka.
Gdyby mój kocur biały nie mył się co godzinę, byłby może podobny do pana Józka z synem.
Gdyby mój kocur rudy chodził niepewnym krokiem, byłby może podobny do kolesia przed blokiem.
Gdyby się moj ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  19/02/2011

Bar_ka, ładnie i sercowo.
Panie Andrzeju S.: najzupełniej nie przeszkadza mi, że Pan odcina koty od ezoteryki. Co człowiek, to pogląd. Sztuką jest je wymienić bez wznoszenia muszkietu do strzału i parcia na swoją "świętą rację". Najważniejsze: szacunek do zwierząt jako współmieszkańców świata. Czy ktoś postrzega je jako uzdrowicieli, przyjaciół czy towarzyszy losu, jest już kwestią podrzędn ...  wyświetl więcej

>Panie Andrzeju S.

Przez chwilę musiałem się upewnić, czy odpowiedź jest kierowana do mnie, bo mamy tu, na Eiobie, kolegę, który tak się właśnie podpisuje. Ja jestem cały, nie skrótowy:-)

>Co człowiek, to pogląd. Sztuką jest je wymienić bez wznoszenia muszkietu do strzału i parcia na swoją "świętą rację".

Pięknie napisane. Proszę mi pozwolić to zdanie "zaadoptować".

...  wyświetl więcej

I podsumował pięknie :) Dla ciebie ten wiersz i dla twego Lwiątka... napisany przez Eleanor Farjeon:

Cats sleep
anywhere,
any table,
any chair,
top of piano,
window-ledge,
in the middle,
on the edge,
open drawer,
empty shoe
anybody's
lap will do,
fitted in a
cardboard box,
in the cupboard,

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  19/02/2011

Jasna sprawa, pozdrawiam, Panie Andrzeju:). W rzeczy samej różnice w poglądach - tudzież wierzeniach - na życie po prostu wzbogacają nam wszystkim życie, co najmniej od strony duchowej. Pole do dyskusji szerokie:). Liczy się jednak ponad to wszystko ludzka życzliwość.
Jedno, co jeszcze napomknę a propos szpitali, lekarzy, refundacji czy w ogóle otwartości tych instytucji na metody niekonwen ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  19/02/2011

Przeczytane:). No, ANYWHERE, absolutnie. Można wiersz bez końca modyfikować: na komputerze, na telewizorze... brak jeszcze widoku kota śpiącego na słupie sieci trakcyjnej... czemu aż tak bardzo bym się nie zdziwił.

Na sieci trakcyjnej i to na środku skrzyżowania, widziałam bocianie gniazdo... w miasteczku w Bieszczadach :)

miałam kotkę. pierwszą istotę zwaną kot jaką miałam była właśnie ona :)
była cudowna i kochałam ją nad życie.
ostatni raz powiedziałam do niej "słoneczko moje" półtora roku temu.
wiem, że gdy umiera ktoś kogo kocha się nad życie, już nigdy nie jest się w stanie pokochać kogoś tak mocno. mimo prób.

  hussair  (www),  20/02/2011

Czarna kocica imieniem Kropka żyła z moją rodziną 21 lat. Towarzyszyła nam, odkąd skończyłem 6 lat. Gdy umarła, było to wstrząsające i niewiarygodne. Bo przecież była "od zawsze".

  ulmed,  21/02/2011

Mój Killer leży pod zimową pierzynką, w moim ogrodzie. Na każdą myśl o Nim łza mi popłynie.

O mojej kotce Aphrodity pisałam w Braciach Mniejszych... miałam ją 17 lat i mój syn nazywał ja swoją siostrzyczką... leży pod świerkiem przy naszym domu, Skrzat jej zrobił tabliczkę z imieniem i wspólnie wyprawiliśmy ją na Tęczowy Most"...

  hussair  (www),  21/02/2011

My też tak żegnamy Domowników.

  liwa,  11/03/2011

koty napewno uczą pokory. Jest to piękne, dumne i honorowe zwierzę. Niejeden człowiek mógłby brać przykład. :)
Mój kot wiele mnie nauczył.

  hussair  (www),  14/03/2011

Uczą pokory, uczą!:)

Kotka sąsiadki przyszła do nas, żeby się okocić ( wcześniej wpadała do nas, żeby się dokarmić ). Zanim znaleźliśmy jej miejsce, wyniosłam jej na korytarz stary, wełniany sweter. Niespokojna co chwila kładła łebek na mojej otwartej dłoni. Nigdy tego nie zapomnę.
Zostały nam po niej dwa koty...

  hussair  (www),  28/03/2011

Wszyscy kręcimy się we wspólnym Kole Życia, Greenway...

  b_mysta  (www),  27/05/2011

Jak ja byłam w ciąży uwielbiałam, jak nasze kocisko przychodziło się przytulić do mojego wielkiego brzucha i zaczynało mruczeć. Malutka, która nieźle już szalała, momentalnie się przy tym mruczeniu uspakajała. A po urodzeniu popołudniowe drzemki odbywaliśmy w trójkę- kot przytulał się do jej nóżek :)

  hussair  (www),  27/05/2011

Znam to zjawisko. Jedno z tych, co to czynią magię wokół życia.

Świetny artykuł;) Masz mój głos. Koty to niesamowite stworzenia a przebywanie z nimi bardzo uspokaja. Podoba mi się sposób w jaki je nazywasz "dar". Pozdrawiam

  hussair  (www),  29/05/2011

I ja Cię gorąco pozdrawiam. :)

Miałem kilkanaście kotów i nie wyobrażam sobie bym mógł mieć inne zwierzę, które jest lepsze od człowieka.

  hussair  (www),  19/06/2011

Toś mi brat. :)

  Ba Jar,  13/07/2011

Kocham koty :) Należę do dwóch :)

  hussair  (www),  14/07/2011

"Należę do dwóch" - kapitalnie! :))

A ja mam 4 psy i 3 koty i wiecie...pies zje z brudnej miski, a kot nie! I mialam kilka lat temu kocura, ktory "wychowal" 4 kociaczki( mama zginela pod kolami) - ja je karmilam strzykawka, a on przytulal! Niesamowite stworzenia!

  hussair  (www),  13/11/2011

Niesamowite stworzenia lgną do niesamowitych ludzi...
:)
A propos brudnych misek - szlachecki pierwiastek u kotów jest oczywisty! :)

mam na dzialce trzy koty i codziennie wieczorem jade cztery kilometry aby dac im jesc. one juz czekaja na mnie w alejce, i tak sie cieszą jak mnie widzą.Są to oczywiscie koty wolno żyjace,a ja im tylko pomagam.W domu mam kota JAGĘ ktory ciągle śpi na kolanach żony,chorychna reumat.zapalenie stawow

  hussair  (www),  10/01/2012

Jaga wie, co robi!

  kolecja  (www),  21/01/2012

Od kąd pamiętam bardzo lubię koty za tą ich niezalezność, są przeurocze szczególnie jak są małe i tak bojowo prychają i wyginają grzbiet w łuk, a co najważniejsze każdy jest inny i ni epowtarzalny. Moje koty od 2 lat chodzą własnymi ścieżkami a do domu wracają się przytulić i najeść.

  hussair  (www),  21/01/2012

To żyją przeszczęśliwie! :)

  boros,  24/01/2012

Miałem kiedyś 2 koty (klusek i pirat) niesamowite kocury:) Obecnie mam psa,bo żona kotów nie lubi :/ Ludzie często mówią że pies lepszy od kota,mądrzejszy da się wytresować itp:
Guzik prawda Ci ludzie chyba kota w domu nie mieli jeśli takie bzdury mówią:)
Pies ma już 7 lat i mimo że bardzo go kocham to gdzie mu tam do kluska i pirata:)
Odnośnie ich ukrytych zdolności myślę że ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  24/01/2012

Co racja to racja - kot przegna każdą jedną zmorę z domu! To po prostu fenomenalny strażnik ezoteryczny. Ja też nie mam nocnych gości, odkąd dwóch takich strażników patroluje moje włości nocami. :)

Uwielbiam koty i w pełni zgadzam się z treścią artykułu. Koty często właśnie chore miejsca na ciele człowieka wygrzewają. I ich charakter! Niesamowita umiejętność przekazywania swojego samopoczucia - jak one potrafią mimiką okazać zadowolenie,złość, focha, miłość do właściciela. Koty to prawdziwy dar.

Ostatnio przygarnęłam dwie kotki, piękne, czarne kocurki. Szukam dla nich nowych właścici

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  02/04/2012

Serdecznie pozdrawiam, Dominiko. :)

Przydał by się jakiś głos krytyki w tym gąszczu pochlebstw.
Niestety nie wiem co napisać. Zatem przyczepiam się, że istnieją niekulturalne koty co srają i sikają po kontach ;). O i że moja kobieta przez nie kicha!

Prosiłbym materiały źródłowe co do "energetycznego uzupełniania" się kota z człowiekiem. Ciekawe też co ezoterycznie znaczy, że ktoś jest uczulony na koty.

Dalszą krytykę proszę dodawać w odpowiedziach na ten komentarz.

Tak trochę na marginesie: w którym banku masz... kąto?

  hussair  (www),  11/04/2012

Jak ja słyszę coś o "dowodach" i "źródłach naukowych", to mam ochotę sięgnąć po broń ciężką. Po packę na muchy.
Większość akademików nie dorasta do epoki, zwłaszcza polskich, o zgrozo - więc ja ich "dowody" chromolę. Dla nich eksterioryzacja czy energoterapia to stosu godne gusła i herezje. A przecież gołym okiem widać, że wokół nowa era.
Czy koty leczą?? A delfiny? Konie? Wkrótce p ...  wyświetl więcej

Dałeś co chciałem.
Doświadczyłem krzywdę od nieustalenia granic pomiędzy faktami, a wierzeniami.
Mnóstwo ludzi nie stawia granic.
Nie ma co krytykować biegunów, gdy twój rozmówca ich nie wyraził.

Błąd z kontem zauważyłem w sekundę po kliknięciu. Ale nie miałem już opcji zmiany. Powinna być opcja edycji, chociaż póki nikt jeszcze nie nie odpowiedział na komentarz.

  hussair  (www),  20/04/2012

Oczywiście - wierzymy w co chcemy. Ja nie krytykuję Ciebie, tylko ten pęd na dowody. Nie wszystko da się udowodnić, są sfery, które raczej się wyczuwa. Ale po prawdzie,gdybyś poświęcił własny czas na przeszukanie Sieci dla informacji o uzdrawiających czy innych specyficznych cech kotów,to znalazłbyś tego sporo.

Mógłbym poszukać, tak zgadza się.
Moją intencją było poszerzenie merytoryczne artykułu by nie był stronniczy.
Nie moim obowiązkiem jest dbanie o ten artykuł, ale moim obowiązkiem jest zgłoszenie braków, które można łatwo ominąć.

  hussair  (www),  20/04/2012

Ale - jakby nie patrzeć - najważniejsze są wszak 2 sprawy - urok kota, no i nasz do niego szacunek. A do tego nie trzeba naukowych potwierdzeń... ;) Pozdrawiam Cię, Waldemarze. :)

Nie użyłem słowa dowód, a materiał źródłowy. Zdrowy nawyk by móc poprawnie zaklasyfikować tekst.

Też lubię koty i też Cię pozdrawiam hussair ;).

  hussair  (www),  20/04/2012

:) Ale - mogę poszperać w wolnej chwili i przesłać Ci coś mailem? Tylko daj mi trochę czasu, bo teraz mam takie zwały spraw, że uffffffff....

  Siemargl  (www),  04/07/2012

Koty - Yin
Psy - Yang

Koty to w czystej postaci "samo zło" - jeśli wiecie o czym mówię ;) - są one bierne, spokojne, wyrafinowane ;)
Psy - są aktywne, "postrzelone" - czasem bezmyślne, ciekawskie.

Jeżeli chodzi o energie ;) Psy "dają" energię domostwu, a koty "zabierają" energię z domów - dlatego psy tak nienawidzą kotów, właśnie za to, że koty zabierają "siły", które

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  04/07/2012

Dobry komentarz... Bardzo dobry! :)
Ludziska, brać koty do domów, garściami! :)

@Siemargl: O tak, Koty widzę energię. Człowiek, ponoć gdyby ujrzał przez chwilkę to co widzi Kot, "zwariowałby".
Kot widzi "tak jak jest". Wiem to z rozmowy z Bioenergoterapeutą, doktorem psychologii i hipnoterapii.
Kotka długie lata zbierała ze mnie to co mnie bolało - wręcz uczyła mnie żyć. To wspaniałe stworzenia, kochane.
Często nierozumiane i przez to odpychane, krzywdzone.

  grazaa,  05/07/2012

Koty, no cóż, wyjątkowe stworzonka. Nie trzeba wychodzić z nimi na spacer - robią to same. W razie gdyby ktoś zapomniał - to coś do jedzenia też znajdą. Nieprawdą jest, że nie przywiązują się do ludzi. Gdy machają ogonem - są złe. Można je zagłaskać, ale potrafią też wbić pazurki... Chodzą własnymi drogami, co cenię w nich najbardziej.

  hussair  (www),  05/07/2012

A wielu ma z tym problem...

Ja nie mam:)

  hussair  (www),  05/07/2012

Wiem.:) To dowodzi dobrych cech.

Kota???

  hussair  (www),  05/07/2012

Ha ha! Nie kota miałem na myśli, aczkolwiek... tak, to dowodzi też dobrych cech kota. :)

To jesteśmy zgodni co do kociaków, a że ja się do nich zaliczam, to wszystko się zgadza:)

  hussair  (www),  05/07/2012

Tak podejrzewałem, że się zaliczasz, chociaż.... koty nie nurkują zbyt ochoczo? ;)

Tej rasy nie znasz, to całkiem nowa odmiana:) Sorry, ale o tej porze to już tylko takie głupotki nadaję...

  hussair  (www),  05/07/2012

Noc jest najlepsza na głupotki. I całe szczęście, że sobie ich nie odmawiamy... Inaczej bylibyśmy jak gipsowe posągi Buddy. ;)
W każdym razie jest mitem, że kot nie lubi przytulania i że nie przybiega na wołanie, o powitaniu wracających domowników nie wspominając...

To rzeczywiście mit. Potrafi sam wskakiwać na kolana. Podchodzi tak blisko aby otrzeć sie o nogi człowieka. Ale nie lubi głaskania pod włos...

  hussair  (www),  05/07/2012

Hm, jeszcze muszę rzec, że miałem już trochę kotów w życiu, ale pierwszy raz mam takiego kociaka, który patrzy mi w oczy z rozczuleniem i KOKIETERIĄ. No więc rozbraja mnie to każdego dnia!

I pewnie czeka na Ciebie każdego dnia? Wiesz, on czuje, że tego potrzebujesz. On czuje, że Ty mu to dajesz. To dlatego...

  hussair  (www),  31/10/2012

No ba! A czarną kocicę miałem, czarną jak kosmos - żyła 21 lat.

:-)

  ROMAN WŁOS  (www),  15/03/2013

Dawno nie czytałem tak bzdurnego artykułu. Te wszystkie teorie autora to jest zwykła magia i naginanie rzeczywistości do pobożnych życzeń. Każdy kot to jest krwiożerczy drapieżnik, który ma instynkt zabijania. I działa pod wpływem tego instynktu.

Dwuletnia córka Mojej siostrzenicy została podczas snu dotkliwie pogryziona i podrapana. Założono Jej kilkanaście szwów, a kot dostał karę śmierc

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  15/03/2013

@ROMAN WŁOS: Jasna sprawa. Rozumiem, że poprzednie wybory nie poszły zbyt dobrze z powodu zbyt wielu czarnoksiężników uposażonych w kocie regimenty. Ciężki i podstępny to przeciwnik. Proponuję nowy program wyborczy: ,,Koty na stos, kociarze do dołu z wapnem, niech żyje rozum i miłość''.

@hussair: Moja kotka przy małych dzieciach chowa pazury i można jej wykręcić ogon i włożyć pięść do gardła. Ani drgnie. Kiedy płaczę ociera mi łzy pyskiem.

Tak jak i mój kot... można go przenicować, a pazura nie wyciągnie... nawet w zabawie, gdy jest podekscytowany, nigdy do krwi nie podrapie... Ale oczywiście, w każdym rodzaju są różne charaktery, a wiele kotów nie toleruje dzieci, które dla nich są nieprzewidywalne w akcjach poznawczych... Moja poprzednia kotka wiała na widok małych dzieci i chowała się tak, że nikt nie mógł jej znaleźć. Wychodziła ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: No właśnie. Trochę zrozumienia wymagaja wszystkie stworzenia-psy, koty, niedźwiedzie, ludzie...

@ROMAN WŁOS: Tak więc opinia subiektywna o jakimkolwiek zwierzęciu nie powinna rozciągać się na cały gatunek, panie Romanie... Analogicznie, po przeżyciu morderstwa w rodzinie, można byłoby powiedzieć, że wszyscy ludzie są patologicznymi zabójcami...
Apropo pogryzienia dziecka, to mnie zastanawia, gdzie byli rodzice z ich przewidywalnością? W końcu przecież żyjąc z tym kotem pod jednym dach ...  wyświetl więcej

Ewo, nie uwierzysz, ale moja kotka pilnowała małego jak swoje własne kocię... Leżała nad jego kołyską, gdy spał, wpatrując się w niego, i jestem pewna, że gotowa zaalarmować mnie, gdyby coś się działo z jego oddechem, zawsze kładła się przy nim - mam takie foty ich razem, że łza się w oku kręci... Trwało to do pierwszego razu złapania kota za ogon, gdy syn zaczął raczkować - mina kota - zdziwienie ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: Ciekawa jestem tych fot. To takie oczywiste, że zwierzeta maja rózne charaktery, poza tym tez się uczą, poznają, a niektórzy tego nie pojmują.

@ROMAN WŁOS:
Przykra sprawa, Panie Romanie, naprawdę przykra. I powiem Panu więcej: ja Pana rozumiem.
Tyle że na przestrzeni swojego już około 40-letniego doświadczenia jako posiadacz kotów (niech no policzę, chyba z tuzin ich było, po kilka na raz) odkryłem również ciekawą rzecz: kot MA CHARAKTER. I wie Pan co?
Kot przeważnie uczy się go od swych właścicieli. Najciężej mają w ...  wyświetl więcej

@Ewa Łokuciejewska: http://eiba.pl/2 :)

  hussair  (www),  15/03/2013

Jacku, właśniem z siłowni wrócił odprężony zapasami z żelazem i deszczem, i w tym odprężeniu miałem zamiar pouczyć - dobrodusznie - tegoż biednego człowieka, że ZWIERZĘ UPODABNIA SIĘ DO WŁAŚCICIELA I DOSTRAJA DO ENERGII PRZESTRZENI, w której żyje... No, ale oczywiście byłeś szybszy. :)

  hussair  (www),  15/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Kompletnie mnie to nie dziwi, co piszesz o opiekuńczości kota. Kompletnie.

@hussair: No, pouczenie zapodane... teraz tylko czekać odzewu...

@Skalny Kwiat: Kocham kociaki, a w mojej rodzinie są one od lat... i nigdy nic się nie wydarzyło. Ja mam w tej chwili psiaka, ale już zdecydowałam, że po przeniesieniu do nowego domu, pojawi się nowy członek rodziny, taki kudłaty z pazurkami i zielonymi oczami. Jak można nie lubić kotów? Jeśli daje się im ciepło, to one się po stokroć odwzajemniają :)

@hussair:
Kocia Straż Czuj-czuj Czu-Waj. :-)

No i macie tu coś do kontemplowania :)))
https://www.facebook.com/photo(...)&ref=nf

  hussair  (www),  15/03/2013

32.178 wyświetlenia artykułu. Optymistycznie zakładam, że 2178 to gawiedź z żagwiami i widłami, a 30.000 to czarnoksiężnicy. No i kto wygra? ;)

z zainteresowaniem przeczytałam artykuł, zgadzam się w wielu miejscach z panem(z autorem), nie jestem pewna i jestem zarazem ciekawa czy dalsze ewentualne badania potwierdzą w 100% te cudowne właściwości uzdrawiające a raczej dary jak sam pan je nazywa. Póki co, bardzo ufam swojemu instynktowi, a ten podpowiada, że jakaś moc rzeczywiście w kotach jest. Do wczoraj miałam trzy koty, niestety wczoraj ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  08/04/2013

@ninakatarzyna: Jest to absolutnie wspaniała opinia, dziękuję. :)

Ahoj! ......Amo i gatti con tanto rispetto.....-kocham koty z calym moim szacunkiem! to naprawde jeden z moich najbardziej madrych,i wzroszajacych artykulow,jaki do tej pory mialam okazje przeczytac....dziekuje.....

  LoveNature  (www),  24/02/2015

I ja uratowałem już kilka Kotków, One leczyły - uzdrawiały mnie i wciąż to trwa.
PO PROSTU - Po przeczytaniu Twych słów zrobiło mi się ciepło w sercu, wspaniale było by poznać takiego człowieka, choćby po to by uścisnąć Mu serdecznie dłoń. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS KOCHANI - cywilizacja Wam się kłania - to prawdziwy cel rozwoju - WZAJEMNA POMOC, DOBRO, MIŁOŚĆ.

masz racjeę, kot to DAR



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska