Login lub e-mail Hasło   

Kamienicznik Twój wróg

Stereotypy mocno się trzymają.
Wyświetlenia: 1.730 Zamieszczono 17/05/2011

Na dzisiejszy wygląd pięknych kiedyś kamienic we wszystkich polskich miastach duży wpływ mają zaszłości, które miały miejsce wtedy, gdy władze ludowe zaczęły ubezwłasnowolniać właścicieli nieruchomości. Wskazywano, że kamienicznicy to wrogowie klasy pracującej oraz obciążano ich różnymi obowiązkami, czyniąc ich za pomocą przepisów prawa sprzątaczami. Zobowiązano ich do sprzątania i odśnieżania terenu nieruchomości oraz przylegających do nich chodników i ulic, a często także do płacenia za wywóz śmieci i za dostawę wody zużywanej przez zalegających z czynszem lokatorów. 

Lokatorów, często wbrew właścicielowi kwaterowały w należącym do niego budynku organy administracji, a więc władze. Właściciel kamienicy nie miał nawet wpływu na wysokość czynszu za wynajmowanie lokali w swoim własnym budynku, co było jedną z ważniejszych przyczyn rujnowania kamienic. Często właścicielowi nie wystarczało pieniędzy na remonty dachu lub wymianę instalacji. Część starych  kamieniczek dzisiaj już nie nadaje się do remontu, bo niewykonanie w porę napraw spowodowało zupełną ich dewastację.

 

Funkcjonujący w ten sposób system zubożał właścicieli kamienic, którzy często nie mięli innych dochodów i nie było ich stać na wymagane od nich płatności. Wielu z nich było zmuszonych do przekazywania swojej własności w zarząd tzw. Związkowi Właścicieli i Zarządców Domów, która to instytucja dokonała dalszej ich dekapitalizacji. Zarządzając nie swoim majątkiem, dorabiała się ona głównie na pozorowanych remontach: dzięki półlegalnym układom zaciągała olbrzymie kredyty na rzekome kapitalne remonty kamienic, a pieniądze defraudowała. Kamienice niszczały więc, a ich hipoteki były coraz bardziej obciążone. 

Innym czynnikiem dewastacji kamienic była działalność  lokatorów. Stworzenie systemu, w którym zakwaterowanie lokatora odbywało się niezależnie od właściciela budynku, stało się przyczyną zwykłego wandalizmu. Lokatorzy nie szanowali własności kamienicznika, który i tak nie mógł ich z mieszkania wyrzucić. Często niszczyli bezmyślnie i jakby na złość właścicielowi. Dowodem na to był i jest wygląd niektórych klatek schodowych i elewacji.  

Czy coś się zmieniło od czasów Polski Ludowej? Niewiele. Czynsze powoli się uwalniają. Właściciele nieruchomości zaczęli się zrzeszać i założyli stowarzyszenia, ale są nadal lekceważeni przez państwo i wygląda na to, że tak jeszcze długo pozostanie. Instytucje takie jak ZWiZD funkcjonują nadal i mają się dobrze. Sądy ze względów humanitarnych nie nakazują eksmisji na bruk, tylko do lokalu socjalnego. Lokale socjalne do 2015 roku zobowiązane są dostarczać gminy, które jednak zasłaniają się brakiem środków. Problem więc pozostaje. 

Lokatorzy nadal nie płacą i nie można się ich pozbyć. Państwo polskie nadal nie ułatwia właścicielom nieruchomości życia. Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych jest tak skonstruowana, że wynajmujący lokal musi zapłacić podatek od czynszu, nawet wtedy, jeżeli tego czynszu nie otrzyma. Są dzielnice, gdzie nie płaci czynszu większość lokatorów. Nie dlatego, że ich na to nie stać, tylko dlatego, że czują się bezkarni. Widzą, że inni nie płacą i nikt im nie może nic zrobić. Dodatkowo znajdują dla siebie usprawiedliwienie, że za zamieszkiwanie w takich zdewastowanych budynkach to im powinno się dopłacać. 

 

Wszystkie te problemy dotyczą poszczególnych budynków w różnym stopniu. Kamieniczki, w których usytuowane są lokale użytkowe mają się lepiej. Gorzej wyglądają te, których własność jest podzielona na drobne części ułamkowe. Jeżeli kamieniczka ma jednego właściciela łatwiej mu uzyskać dofinansowanie od Państwa lub Unii. Niektóre z budynków, a czasami tylko ich części, wykupili zamożni inwestorzy. Odnowili je i wyremontowali w miarę możliwości. Wygląda to pięknie, niestety jest miejscowe. Stąd właśnie się bierze swoista mozaika. Żaden inwestor nie będzie chciał kupić nieruchomości z lokatorami, dopóki nie zmienią się przepisy. Przy tych dzisiaj obowiązujących musiałby procesować się z tymi lokatorami przez kilka lat.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 716
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1078
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1236
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 781
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 764
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 791
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 632
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1077
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 542
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 608
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1149
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1148
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 552
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 356
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  18/05/2011

Kamienice stanowią splendor i reputację miasta. Podkreślają jego wielkość, czasem nawet iluzorycznie, w oczach przyjezdnych. A że przez Polskę przeszły najazdy i wojny wyjątkowo druzgocące dla architektury historycznej, to osobiście ubolewam nad każdą rozpadającą się czy wręcz wyburzaną kamienicą.

To prawda, że przepisy nie ułatwiają życia właścicielom kamienic, a walka z nieuczciwymi lokatorami sprawia, że odechciewa się czegokolwiek. Inwestorzy rzeczywiście nie lubią nieuregulowanych spraw czynszowych, bo to średnia przyjemność spotkania się z polskim sądownictwem. Nikt nie chce być współczesnym Don Kichotem...

  barkarz  (www),  18/05/2011

Stereotyp kamienicznika jako tego złego tkwi w świadomości społeczeństwa jeszcze dzisiaj. Nektórzy z nich do tego stereotypu pasują jak ulał, chcieliby wycisnąć zlokatorów jak najwięcej, nie dając wzamian nic. Większość jednak tych, których znam troszczy się o swoje budynki, przeprowadza remonty i chce, żeby ich kamieniczki były piękne. Szkoda, że państwo ich słabo wspiera.

Fajny ,znam to z własnego podwórka,gratuluję

  Hamilton,  21/05/2011

Ta patologia władzy nie dotyczyła tylko kamienic. Moja profesorka angielskiego, starsza pani znająca 7 języków,
absolwentka Sorbony miała domek jednorodzinny. Władza uznała, że ma nadmetraż i dokwaterowała jej rodzinę.
Burdy, awantury, wyzwiska, śmietnik ludzkich charakterów. Po trzech latach zdewastowali ogród i zrobili slamsy.
Okna powybijane i ....... ona musiała z nauczycielskiej pensji wprawiać im szyby. Ot sprawiedliwość socjalistyczna.

  kev  (www),  28/05/2011

Stereotyp musi być dość mocny skoro tak mało osób zagłosowało pomimo naprawdę dobrego tekstu ...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska