Login lub e-mail Hasło   

Małżeństwo bez porażki

Dla jednych małżeństwo to wysokie szybowanie wśród obłoków, dla innych niekończące się piekło. Czy pomyślność w związku to kwestia przypadku, a może szczęście da się zaplanować?
Wyświetlenia: 10.694 Zamieszczono 28/06/2011
Miłość to zasada
Gdy miałem 19 lat usłyszałem od mojego nauczyciela, że miłość to zasada, a nie uczucie. Na początku bardzo mnie te słowa zdziwiły, bo nie bardzo wiedziałem o co jemu dokładnie chodzi. Rozglądałem się i dobrze czułem, z którą dziewczyną mógłbym być szczęśliwy. Statystyki jednak potwierdziły, że same uczucia jako doradca w wyborze partnera to stanowczo za mało. Poznawaniu się dwojga ludzi przede wszystkim musi towarzyszyć rozsądek i poświęcenie, jeżeli on i ona chcą żyć długo i szczęśliwie.
 
Grupa rosyjskich drwali na kilka miesięcy wyjechała do syberyjskiej tajgi, aby wycinać drzewa. Wraz z nimi pojechała pewna zupełnie nieatrakcyjna kobieta, która miała im gotować. Na początku nikt nie chciał nawet na nią spojrzeć, lecz po miesiącu mężczyźni zaczęli bić się o jej względy, gdyż wielu zakochało się w niej. Czy ze strony drwali były to uczucia, które mogły zagwarantować udany związek małżeński? Raczej nie.
 
Czasami spotykamy ludzi, którzy z poświęceniem całymi latami opiekują się swoim chorym współmałżonkiem. W imię czego to robią? Czy nie należy im się od życia udany seks ze zdrowym i atrakcyjnym partnerem?  "Przecież żyje się tylko raz i fakt ten trzeba dobrze wykorzystać." - myśli wielu. Człowiek jednak tym powinien różnić się od zwierząt, że w danej sytuacji powinien postępować według tego jak powinien, a nie tego jak czuje. Czy nie na tym polega głębia związków międzyludzkich, że jest się otoczonym przez ludzi na których można polegać, ludzi przewidywalnych, którzy kierują się zasadami, a nie zmiennymi nastrojami?  
 
Chroń swój organ seksualny
Lato, plaża, kobiety w bikini, przystojni mężczyźni i ciepłe wieczory. Powietrze i widok opalonych ciał pobudzają zmysły. Organizm domaga się, aby ugasić gorączkę wakacyjnych uczuć. Kondomy i pigułki zabezpieczą przed niechcianą ciążą, więc można się odprężyć i swobodnie flirtować. Jednak wiele osób zapomina, że najważniejszym naszym najważniejszym organem seksualnym jest mózg. To od jego kondycji zależy jakość seksu i trwałość uczuć. Jeżeli będzie otrzymywał błędne dane do przetwarzania to się rozchoruje. Niestety nie wynaleziono jeszcze kondoma na mózg, który by go chronił przed skutkami złego korzystania z ciała. Co stanie się z psychiką chłopaka, który co miesiąc sypia z kilkoma dziewczynami. Jakim będzie później partnerem życiowym dla swojej żony? Jaką filozofię życia przekaże swoim synom? Jak będzie patrzeć na siebie dziewczyna, która spała z wieloma mężczyznami, którzy odstawili ją na bok po tym jak otrzymali to co chcieli. Jak będą się czuli pewnego dnia kiedy dotrze do nich co zrobili ze swoimi ciałami pod wpływem chwilowych klimatów?
 
Społeczna powtarzalność błędu
W jednym z kołobrzeskich liceów prowadziłem kiedyś zajęcia na temat pomyślności w małżeństwie. Wspólnie z młodzieżą zastanawialiśmy się nad receptą na udany związek. Większości z nich była żywo zainteresowana tematem, a w szczególności dziewczęta. Obserwując otoczenie wielu z nich straciło wiarę w sens małżeństwa. Wyraźnie potrzebowali nadziei. Próbowaliśmy razem dojść do przyczyny kryzysu jaki toczy rodzinę. Na tablicy przedstawiłem schemat typowego przebiegu związku w naszych czasach:
 
- spotkanie (impreza) – zauroczenie – (alkohol) - seks - ciąża - ślub – (rozwód)
inny wariant to:
- spotkanie (impreza) – zauroczenie – (alkohol) – seks – życie w tzw. wolnym związku – (odejście jednego z partnerów)
 
Zapytałem ich czy zgadzają się z tymi obserwacjami. Odpowiedzieli, że tak, ale brakuje im jeszcze jednego punktu, a mianowicie zapytania po spędzonej razem nocy: Jak masz na imię? Mam nadzieję, że nie mówili tego na poważnie.
 
Co szwankuje w powyższym schemacie, który jest obecnie powszechnie obierany przez ludzi? Nie byłoby w nim nic złego gdyby nie fakt, że tak wielka ilość związków kończy się rozpadem i cierpieniem partnerów, a w szczególności dzieci, które często czują się winne, że tatuś i mamusia nie mieszkają już razem. W ostatnich latach liczba rozwodów i separacji w Polsce dramatycznie zwiększyła się. Obecnie 1/3 zawieranych małżeństw rozpada się.
 
Powodem rozpadu związków jest niewłaściwy przebieg procesu poznawania partnera życiowego, a w jego rezultacie kierowanie się niewłaściwą motywacją przy wyborze. Ludzie nieustannie popełniają ten sam błąd, gdyż powielają wzorzec jakim kierują się ich znajomi i rodzina, a który media promują jako właściwy. Jest to jedyny jaki znają.
 
Zanim powierzysz komuś to co masz się najcenniejszego musisz najpierw dokładnie poznać tego człowieka. Musisz sprawdzić go w akcji. Ludzie wiedzą o tym, lecz myślą, że chodzi o sprawdzenie czy będą mieli udany seks z tą osobą. W seksie jednak rzadko się zdarza, aby coś miało nie wyjść. Taka to jest jego istota, aby cieszyć. Niestety seks sprawia przyjemność także dwojgu osób, którzy nie są dla siebie stworzeni. Seks ma właściwości spajające i uzależniające. Może przywiązać do siebie emocjonalnie dwoje ludzi, którzy całkowicie  do siebie nie pasują, a w szczególności kobietę do mężczyzny. Gdyby nie seks rozstaliby się już dawno temu i obyłoby się bez większych zranień. Przywiązanie fizyczne przedłuża jednak agonię ich związku. Im więcej minie czasu zanim zdadzą sobie z tego sprawę tym wyższą zapłacą cenę za błędny wybór. Czynnikiem, który ma być dokładnie sprawdzony przed związaniem się ze sobą jest charakter drugiego człowieka.
 
Jakiś czas temu zadzwoniłem do kolegi (45 lat), który od lat nie może związać się z żadną kobietą, gdyż interesują go jedynie takie jak te z okładek wysokiej jakości kolorowych magazynów. Po wielu latach starań poznał w końcu fajną dziewczynę. Bardzo się ucieszyłem tą wieścią i chciałem dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Powiedział: „Stary! Ależ ona ma parapet (chodziło mu o biust)!” Więcej szczegółów nie był w stanie podać. A gdy zapytałem o jego uczucia względem niej to odpowiedział że głównie odczuwa pociąg seksualny. – To mniej więcej tyle ile odczuwają koty dachowe – podsumowałem głębię jego uczuć. Nie są już razem. Nie wystarczająco idealna. Miałem okazję potem ją poznać. Jest to piękna, wartościowa i mądra dziewczyna. Być może stracił ostatnią szansę na wspólne szczęście we dwoje.
 
Doświadczeni w szczęściu
Łóżko bardzo komplikuje sprawy. Nie warto się spieszyć z tą kwestią. Poznawanie człowieka może trwać miesiącami, lecz opłaca się zaczekać. Nie spałem z pierwszą moją dziewczyną i dzięki temu na trzeźwo mogłem stwierdzić że nie była to osoba dla mnie. Przed ślubem nie spałem też z moją żoną dzięki czemu na trzeźwo mogłem stwierdzić że to jest właśnie dziewczyna z którą chcę spędzić moje życie. Życie pokazało, że wybrałem idealnie i wiem że ona powie to samo o mnie.
 
Znam wiele małżeństw, które są razem od lat, a nawet mówią że jest im obecnie lepiej niż było na początku. Rozumiem to stwierdzenie, gdyż sam czuję się podobnie. Gdy prześledziłem ich drogę do szczęścia u wszyscy była ona podobna, a wyglądała następująco:  
 
- poznanie - znajomość - wspólna praca - przyjaźń - małżeństwo - seks - troska 
 
Czy dostrzegasz zasadniczą różnicę pomiędzy pierwszym schematem, a drugim?
 
Kiedy byłem młodym chłopakiem byłem przejęty życiem. Chciałem iść przez nie czysto i chciałem być szczęśliwy. Myśląc o cechach dziewczyny z jaką chciałbym się związać, zrozumiałem że potrzebuję takiej, która będzie bardziej kochała Boga niż mnie. Może to zabrzmieć dziwnie, ale byłem świadomy swoich wad i wiedziałem że ona aniołem też nie będzie. Ludzie są egoistyczni i ciągną do siebie, a czym bardziej skupiają się na swoich pragnieniach tym dalej odsuwają się od siebie. Doszedłem do wniosku, że gwarantem szczęścia małżeńskiego będzie życie w trójkącie. Jeżeli ona i ja będziemy nieustannie szukali czystości i zasad zasad Boga to poprzez zbliżanie się do Niego będziemy również zbliżali się do siebie. Tak się właśnie dzieje.
                                            
Oszukani przez Hollywood
Amerykański przemysł rozrywkowy posiada większy wpływ na wyznaczanie trendów w miłości i seksie niż rodzina, szkoła i kościół razem wzięte. Praktycznie wszystkie związki pomiędzy kobietą i mężczyzną, które pokazuje nam Hollywood to te za plecami współmałżonka. Na filmach często są one atrakcyjne i energetyzujące. Do promocji zdrad małżeńskich (tzw. romansów) jako sposobu na ożywienie nudnego związku z dotychczasowym partnerem chętnie podłącza się prasa kolorowa. To się dobrze sprzedaje. W miarę normalne rodziny w zasadzie pokazywane są wyłącznie na filmach dla dzieci.
 
Pochodzenie miłości i seksu
Tysiące lat temu pomiędzy Tygrysem, a Eufratem na terenie późniejszej Mezopotamii żyła piękna kobieta oraz jej dzielny mąż. Miała długie włosy, a usta tak naturalnie czerwone i oczy tak wyraźne jakby były pomalowane. Była urocza w każdym geście. Piękno kształtów jej ciała szło w parze z pięknem jej charakteru. Mąż był nią zauroczony i darzył ją szacunkiem. W gorące wieczory szeptał jej do ucha: *O jak piękna jesteś, jakże wdzięczna, ukochana, pełna rozkoszy! Postać twoja smukła jak palma, a piersi twe jak grona winne. Wespnę się na palmę, pochwycę gałązki jej owocem brzemienne. Piersi twe niech mi będą jako grona winne, a tchnienie twe jak zapach jabłek. Usta twoje jak wino wyborne, które spływa mi po podniebieniu, zwilżając wargi i zęby.
 
Adam wyglądał jak gladiator gotowy walczyć na śmierć w obronie swojej ukochanej. Ewa dobrze o tym wiedziała i czuła się bardzo szczęśliwa u jego boku . Adam uwielbiał obserwować jej zgrabne ruchy, gdy nago chodziła po ogrodzie. Sprawiało mu to przyjemność większą niż cokolwiek innego. Ewie natomiast bardzo podobało się, że jej postać wzbudza tak duże zadowolenie męża. Bóg powiedział do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną.” W ten sposób pojawiły się małżeństwo, seks i rodzina. Od tamtego czasu ludzie próbują podążać szlakami szczęścia pierwszych kochanków, lecz nie zawsze im to wychodzi. Dobrze jednak wiedzieć, że istnieją dobre, sprawdzone wzorce do naśladowania.
 
Maciej Strzyżewski
 

* Fragment Pieśni nad Pieśniami

 

Podobne artykuły


22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 7649
32
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9912
49
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8480
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13010
33
komentarze: 47 | wyświetlenia: 14864
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22619
40
komentarze: 9 | wyświetlenia: 7498
38
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6027
61
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24699
19
komentarze: 8 | wyświetlenia: 7460
19
komentarze: 18 | wyświetlenia: 73661
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4126
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 11988
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2508
 
Autor
Artykuł



Ładnie napisane, kilka trafnych sugestii... i nic poza tym.Temat jedynie liźnięty. Materiał tendencyjny. Co do spraw cielesnych... to może się ugryzę już w język... ale napisane ładnie.

Dzięki za pochwałę. Miałem pokusę by temat liznąć bardziej, ale szkoda wakacji. Może w zimie.

Czekam z niecierpliwością:)

Meaning, to ja się gryzę w mój język razem z tobą :)
Macieju, pierwszy twój artykuł, który wzbudził we mnie mieszane odczucia i nie bardzo wiem jak go ugryźć, więc wstrzymam się od głosu za i poczekam do zimy na rozwinięcie tematu... Pozdrawiam.

A tak z ciekawości to co dokładnie wzbudza mieszane odczucia? Po prostu chciałbym wiedzieć jakie istnieją inne podejścia do tematu.

Macieju, masz po prostu dużo szczęścia i najprawdopodobniej jako dusza, zdobywasz te pozytywne doświadczenia tym razem. Nie ma idealnego czy wypracowanego modelu drogi do szczęścia czy udanego małżeństwa. Czynnik ludzki jest zawodny lub zmienny w zależności od osobistego rozwoju w następujących po sobie fazach przeżywanej drogi. Ja też byłam idealistką, zastosowałam twój model... niestety, życie s ...  wyświetl więcej

  ,  02/07/2011

Pogrzeb w podręcznikach do psychologii i im podobnych publikacjach.

  greenway,  28/06/2011

Wyidealizowany i uproszczony obraz ponurej rzeczywistości. Dobrze, że są tacy mężczyźni jak Ty. Nie traci się nadziei. :-)

Większość ludzi, których znam żyje w taki sposób w jaki opisałem. Mam na myśli szlachetnie.

Uproszczony, bo prosto myślę i prosto żyję. Stram się żyć wg motta mojego szwedzkiego przyjaciela, które w skrócie brzmi KISS - Keep It Simple Stupid :)

  hussair  (www),  28/06/2011

A ja się w pełni z Autorem zgadzam. Są konserwatywni wojownicy na tym świecie - ale też miłość konserwatywna to miłość niezłomna i wierna. Salut, Autorze.

A już od dawna tak coś czułem, że do tego samego klubu należymy: Klubu Wiernych Mężów i Obrońców Słabszych.

  hussair  (www),  28/06/2011

:)

  greenway,  28/06/2011

Ja nie krytykuję. Ja żyję w innej rzeczywistości. Niestety.

  hussair  (www),  28/06/2011

A to, że rzeczywistość rzuca kłody albo partner zawodzi w przyrzeczonym przymierzu, to inna rzecz, Green - zrozumiałe. Los tasuje karty nierówno.

  Gamka  (www),  28/06/2011

Takie jest życie!...nikt nie mówił nam, ze będzie to proste i łatwe życie ...nikt nie udziela nam lekcji w byciu i życiu razem.

Green, czy to możliwe, że obie żyjemy w świecie równoległym?? :P
Rycerzy, tak jak już pisałam, znam z bajek... chyba że kobieta jest jędzowata, to ustawi mężczyznę według swojej modły... ale pomarzyć o idealnym związku zawsze można...

  greenway,  28/06/2011

Meaning, chyba coś nas łączy. :-) Nie musi być słodko, żeby życie miało sens i uśmiech jest nie dzięki komuś/czemuś a mimo wszystko. :-) Pozdrawiam.

Święte słowa Green... Pozdrawiam.

  Elba,  29/06/2011

Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij oboje w bagażniku, a po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie bardziej cieszył, że Cię znowu widzi...??

  Gamka  (www),  28/06/2011

Gratuluję Macieju ;-))

A dzięki wielkie. Powodzenia w miłości!

  Gamka  (www),  28/06/2011

;))))))))))

Nie czerwień się tak bardzo :)

  Gamka  (www),  30/06/2011

A skąd wiesz ?? ;-)))

  greenway,  28/06/2011

Gamka i Macieju cieszycie się życiem, będąc w szczęśliwych związkach, a ja cieszę się życiem będąc w nieudanym związku. Proszę tego nie lekceważyć. :-)

:( Chciałbym jCię jakoś pocieszyć :)

  Gamka  (www),  29/06/2011

@ Greenway ! .........pokaż mi w którym miejscu napisałam cokolwiek o moim związku i o tym, że lekceważę Twoją sytuację i Twój wpis w komentarzu?
Ja pogratulowałam Maciejowi następnego wspaniałego artykułu…
A uśmiech, który posłałam jest zrozumiały dla Maćka, ale nie „lekceważy”- jak napisałaś – ani Ciebie ani Twojego nieudanego związku!...
Pozdrawiam

  greenway,  28/06/2011

Właśnie nie rozumiesz mnie. Dziękuję za chęć pomocy. Cieszę się jak umiem życiem mając codziennie dyskomfort psychiczny. Czy umiesz to sobie wyobrazić? Jeżeli nie to wybacz Macieju, ale Twój obraz rzeczywistości jest niepełny. :-)

  Elba,  28/06/2011

Pozostawianie żółtych samoprzylepnych karteczek na lodówce, rozmowa podczas oglądania telewizji czy czytania gazety, wymiana faktów lub informacji - często tak właśnie wygląda porozumiewanie się między mężem i żoną. W naszym zabieganym świecie bardzo często po prostu nie mamy czasu na bycie małżeństwem i prawdziwe poznawanie siebie nawzajem. Dobrą receptą jest wpisanie naszego małżeństwa jako prio ...  wyświetl więcej

Komentarz o wartości artykułu. Dziękuję.

  Elba,  29/06/2011

Dziękuję! Nie pretenduję do palmy pierwszeństwa w znajomości tematu. Ale kto wie?
Życie jest przygodą - przeżyj ją... najlepiej, jak potrafisz. W duecie jest ciekawiej, choć wymagania są większe... ale i efekty moga być wspaniałe, gdy stworzy się zgrany zespół serc. Czego wszystkim życzę! Ale to wymaga wiedzy i pracy nad sobą. Bez pracy, nie ma kołaczy! Obowiązuje jedna główna zasada: zawsz ...  wyświetl więcej

  Elba,  29/06/2011

Stworzyć dobre małżeństwo, to scalić dwa różne źródła zmiennych myśli, tak aby z Dwojga powstało Jedno…
To jest nie lada sztuka! Bo to przypomina tworzenie czegoś takiego... jak helisa DNA...:)))

Z tym to się akurat zgodzę Elbo:) Słuchać serca i dodam jeszcze INTUICJI :)

  Elba,  29/06/2011

Skalny Kwiecie, a Twoim zadaniem, gdzie się mieści ta intuicja?

Hehehe... w zapomnianej i często niesłuchanej części serca :)

Do Kwiatka i The Meaning.

Skoro podszedłem tendencyjnie to czy mogłybyście zasugerować w jaki sposób obiektywnie można byłoby podejść do tematu bez rozważania 7 mld przypadków oddzielnie, aby ogląd był rzetelny?
Każdy człowiek wnioskuje przez pryzmat przeżytych lat i środowiska, w którym żyje czyli bardzo wąsko, a ja mam dopiero 42. Czy w związku z tym nie powinien wypowiadać się, g

...  wyświetl więcej

Maćku, ja wiem tylko tyle, że dla każdego pracuje inny model, i że wariacji jest nieskończenie wiele, że w ogóle nie potrzeba formalizować związku, by być szczęśliwym i że można zacząć od poznania zmysłowego, które przerodzi się w trwały związek w opozycji do tego dogłębnego poznania przed ślubem, które może się okazać bardzo złudne. Po prostu nie generalizujmy modelu lepszego/gorszego, bo życie p ...  wyświetl więcej

Czy życiem (nie tylko twoim) rządzi przypadek? Oczywiście. Możesz planować co chcesz, a jako istota społeczna i tak nie masz wpływu na nic, więc tym bardziej powinieneś się cieszyć tym co udało Ci się wypracować. Twoje starania, praca nad związkiem nie miałyby żadnego znaczenia gdyby twoja Żona nie miała tych samych celów. Mam nadzieję, że nie posuniesz się do stwierdzenia, że jej chęć współpracy ...  wyświetl więcej

  Amicus,  29/06/2011

Tak, tak, tak! Innymi słowy podpisuję się od "Maćku" do ":)"

  greenway,  29/06/2011

@Gamko masz rację, popełniłam błąd, bo swoje przypuszczenie co do Twojego związku, przyjęłam jako fakt. Nie powinnam tego robić i przepraszam Cię za to. Jeżeli chodzi o prośbę o nie lekceważenie, to raczej wyprzedzałam to co może nastąpić, niż odnosiłam się do tego co było. Faktem jest, że w Waszych komentarzach lekceważenia nie było. :-)

  Gamka  (www),  30/06/2011

Pozdrawiam Greenway Ciebie cieplutko >>>

  adam4,  29/06/2011

Święte,potrzykroć święte łączenie się męża i niewiasty w ścisłej wspólnocie życia ziemskiego.
Święty pęd płci do stapiania się w jedno. Święte misterium płodzenia i wydawania na świat.

Szczęśliwi mąż i niewiasta,którzy to pojmują i w zjednoczeniu miłosnym potrafią odczuć siebie ,podobnie jak Prazródło wszelkiego Bytu odczuwa samo siebie jako "męża" i "niewiaste" w wieczystej jedni m

...  wyświetl więcej

Witaj Maćku. Z przyjemnością przeczytałem Twój artykuł, tym bardziej, że ja też żyję w nadzwyczaj szczęśliwym związku. W pełni popieram Twoje spostrzeżenia dotyczące "kiełkowania" znajomości/związku, chociaż życie przynosi różne scenariusze. U mnie było zupełnie nietypowo. Poznaliśmy się w pracy. Zobaczyłem moją wybrankę w sytuacji trochę przypominającej tę opisaną w Biblii, kiedy sługa Abrahama s ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  30/06/2011

Myślę, że trochę emocjonalności się wkradło i nadinterpretacji... Autor ani nie gromi innych pomysłów na życie w związku (lub bez) ani - podkreślmy - nie neguje tego, że życie czasem przywali zbyt wielką lawiną kłód, tudzież jeden z partnerów po prostu da dyla. I nie zauważam też ani narzucania nikomu wzoru, ani gloryfikowania go jako jedyny szczęśliwy. Owszem, Autor opiera artykuł (i propaguje pe ...  wyświetl więcej

Hussairze: odpowiem tylko na P.S., bo jakoś reszta chyba nie była do mnie. "PS - Meaning. Jakoś z uporem wrzucasz dobrych, oddanych facetów w epokę Lancelotów i Rolandów. ;) To trochę przesada. Czy wokół Ciebie same krachy i rozpady związkowe?... Myślę, że trzeba jednak zachować proporcje. Nawet mimo - a może zwłaszcza - osobistych doświadczeń." To naprawdę nie tak, wierzę w istnienie rycerzy.... ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  30/06/2011

Myślę sobie, że wspaniałą jesteś kobietą, Meaning...

Anioł wrodzony, diabeł nabyty Rycerzu:)

  hussair  (www),  10/07/2011

I to jest dobra mieszanka? ;)

Nie mnie to oceniać :)

Panowie. Dziękuję za wasze komentarze. Dużo wnoszą do tematu.

Jeszcze raz powtórzę. Pomyślność w moim życiu i życiu ludzi których znam nie jest wynikiem przypadku. To wynik wyborów w oparciu o mądrość, której dawcą jest Bóg. On dał m.in. małżeństwo i dołączył do niego instrukcję obsługi.

1. Szczęśliwy każdy, kto boi się Pana, który chodzi Jego drogami!
2. Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, będziesz szczęśliwy i dobrze ci będzie.
3.

...  wyświetl więcej

  Bar_ka  (www),  30/06/2011

Hindusi porównują miłość do garnka zupy, a małżeństwo do gorącej płyty kuchennej. Mówią: "Wy, Europejczycy, stawiacie gorący garnek na zimnej płycie i dlatego po pewnym czasie potrawa staje się zimna , wystyga.. My zaś stawiamy zimny garnek na gorącej płycie, która go powoli ogrzewa".
Czy to sprawa kultury - japońskie i hinduskie małżeństwa są znacznie trwalsze w porównaniu z europejskimi? ...  wyświetl więcej

drobna poprawka: ADAMA Szczepańskiego :)
i dziękuję za pochwałę.

  Bar_ka  (www),  30/06/2011

Sorki wielkie, kajam się, na edycję już zbyt późno:(

  Elba,  30/06/2011

Dzieląc się swoim doświadczeniem z budowania trwałej i udanej więzi małżeńskiej, zdradzę Wam tajemnicę "naszego" powiedzenia - zaklęcia, które rozładowywało wszelkie burze, przywracało spokój na wzburzonej płaszczyźnie porozumienia, pozwalało wracać do równowagi. We wszelkich drażliwych i konfliktowych sytuacjach jedno z nas, zazwyczaj to rozsądniej patrzące na daną sytuację, zadawało pytanie:
...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  30/06/2011

Niełatwe, ale i niezawodne. :)

  Strzyga  (www),  30/06/2011

Pięknie, Macieju!!!

Pięknie napisane :)

  Psst,  30/06/2011

"Przecież żyje się tylko raz i fakt ten trzeba dobrze wykorzystać. Człowiek jednak tym powinien różnić się od zwierząt, że w danej sytuacji powinien postępować według tego jak powinien, a nie tego jak czuje."

Myślę, że nic nie powinniśmy. Poza tym widzę tu pewną sprzeczność.

Dzięki za zwrócenie uwagi. Sprzeczność została wyjaśniona.

  Psst,  01/07/2011

Jeśli małżeństwo opera się na tym co powinienem a nie tym co chcę, to ja podziękuję. :)
Szanuję ludzkie wybory. Wszak każdy jest inny.
Polecam Rozmowy z Bogiem N. D. Walsch. Tam Bóg poświęca małżeństwu uwagę.

  barba13,  01/07/2011

Zgadzam się z Tobą, Wolny Duchu.
W ogóle cały artykuł jest tak idealistyczny, że aż infantylny. Jeśli to taka dobra recepta na udane małżeństwo, a tylu wśród nas wierzących, to co się dzieje?
Pozdrawiam autora, gratuluję przemyślanych życiowych decyzji, które dały mu małżeńskie szczęście i... wiarę, że to takie proste.

Wiara w Boga który stworzył świat nie wymaga wielkich nauk, ani wysokiej inteligencji, ale wymaga dziecięcej wiary, Bo tylko ci którzy tak wierzą są w stanie to ogarnąć, a ludzie zwyczajowo chcą ogarnąć Boga mózgiem, i to nie wychodzi, co jest tylko kolejnym dowodem na to że Bóg stworzył mózg a nie mózg stworzył Boga

Artykuł nie ma pełnić roli terapeutycznej dla osób po przejściach, lecz jma być próbą dania pewnego kierunkowskazu dla osób, które dopiero co wchodzą życie, aby w swojej młodzieńczej radości i spontaniczności nie postawiły kroku, którego potem by żałowały przez resztę życia.

  synelle,  06/07/2011

Nie pamiętam ile razy chciałam odejść od męża, lecz miłość naszą uświęcił Bóg, a ja podczas ceremoni autentycznie czułam dotyk Jego błogosławieństwa, jesteśmy razem mimo... a nie z powodu. Choć los doświadczał nas okrutnie, a życie wydawało się być nie do udźwignięcia. Prawdziwym powodem zawierania małżeństwa powinna być moim zdaniem miłość... nie mylić z zakochaniem :)

Macieju, ciekawy artykul. Wiem, ze juz dosyc dawno sie pojawil, ale jezeli kiedys znajdziesz czas, aby odpisac na moj komentarz, bede bardzo wdzieczna.
Otoz, ja mam takie pytanie: dlaczego ten sam seks, ktory przed slubem, jest okreslany, jako "brudny", oparty jedynie na wspolnym zadowoleniu cielesnym, ogladany przez pryzmat grzesznej i slabej natury czlowieka nagle ,"po slubie, z papierkie ...  wyświetl więcej

Dzieciom i młodzieży trzeba przekazywać wzorce do naśladowania. Nazywa się to wychowaniem. Z dzieci nie wychowywanych wyrastają ludzie nieukształtowani, którzy później sprawiają w społeczeństwie wiele problemów. Jeżeli dzieci i nastolatki mają w życiu gdzieś zajść trzeba dać im jakieś wskazówki. Zasada „Zero seksu prze ślubem” nauczana przez kościół jest dobrą zasadą. Na jej przestrzeganiu z pewno ...  wyświetl więcej

Dziekuje za odpowiedz:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska