Login lub e-mail Hasło   

Zemsta na pijanym rowerzyście - zabawna historia inspirująca

Widziałeś slogan „Piłeś, nie jedź!” Dziś powiem Ci jak mój znajomy dał nauczkę pijanemu rowerzyście. To prawdziwa historia, więc przysuń sobie krzesło i czytaj dalej.
Wyświetlenia: 3.371 Zamieszczono 11/06/2011

Było już późno, gdy duża ciężarówka wyruszyła z Wrocławia do Szczecina. Mój znajomy jechał, aby pomóc przyjacielowi z przeprowadzką. Przed nimi była długa podróż, więc wcisnął pedał gazu i popędzili przez noc.

Byli już dobre kilkadziesiąt kilometrów za Wrocławiem, gdy zdarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał!

W ułamku sekundy na środku pustej drogi pojawił się rowerzysta. Wjechał na jezdnię bez oświetlenia tak nagle, że ciężarówka z trudem go ominęła. Rowerzysta przewrócił się i uderzył o ziemię.

Samochód zatrzymał się z piskiem opon. Znajomy wyskoczył z przerażeniem i podbiegł do rowerzysty. Gość z rowerem był półprzytomny...

Nie dlatego, że coś mu się stało. Był półprzytomny, bo był pijany w sztok. Opary alkoholu, które biły od niego mogłyby zabić konia. Szokujące, że w ogóle mógł utrzymać się na rowerze.

Przenieśli go na pobocze.  Rowerzysta mamrotał coś pod nosem, gdy znajomy i jego kumpel zastanawiali się co robić.

A co Ty byś zrobił w takim wypadku?

Wkurzyłbyś się na pijanego gościa? Dzwoniłbyś na policję?

Rowerzyście nic się nie stało, do wypadku nie doszło. Gość jest po prostu pijany i tyle.

„Co robić?” – zastanawiał się kierowca ciężarówki – „Policja zabierze go na Izbę Wytrzeźwień, zapłaci mandat i tyle”

Spojrzał na rowerzystę, który zasnął na poboczu drogi i w jego głowie zaświtał szatański plan. „Damy mu taką nauczkę, że już nigdy nie wsiądzie na rower po pijaku” – powiedział.

Kierowca otworzył drzwi do części bagażowej ciężarówki. Zapakowali pijanego gościa z rowerem na pakę i pojechali w dalszą podróż.

O wschodzie słońca dotarli na miejsce. Zatrzymali ciężarówkę przy znaku „Szczecin wita”, wyładowali rower i śpiącego na pobocze drogi, po czym odjechali....

Oczywiście możemy się tylko domyślać, jaką minę miał rowerzysta, gdy się obudził i stwierdził, że dojechał na rowerze aż do Szczecina!

Myślę, że jedno jest pewne – ten człowiek  już nigdy nie wsiądzie na rower po pijanemu!

Takie doświadczenia uczą i to skutecznie!

 

 

 

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1481
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1587
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1207
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2043
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2905
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2421
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1539
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 983
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 533
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2322
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1643
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 680
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Pomysłowa nauczka:) Kasiu, to świetna historia.
Ja pamiętam sytuację z zabaw kadry na koloniach... maluch mojej mamy-kierownika kolonii, ten kupiony w ciężkich czasach na talony, został przez psikusantów wciągnięty na drzewo rosnące na środku podwórca w przeddzień wyjazdu, pod którym zawsze to autko parkowała... wyobrażacie sobie jej panikę, zanim uniosła głowę?

  dalbert,  12/06/2011

Pomysłowe! A pijani rowerzyści przerażają mnie do imentu. Zresztą pijani piesi i kierowcy również.

  hussair  (www),  12/06/2011

Nie tak rzadki numer już - moi znajomi (dalsi) dwóch nad Bałtykiem wysadzili. ;-)

  lilith123  (www),  14/06/2011

Na samą myśl o minie delikwenta chce mi się śmiać - fakt , faktem po pijaku jeździć raczej już nie będzie:)

  berni*,  15/06/2011

Naprawdę dobre, lecz czy wyciągnie wnioski - oby Pozdrawiam

  Layo  (www),  15/06/2011

Ten numer jest wzięty z jakiegoś starego polskiego filmu.

Kawał nie najwyższego lotu. Wątpię, że przyniósł jakiś pozytywny skutek, najwyżej szok a może zawał biednemu pijakowi.

  Robert_ja  (www),  18/06/2011

„Policja zabierze go na Izbę Wytrzeźwień, zapłaci mandat i tyle”
Nieprawda, bo teraz jazda na rowerze pod wpływem jest traktowana tak samo jak autem.

  baskaba  (www),  20/06/2011

Gorzej, jeśli trafili na rowerzystę podróżnika i mu się spodobało. :)

ciekawe co opowiada rodzinie albo znajomym taki pijaczek po incydencie.

  ...,  21/06/2011

Brawo dla tych panów z ciężarówki.

Ten z roweru chyba uwierzył, że może wziąć udzial w Tour de France!

Ciekawe czy fajnie mu się wracało spowrotem.

Niczym z filmu "Chłopaki nie płaczą".

  barbarag,  21/06/2011

Słuszna kara spotakała rowerzystę. Ciekawe, czy naprawdę nie płakał.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska