Login lub e-mail Hasło   

Śpieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą.

Rankiem, w 7 rocznicę ślubu, żona całuje męża na pożegnanie i życzy miłego dnia. Kilka dni wcześniej zarezerwowali stolik w najlepszej restauracji, chcąc w ten sposób świ...
Wyświetlenia: 6.321 Zamieszczono 22/02/2011

Rankiem, w 7 rocznicę ślubu, żona całuje męża na pożegnanie i życzy miłego dnia. Kilka dni wcześniej zarezerwowali stolik w najlepszej restauracji, chcąc w ten sposób świętować kolejną rocznicę ich związku. Kobieta nie może się już doczekać romantycznej kolacji we dwoje i tuż po wyjściu małżonka, zaczyna wielkie przygotowania. Przymierza coraz to inne stroje, zastanawia się nad makijażem, dodatkami. Chce dzisiaj wyglądać wyjątkowo, ponieważ nieczęsto się zdarza, żeby wyszli gdziekolwiek tylko we dwoje, zwłaszcza, że dzieci zostają na noc u babci.

Pół godziny przed planowanym wyjściem, wszystko właściwie jest gotowe. Żona jest ubrana, makijaż i fryzura zrobione, garnitur wyczyszczony, koszula wyprasowana i krawat zawiązany. Brakuje tylko...męża. Minuty lecą a jego jak niema, tak niema. Mija godzina, rezerwacja przepadła, ale to nic. Zjedzą coś w domu, też będzie romantycznie. Mijają dwie a jego nadal niema. Może zatrzymało go coś w pracy, ale dla czego nie zadzwonił??? Zaniepokojona łapie za telefon, chce się dowiedzieć, dla czego męża jeszcze niema.

Wykręca numer, odzywa się automatyczna sekretarka, dziesięć i piętnaście minut później również. Teraz naprawdę zaczyna się martwić. Do głowy napływają coraz to inne myśli. Może miał wypadek, może zapomniał i poszedł gdzieś z kumplami... może... Po trzech godzinach wreszcie pojawia się w domu. Żona, tym razem wściekła jak osa, od razu przystępuje do ataku. Wykrzykuje coraz to nowe pytania. Mąż próbuje wszystko wytłumaczyć, ale ona go nie słucha. Jest tak zajęta swoją złością, że nie zauważa nawet, jak mąż wychodzi. Wraca grubo po północy pijany tak, że ledwo utrzymuje się na nogach. Nastają „ciche” dni. Mija dzień, dwa, tydzień a ona wciąż milczy. Nie chce rozmawiać z mężem. Twierdzi, że teraz on musi odpokutować za krzywdę, którą jej wyrządził.

Jakiś czas później, podczas sprzątania znalazła za szafką zgnieciony kawałek papieru. Po rozwinięciu okazało się, że jest to krótki liścik od męża. Pisało na nim: Kochanie, przełożyłem rezerwację o trzy godziny. Szef zwołał zebranie i niestety muszę na nim być. Mam nadzieję, że ten poślizg nie popsuje twojego wspaniałego nastroju. Kocham Cię. Ps. Przepraszam, że nie powiedziałem Ci osobiście. Ten baran zadzwonił jak już spałaś a rano, jesteś zawsze tak zaspana, że nie wszystko do Ciebie dociera.

Po tych słowach coś w niej pękło. Rozpłakała się jak małe dziecko, winiąc siebie za to, że była tak zaślepiona złością, że nie zwróciła nawet uwagi jak pokazywał jej tą kartkę. Musiał ją zgnieść i rzucić jak wychodził z domu. Dla czego wcześniej jej nie zauważyła? Przecież mąż często zostawia jej liściki. Czuje się winna za to, co się stało i postanawia wszystko naprawić. Zastanawia się tylko jak. Może zrobić dobrą kolację, zapalić świece... Jej rozważania przerywa dzwonek telefonu. Podnosi słuchawkę i słyszy obcy głos, informujący, że jej mąż miał wypadek samochodowy i zmarł w wyniku licznych obrażeń wewnętrznych.

Historia, którą opisałam zdarzyła się pięć lat temu. Kobieta już dawno pogodziła się ze stratą męża. Nie może sobie jednak wybaczyć, że rozstała się z nim w gniewie, że w tak głupi sposób zmarnowała ostatnie dwa tygodnie życia ukochanego. Drodzy czytelnicy nie marnujmy czasu na bezsensowne kłótnie i „ciche dni”, nie rozpamiętujmy krzywd, które ktoś nam wyrządził. Doceńmy to, co mamy kochajmy całym sobą i cieszmy się każdym dniem, który jest nam dany, bo każdy z nich może okazać się tym ostatnim.

Podobne artykuły


61
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24584
38
komentarze: 4 | wyświetlenia: 5959
36
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17158
33
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10617
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 4370
31
komentarze: 69 | wyświetlenia: 8685
32
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9798
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2440
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 29836
26
komentarze: 38 | wyświetlenia: 2144
21
komentarze: 45 | wyświetlenia: 5995
21
komentarze: 37 | wyświetlenia: 5284
20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 9904
21
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3336
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





"Wszystkie bitwy, które przychodzi nam stoczyć w życiu, czegoś nas uczą. Także te przegrane. To co nieuniknione, i tak się wydarzy.Trzeba tylko woli i cierpliwości, by przetrwać" Coelho, Piąta Góra.

  berni*,  24/02/2011

Powiem szczerze wzruszył mnie ten artykuł ,może dla tego że znam realia życia .Nasuwa mi się pytanie dlaczego dopiero po utracie potrafimy docenić to co posiadaliśmy ,przykre lecz prawdziwe Pozdrawiam

takie jest życie, nigdy nie wiadomo jak będzie wyglądał ostatni tydzień bycia z "jakąś" osobą. myślę, że w takich sytuacjach "żony" mają (może) niepotrzebne wyrzuty sumienia, bo przecież celowo nie obrażały się na "mężów". tak czy siak, lepiej szybko sobie wybaczać i zapominać winy, co czasem nie jest trudne, a zarazem czasem bardzo zbawienne :)

  greenway,  01/03/2011

mąż już wie, bo odchodząc zobaczył całe swoje życie, więc wyrzuty sumienia są niepotrzebne. Jak zawsze w takich wypadkach trzeba wyciągnąć wnioski i nie popełniać tych samych błędów. Opowiadanie: styl i narracja ode mnie wielki plus. :-)

  baszara,  02/03/2011

Dostałam podobną wiadomość e-mailem nie pamiętam już od kogo, było to jednak ponad 6 lat temu...
I od tamtej pory staram się kierować wybaczaniem.
I choćbym miała zrobić coś wbrew sobie, to i tak przepraszam.
A kiedy ciężko mi przeprosić, wyciągnąć rękę na zgodę, to zamykam oczy i przypominam sobie, dlaczego pokochałam akurat tego człowieka. Wówczas zapominam o złości, żalu, i ...  wyświetl więcej

Pięknie to napisałaś. Moim zdaniem szkoda marnować czas na dąsy. Życie jest takie krótkie...

  Gamka  (www),  27/11/2012

Śpieszmy się
...............
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostaje bez niego

Nie bądź pe

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska