Login lub e-mail Hasło   

O marzeniach wykreowanych

Sen o idealnym życiu kreują media, społeczeństwo. Dom, dzieci, odpowiedni partner i dobra praca. Większość ludzi tylko ze schematu przyjmuje ten model szczęścia.
Wyświetlenia: 1.843 Zamieszczono 18/04/2011


 

-O, czym marzysz? – Dom, samochód, ładna żona… no nie wiem…

 

 

Media już od kilku lat przedstawiają nam piękne modele szczęścia. Prosty serial, w którym jest żona, dzieci i mąż. Piękny dom, dwa auta, zmywarka lub pani od sprzątania. Oglądając taki schemat 40 minut dziennie zaczynamy o nim marzyć. Ludzie w serialu przecież nie mają takich problemów jak my. Nie zastanawiają się czy jutro będą mieć, co włożyć do garnka, czy będą mieli na ratę kredytu. Oni zastanawiają się jak dostać awans, czy mąż ich zdradza, czy żona znów zaprosiła swoje przyjaciółki na babski wieczór.

Teoretycznie posiadamy już owy model szczęścia. Kobiety oglądające seriale zazwyczaj mają już męża, dzieci… Do tego dochodzi sterta prania, gotowanie, płacenie rachunków i kanapki na jutro. A one dalej oglądają serial. Ten fenomen polega na tym, że chcemy mieć problemy bohaterów. Wydają one nam się prostsze, błahe a sposób na ich rozwiązanie jest dla nas oczywisty i banalny.

Są ludzie, którzy po kilku latach takiego życia rezygnują z niego. Nie czują się spełnieni. Szczęścia nie daje im robienie kanapek, rozrzucanie skarpetek. Chcą czegoś więcej. Wtedy zagłębiają się zazwyczaj w marzeniach z dzieciństwa. Dochodzą do rzeczy, które dają im radość na twarzy. Jednym z takich przykładów jest pani, która porzuciła prace w supermarkecie by szydełkować stroje. Jest ona przykładem powrotu do marzeń.

Czasem jest ciężko powrócić do marzeń z dzieciństwa. Niektórzy z nas ich nie mają. Inni nie pamiętają lub uważają, że nie maja prawa się spełnić. Zajrzenie w głąb siebie jest trudnym doświadczeniem. Nie jeden odnalazł tam coś, czego się nie spodziewał. Najważniejsze jest jednak to by spróbować.

Tu pojawia się problem jak to zrobić. W jeden dzień, w jedną chwile nie dostaniemy olśnienia „wiem, czego chcę”. Czasem ten proces trwa kilka miesięcy. Niektórzy dochodzą do tego metodą prób i błędów. Tego od życia chce, tego nie. Inni poprzez głębokie medytacje, rozmyślanie wiedzą, czego chcą, lecz to też nie przychodzi z dnia na dzień.

Jedynym wyjściem ze schematycznych marzeń jest odnalezienie samego siebie. Poszukiwanie swego miejsca na ziemi może być ciekawą przygodą. Nie dajmy zamknąć się w pięknym domu z ogrodem, z dwójką dzieci oraz partnerem w korporacji. Bierzmy przykład z bohaterki „Eat Pray Love”, która odwróciła swe życie do góry nogami… i nie wyszła na tym źle.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1580
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1193
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 923
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 538
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 868
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Patrycjo, poruszyłaś jakże ważny problem poznania siebie, powrotu w głąb marzeń, które nie znalazły drogi realizacji... Nie wiem jak inni zgłębiają poznanie siebie by wprowadzić zmiany w swoim "niezadowolonym" życiu, ale ja to zrobiłam, przy okazji zrealizowania pragnienia bycia matką. Opisałam ten mój proces uwalniania się od starych wzorców i wyrwania się z "kręgu ofiary" w poniższym artykule :) ...  wyświetl więcej

Hm... T o gratuluję;) Oczywiście zaraz przeczytam ;)

  Elba,  21/04/2011

Do Skalnego Kwiatuszka! Coś mi sie wydaje, że to jest też Twoja kreacja. Jesteś dzielna w tworzeniu obrazu swojego świata... i dumna z niego... i szczęśliwa. Tylko dlaczego Twoje oczy są TAKIE SZARE? Czy nikt nie potrafi sprawić aby stały się niebieskie, albo błękitne?
Błękitny Kwiat - też brzmi cudnie. Nie mam nic przeciwko temu.
To wypracowane szczęście twoim staraniem jest dobre.. ...  wyświetl więcej

Elbo, ależ ja jestem teraz szczęśliwa i spełniona. Szare oczy błyszczą, nie muszą zmieniać koloru. W moim pojęciu, szczęście i błękit moich oczu nie musi zależeć od mężczyzny i "uproszczonego", jak to Patrycja ujęła, modelu na szczęście. Zarówno piękno jak i brzydota jest we mnie samej, nie zaprzeczam im, akceptuję i uczę się żyć ze skutkami ich ścierania się we mnie. Nie wypieram "brzydoty" z jak ...  wyświetl więcej

  Elba,  22/04/2011

Idąc po swojej ścieżce życia, szukam wszędzie ukrytych znaków miłości. Zaglądam ludziom w oczy, czasami dany jest mi wgląd w ich dusze, ale najczęściej widzę tylko niezatarty ślad życia…

Jak ktoś ma swój rozum, to nie będzie ślepo podążał za mediami.

Widocznie znaczna część naszego społeczeństwa nie ma "rozumu"...

no właśnie chciałam to zasugerować :)

  tired  (www),  22/04/2011

Obserwują społeczeństwo na różnych aspektach i już dawno doszedłem do wniosku, że nie jest to jedynie kwestia rozumu. Ważne są również imperatywy. Z tego powodu jestem w stanie zaakceptować ich wybór prostej, konformistycznej drogi. Kwestia wpływu mediów na ludzkie marzenia jest skrajnie przerażająca, bo odbiera wolność do samodzielnego wyboru. Mimo to niektórzy ludzie, choć inteligentni, poddają ...  wyświetl więcej

Zgodzę się z tym, że to też wybór, lecz nie do końca. Weźmy pod lupę naszych bliskich. Czy oni to robią z wyboru? Szczerze w to wątpię. Zostali zmanipulowani przez media i społeczeństwo. Od dziecka wpajano im, że dom, dzieci, maż/żona to szczęścia a nawet i obowiązek człowieka. Ja temu się sprzeciwiam. Nie chce by jakiś stereotyp mówił mi, że mam posiadać potomstwo. Nie chce tu wyjść na jakąś kob ...  wyświetl więcej

  sazar,  04/06/2013

Ciekawy artykuł; Boję się, że sporo osób może potrzebować go przeczytać (może rzeczywiście ludzie są nieszczęśliwi, bo dali się zmanipulować mediom).
Jedna tylko rzecz mnie uderzyła: Tekst spoko, wszystko ładnie i fajnie, przemyślane, ciąg logiczny zachowany, niemal samo się czyta a tu nagle 'bum!' - powołanie się na jakiś nie wiadomo skąd wzięty serial (albo film czy nawet książkę? nie wia ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska