Login lub e-mail Hasło   

Andżelika. Jajka faszerowane.

Moje krótkie opowiadanko inspirowane własnymi świątecznymi przygodami w kuchni.
Wyświetlenia: 1.715 Zamieszczono 28/04/2011

 

Niedziela. Była ciągle w szale gotowania świątecznego i nie sposób było ją z tego wyrwać. Ugotowane jajka na twardo właśnie studziły się pod strumieniem zimnej wody, a pieczarki na farsz do nich stały w tej małej słodziutkiej porcelanowej miseczce, którą tak uwielbiała.

- Czas już je obierać - mruczała sama do siebie. - Ja się nie wyrobię, nie wyrobię się znowu, do jasnej cholery. Ale jajka faszerowane muszą być i koniec.

Znała dobry sposób, by obierać je ze skorupek, najpierw ostukując z każdej strony, a potem zanurzając w zimnej wodzie, gdzie nabiera się woda pod skorupkę i wtedy lekko i ładnie odchodzi od jaja. I tak też zaczęła.

- No co jest? - znów zamruczała spokojnym głosem do siebie samej. W kuchni radio grało dość głośno, a to dodawało jej energii do pracy, więc jej mruczenie pod nosem słyszała tylko ona. Jajko nie chciało się obierać. Skorupka nie odchodziła ładnie. Wzięła kolejne i to samo. Po czwartej sztuce już była zdrowo rozdrażniona i bardzo brutalnie zgniotła na wpół obrane jajko w dłoni.

- Ciebie nie będzie na świętach! - wrzasnęła do rozgniecionego w dłoniach jajka.

Kolejne to samo. Na dwanaście ugotowanych jajek, miała zaledwie jedno, z którego też nie była zadowolona.

Gdyby człowiekowi mogła iść ze złości para z nosa, ona zaparowałaby już całą kuchnię z salonem. Andżelika była wściekła. W duszy grzmiała na to całe gotowanie i święta, na te swoje obowiązki i najbardziej na te jajka. Wrzuciła wszystko do garnka, brudnego jeszcze po bigosie i z całej siły zaczęła dźgać to nożem, tworząc pastę jajeczno-skorupkowo-pieczarkową.

- Święta, święta, święta, dupa, a nie święta. Ja wam dam jajka faszerowane, ja wam je zrobię, znikąd pomocy, znikąd wsparcia.

Wstała rano, by zrobić dla nich te jajka, dokończyć gotowanie i zrobić się na tak zwane bóstwo. Po pięciu minutach brutalnego karania jajek wyglądała tragicznie, makijaż ściekał jej, twarz była cała w tej dziwnej, nerwowo wypracowanej nożem masie.

Nie było już mowy o udanych świętach. Gdy jej mąż Emiliar i brat Konfacy usiedli do śniadania, żaden z nich nie miał odwagi spytać co się stało. Każdemu z nich z hukiem nałożyła na talerz po łyżce masy jajecznej.

- Jajka faszerowane - powiedziała spokojniej już, odgarniając włosy.

- Jajka? Ale to...

- Jeść jajka! - wrzasnęła na całe gardło, wbijając nóż w stół. - Proszę jeść jajka faszerowane - dodała już spokojnie i grzecznie.

Nie mieli odwagi odmówić. Odwagę odbierał im wbity w stół nóż. Nie spuszczali obaj z niego oczu.

Andżelika usiadła na swoim miejscu, nalała sobie kawy z dzbanka i spokojnie piła, słuchając jak chłopakom skorupki jajek chrupią z każdym kęsem.

- Wesołych Świąt, chłopcy - dodała uśmiechając się jak aniołek. Oni jednak wciąż widzieli obłęd w oczach. Jedli dalej.

Podobne artykuły


59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 14601
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2637
24
komentarze: 15 | wyświetlenia: 6645
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3671
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2046
21
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1707
19
komentarze: 5 | wyświetlenia: 6539
19
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5313
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1677
11
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1080
10
komentarze: 33 | wyświetlenia: 826
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 897
38
komentarze: 31 | wyświetlenia: 3096
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Gamka  (www),  28/04/2011

:-))) Strzygo jesteś niesamowita!
Buziol >>>>

  Strzyga  (www),  28/04/2011

Dziękuję Gameczko :*

  greenway,  28/04/2011

:-))) ha,ha,ha super. Pozdrawiam.

  Strzyga  (www),  28/04/2011

Dziękuję :)

Oj taaakk hihi przygotowania świąteczne potrafią doprowadzić do obłędu nawet najlepszą gospodynię :)))))))))))))))))))))))))))

  lilith123  (www),  28/04/2011

Ah te Święta;)
A jajka były po prostu... bardzo świeże:)

  hussair  (www),  28/04/2011

No i trzeba wziąć pod uwagę, że historia oparta na faktach...

Taaaaaaak? Zdradź coś więcej... o tych faktach ;)

  hussair  (www),  28/04/2011

Nie zdradzę, nie chcę skończyć jak te jajka.:)

  Elba,  28/04/2011

Życie inspiruje nas i zaskakuje niespodziankami. Ha, ha, ha... nawet nie podejrzewamy, do czego jesteśmy zdolni...

Naprawdę bardzo udany artykuł. Wciągnął mnie do ostatniej kropki.

  hussair  (www),  17/08/2012

Kurczeż, "po latach" znów uśmiałem się jak koń. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska