Login lub e-mail Hasło   

"Życie po śmierci" istnieje! Oto niezłomne dowody "

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://Niewiarygodne.pl
"Życie po śmierci" istnieje! Oto niezłomne dowody: Jazmyne Cidavia-DeRepentigny - doświadczyła śmierci klinicznej trzykrotnie Ten niezwykły przypadek miał miejsce w 1979...
Wyświetlenia: 22.815 Zamieszczono 14/04/2011

 

 

 

"Życie po śmierci" istnieje! Oto niezłomne dowody:

 

 

 

 

Jazmyne Cidavia-DeRepentigny - doświadczyła śmierci klinicznej trzykrotnie

 Ten niezwykły przypadek miał miejsce w 1979 r. Pochodząca z miasta Hull w stanie Georgia kobieta była operowana. Amerykanka twierdzi, że w czasie, kiedy lekarze wykonywali kolejne procedury nagle wyszła ze swojego ciała i zaczęła się nad nim unosić. Najpierw wydostała się z pomieszczenia, ale po chwili wróciła do sali, w której leżało jej ciało. Miała świadomość, że prawdopodobnie umarła i znała przyczynę swojej śmierci. Cidavia-DeRepentigny, która ze szczegółami opisała kolejne etapy operacji, zaskakując w ten sposób lekarzy wyjawiła, że otrzymała zbyt dużą dawkę środków znieczulających. Ponadto do jej organizmu nie był dostarczany tlen. Kobieta nie mogła oddychać, ponieważ rurka, przez którą był on dostarczany uległa odłączeniu, czego lekarze nie zauważyli.

 

 

 

 

Jazmyne zaczęła robić wszystko, aby dać znać lekarzom, że przestała oddychać. Przebywając poza ciałem próbowała za pomocą siły umysłu poruszyć ramieniem, ale to było ponad jej siły. Wspomina, że czuła się tak, jakby jej ramię było wykonane z ołowiu. Opowiedziała także, że w pewnej chwili pielęgniarka otarła spływające po jej policzku łzy, ale nie zauważyła, że kobieta ma odłączoną od gardła rurkę z tlenem. W końcu jej wysiłek się opłacił - udało się jej dać znak lekarzom poprzez poruszenie rurką. Dzięki temu po chwili otrzymała maskę z tlenem.

Cidavia-DeRepentigny utrzymuje, że trzykrotnie doświadczyła przeżyć związanych z wychodzeniem poza własne ciało. Zdarzyło się to jej także w wieku 13 lat, kiedy była w szpitalu, a potem jeszcze w roku 1991. Powiedziała, że za trzecim razem widziała jak jej dusza odłącza się od ciała. "Widziałam moją duszę stojącą przede mną. Była idealnie piękna i emanowało z niej światło" - wyznała Cidavia-DeRepentigny. Twierdzi, że potem zobaczyła jasne światło, w kierunku którego chciała się przemieszczać jej dusza.

 

 

 

Robin Michelle Halberdier – doświadczenie mistyczne wkrótce po narodzinac

Pochodząca z Teksasu Robin przyszła na świat przedwcześnie. Jej stan był ciężki. Cierpiała z powodu zespołu zaburzeń oddychania noworodka. Kiedy miała miesiąc lub dwa, stała się rzecz niesłychana. Pewnego dnia ujrzała światło, które wg jej relacji było jasne jak Słońce. W świetle tym zobaczyła jaśniejącą ludzką postać o męskiej sylwetce i trudnej do zdefiniowania twarzy. Robin, której historia została spisana w książce "Beyond the Light" wyznała, że ta tajemnicza postać za pośrednictwem komunikacji pozawerbalnej (Robin użyła sformułowania "telepatia") dała jej do zrozumienia, że jej czas jeszcze nie nadszedł.

"Nie pamiętam żadnego przechodzenia przez tunel ani nic w tym rodzaju. Tylko unoszenie się w pięknym świetle, a także ogromną ilość ciepła i miłości, która płynęła od światła" - wyjawiła Robin.

 

Mary Jo Rapini - nie wierzyła w "życie po śmierci", a potem zmieniła zdanie

Zjawisko wizji oraz przeżyć mistycznych towarzyszy podczas śmierci klinicznej nie tylko ludziom wierzącym. Często dotyka także sceptyków. Doskonale obrazuje to przykład Mary Jo Rapini. Kobieta na co dzień pracowała jako psycholog kliniczny i opiekowała się pacjentami znajdującymi się fazie terminalnej. W czasie swojej kariery przeprowadziła wiele rozmów z osobami, które utrzymywały, że doświadczyły śmierci klinicznej. Rapini przez długi czas uważała, że ich doznania są efektem działania silnych leków przeciwbólowych. Wszystko zmieniło się z chwilą, gdy terapeutka doświadczyła podobnych przeżyć.

Pewnego razu, podczas ćwiczeń na siłowni, Rapini zasłabła. Po odwiezieniu do szpitala okazało się, że ma tętniaka. W trakcie pobytu na oddziale intensywnej terapii, jej stan coraz bardziej się pogarszał, aż doszło do załamania funkcji życiowych. "Lekarze biegali wokół mnie i umieszczali w moim ciele różne przedmioty. Zawołali też mojego męża" - relacjonuje kobieta. "Spojrzałam w górę i ujrzałam światło - było inne. Świeciło coraz mocniej. Patrzałam na nie zastanawiając się, co to jest. Potem zrobiło się duże i weszłam w nie".

Mary Jo Rapini opowiedziała, że nagle znalazła się w tunelu, przez który dostała się do "pięknego pokoju". Tam doświadczyła obecności Boga, który powiedział jej, że nie może pozostać w tym cudownym pomieszczeniu, argumentując to tym, że kobieta ma w swoim życiu jeszcze wiele rzeczy do zrobienia

.

Pam Reynolds - z detalami opowiedziała, co robili lekarze, kiedy jej serce się zatrzymało

 

 

35-letnia kobieta przechodziła poważną operację mózgu. Podczas zabiegu usuwania tętniaków, lekarze doprowadzili do ustania akcji serca oraz zatrzymania procesu oddychania, a fale mózgowe pacjentki uległy "spłaszczeniu". Kiedy kobieta znów mogła mówić, stwierdziła, że podczas operacji obudziła się, kiedy lekarze otwierali jej czaszkę za pomocą niewielkiej piły, którą zresztą dokładnie opisała. Pacjentka wyjawiła, że "wyszła" ze swojego ciała i widziała wszystko, co działo się podczas operacji.

 Kobieta z niebywałą precyzją zrelacjonowała lekarzom kolejne etapy operacji. Wspomniała m.in. o problemach, na jakie napotkali specjaliści w trakcie zabiegu, gdy okazało się, że jej naczynia krwionośne w prawej pachwinie są zbyt małe, by przeprowadzić jedną z procedur medycznych. Opowiedziała także o chwili, w której zatrzymało się jej serce.

Chora powiedziała, że w chwili, gdy jej serce się zatrzymało, a krew została odprowadzona z jej ciała - przeszła przez czarny wir do sfery światła, gdzie spotkała się ze swoimi zmarłymi krewnymi. To właśnie oni pomogli jej powrócić do fizycznego ciała. Kobieta potrafiła też powiedzieć, jakiej muzyki słuchali lekarze na sali operacyjnej, w chwili, gdy powróciła do powłoki cielesne

 

.

Colton Burpo - "Niebo naprawdę istnieje!"

Wspomniani wcześniej Alex Malarkey i Robin Michelle Halberdier nie są jedynymi dziećmi, które znajdując się na granicy życia i śmierci doświadczyły niezwykłych wizji. Podobnie było z Coltonem Burpo, który w wieku 4 lat przechodził operację usunięcia wyrostka robaczkowego, który pękł w jego trzewiach. Niestety, w trakcie zabiegu wystąpiły komplikacje i akcja serca u chłopca uległa zatrzymaniu.

Kilka miesięcy później okazało się, że w czasie kiedy lekarze walczyli o życie chłopca powoli godząc się z tym, że go nie uratują, on zasmakował rzeczy, które na zawsze zmieniły jego życie. Młodzieniec wyznał, że podczas operacji zaczął się nagle unosić nad swoim ciałem, obserwując kolejne działania lekarzy. Także z góry zobaczył modlących się za niego rodziców, a potem... trafił do nieba. Chłopiec stwierdził, że podczas wizyty w zaświatach spotkał swojego dziadka oraz siostrę, która zmarła jeszcze przed jego narodzinami. Colton miał też stanąć przed obliczem Boga i ujrzeć Jezusa

.Naukowcom nie udało się znaleźć medycznego uzasadnienia dla stanu, w jakim znaleźć miał się Colton. Jego historia została opisana w książce "Heaven is for Real", która bije rekordy popularności na amerykańskich listach bestsellerów. Colton Burpo - "Niebo naprawdę istnieje!"

 

 

 

Opracowała:
Ania - Nibiru
Anna Modrzejewska
Kwiecień - 2011

 

 

 







 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



"

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 674
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 712
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 901
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 428
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 761
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 679
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 733
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 449
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 711
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 611
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 468
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 419
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 498
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 504
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 452
 
Autor
Dodał do zasobów: Ania Nibiru
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  14/04/2011

I Nikt nie zauważył gorejącego krzaka i grzmotów ! Te relacje to współczesne ewangelie, jak kochać życie, a nie zabijać niewiernych

  swistak  (www),  14/04/2011

Darkwatera i tak nic nie przekona !

  jotko49,  14/04/2011

Artykuł jest w innym temacie.Czyżby był on twym upiorem nocnym?spróbuj więc egzorcyzmów...

@swistak

Darkwater to Wyrocznia.
To Ostateczny autorytet.
Darkwater to Prawda Absolutna, z ktora nie mozna dyskutowac.

Szkoda, ze Darkwater sam nic nie napisal do tej pory, oprocz krytykowania innych! :)

Rany, ilu niezaspokojonych wielbicieli mojej twórczości! :)
Ciekawe, czy gdybym obiecał napisać książkę, ilu z was dałoby się namówić na przedsprzedaż?

Co do meritum, obawiam się że nie zajmuję się dostarczaniem prawd absolutnych, wyroczni i autorytetów. Ten towar oferują zupełnie inni ludzie. Najlepiej spytajcie proboszcza swojej parafii, albo znajomego guru. Pierwszego znajdziecie

...  wyświetl więcej

  ykes,  14/04/2011

@Zbyszek:
"Szkoda, ze Darkwater sam nic nie napisal do tej pory, oprocz krytykowania innych!" - wydaje mi się że łatwiej mówić tu o zwykłym samokrytycyzmie. To o wiele bardziej pozytywne podejście od publikowania czegokolwiek, byle opublikować, cokolwiek by to nie było. Bardzo dobrze widać to po sekcji "oczekujące", gdzie trzeba sporej wprawy aby znaleźć wartościowy tekst pośród mnóstwa skleconych na szybko gniotów.

@ykes
Czy to znaczy, że nie kupiłbyś mojej książki w przedsprzedaży? :(

  ykes,  14/04/2011

Kupiłbym oczywiście, ale mam przecież dostać darmowy egzemplarz. ;)

Oszsz fak, na darmochę to nigdy nie brak chętnych. A co z zachętą dla Twórcy?!

  ykes,  14/04/2011

"Jedziesz z koksem" :D

P.S. Nowy Hawking daje radę.

> Nowy Hawking daje radę.<
Kusisz bracie, bardzo kusisz. :))

Piotrze, z samych twoich komentarzy można by już zebrać dzieło aforyzmów a la Darkwater :):):)
Wcale nie boleję, że nie publikujesz... ale jak się zdecydujesz na tę książkę, to podwójnie zapłacę i niech to, nawet awansem w przedsprzedaży!

Kasiu, wielcem podbudowany zaufaniem okazanym. Choć raczej nie odważę się narazić cię na zbędne wydatki. :)

  ykes,  14/04/2011

A ode mnie to chciał zdzierać, że niby "na zachętę" :P

Zdzierać?!!
Et tu Brute, contra me?
Z żalu, spowodowanego niezrozumieniem moich intencji, idę się pociąć. :P

@ ykes Ze mną wie, że żartów nie ma...wiedźmą przeca jestem... jeszcze mu inne rogi przyprawię i zamienię w mniej szlachetne zwierzę i co wtedy pocznie?

Tak na poważnie, Aniu, wiadomo, że życie po śmierci istnieje, zakładając, że inkarnujemy się tu na Ziemi po to by za każdym wcieleniem doskonalić swoje spektrum świadomości i ewoluować w drodze do poznania Źródła. Jest sporo książek i zapewne będzie jeszcze więcej publikacji na ten temat w bardziej poważnych miejscach niż "niewiarygodne.pl". Parę więcej relacji ludzi doświadczających wyjście poza ciało, to nic niezłomnego w dowodach... ale tytuł jest "eye-catching" ;)

  barkarz  (www),  18/04/2011

Chyba bardziej by pasowało - niezbite dowody.

  pirx,  14/04/2011

Niezłomne do wody, to może być żab wędrowanie.

Ja się tak nie bawię. To ja się wstrzymuję z wytknięciem babola, czekając na okazję do błyskotliwego bon motu, a ten przyłazi i psuje całą zabawę. :/ :P :))

Trzeba chwytać chwilę i babola!

Jak mówi poeta: "Nie od razu miła, nie od razu ..." :))

dla ludzi wierzących to jest bardzo prosta odpowiedź, że tak życie po śmierci istnieje, ale co z ateistami. A każdy na pewno chociaż raz się zastanawiał nad tym, co się z nami dzieje, jak umieramy. Ja odpowiedź na to pytanie znalazłam w książce Mapa nieba E. Alexandra. Jeśli dla was jeszcze nie jest to jasna warto sięgnąć po tę książkę.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska