Login lub e-mail Hasło   

Fałszywe współczucie ?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://kopciarz.blox.pl/2011/05/falszywe(...)ie.html
Czy nasza postawa w stosunku do cierpienia zwierząt jest prawdziwa, czy może przepełniona jest obłudą i hipokryzją ? Czy umiemy WSPÓŁCZUĆ naszym "mniejszym braciom" ?
Wyświetlenia: 1.721 Zamieszczono 31/05/2011

" To właśnie ludzkie współczucie wobec wszystkich istot czyni z nas prawdziwego człowieka. " 

Albert Schweitzer.

 

 

Ostatnimi czasy głośno było o sprawach dotyczących nasilającego się maltretowania zwierząt, propozycjach zmiany ustawy o ochronie zwierząt ( zwiększenie kary z 2 do 3 lat za "najcięższe przestępstwa" ), marszach w największych polskich miastach na rzecz praw naszych "mniejszych braci", masowe wybijanie bezdomnych zwierząt na Ukrainie przed Euro 2012, głośna afera dotycząca kretynów, którzy zamordowali psa ciągnąc go za głowę przyczepioną linką do samochodu czy żenujący wybryk, w którym pewien "jegomość" uskoczył przed nadjeżdżającym pociągiem, czego efektem była śmierć jego czworonoga.

Momentalnie zewsząd podniosły się głosy oburzenia oraz krytyka oprawców w mediach ( co skutkowało szybkim sądem i wyrokami ). 

Pozwolę sobie teraz zacytować kilka komentarzy z filmu na YouTube pt. "Zostawił psa na torach, zwierzę przejechał pociąg. Makabryczny film" :

1. "1 słowo SK*****YN z ciebie jestes wielkim ******** i moji rodzce są prawnikami zobaczysz h**u wylądujesz w pudle" ( nie chcę być niemiły, ale po żałosnych błędach widać inteligencję osoby komentującej ).

2. "Zróbmy odwiedziny gnojowi. Podajcie jego adres!!! Nazwisko i imie. Jak ktoś wie napiszcie."

3. "Obyś zgnił w piekle!"

4. "popłakałam się jak to zobaczyłam ;/ co za sk****el,przysięgam gdybym go znała zrobiłabym cos w tym kierunku aby sam sie zabił,poprostu tacy ludzie nie pownni chodzić po świecie! do komory gazowej z takim sku******em!"

 

 

I wiele, wiele innych o bardzo podobnej treści, łącznie 237 komentarzy. Każdy, kto ma choć odrobinę empatii, bardzo dobrze wie, że ten człowiek postąpił okrutnie. Ale czy faktycznie ? Przecież pies nie cierpiał, zginął w zaledwie ułamku sekundy nie czując żadnego bólu. 

 

 

A teraz przechodzę do sedna. 

Jestem wegetarianinem od 1,5 roku. Nie jem zwierząt z powodów zdrowotnych, ale przede wszystkim o podjęciu takiej decyzji kierowały mną tzw. "pobudki moralne". Cytując słowa polskiej pisarki Izabeli Sowy "Mając świadomość z jakim ogromem cierpienia zwierząt i zniszczeniem środowiska wiąże się jedzenie mięsa, nie potrafiłabym brać w tym udziału" w pełni się pod nimi podpisuję.

Do czego zaś dążę ?

Ano do tego, że jestem pewien, że większość osób podnoszacych larum odnośnie traktowania zwierząt wegetarianami czy weganami nie są. Bardzo łatwo jest współczuć losowi biednego pieska, kotka czy króliczka, jeżeli takie urocze zwierzątko ma się w domu, dba się o nie, wyprowadza na spacer czy bawi się z nim. Wszak zwierzątko domowe to członek rodziny !

Jednak czy Ci ludzie wiedzą w jakich warunkach i w jaki sposób hodowane i mordowane są zwierzęta, które potem trafiają na ich talerze ? Nie będę tutaj prowadzić długiego wywodu na temat rzeźni i całokształtowi chowu i hodowli zwierząt ( zainteresowani sami mogą znaleźć wszelkie rzetelne informacje, google nie boli ), ani w jak bestialskich i pełnych bezsensownego cierpienia i okrucieństwa warunkach to się odbywa.

Czymże jednak różnią się świnie od psów ? Ano tym, że psów nie jadamy, a świnię/krowę/kurczaka/kaczkę musimy zjeść, żeby być najedzonymi. Nie mam najmniejszego zamiaru prowadzić prywatnej krucjaty przeciwko mięsożercom, każdy je to, na co ma ochotę. Chcę zwrócić uwagę na fakt, że cierpienie ów świni od psa niczym się nie różni, ba, czy można w ogóle porównać śmierć pod pociągiem do rozcinania "na żywca" świńskiego podbrzusza i wrzucania dalej żywego stworzenia do wrzątku ? 

Współczucie oczywiście złe nie jest, ale dlaczego współczujemy wybiórczo ?!

Dlaczego litujemy się nad losem psa, który był zagłodzony przez swojego pana, a nie mówimy stanowczego NIE praktykom stosowanym w rzeźniach ?!

Dlaczego krytykujemy DEBILI, którzy w imię dobrej zabawy skazali na śmierć swoje "pociechy", a nie oskarżamy rzeźników i łamiące prawa korporacje ?! 

Moim zdaniem nie leży to wyłącznie w niewiedzy, ponieważ większa część społeczeństwa dokładnie wie, co musi sie wydarzyć, żeby w sklepie można było kupić świeżutką wędlinkę czy pachnącą kiełbaskę.

 

Ów temat pozostawiam do namysłu ( a jest nad czym się zastanawiać ).

Podobne artykuły


42
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10049
40
komentarze: 68 | wyświetlenia: 16372
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2894
30
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2513
29
komentarze: 63 | wyświetlenia: 2586
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 23418
28
komentarze: 36 | wyświetlenia: 12872
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2205
25
komentarze: 14 | wyświetlenia: 9734
24
komentarze: 44 | wyświetlenia: 2400
24
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5429
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1730
23
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2179
 
Autor
Artykuł



Rzeczywiście komentarze internautów, które przytoczyłeś nie wskazują na jakąkolwiek empatię z ich strony - raczej na wybiórczą nienawiść... do swojego gatunku. Co do Braci Mniejszych, masz rację... przyzwolenie społeczne na praktyki uboju zwierząt jest na porządku dziennym - być może podnoszenie larum na widoczne bestialstwo w stosunku do zwierząt domowych, w jakimś stopniu "zmniejsza" poczucie winy z tego powodu... Ciężki to temat i bolesny w rozważaniach.

Ale bez ów rozważań ludzie nie "ruszą głowami".

  hussair  (www),  01/06/2011

Ludzie nie są idiotami. Oni wiedzą, że zabijany wieprz cierpi tak samo jak zabijany koń czy pies. Ludzie są, owszem, czasem hipokrytami, czasem po prostu dalecy od współczucia. Ale to nie durnie. Obawiam się, że głównym powodem, dla którego żyją spokojnie z faktem, że miliony zwierząt spędza się i trzyma w obozach koncentracji, faszeruje szczątkami poprzedników, stresuje, umęcza hormonami, morduje ...  wyświetl więcej

Piękny i refleksyjny komentarz i uzupełnienie tego artykułu. Dziękuję :)

  hussair  (www),  01/06/2011

Kłaniam się, madame! :)

Jako wieloletnia wegetarianka, a potem weganka, stwierdzam, że obyczaje żywieniowe są niesłychanie pierwotnymi sprawami dla człowieka, są mocno związane z emocjami, z bardzo ważnymi dla naszego istnienia, dla naszej psyche społecznymi i kulturowymi rytuałami. Ktoś kiedyś powiedział, że łatwiej zmienić religię, niż sposób jedzenia i chyba tak jest.
Spotykałam się z agresją, próbami ośmieszen ...  wyświetl więcej

  ,  05/06/2011

"(...) oraz stale rosnący poziom modyfikacji, chemizacji i toksyczności mięsa na półce sklepowej."
Niestety roślin też się to tyczy i produktów pochodzenia zwierzęcego (np. mleka i jego pochodnych). I co tu jeść? Tzw. "ekologiczna" żywność jest dużo droższa albo też trudno dostępna w mniejszych miejscowościach.

Co do zasady - jestem ścisłą weganką. nie jem mięsa, nie pije mleka, nie jem nabiału, ale też żadnych produktów przetworzonych. Wyjątek czynię dla oliwy, ale tylko tej z najwyższej półki, zmielonych przypraw.

Jarzyny i owoce też są hodowane przy pomocy chemii, ale zdajesz sobie pewnie sprawę, bo to jest logiczne, że przetworzenie, spowodowanie że nie będą się naturalnie psuć i ubogacenie i

...  wyświetl więcej

  ,  06/06/2011

Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź :-)
Nie mniej jednak, dieta wegańska to dla mnie za duży "hardcore".

  Noemi*,  01/06/2011

Świat wegetariański polegający wyłącznie na produktach roślinnych, jako źródle pożywienia jest praktycznym i ekologicznie rozsądnym pomysłem. Konieczność jedzenia ciał zwierząt w istocie zwłok, głoszą jedynie farmerzy- biznesmeni i pseudoeksperci z branży przemysłu okołorzeźniczego, z chciwości, dla okrutnego zysku, łatwego dochodu z mięsnego konsumenta.

  Tomasz Het  (www),  01/06/2011

Internet skupia wielu świrów których w życiu się nie pozna, mimo że to te same osoby

Hipokryzja, coś zacytuję; "Mniej więcej do trzeciego roku życia kochanie wszystkich zwierząt jest dla nas naturalne, niemal odruchowe. Gdy pewnego dnia na naszym talerzu ląduje kawałek mięsa, który już niczego nie udaje - nie wiemy, skąd się wzial. Nie byliśmy bowiem świadkami zabijania. Dowiadujemy się, że to kawałek cielaczka, świnki albo kurczaczka. Czy to znaczy, ze to zwierzatko zostało zabit ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  02/06/2011

U mnie bodźce etyczne idealnie wsparły się ze zdrowotnymi: 50/50. Gdyby zabrakło jednego z nich - nie dałbym rady.
Ostatnim, decydującym impulsem do przejścia na wegetarianizm, była - unikalna, zaprawdę unikalna - książka "K-PAX". Polecam, cholernie polecam.

Daję kreskę. A nawet rekomenduję z przekonaniem. Tylko co z tego?

  hussair  (www),  02/06/2011

Greg, dla Ciebie zagadka! Kto to powiedział:
Every man dies. Not every man really lives.
? :)

  hussair  (www),  02/06/2011

Dlatego cenię kobietę jako doradcę w tej kwestii. :)

Już wiem. Moje "dzielne serce" mi podpowiedziało...
No dobra. Wujek google:-)

  hussair  (www),  02/06/2011

Brawo, brawo, Greg!!!

Ano to, że po prostu chcę zwrócić uwagę na przykry fakt, który przedstawiłem w artykule. Zależy mi na podjęciu dyskusji, ot co.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska