Login lub e-mail Hasło   

Zniewolona wolność

To jest najczystsza kakofonia i bełkot. To jest droga donikąd. Droga, która rodzi frustracje i miast argumentów mamy inwektywy.
Wyświetlenia: 1.928 Zamieszczono 02/04/2011

Nie cierpię dyktatu. Żadnego. I nie znoszę mylenia wolności ze swawolą. Dlatego, że nieprzekraczalną granicą wolności człowieka jest wolność drugiego człowieka. I jest to granica jedyna. Tylko tyle wystarczy zrozumieć, żeby każdy był rzeczywiście istotą autonomiczną i wolną. I by, przy okazji, nie był barbarzyńcą i uzurpatorem. By wolność jednych, nie stawała się niewolą lub zniewoleniem innych.


Ale żeby ta prosta zasada mogła nią być, w życiu społecznym, konieczna jest wspólna płaszczyzna. A więc zespół norm, które dana społeczność rozumie i przyjmuje. Uznaje za swoje. Każdy bowiem organizm społeczny, od rodziny do narodu/narodów, ( zespół pracowników, drużyna sportowców etc.) nie będzie funkcjonowała efektywnie kiedy nie będzie uznawała wspólnie przyjętych reguł i zgodnie z nimi działała.

Jeżeli zagubimy się w relatywiźmie i uznamy, że nic nie jest dobre ani złe i dialektycznie uznamy, że dobro może być złe a zło dobre, nie zrobimy krzywdy ani złu ani dobru. Zrobimy ją sobie. Pogubimy sensy i cele. Jeśli dwoje z nas ma inne zdanie w odróżnieniu zła od dobra, to nie ma, bo być nie może, żadnej płaszczyzny wspólnej. A dokąd możemy dojść, jaki cel osiągnąć w sytuacji gdzie pięciu, stu, tysiąc ma pięć, sto, tysiąc “poglądów” na tę samą sprawę? Tylko dlatego, że nie ma wspólnie rozumianego i znanego zaspołu norm.
To nie jest sytuacja “burzy mózgów”, wymiany poglądów, fermentu intelektualnego. To jest najczystsza kakofonia i bełkot. To jest droga donikąd. Droga, która rodzi frustracje i miast argumentów mamy inwektywy. Bo głupi wszak być musi, z definicji, każdy, kto myśli i czuje inaczej. To jest właśnie droga do “prawdy”, tyle, że “mojszej” i “twojszej”. A jedynie “mojsza” jest tą prawdziwą gdyż “twojsza” jest inną z prawd. A wiadomo, że prawda jest tylko jedna. “Mojsza”. Oczywiście prawdą jest też prawda, że prawdy nie ma... Itd, itp.

Nie znajduję żadnej, racjonalnej podstawy by uznać za normę brak norm. Brak punktów odniesienia. I nie zgdzam się z, jakże często występującym, poglądem, który znakomicie oddaje słynne: “Róbta co chceta”. ( Rozumującym inaczej podpowiadam, że nic tu nie mówię o Jurku Owsiaku.)

Wolność jest wolnością do czegoś i/lub od czegoś. Każda inna jest swawolą prowadzącą zawsze do zniewolenia. Własnego, drugiego człowieka bądź jednego i drugiego razem. Jest więc niewolą.
„Racjonalna refleksja i codzienne doświadczenie obnażają słabość, jaka znamionuje wolność człowieka. Jest to wolność prawdziwa, ale ograniczona: nie ma absolutnego i bezwarunkowego punktu wyjścia w sobie samej, ale w warunkach egzystencji, wewnątrz których się znajduje i które zarazem stanowią jej ograniczenie i szansę”.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1230
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1591
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1014
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 845
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 954
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 886
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 930
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 766
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 764
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 883
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 550
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 521
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  02/04/2011

Grzesiu świetnie to wykrzyczałeś .. bo nie ma wolności bez odpowiedzialności czy to zbiorowej , czy też jednostkowej . Normy moralne są zawsze tymi, które pomagają żyć , natomiast bełkot moralizatorstwa utrudnia jednym życie aby inni mogli czerpać swawolę i anarchizować pozostałych. Każde przekroczenie jestestwa drugiej osoby winno być momentalnie zauważone . Ale do takiej płaszczyzny może jedynie ...  wyświetl więcej

To jest rzeczywistość z państwa Murti Binga. Niestety nie jest ona literacką fikcją.
Ukłony przesyłam:-)

Witaj Grzegorzu :) z tego chaosu slow wylania się porządek pewnych rzeczy ... Bardzo mi to przypomina moje zapiski na artykuł (który nie ujrzy na razie światła dziennego) o tym, co jest dla kogo normalne, a co nienormalne :)))) ))))

Jesteśmy odpowiedzialni za to co mówimy, nie za to jak zrozumieją to inni ...

Pozdrawiam cie serdecznie - Hanuta

  Elba,  11/04/2011

Od stuleci nauczyciele, święci, autorytety i ich dzieła karmią nas gotową wiedzą.
Uczymy się, co znajduje się za górami, co znajduje się poza ziemią ... i zadowalamy się otrzymanymi odpowiedziami i opisami. Oznacza to, że żyjemy SŁOWAMI, a życie nasze jak te słowa, jest jałowe i puste.
Żyjemy jakby "z drugiej ręki". Żyjemy tym, co nam ktoś powiedział. Żyjemy, kierując się swymi przek ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska