Login lub e-mail Hasło   

Kawałki papieża

W czasie owych przenosin można by przecież, wśród modłów i w oparach kadzideł, członki owe rozczłonkować, uzyskując bogactwo relikwii.
Wyświetlenia: 2.999 Zamieszczono 23/02/2011

Przeczytałem, z uwagą, tekst Andrzeja Sicińskiego “Równi i równiejsi”. Już w trakcie lektury coś mnie naszło. Jakaś myśl niepokorna, która jak natrętna mucha nie daje spokoju.

Skończyłem czytać i myśl ta nabrała konkretnego kształtu. No bo dlaczego nie pomóc, gdy pomóc można...?

Tak jak zapewne większość Polaków, boleję przemożnie nad widoczną gołym okiem biedą, ba skrajną nędzą, w jakiej tapla się się kościół nasz katolicki. Co gorsza lichość ta zapewne się pogłębi odkąd wraże siły poważyły się podnieść rękę nad dobrodziejkę, przesławną Komisję Majątkową. No jak można!?

Ale mam pomysła!

Niezadługo, naszego papieża-Polaka będą przenosić z katakumb do bazyliki, na poziom parteru. Stamtąd zapewne jest bliżej do nieba niż z piwnicy. Niewiele, ale zawsze... A konkretnie bedą przenosić to, co z niego zostało. Znaczy “doczesne szczątki”. Jest więc okazja!


W czasie owych przenosin można by przecież, wśród modłów i w oparach kadzideł, członki owe rozczłonkować, uzyskując bogactwo relikwii. A relikwie to rzecz jest bardzo cenna. W wiecznym jak i ( jak najbardziej) doczesnym wymiarze.

Wyceną konkretnego członka mogłaby się zająć jakaś przewielebna watykańska kongregacja. Wszak wielu najprzewielebniejszych zna się na członkach doskonale...

Resztki tkanek miękkich należy wsadzić w słoiki z formaliną, oprawić w złoto lub srebro, i wystawiać w świątyniach dla nabożeństwa. Ceny biletów ustalić niewygórowane, zastosować zniżki dla rodzin, szkół i kół parafialnych.

Inne, lepiej zabezpieczone od turbulencji, wysłać w pielgrzymkę na krańce świata, coby wszystkie parafie, w stosownym czasie, były nawiedzone. Też nie za darmo, rzecz jasna. Za stosowną ofiarę... Najskromniesze “Bóg zapłać” to, powiedzmy, dziesięć złotych, trzy euro lub dwa funty.

Należy przy tym, co oczywiste, wszystkim pątnikom zabezpieczyć wieczną szczęśliwość za pomocą odpustu zupełnego. I już widać jaką, z tej perspektywy, jest marnością, marna dycha...

Fragmenty szkieletu zaś wystawić na aukcję inernetową “Sakroszmal” zawiadywaną przez wielebnego ojca z Torunia. No ten wielebny ma łeb jak sklep, bo nawet rzymski papa może mu, póki co, naskoczyć. Na kant...

A i żadna złotówka się nie zmarnuje. Jest już wszak nowszy model mybach’a.



I w ten oto błogosławiony sposób kościołowi się nieco poprawi. A i tradycji wielowiekowej stanie się zadość. Owce będą uszczęśliwiane perspektywą cudownej wieczności. A pasterze teraźniejszość bedą mieli i weselszą i dostatnią.

Jakżesz niewiele potrzeba do szczęścia...

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 716
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1078
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1239
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 781
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 791
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 632
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1081
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 542
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 610
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1153
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1149
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 356
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nie znasz się na prowadzeniu interesów.
Takie szacowne szczątki wystawia się na własnym terenie, w miejscu gdzie kontroluje się wszystko, od sklepów spożywczych (bo pątnik wszak jeść musi) po burdele (rozrywka też się należy strudzonym pielgrzymom). No i odpadają koszty transportu.
Historia papiestwa dowodzi, że ten model biznesowy jest najlepszy, no i uświęcony faktem, że tylu ojców ...  wyświetl więcej

To prawda Piotrze, że d... ze mnie nie biznesmen. Przewielebni są w te klocki o niebo (nomen-omen) lepsi. Czerpią z niewyczerpywalnej skarbnicy...:-)

Proponuję przerywnik muzyczny w postaci piosenki Jacka Kaczmarskiego na temat odpustów i relikwii: http://www.youtube.com/watch?v(...)7IEzXOs
Piosenka jest o Marcinie Lutrze, który rozpoczął walkę z systemem, gdy ten odnosił największe sukcesy, i wygrał.

Tyle, że ten Luter to dyjaboł był wcielony...

  jotko49,  23/02/2011

Ależ z Ciebie złośliwiec..Lecz bez obaw..od przybytku, jak dotąd ich główki nie rozbolały.I nie ma co się pieścić, w Watykańskiej skarbnicy nie jedno może się jeszcze zmieścić...

Jak sobie pomyślę o niektórych praktykach przewielebnych to...
No i jaki złośliwiec:-)?

O takich praktykach myślisz: [ http://goo.gl/7X1sL ]? :)

No bardzo smaczny kąsek. A jest ich tak wiele, tak wiele. Dla każdego starczy.

  Noemi*,  23/02/2011

Zdaje się, że to w średniowieczu kult relikwii całkowicie wymknął się spod kontroli. Najlepiej atmosferę tych czasów oddaje Sienkiewicz, przedstawiając w "Krzyżakach" postać kupca Sanderusa, który specjalizował się w obrocie odpustami i relikwiami cyt. " Czego ja nie mam! mam olej, w którym poganie świętego Jana chcieli usmażyć i szczebel z drabiny, o której się śniło Jakubowi i łzy Marii Egipcjan ...  wyświetl więcej

<Zdaje się, ze to w średniowieczu...> Ależ skąd. W Krakowie każdego roku możesz całować truchło tego "świętego" co go to zły król posiekał, ponoć, na kawałki... Bestia!

Niedawno posiekany święty znalazł sobie pracę. Wnoszą go na wysoką wieżę, i on stamtąd, mocą swych świętych szczątków, powodzie odpędza. :)

  ykes,  23/02/2011

Grzegorzu, pomysł i wizja jak najbardziej przednia, tylko czy biznesmeni z plastikowymi opaskami na tłustych podgardlach będą jakoś umieli wytłumaczyć bezczeszczenie zwłok?

>tylko czy biznesmeni z plastikowymi opaskami na tłustych podgardlach będą jakoś umieli wytłumaczyć bezczeszczenie zwłok?<
Noaleprzecież Tradycja za nimi stoi. OIDP każdy kościół (budynek) aby był kościołem jak należy, musi mieć schowane pod ołtarzem doczesne szczątki jakiegoś szacownego nieboszczyka o ciekawej historii.

@ykes
Jeszcze pytanie odnośnie twojego bloga, zamierzasz hasło "notka nie częściej niż co miesiąc" przekształcić w nową Świecką Tradycję? :)

  ykes,  23/02/2011

Dziś postarałem się, aby tradycji stało się zadość. ;)

@ykes
Ależ ci się ładny komentator trafił, przecudnej wprost urody. Tak piękny, że aż wyuzdanym trollingiem śmierdzi. :)

No Grzegorzu - zbulwersowanam...ale głosuję, a niech to!

Ja-żem też zbulwersowan.
Hipokryzją. Tak wielu...
:-)

Do: Grzegorz Mniejszy.
Pozwolę sobie wtręta uczynić. Bowiem-żem-niezbulwersowan, a głosuję i rekomenduję!

  Hamilton,  23/02/2011

Grzegorzu Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk nie zakończył swej działalności. Zmienił tylko metody.

Art. 196 K.K.

§1. Kto obraża uczucie religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.

Wsz

...  wyświetl więcej

Za ile można wykupić abonament na odpust absolutny w ciągu najbliższego roku? :)

Byłem i jestem jak najdalszy od chęci obrażania czyichkolwiek i jakichkolwiek uczuć religijnych. Więcej. Uważam, że każdy może wierzyć w co/kogo chce i jakkolwiek chce. I nic mi do tego. Natomiast pozostawiam sobie prawo do własnej wrażliwości estetycznej.

  Hamilton,  23/02/2011

Mojej nie obraziłeś. Podzielam twoją wrażliwość estetyczną. Chciałem tylko wskazać pewne formy współczesnej cenzury.

@ Hamilton Starszy

art. 194 kk
Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Cóż ja poradzę, że czuję się ograniczany przez świętobliwych handlarzy nadpsutymi trupimi częściami? Moje poczucie dobrego gustu jęczy w ciężkich bólach na myśl o ćwiartowaniu zwłok w celach obrzędowych. :/

Do: Hamilton Starszy.

Głupoty nie da się obrazić - nie zrozumie krytyki, ale kiedy jej właściciele rządzą, to faktycznie - biada prześmiewcom i "wytykaczom" wszelkich takich tam bezeceństw...

  swistak  (www),  23/02/2011

Z artykułu i komentów, wypełza zawiść, wynikająca z posiadania nic nie wartych dla fanatyków osobistych organów

  Hamilton,  23/02/2011

Przeciwnie swistaku - żywe organy fanatyka to skarb dla transplantologa i dla biorcy. Zawiść pozostaje świętym organom.

  w84u6  (www),  24/02/2011

Swoją drogą, taki np. osobisty lekarz papieża to musi mieć tzw. czuja, czy jego chlebodawca zostanie świętym. Jak jest sprytny, to wie, że za życia przyszłego świętego może mu wyciąć np. migdałki, polipy, ślepą kiszkę, czy woreczek żółciowy z kamieniami. Czy wycięty nowotwór też się nadaje na relikwię?

  dzepson,  24/02/2011

nic nowego... mohel zachował napletek Jezusa i to w kilku egzemplarzach.. ten to miał nosa

A odcięty napletek wciąż odrastał i odrastał, ku konsternacji zebranych. Ehh, kiedyś to były cuda, nie to co dziś. :)

  Hamilton,  24/02/2011

Papież kanonizował ok 480 świętych. Oczywistą oczywistością byłaby niewielka fabryczka relikwi np. w Toruniu pod czujnym i gospodarnym okiem o. Tadeusza.

  swistak  (www),  24/02/2011
  ykes,  24/02/2011

Wiesz z doświadczenia?

Takie cuda to tylko w Galilei. :)

  w84u6  (www),  24/02/2011

Do tego trzeba mieć przynajmniej klitoris. I bynajmniej nie w Galilei ;)

  Daraena,  25/02/2011

Dyskusja piękna jako i artykuł (btw, proponuję poćwiartowanie rzeczonych organów - wszak "nos papieża" nie brzmi tak dostojnie jak "święty fragment przenajświętszego nosa papieża" - no i koszt większy, bo fragment można sprzedać po tyle, co i całosć). Można się także posłużyć dawnym Borgiowskim obyczajem - sprzedawać relikwie niżej postawionym w hierarchii kościelnej, którzy - płacąc wygórowane ce ...  wyświetl więcej

  57kerenor  (www),  27/02/2011


EIOBA, TO ŚWIAT PEŁEN DZIWÓW!

Choć temat jest smutny, to Keren zarechocze…

Jednak nie dlatego, że sprawa dotyczy papieża, który obrażał każdego dnia Majestat Pana Jezusa.

Nie dlatego…

Nie dlatego również, że jest mi wesoło.

Nie dlatego…

Zatem spytacie: Dlaczego?

Sprawa jest banalnie prosta. Gdyby waszmość Keren, napisał taki artykuł j

...  wyświetl więcej

Nie przejmuj się, Promyczku, ty cierpisz za miliony. Będzie ci to policzone. ;)

Keren!
Smutno Ci i zaczynasz zadawać sobie pytania odnośnie swojego społecznego funkcjonowania. To dobry znak. Lepiej późno niż wcale.
Jeżeli zachowasz pokorę to odpowiedzi się pojawią i jest szansa, że będziesz mógł się cieszyć szczęściem tak jak inni ludzie czego Ci bardzo życzę.

  57kerenor  (www),  27/02/2011


ZASTANAWIAM SIĘ NAD TYM, CZY ADWENTYŚCI SĄ SEKTĄ…

Jakże mocno się Maćku mylisz… Jakże mocno.

Smutno jest mi tylko dlatego, że nie traktujecie Kerena poważnie. (Jednak tutaj nie o mnie chodzi, tylko o poniżanie przez Was, Pana i Boga Jezusa Chrystusa). Zauważ, co napisałem:

``Sprawa jest banalnie prosta. Gdyby waszmość Keren, napisał taki artykuł jak Grzegorz, to zap

...  wyświetl więcej

Keren!
Czy ty sobie kiedykolwiek zadajesz pytanie do kogo piszesz swoje teksty i komentarze? Warto jest to robić, aby uniknąć późniejszych frustracji.

Po co zamęczasz ludzi swoimi przemyśleniami o adwentystach, których w Polsce prawie nie ma, a na eiobie pojawia się ich w roku dwóch, a w porywach trzech? Powinieneś swoją troskliwą energię skierować gdzieś indziej. Może chodź z trans

...  wyświetl więcej

Jeżeli zachowasz pokorę to odpowiedzi się pojawią i jest szansa, że będziesz mógł się cieszyć szczęściem tak jak inni ludzie czego Ci bardzo życzę.
...........................................................................................................

Sądzisz , że Keren jest dwulicowy i jak wejdzie między wrony to .....tego się nigdy nie doczekasz



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska