Login lub e-mail Hasło   

Czym jest czas?

Czas - najbardziej znana ze znanych, czy najbardziej tajemnicza z tajemniczych wielkości fizycznych ?
Wyświetlenia: 4.739 Zamieszczono 24/05/2011

Czas – skalarna wielkość fizyczna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu. Tyle definicja encyklopedyczna.

Wszyscy wiemy intuicyjnie czym jest. Czujemy jego upływ, marnotrawimy go niemiłosiernie,  dzięki urządzeniom pomiarowym wiemy, że upływa jednostajnie, ale nasza świadomość odczuwa go subiektywnie. Miłe chwile płyną szybciej, a przykre wolniej. Ta sama godzina spędzona z kochaną osobą i w gabinecie dentystycznym to jednak dwie różne godziny. 

Generalnie dzieli się na trzy części: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Jednak teraźniejszość jako taka nie istnieje. Jest tylko pewnym stanem umownym. Wszystko staje się natychmiast przeszłością, która przechodzi w stan znany i pamiętany przez naszą świadomość, reszta to przyszłość, która jest nieznana. Nie przeszkadza nam to planować, realizować swoje cele i większości przypadków dość trafnie tę przyszłość przewidujemy, mimo, że nie wiemy co zdarzy się za 30 sekund. 

Według Galileusza i Newtona czas był wielkością fizyczną niezmienną. W mechanice relatywistycznej czas stanowi czwartą współrzędną czasoprzestrzeni, jego upływ zaś zależy od obserwatora i jest różny dla różnych obserwatorów. 

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie pewien sen, który miałem kilka lat temu. Otóż obudziłem się roześmiany i rozbawiony. We śnie byłem scenarzystą, reżyserem i aktorem w jednej osobie i kręciłem komedię. Szybko złapałem za długopis i zacząłem go zapisywać. Po minucie wszystko jednak przykryła mgła, okazało się, że nic już nie pamiętam. Zdałem sobie jednak sprawę z tego, że fabuła, gagi, humor i wszystko to było tłem. Istotą tego snu było to, że wszystko działo się jednocześnie, nie było podziału na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Wszystko w jednym. Tam nie było przeszłości, ani przyszłości, wszechobecna była teraźniejszość !!!

Problem w tym, że mimo, iż to doświadczenie jest we mnie, nie potrafię w żaden sposób tego wytłumaczyć, ani w jakiś sensowny sposób przekazać. Jednocześnie pisałem scenariusz, reżyserowałem film, grałem jedną z postaci, byłem widzem w kinie. Jako reżyser wiedziałem, że za chwilę inny aktor się pomyli, że spadnie element dekoracji, jako widz widziałem niedoróbki, które mogłem natychmiast skorygować jako scenarzysta, i efekt tego zobaczyć natychmiast na ekranie ,ale wiedziałem również, że za chwilę przede mną usiądzie ktoś na krześle a sąsiad zakaszle. Usiłując cokolwiek przekazać sięgamy do wcześniej znanych analogii. Przepływ prądu podobny jest do przepływu wody w rurach. Tu po prostu nie ma analogii.

Nie było żadnej sekwencji czasowej znanej nam z realnego życia. Znałem przeszłość i przyszłość, przynajmniej w zakresie realizacji tego filmu i wszystko to działo się w tym samym momencie. Taki zanegowany stan tego co nas otacza w rzeczywistości na jawie.  To opowiadanie snu nie oddaje jego istoty, jest tylko nieudaną próbą przekazania czegoś, co przekazać się nie da.

Heidegger pisał, że czas nie "jest" obecny ani w podmiocie, ani też w przedmiocie; nie jest wewnątrz bytu, ani na jego zewnątrz. Jak to się dzieje, że czas w ogóle istnieje?

Pitagorejczyk Paron uważał, że czas to nic innego jak ilość ruchu.

Kant w swoich rozważaniach określa czas i przestrzeń jako formy naszej zmysłowości, stając się bezużyteczne, gdy chcemy je rozważać niezależnie od doświadczenia, a więc od naszej świadomości.

Bergson dokonuje istotnego rozróżnienia pomiędzy matematycznym, „dyskretnym” czasem rozbitym na chwile i pojmowanym jako przestrzeń, a czasem "rzeczywistym", czystym dzianiem się, ciągłością, która dana nam jest w doświadczeniu.

Według Newtona czas jest tylko jeden, uniwersalny i wszechobecny – płynie on w jednostajnym tempie i nic nie wywiera na niego wpływu. Jest więc absolutny i jednakowy w całym wszechświecie. Nie zgadzało się z tym poglądem wielu ówczesnych myślicieli. George Berkeley replikował, iż bez umysłu, który by postrzegał ruch, czasu staje się …. iluzją. Także Leibniz sprzeciwiał się teorii Newtona utrzymując, że czas jest porządkiem następstwa zdarzeń zachodzących w świecie - bez świata zdarzeń nie może być mowy o żadnym czasie.

Zatem wzajemna relacja czasu i świadomości wydaje się być właściwą. Bez świadomości czas staje się wielkością bezsensowną.

Einstein w swojej teorii względności zrewolucjonizował pojęcie czasu. Udowodnił,, że upływ czasu zależny jest od prędkości układu odniesienia, w którym się go mierzy. Jeżeli znajdujemy się na powierzchni Ziemi i mija nas przyjaciel w statku kosmicznym poruszającym się z prędkością zbliżoną do prędkości światła, wydaje nam się, że jego zegar chodzi wolniej od naszego (dylatacja czasu). W życiu codziennym różnice te są niemierzalne, jednak w przypadku układów poruszających z prędkościami zbliżonymi do światła różnica pomiaru jest znaczna.

Ponadto uwzględnił relacje czasu i pola grawitacyjnego. Czas nie jest wartością oderwaną, lecz jest traktowany jako czwarty wymiar czasoprzestrzeni. Zgodnie z podstawowym założeniem ogólnej teorii względności, grawitacja powoduje zakrzywienie czasoprzestrzeni. Zegary umieszczone w silniejszym polu grawitacyjnym chodzą wolniej, dlatego zegar leżący na powierzchni Ziemi chodzi wolniej, niż zegar umieszczony np. na szczycie wieży. Na co dzień różnice te są niezwykle małe, Nie mniej jednak należało to uwzględnić w systemie GPS.Jaki jest zatem charakter czasu - absolutny, czy względny. Zależny, czy nie zależny od naszej świadomości. Wszystko wskazuje, że względny.

Mam wrażenie, że jesteśmy w nim na tyle zanurzeni, że nasze poczucie czasu jest bardzo subiektywne i nieprawdziwe. Jeśli związany jest ściśle z naszą świadomością to nigdy nie poznamy jego istoty dopóki nie wyjdziemy na „ zewnątrz”

Jeśli jest ściśle związany ze stanem świadomości, to także z informacją która jest jego elementem.

Załóżmy , że możemy się sklonować i zachowamy dwa rodzaje świadomości. Udamy się następnie w podróż. Jedno nasze ja pojedzie samochodem, a drugie śmigłowcem. Trasa czas przejazdu będą identyczne, w tym wszelkie postoje. Przy wylocie z miasta utworzył się gigantyczny korek. Nasze „ górne” ja dowie się o tym znacznie wcześniej, „ dolne” dopiero jak w nim utknie. Który czas jest prawidłowy? Chodzi o moment, w którym nasza świadomość otrzyma informację o konieczności postoju. 

Widać, że nawet pozycja w trójwymiarowej przestrzeni ma znaczenie dla czasu. 

Na koniec anegdotka związana z czasem. Tradycja nadawania w południe hejnału z wieży kościoła Mariackiego i sygnału czasu przez Polskie Radio zaczęła się w 1946 r.. Odpowiedzialnym za nadanie sygnału czasu był ówczesny dyrektor obserwatorium astronomicznego  prof. Tadeusz Banachiewicz. Pewien krakowski dziennikarz postanowił zrobić reportaż o hejnale i sygnale czasu. Udał się do pana dyrektora po wywiad. Na pytanie, skąd bierze dokładny czas pan profesor odpowiedział, że z obserwacji astronomicznych,, ale tak naprawdę, to codziennie przechodząc przez rynek obserwuje zegary znanego w Krakowie zegarmistrza którego zakład mieścił się w rynku. Nastawia tam swój zegarek i to jest podstawą do rozpoczęcia całej procedury. Dociekliwy dziennikarz odwiedził zegarmistrza i zadał mu to samo pytanie dotyczące czasu i dokładności. Zegarmistrz odpowiedział : - no jak to skąd biorę dokładny czas. Z radia w każde południe. 

 

Czas - najbardziej znany ze znanych zjawisk, czy najbardziej tajemnicza wielkość fizyczna z tajemniczych?


Podobne artykuły


39
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3996
42
komentarze: 72 | wyświetlenia: 6884
35
komentarze: 38 | wyświetlenia: 2133
27
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3335
27
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2685
26
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1547
22
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1715
21
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3833
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1370
20
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1435
19
komentarze: 22 | wyświetlenia: 2153
18
komentarze: 4 | wyświetlenia: 22190
17
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1232
17
komentarze: 36 | wyświetlenia: 5173
15
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1066
 
Autor
Artykuł



Hamiltonie, mówi się, że szczęśliwi czasu nie mierzą. Chyba coś jest w tym powiedzeniu... Pozdrawiam serdecznie.

  Hamilton,  24/05/2011

Nokiaasiu to był mój najpiękniejszy sen w życiu, tam nie było potrzeby jego pomiaru, bo go nie było. Coś w tym jest.

Hmm... uczeni, filozofowie, myśliciele i teologowie twierdza, iż poza naszą czasoprzestrzenią czas nie istnieje. I że powstał razem z nią. Skoro wszechświat powstał jako twór procesowy, gdzie wszystko się zaczyna, ale i kończy, oraz kauzalny, gdzie każda przyczyna rodzi skutek będący przyczyną kolejnego skutku - to istoty rozumne pojmują czas jako następstwo zdarzeń. Dla nich czas biegnie liniowo ...  wyświetl więcej

  bellatrix8  (www),  24/05/2011

No właśnie :) Fizyk Paul Davies powiedział, że nie należy patrzeć na czas jako na coś co upływa, ponieważ on nie płynie - on trwa. Rzeczywiście czas jest czymś niezwykle subiektywnym i możliwe że ten tzw. upływ czasu jest mylony z prawem entropii, bo to ono w sumie jest odpowiedzialne za ewolucję we wszechświecie

Też się zgadzam, iż wszechświat jest idealnie harmonijnym :) Zasada entropiczna jest ciekawym zagadnieniem...

  bellatrix8  (www),  25/05/2011

Apropo zasady entropicznej, to polecam bardzo przyjemną powieść Davida Brina pt."Stare jest piękne" :) , gdzie autor stworzył świat, w którym entropia malała w układach nieożywionych i każdy przedmiot w miarę używania stawał się coraz doskonalszy :) To naprawdę ciekawe spojrzenie na zagadnienie entropii jak również czasu zawarte w "lekkiej" fabule :)
Pozdrawiam :)

Trudno znaleźć czas poza zegarkiem. Nie doświadczamy przeszłości ani nie mamy doświadczenia przyszłości, mamy tylko doświadczenie teraźniejsze, które usuwa się w pamięć tych doświadczeń, ktorą nazywamy przeszłością. Na podstawie tego, że wciąż coś następuje twierdzimy, że istnieje przyszłość, ale to też tylko wybieg myślowy. Wszystko, co mamy to Teraz. Koncentrując się na Teraz przeżywamy je świad ...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  25/05/2011

A ja powiem - czas iść spać :)

  Gamka  (www),  25/05/2011

Ktoś zapytał Lichtenberga:
- Czy mógłby mi pan wyjaśnić różnicę między czasem a wiecznością?
- Niestety, to niemożliwe. Wprawdzie ja mam dość czasu na wyjaśnienie, ale panu nie starczyłoby wieczności na zrozumienie....
"Czas przemija nawet wtedy, kiedy wydaje się to niemożliwe. Nawet wtedy, kiedy rytmiczne drganie wskazówki sekundowej zegara wywołuje pulsujący ból. Czas przemi ...  wyświetl więcej

Czasu nie ma - takie jest moje doświadczenie. To jest tylko jeszcze jeden z kodów potrzebnych nam do dogadywania się i współistnienia, do działania w świecie w jakim żyjemy. Tak naprawdę istnieje tylko teraźniejszość, reszta jest dziełem umysłu.

  andrzejs,  25/05/2011

Jestem tego samego zdania. Czas nie istnieje. Został wymyślony po to, aby ułatwć człowiekowi życie. Niesposób byłoby np. funkcjonowac w grupie, gdyby nie było pojęcia czasu "czasu". Na dowód nieistnienia, czyli względności-umowności czasu, można podać przykład prędkości ruchu wobec szybkości światła. Poruszając się szybciej, "czas płynie wolniej". Poruszając się przez dziesięć lat z prędkością świ ...  wyświetl więcej

Czas został też wymyślony po to, aby łatwiej było nami manipulować. Chyba sam diabeł go wymyślił. :)

  Psst,  26/05/2011

Gdybym wsiadł do statku kosmicznego, ruszył z niewiarygodną prędkością w wszechświat i powrócił po 10 latach, okazało by się, że na Ziemi upłynęły np. 3 lata. A gdybym poleciał jeszcze dalej, jeszcze szybciej i wrócił stamtąd, to mógłbym przylecieć na swój start. Dzieje się tak gdyż czas złudzenie wywołane ruchem przestrzeni w pionie. My poruszamy się po tej kartce w poziomie. Wyobrażam to sobie j ...  wyświetl więcej

  ,  27/05/2011

W humorystycznej wersji pojęcia czasu, tak mogliby wypowiedzieć się poszczególni politycy, zapytani o to która jest godzina: http://eiba.pl/9x

Ludzie! Donoszę, że tu jest świetny artykuł o czasie-nie-czasie, po prostu mnie olśnił: http://kopalniawiedzy.pl/czas-(...)42.html

  hussair  (www),  30/05/2011

Bardzo interesujące. Co ciekawe, takie bimbanie na kwestie czasu bynajmniej nie musi oznaczać banalnego spojrzenia na życie i czerpanie jego esencji. Może być wręcz przeciwnie...

Ostateczna natura czasu --

http://eiba.pl/3



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska