Login lub e-mail Hasło   

Keith

Dwa przeciwieństwa na płaszczyźnie życia, czyli "Keith".
Wyświetlenia: 1.205 Zamieszczono 05/08/2011

 

Dwa przeciwieństwa na płaszczyźnie życia, czyli "Keith".

 

Żyją w różnych światach. Natalie - trenująca tenis dziewczyna z idealnym życiem, którym kierują rodzice. Przyjaciele, imprezy, idealny chłopak, sukcesy... Keith - dziwny, szalony, wychodzący poza ramy życia chłopak. Żyje sam z ojcem... Do tego skrywa pewną tajemnicę...

 

Podobno nic nie jest dziełem przypadku. Spotkanie Keith i Natalie również. Pozorna lekcja chemii, dobranie się w pary (przypadkowe) i wspólny projekt. Keith i Natalie muszą spędzić trochę czasu by poświęcić czas na projekt, który jest dla dziewczyny szansą na zyskanie ważnego stypendium. Keithowi jest to obojętne... w zasadzie jak wszystko w około. Natalie już na początku zauważa, że chłopak jest inny niżeli wszyscy. Mimo to spotyka się z nim. Intryguje ją jego niecodzienne zachowanie i styl bycia. W czasie jednego ze spotkań Natalie zostaje zaskoczona tym jak bardzo Keith jest odmienny. Nie rozumie tego dalej, co powoduje, że brnie w znajomość z nim. W pewnym momencie wywraca swe życie do góry nogami, gdy okazuje się, że kocha Keitha...

 

Niestety Natalie nie wie wszystkiego. Chłopak jest śmiertelnie chory. Jest to lekcja życia dla Natalie, która postanawia walczyć o uczucie... Mimo tego, że miałoby trwać "chwilę".

Jej życie zmienia się pod wpływem Keitha. Dziewczyna rozumie, że nie jest szczęśliwa w swoim życiu. Właściwie w życiu swego ojca. To on wykreował jej codzienność. Tenis, szkoła, stypendium - to miały być cele Natalie. Keith wywrócił jej hierarchię do góry nogami. Pokazał, że w życiu ma możliwości. Powinna z nich korzystać by być szczęśliwym człowiekiem. Powinna robić to, co kocha, to, co chce, bo życie jest zbyt krótkie na chodzenie wytyczonymi szlakami...

 

Przesłanie filmu mnie przekonuje, lecz nie wnosi nic nowego do mojego życia.

Chwilę po obejrzeniu i zastanowieniu się doszłam do wniosku, że film bardzo przypomina mi "Szkołę uczuć". Owszem, że są różnice znaczące... ale schemat ten sam.

Ogólnie film polecam. Idzie się popłakać.

Podobne artykuły


10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 681
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 977
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 1119
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 924
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 934
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 630
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1359
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1495
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 191
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1458
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 472
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1116
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 502
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 587
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104178
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska