Login lub e-mail Hasło   

Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach

Ciepło na dworze, to trzeba na spacery i wycieczki. W ramach tego ja zacząłem zwiedzanie...
Wyświetlenia: 1.473 Zamieszczono 12/05/2011

Muzeum Wsi Opolskiej ma już 50 lat. Miało być na Wyspie Bolko, ale w końcu powstało

w Bierkowicach.

Z informacji zawartych na stronie internetowej Muzeum możemy się dowiedzieć, że:

….

Jako teren Muzeum wybrano 10 hektarowy teren dawnego poligonu wojskowego

(istnieje tam np. autentyczny bunkier poniemiecki).

Oficjalne otwarcie dla zwiedzających nastąpiło 9 lat po powołaniu Muzeum do życia,

a więc 23 września 1970r. podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej Muzeów i

Parków Etnograficznych.

Muzeum składa się kilku działów, których pracownicy dbają o to, by Muzeum było

ciekawe i stale wzbogacało się o nowe eksponaty, np. Dział Architektury Ludowej,

Dział Kultury Materialnej i Folkloru, Dział Udostępniania i Edukacji i inne.

Muzeum organizuje różne konkursy dotyczące zabytków Opolszczyzny, urządza

imprezy plenerowe(np. jarmarki ludowe) na swoim terenie, które cieszą się dużą

popularnością.

Na terenie Muzeum stworzono 9 zagród pochodzących z terenu województwa

opolskiego i udostępniono w sumie 24 obiekty. Oglądać je można chodząc po ścieżkach.

Cały teren jest obsadzony dużą ilością roślinności, co dodaje autentyczności ekspozycji.

W każdym obiekcie jest ktoś z obsługi, kogo można się spytać o przeznaczenie

zabudowania, o jego pochodzenie, itd. Personel jest bardzo miły i uprzejmy, a p. Regina

to kopalnia wiedzy o kulturze przesiedleńców ze wschodu.

Przez teren Muzeum wiodą dwa szlaki: dłuższy koloru czerwonego i krótszy koloru

niebieskiego. Oznakowanie szlaków jest dobre, więc nie ma obawy o zabłądzenie.

Chwilami teren sprawia wrażenie zaniedbanego i niewykorzystanego, ale z drugiej

strony widać, że pracownicy Muzeum dbają o wygląd.

Niestety zauważyłem dwa problemy. Pierwszy to nieprzystosowanie do potrzeb osób

niepełnosprawnych. Nie chodzi tu o wejścia do obiektów, ale o ścieżki. Chwilami, jak

np. w okolicach pierwszej zagrody i młyna przejazd wózkiem jest prawie niemożliwy.

A szkoda, bo samo przebywanie wśród zabytków architektury daje wiele wrażeń, które

zostają zniszczone przez uciążliwość podróżowania po terenie.

Drugi problem to brak po drodze wc (jest na samym początku trasy) oraz kompletny brak

choćby jednego punktu( nawet obwoźnego) gdzie można by zrobić przerwę i napić się

kawy lub innego napoju, zjeść lody. Aż się prosi, bo miejsca jest dosyć, aby stworzyć

takie trawiaste miejsce na „popas”. Personel odsyła do stojącej obok restauracji, ale

np. podczas mojej bytności była zarezerwowana i w rezultacie było „zero” możliwości

napicia się czegokolwiek, a upał był spory. Uważam te dwa problemy za poważne

uchybienie, które kształtują obraz Muzeum.

Niemniej jednak polecam wizytę w Muzeum, bo można się dowiedzieć wielu ciekawych

rzeczy, można odpocząć i cofnąć się trochę w czasie doceniając przy okazji jak wiele

ułatwieńw w życiu mamy obecnie, a nie zawsze to doceniamy. Na wycieczkę radzę wziąć

ze sobą picie zimne i termos z kawą, jeżeli ktoś lubi ten napój.

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1121
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 923
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 832
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 651
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 489
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1135
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 820
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 984
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 587
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 677
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 491
8
komentarze: 105 | wyświetlenia: 586
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  barkarz  (www),  12/05/2011

Oprócz licznych ułatwień mamy też równie liczne utrudnienia. Kiedyś wszystko było proste.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska