Login lub e-mail Hasło   

Jesteś tym co pijesz, czyli jaka woda jest najlepsza dla zdrowia.

Pierwszym i absolutnie fundamentalnym produktem każdej diety jest odpowiednia woda. Stanowi ona 70% naszego ciała i pełni ważną rolę w każdej funkcji organizmu. Jest podstawowym...
Wyświetlenia: 9.364 Zamieszczono 26/04/2011

Pierwszym i absolutnie fundamentalnym produktem każdej diety jest odpowiednia woda. Stanowi ona 70% naszego ciała i pełni ważną rolę w każdej funkcji organizmu. Jest podstawowym nośnikiem przy odżywianiu komórek oraz oczyszczaniu organizmu z toksyn, w tym zbędnych produktów przemiany materii. Bez odpowiedniego nawodnienia nasze tkanki i narządy usychają jak niepodlewana roślina.

Każdy z nas wydala codziennie przynajmniej 250 ml wody oddychając, 250 ml przez skórę, 500 ml przez jelita i 1000 ml przez nerki. Warto podkreślić, że jest to minimum. Przy aktywnym trybie życia ilość wydalanej wody zwiększa się, tak samo jak w czasie upału. Picie kawy i innych napojów zawierających kofeinę ma efekt moczopędny, a zatem powoduje jeszcze większą utratę wody z organizmu. Bez odpowiedniego uzupełniania rezerw bardzo szybko możemy się odwodnić.

Objawy odwodnienia

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z poważnych konsekwencji odwodnienia, tłumacząc różnego rodzaju objawy konkretnymi chorobami, które próbują wyleczyć łykając codziennie garść pigułek, zamiast odpowiednio nawadniać organizm. Gdy tymczasem (odpowiednia) woda zobojętnia kwasy, rozpuszcza ich nadmiar i dosłownie wypłukuje je (z innymi toksynami) z ciała wraz z moczem, potem oraz przez jelita. Bez właściwej ilości wody organizm staje się zbyt zakwaszony i przechodzi w tryb awaryjny. Taka sytuacja następuje już przy spadku poziomu wody w ciele o zaledwie 2 procent. Warto tutaj bardzo wyraźnie podkreślić, że podczas godzinnego treningu normalnie organizm traci właśnie 2 procent wody! (Kiedy jest gorąco jeszcze więcej). Wskutek niedoboru wody kwas gromadzący się w tkankach działa jak środek zmiękczający mięso, sprawiając, że mięśnie wiotczeją i słabną. Badania wskazują, iż 3-procentowy spadek zawartości wody w organizmie prowadzi do 10-procentowego spadku siły mięśni oraz 8-procentowego spadku szybkości i wytrzymałości. Przy 4-procentowym obniżeniu poziomu wody w organizmie pojawiają się zawroty głowy oraz nawet 30-procentowy spadek możliwości podjęcia wysiłku fizycznego. Spadek o kolejny jeden procent oznacza problemy z koncentracją, senność, niecierpliwość i bóle głowy (które wraz z suchą skórą są najbardziej znanymi objawami odwodnienia). Jeszcze niższy poziom wody skutkuje przyspieszonym biciem serca i zmianami temperatury ciała. 7-procentowy spadek zawartości wody w organizmie może prowadzić do zasłabnięć. Kiedy poziom odwodnienia wzrasta wśród objawów pojawiają się: zgaga, bóle stawów i pleców, migreny, nerwobóle, zaparcia, zapalenie okrężnicy oraz dusznica. Poważne odwodnienie wiąże się z wystąpieniem astmy, alergii, cukrzycy, nadciśnienia, a także schorzeń skórnych, takich jak egzema, wysypki i trądzik. Długotrwałe odwodnienie jest związane z chorobami zwyrodnieniowymi: otyłością prowadzącą do śmierci, chorobami serca i nowotworami. Utrata 15-20 procent wody zwartej w organizmie stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

Za mała ilość wody ma przede wszystkim ogromny wpływ na metabolizm. Nawet lekkie odwodnienie spowalnia przemianę materii o 3 procent! Jeśli więc chcesz schudnąć, w pierwszej kolejności zadbaj o odpowiednie nawadnianie organizmu. Niemieccy naukowcy dowiedli, że picie wody zwiększa tempo spalania kalorii. Już po dwóch szklankach wody tempo przemiany materii u osób poddanych badaniu było szybsze o prawie jedną trzecią i utrzymywało się na takim poziomie przez około pół godziny. Co ciekawe, za niski poziom wody w organizmie sprzyja spożyciu cukru.

Ile powinniśmy wypijać wody dziennie?

Bardzo często kierujemy się pragnieniem. Niestety, większość z nas myli je z uczuciem głodu, co powoduje z jednej strony odwodnienie, z drugiej nadmierne objadanie się. Początkowo więc pragnienie nie może być wyznacznikiem zapotrzebowania wody (często też wskazuje na stan średniego odwodnienia). Do tego częste spożywanie napojów gazowanych (które dzięki zawartości dwutlenku węgla powodują rozciąganie ścian żołądka), maskuje uczucia pragnienia. Dla przykładu, jeżeli podczas wysiłku fizycznego będziemy pili tylko wtedy, gdy odczujemy taką potrzebę, to dopiero po ok 24 godzinach organizm wróci do właściwego poziomu nawodnienia. Nasze ciało traci dziennie od 2 do 3 litrów wody przy normalnym funkcjonowaniu i dlatego, aby uzupełnić jej poziom, wypłukać nagromadzone kwasy i toksyny, tchnąć w nasze komórki zdrowie, nie tylko musimy uzupełniać codzienne zużycie, ale także bardziej nawadniać nasz organizm. Robert Young, autor "Próbowałam już tylu diet... Cud równowagi pH", sugeruje prostą zasadę: osoby prowadzące niezbyt męczący tryb życia powinny spożywać litr (odpowiedniej) wody na każde 18 kg ciała (a więc dzienne zapotrzebowania dla osoby ważącej 70 kg to niecałe 4 litry). Natomiast osoby wykonujące umiarkowany wysiłek, ćwiczące fizycznie, powinny spożywać litr (odpowiedniej) wody na każde 14 kg ciała (dla osoby ćwiczącej, która waży 70 kg będzie to więc 5 litrów dziennie). Ja, z racji tego, że ćwiczę, wypijam 3,5 litra dziennie.

Ważny jest sposób picia

Jeżeli jesteś w tej chwili na etapie uznawania za wodę kawy, herbaty, soków z kartonu, napojów gazowanych czy energetycznych, ale odkrywasz u siebie objawy odwodnienia i chcesz zwiększyć ilość spożywanej wody, pamiętaj by zrobić to POWOLI. Przyjrzyj się swoim dotychczasowym nawykom, stopniowo wyłącz z diety napoje odwadniające (kawę, herbatę, napoje energetyczne) i zamień je na naturalny sok lub wodę mineralną. A potem codziennie wprowadzaj JEDNĄ szklankę wody więcej, aż dojdziesz do ilości odpowiedniej dla Twojej wagi. Ważne: Do właściwej ilości wody trzeba dojść PRZED wprowadzeniem diety przejściowej, ponieważ coraz większe ilości zdrowych produktów oraz eliminowanie tych przetworzonych, powoduje silne oczyszczanie organizmu. Jeżeli nie dostarczymy w tym czasie odpowiedniej ilości wody, aby wypłukać toksyny, zostaną one zatrzymane w naszym ciele powodując zatrucie! Dlatego najpierw woda, następnie ćwiczenia, a dopiero potem modyfikacje codziennego menu. Złym pomysłem jest też próba uzupełniania wody na raz, bo w ciągu dnia wypadło to z głowy, a normę trzeba wyrobić. Przy szybkim spożyciu 500-1000 ml wody przechodzi ona zbyt szybko do płynu pozakomórkowego i zmniejsza jego ciśnienie osmotyczne, co obciąża krążenie, a następnie płyn (za)szybko przechodzi przez przeciążone nerki. Najlepiej więc pić powoli, w niewielkich ilościach, przez cały dzień. Szczególnie zwracając uwagę na równomierne nawodnienie w trakcie ćwiczeń – pijemy przed, w trakcie i po treningu.


Najlepsza woda


1) Woda strukturalna

Woda w naszym organizmie pod względem chemicznym nie różni się od wody mineralnej. Ma za to inną strukturę, dlatego nazywana jest wodą strukturalną. Pijąc zwykłą wodę, organizm musi zużyć energię, aby przetworzyć ją na wodę odpowiednią dla naszych komórek i tkanek. Gdy tymczasem mamy szeroki dostęp do wody strukturalnej – świeże warzywa i owoce są nią po prostu wypełnione po brzegi. Dlatego najlepszą formą uzupełniania rezerw organizmu jest picie naturalnych (czyt.: własnoręcznie przygotowanych) soków. Wodę strukturalną można także pozyskać roztapiając kawałek lodowca. Przypuszczam, że niewielu z nas ma taką możliwość (chociaż kto wie ;)), przytoczę więc domowy sposób polecany przez dr Michała Tombaka, na wykonanie wody strukturalnej – wystarczy zwykłą, mineralną zamrozić tak, aby na powierzchni powstała cienka warstwa lodu. I gotowe :) Trzeba ją wyjąć, roztopić (aby miała temperaturę pokojową lub niższą, jak kto woli) i wypić. Zamrażanie strukturyzuje wodę, czyniąc ją podobną do tej, jaką mamy w organizmie.

2) Woda mineralna

Dość dobra jest woda mineralna. Podkreślam woda mineralna, a nie źródlana. Czym się różnią? Ilością minerałów i mikroelementów. Ma to zasadnicze znaczenie ponieważ w zależności od stopnia mineralizacji, woda uzupełnia lub wypłukuje wewnętrzne rezerwy naszego organizmu.

Woda źródlana ma poniżej 500 mg minerałów na litr (500 mg/l), co oznacza, że jest niskozmineralizowana. Powinniśmy jej unikać, ponieważ niewielka ilość składników mineralnych powoduje wypłukiwanie minerałów z naszych wewnętrznych rezerw i może przyczyniać się do zaburzeń gospodarki wodno-mineralnej organizmu. Ale jest ona polecana dzieciom do 6 miesiąca życia (niedostatecznie rozwinięty układ pokarmowy nie jest przygotowany na większe ilości minerałów).

Woda mineralna ma co najmniej 1000 mg minerałów na litr (1000 mg/l) i jest ona średniozmineralizowana. Stanowi najbardziej optymalny wybór – dostarcza organizmowi zdrową dawkę minerałów i mikroelementów. Podczas upałów powinniśmy spożywać wodę z większą ilością składników mineralnych – do 1500 mg/l. Jest ona najlepsza również dla osób intensywnie uprawiających sport, kobiet w ciąży i matek karmiących.

Woda lecznicza – wysokozmineralizowana, np. „Zuber”, która ma aż 23 000 mg/l. Choć może być nieocenionym wsparciem w walce o zdrowie, trzeba ją stosować bardzo rozważnie, najlepiej po kontrolą lekarza, bo tak dużą ilość minerałów można łatwo przedawkować.

Szczegółowe ilości minerałów, najkorzystniejsze dla zdrowia:

- magnez – ponad 50 mg/l

- wapń – ponad 150 mg/l. Biorąc pod uwagę przyswajalność, najkorzystniejszy stosunek wapnia do magnesu wynosi 2:1. Unikajmy natomiast zbyt dużych ilości wapnia, bo przy poważnych nadwyżkach odkłada się on w organizmie.

- siarczany – ponad 250 mg/l

- wodorowęglany – powyżej 600 mg/l (duże ilości wody bogatej w wodorowęglany zaleca się osobom cierpiącym na nadkwasotę)

Chorzy na nadciśnienie, cukrzycę albo choroby serca powinni unikać wody z dużą zawartością sodu (powyżej 20 mg/l). Ten pierwiastek zatrzymuje wodę w organizmie i podwyższa ciśnienie krwi.

Bardzo popularne są ostatnio wody smakowe. W ich przypadku warto sprawdzać etykietę także w kontekście zawartości sztucznych aromatów, składników konserwujących oraz rafinowanego cukru i słodzików (często w ich skład wchodzą: cyklaminian sodu, aspartam, acesulfam K). Jeżeli masz ochotę na wodę smakową, dodaj do zwykłej mineralnej kilka plasterków cienko pokrojonej cytryny, pomarańczy, grejpfruta lub listki świeżej mięty.

Dość ciekawym eksperymentem jest sprawdzenie zawartości najdroższych wód francuskich. Jak się okazuje mają one często ilość składników mineralnych niższą niż… zwykła kranówka. Niestety, kupując wodę najczęściej kierujemy się nie jej składem, a nazwą. Nasze zaufanie zyskują te, które kojarzą się z nieskażoną przyrodą, najlepiej polskich gór (a to, że Żywiec Zdrój, należy do firmy francuskiej, a Nałęczowianka do szwajcarskiej, nikogo nie obchodzi). Pewnie dlatego Kropla Beskidu, wprowadzona kilka lat temu do sklepów przez Coca-Cola HBC Polska Sp. z o.o, od razu stała się jedną z najlepiej sprzedających się wód w Polsce. Z tego też powodu, częściej wybieramy wodę źródlaną, zamiast mineralnej, bo kojarzy nam się z czystością i naturą.

Minusem tego typu wód jest oczywiście duża ilość plastikowych butelek zaśmiecających środowisko. Zawsze warto segregować odpady, ale jeśli chcemy pić wodę mineralną trzeba na to zwrócić szczególną uwagę. Ponadto niektóre plastikowe opakowania mogą zawierać Bisphenol A, toksyczną substancją powodującą m.in. zaburzenia hormonalne.

Sporym problemem jest też określenie faktycznego zapotrzebowania konkretnej osoby na ilość składników mineralnych, ponieważ dzienna dawka minerałów z wody w ogromnym stopniu zależy od rodzaju diety. Picie bardzo dużej ilości wody zbyt wysoko zmineralizowanej może doprowadzić do powstawania złogów z nadwyżek minerałów w naszym organizmie. Dotyczy to szczególnie wapnia. Pamiętajmy więc o silnej zależności między sposobem odżywiania, a zapotrzebowaniem na minerały z wody. Jeżeli nasza dieta jest zdrowa, przynajmniej w 70% składa się z surowych warzyw i owoców (ogromne źródło mikroelementów) zawartość minerałów w spożywanej wodzie powinna być niższa. Najlepiej w takiej sytuacji mieszać wodę mineralną i źródlaną.

Wody naturalne, z racji coraz większego skażenia środowiska, nie są też najczystsze.


3) Uzdatniona woda z kranu

Najlepszym rozwiązaniem (dla nas i dla środowiska) jest destylacja lub oczyszczanie wody na zasadzie osmozy odwróconej. Destylacja polega na odparowywaniu i kondensowaniu wody. Woda destylowana bardziej przypomina deszczówkę , która – gdyby nie tak duże zanieczyszczenie naszej atmosfery – byłaby idealnym źródłem wody pitnej. Osmoza odwrócona to proces wielokrotnego filtrowania, który oczyszcza wodę z toksyn chemicznych i metali ciężkich. W wyniku obu procesów otrzymujemy najczystszą wodę. ALE UWAGA! Oprócz zanieczyszczeń i metali ciężkich woda zostaje także całkowicie oczyszczona z minerałów. Aby była zdatna do spożycia musimy ją na nowo zmineralizować kilkoma kroplami skondensowanych składników mineralnych. Krople mineralizujące i podwyższające pH to temat na osobny artykuł. Tutaj warto podkreślić wyraźnie dwie rzeczy – picie wody destylowanej bez ponownego zmineralizowania jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ w bardzo szybkim tempie wypłukuje wszystkie minerały z naszego organizmu i rozrzedza elektrolity. Jak wskazują badania – wypicie 5 litrów wody destylowanej powoduje zagrożenie życia. Druga rzecz – myślę, że nasza świadomość już wzrosła na tyle, iż jest to oczywiste, ale na wszelki wypadek napiszę – pamiętaj, jeśli pijesz wodę z kranu i jej nie przefiltrujesz, Twój organizm zrobi to za Ciebie. Kranówka, choć jej skład mineralny nie jest najgorszy, zawiera wiele substancji chemicznych (np. chlor, który wypłukuje dobroczynne bakterie z jelita grubego), a nawet pestycydy i metale ciężkie.

Minusem uzdatniania wody z kranu jest wysoka cena urządzeń do tego wykorzystywanych.



pH wody

Jednym z najważniejszych parametrów wody, jest jej pH. W Polsce często nawet nie jest on uwzględniany na etykietach, a ma fundamentalne znaczenie. To odczyn decyduje czy wypita woda zneutralizuje kwasy i będzie poważnym narzędziem w przywracaniu równowagi w naszym organizmie, czy też jeszcze bardziej go zakwasi. (Poniżej 7 to odczyn kwasotwórczy, 7 to odczyn obojętny, a powyżej 7 to odczyn zasadotwórczy). Niestety okazuje się, że część wód dostępnych w Polsce jest kwasotwórcza, ma za niskie pH. Odczyn poszczególnych narządów w naszym ciele jest różny, ale najbardziej miarodajna jest krew – jej najzdrowsze pH to 7,36. Woda jaką spożywamy na co dzień powinna mieć pH o wartości przynajmniej 7.4, a najlepiej – pomiędzy 8.0 a 9.5.

Najwyższe pH mają soki z zielonych liści i mało słodkich owoców. Ich odczyn wynosi ponad 9.

pH wód butelkowanych:

Mama i ja – 7.7
Kropla Beskidu – 7.6
Żywiec – 7.5
Gerber – 7,5
Arctic – 7.5
Nałęczowianka – 7.4
Primavera – 7.4
Cisowianka – 7,1
Dobrawa – 6.3
Muszynianka – 6.0
Staropolanka – 5.5
Kinga Pienińska – 5.4 (UWAGA, oszustwo! Na etykiecie jest informacja „pH 7,0″)
Evita gazowana – 5.4

Wody gazowane i intensywniej zmineralizowane mają niższe pH.

Wody smakowe, np. Źródło Tymbark – z „sokiem” jabłkowym, mają bardzo niskie pH (akurat Tymbark ma 3,58).

Co ciekawe, zwykła woda z kranu (choć to w zależności od danego miasta), ma powyżej 7.

Uzdatniona woda z kranu (w procesie destylacji lub osmozy odwróconej) ma pH obojętne i wynosi ono 7 (przed dodaniem skoncentrowanych minerałów i kropli podwyższających pH).

Woda z kranu przepuszczona przez (nowy) filtr Brita Maxtra ma 6,25. Jak widać filtry te być może oczyszczają wodę, ale też obniżają jej pH.

Na polskim rynku, niestety nie mamy wód średnio (lub wysoko) zasadowych. Aby uzyskać pH w przedziale 8.0 – 9.5 musimy zastosować krople podnoszące pH.

Pijmy więc jak najwięcej zielonych soków. A wybierając wodę butelkowaną zadbajmy, by miała ona przynajmniej 1000 mg/l (chyba, że minimum 70% naszej diety stanowią surowe warzywa i owoce), ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniej ilości magnezu, wapnia, siarczanów i wodorowęglanów oraz niską zawartością sodu. Z odczynem jak najbardziej zasadowym – minimalnie 7.4. I pamiętajmy – każda szklanka krystalicznie czystej wody to lepsze zdrowie i samopoczucie. Powodzenia ;)

Więcej na rawolucja.pl




Źródła:

Kris Carr „Crazy Sexy Cancer”

Robert O. Young „Próbowałam już tylu diet… Cud równowagi pH”

Katarzyna Bosacka „Cała prawda o wodzie”

Rola wody w organizmie” na podstawie artykułów R. Saganka i dr G. Kuchta

Rewelacyjny test pH wody wykonał haszu. Dziękujemy!

Podobne artykuły


16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1478
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 529
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1652
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1122
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1143
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1493
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 836
14
komentarze: 26 | wyświetlenia: 318
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1047
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 893
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 807
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 932
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 883
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 827
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1231
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





Fajny tekst, sporo sensownych informacji. I nagle, niczym postać z zupełnie innej bajki, wpada szarlatan ze "strukturalną wodą".
Szkoda, mogło być tak pięknie.

Co do BPA, do niedawna stosowano go podczas wytwarzania pojemników z poliwęglanów, min. popularnego Lexanu (butelki Nalgene). Szkodliwość BPA nie została dowiedziona, lecz firmy produkujące pojemniki z poliwęglanów, wycofały

...  wyświetl więcej

  rawolucja  (www),  26/04/2011

Darkwater (nomen omen jeśli mówimy już o wodze ;)) zawarłam w artykule temat wody strukturalnej bo energia (ORP) i pamięć wody jest coraz szerzej dokumentowana w standardowych, ogólnie uznanych (napisałabym akademickich, ale obawiam się, że może to zabrzmieć pejoratywnie ;)) badaniach. Ba, nawet w domowych warunkach co bardziej ciekawi już to mierzą. To czy ktoś to uznaje czy nie, to już osobisty ...  wyświetl więcej

>zawarłam w artykule temat wody strukturalnej bo energia (ORP) i pamięć wody jest coraz szerzej dokumentowana w standardowych, ogólnie uznanych (napisałabym akademickich, ale obawiam się, że może to zabrzmieć pejoratywnie ;)) badaniach.<
Ale potrafisz wskazać takie badania, ich wyniki i interpretację tych wyników, wraz ze wskazaniem publikacji na łamach któregoś z pism z Listy Filadel ...  wyświetl więcej

  rawolucja  (www),  26/04/2011

Nie rozumiem skąd Twój napastliwy ton, ironia i wkładanie mi w usta (a raczej w palce) rzeczy których nie powiedziałam (napisałam)? Staram się przedstawić (zdaje się, że uprzejmie) swój punkt widzenia. Skąd ta agresja i teksty o współudziale w oszustwie? Namawiam kogoś do kupowania czegoś?? O co Ci chodzi w tekście na temat lekarzy? Przepraszam, ale mogę mieć opinię na temat WŁASNEJ choroby?? ...  wyświetl więcej

>Nie rozumiem skąd Twój napastliwy ton, ironia i wkładanie mi w usta (a raczej w palce) rzeczy których nie powiedziałam (napisałam)?<
Promujesz (w tekście) rzeczy, które uważam za oszustwo. Czy mój "ton" jest napastliwy, polemizowałbym. Mogłabyś wskazać przykład takiej napastliwości?

>Staram się przedstawić (zdaje się, że uprzejmie) swój punkt widzenia.<
To dokład

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/04/2011

Rawolucjo, na akwenie eioby porusza się osobnik z trójkątną płetwą. To nasz przyjaciel i brat - Piotr. Przyzwyczaisz się do jego ostrych zębów. :)) Piotr jest wysoce skanującym i analitycznym człowiekiem. Wszystkich nas - wierzących w kooperatywność wody, reinkarnację, UFO, iluminatów, spisek WTC , etc., etc. ... - uważa za heretyków błądzących we mgle, o ile nie w obłoku gazu musztardowego. I dl ...  wyświetl więcej

Do: hussair i syna hussaira - Kuby :))
Hussair - jest jedyny w swoim rodzaju - potrafisz tak fajnie, ciepło, skomentować te łubududu urządzane innym przez Piotrka, którego trzeba po prostu zwyczajnie pokochać, bo również jest jedyny w swoim rodzaju. I jest niezbędny - przecież równoważy choć część energii tych wszystkich CYT.: "wierzących w kooperatywność wody, reinkarnację, UFO, iluminatów ...  wyświetl więcej

  rawolucja  (www),  28/04/2011

Wielkie dzięki za wyjaśnienie hussair:)) Od razu lepiej ;p
Janusz świetnie to ująłeś :)
Pozdrawiam wszystkich i wracam do swojego obłoku mgły :))
Monika

  hussair  (www),  28/04/2011

:))

  Strzyga  (www),  28/04/2011

Wody destylowanej używam do produkcji kosmetyków w moim małym łazienkowym laboratorium :)

  rawolucja  (www),  28/04/2011

Strzyga wielki plus za wytwarzanie kosmetyków w domu. Jestem tego ogromną fanką :)

CYT.: "Fajny tekst, sporo sensownych informacji. I nagle, niczym postać z zupełnie innej bajki, wpada szarlatan z..." (koniec cytatu) - minerałami w wodzie.
Rawolucjo miła - wcale się Tobie nie dziwię, że uważasz, że minerały w wodzie są "cacy". Nie dziwię się, ponieważ producenci wód mineralnych robią wszystko, aby wmówić ludziskom, że ich wody są wyjątkowe, prozdrowotne bo ZWIERAJĄ minera ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/04/2011

Howgh! :)

  rawolucja  (www),  28/04/2011

Janusz bardzo dziękuję za ciepłe słowa o artykule, szczególnie od znawcy tematu wody :)) Rozumiem Twoje zastrzeżenia odnośnie wody mineralnej. Dlatego w tekście zawarłam wodę strukturalną (we wskazaniem że jest ona w owocach i warzywach) na pierwszym miejscu ponieważ woda z owoców i warzyw obfituje w mikroelementy dla nas najlepiej przyswajalne i w najlepszych proporcjach. Niemniej tekst ten kiero ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/04/2011

A przy ewentualnym czasie warto rzucić okiem na artykuły Janusza odnośnie wody (i nie tylko) - imponujące spektrum!:)

Do: Moniczka :)
Dowiedziałem się (inni również) jak RAWOLUCJA ma na imię :).
Moniko, uważam, że bardzo fajnie, otwarcie, traktujesz tych, z którymi dyskutujesz. A przecież o to chodzi - aby wymieniać się wiedzą poglądami.

A teraz jeszcze co do pokarmów, wody itd. - i nie tylko dla Ciebie :). Będę nieco zrzędliwy i nie odpuszczę tematu :)). Otóż woda nigdy nie była i nie jest

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/04/2011

Obieg informacji - drogą wodną - bezcenne. :))

  rawolucja  (www),  28/04/2011

Janusz wow! ogromnie Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz! Jakie to jest niesamowite, że człowiek daje kawałek swojej wiedzy, a dostaje 10 razy tyle! :) Jeszcze raz wielkie dzięki :))
A jeśli mogę zapytać (przepraszam, jestem bardziej praktykiem niż teoretykiem i zawsze dużo bardziej interesuje mnie konkretne doświadczenie) stosujesz taką wodę niskozmineralizowaną (lub bardzo nisko?) o ...  wyświetl więcej

Do: rawolucja.
Moniczko - piję wodę osmotyczna od 1999 r. do dziś i zamierzam nadal to robić :). Jak dotychczas nie rozpuściłem się, co mi groziło wg pewnego mojego znajomego lekarza oraz niejakiego G.R., dawnego bywalca EIOBA. Faktem jest, że woda jest najwspanialszym rozpuszczalnikiem w przyrodzie i potrafi rozpuścić praktycznie wszystko - wymaga tylko odpowiedniego czasu.

Woda uz

...  wyświetl więcej

  rawolucja  (www),  29/04/2011

Dziękuję Janusz za kolejną porcję arcyciekawych informacji :)) Bardzo mi się podoba metafora z dwoma kolanami, wyjątkowo trafna.
Hehe niewykształcony, ciemny, zacofany naród, ale jaki zdrowy ;))

Pozdrawiam wiosennie i życzę wszystkim odpoczynku w długi weekend :)
Monika

Do: rawolucja.
Dziękuję serdecznie! I Tobie - wszelkiego dobra, zwłaszcza wspaniałej pogody - zarówno w serduchu jak i wokół Ciebie :).

  rawolucja  (www),  29/04/2011

Cudne życzenia, dziękuję :))

Czyli lepiej jak zabiorę pół kilo warzyw i owoców na treningi niż wodę? :)

  ulas,  22/05/2015

Artykuł bardzo ciekawy, wielokrotnie do niego wracam, posiada potrzebne informacje na temat wody. Łatwiej mi przekonać się do picia jej odpowiedniej ilości, nie nauczyłam się pić samej wody, zawsze dodaję czegoś co nada jej smak, np syrop Paola.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska