Login lub e-mail Hasło   

Bóg a nauka

Niewierzący profesor filozofii:-Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?-Tak, profesorze.-Czyli wierzysz w Boga.-Oczywiście.-Czy Bóg jest dobry?-Naturalnie, że jest dobry.
Wyświetlenia: 36.513 Zamieszczono 06/08/2011

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami
zadaje pytanie jednemu z nich:
- Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?
- Tak, panie profesorze.
- Czyli wierzysz w Boga.
- Oczywiście.
- Czy Bóg jest dobry?
- Naturalnie, że jest dobry.
- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?
- Tak.
- A Ty - jesteś dobry czy zły?
- Według Biblii jestem zły.
Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości - Ach tak, Biblia!
- A po chwili zastanowienia dodaje:
- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą i
cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności.
Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?
- Oczywiście, panie profesorze.
- Więc jesteś dobry...!
- Myślę, że nie można tego tak ująć.
- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie
osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by
tak zrobiła. Ale Bóg nie.
Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej - Nie pomaga, prawda? Mój
brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do
Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi
odpowiedzieć na to pytanie?
Student nadal milczy, więc profesor dodaje - Nie potrafisz udzielić
odpowiedzi, prawda? - aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor
sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.
- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?
- No tak... jest dobry.
- A czy szatan jest dobry?
Bez chwili wahania student odpowiada - Nie.
- A od kogo pochodzi szatan?
Student aż drgnął:
- Od Boga.
- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi
jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?
- Istnieje panie profesorze ...
- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył
Wszechświat, prawda?
- Prawda.
- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg
stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z
regułami logiki także i Bóg jest zły.
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..
- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te
wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas
świece?
Student drżącym głosem odpowiada - Występują.
- A kto je stworzył?
W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie - Kto je stworzył?
- wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się
rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.
- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w
Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:
- Tak panie profesorze, wierzę.
Starszy człowiek zwraca się do studenta:
- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny
otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?
- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.
- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?
- Nie panie profesorze.
- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy
może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z
Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?
- Nie panie profesorze. Niestety nie miałem takiego kontaktu.
- I nadal w Niego wierzysz?
- Tak.
- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia,
nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?
- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.
- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka
napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.
Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:
- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?
- Tak.
- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?
- Tak, synu, zimno również istnieje.
- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.
Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.
Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:
- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega
ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub
też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać
zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni
Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie
potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak
zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do
temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się
badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne
jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest
jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy
mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło
jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego
brakiem.
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś
upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.
- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak
ciemność?
- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie
ciemnością?
- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest
brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło,
jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie
ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie
takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie
istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze
ciemniejszą, czyż nie?
Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się
dobry semestr.
- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?
- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego
rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty
wniosek jest również fałszywy.
Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:
- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?
- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia
student - twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry
Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy
poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić
nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności
i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych
zjawisk. Twierdzenie, że śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o
ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko.
Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz
panie profesorze proszę mi odpowiedzieć - czy naucza pan studentów,
którzy pochodzą od małp?
- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak
właśnie jest.
- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy?
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie
sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry
semestr, naprawdę.
- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych i
nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek do?wiadczenie,
to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją,
nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w
takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?
W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.
- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim
poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student
rozgląda się po sali - Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana
profesora?
Audytorium wybucha śmiechem.
- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy
wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z
naukowa metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można
powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie
profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać
pańskim wykładom, profesorze?
W sala zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z
niedowierzania. Pochwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać
wieczność profesor wydusza z siebie:
- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.
- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi
niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę
mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?
Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi - Oczywiście że istnieje.
Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu
człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy
obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie
zło.
Na to student odpowiada:
- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako
zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak
ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla
określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w
momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które
jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku
światła.
Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.

Jeśli udało Ci się dotrwać do końca tego tekstu i wywołał on na
Twojej twarzy uśmiech podczas czytania końcówki, daj go do przeczytania
również swoim Przyjaciołom i Rodzinie.
PS.
Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę
zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921.


NIE LICZCIE DNI...
SPRAWCIE ŻEBY TO DNI SIĘ LICZYŁY...

Podobne artykuły


14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1171
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 657
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1067
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 724
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1013
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 743
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 831
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 884
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 531
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1078
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 490
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 574
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 567
 
Autor
Dodał do zasobów: swiadomosc
Artykuł



"Prawdziwą sztuką,którą może opanować nauczyciel, jest umiejętność wzbudzania radości poprzez twórczą ekspresję i wiedzę" to tez powiedział Einstein. Ale najbardziej podobają mi się inne jego słowa...
"Najpiękniejsza rzeczą, której możemy doświadczyć, jest odczucie tajemnicy...podstawowa emocja, z której rodzi się prawdziwa sztuka i prawdziwa nauka".
Pozdrawiam serdecznie.

Bardzo dobry artykuł, który w sposób ciekawy i rzeczowy niesie man znaczące przesłanie.

  Robert M.,  06/08/2011

>> Niesie nam znaczące przesłanie <<

A mógłbyś wyjaśnić - jakie? Tylko...prosiłbym w sposób jasny i przystępny, zrozumiały dla prostego człowieka.

  Łobuz,  06/08/2011

Ja widzę to w ten sposób Robercie: jeżeli chcesz w coś wierzyć, to nie potrzebujesz tego w żaden sposób badać bo i tak będziesz w to wierzył, ale to wyłącznie moje odczucie i każdy z nas prawdopodobnie będzie odczuwał coś innego czytając ten artykuł i Ty pewnie czułeś to zupełnie inaczej.

Ta dyskusja jest bez sensu, gdyż zarówno profesor jak i uczeń zrobili fałszywe założenia. Wiarą i nauka to zupalnie oddzielne zbiory. Nie ma naukowej definicji boga, więc można o nim powiedzieć wszystko. A np. zdanie: " Zło jest po prostu brakiem Boga." to nic innego jak retoryczny bełkot.

> Wiarą i nauka to zupalnie oddzielne zbiory.<
Przestają być rozdzielne w momencie, w którym Bóg (rzekomo) manifestuje się w naszym świecie, bądź dokonuje tutaj interwencji, popularnie zwanych "cudami".

Bo w tym przypadku, wobec sprzeczności "cudów" z nauką (z prawami fizyki, przyczynowości, logiki), albo zakładamy że nauka jest nauką o niczym, studiowaniem chwilowego stanu kt

...  wyświetl więcej

:)

a jak można zdefiniować coś czego natury nie znamy? Przecież człowiek nie potrafi własnymi słowami opisać swoich odczuć, a co dopiero o Bogu. Zresztą nawet jeśli ktoś byłby w stanie podjąć próbę opisu Boga, zawsze będzie skazany na porażkę, gdyż człowiek jako istota "wadliwa", "słabsza intelektualnie" nigdy nie dorośnie do "poziomu" Boga, aby móc, Go opisać. W ten sposób dochodzimy do wniosku, iż Bóg nawet jeśli istnieje, nie jest opisywalny. Przykro mi.

Hej, kolego!
Jeśli dla Ciebie "cud" jest "boskim kaprysem", to największym kaprysem natury jaki znam jest rzekomy "Big Bang" i jego założenie, że "z nic powstało coś". To musiał być big cud...!
A po drugie, to kto powieział, że cuda jakie podaje ciemnemu ludowi do wierzenia KK są "prawdziwe"? Jeśli wierzy się w Boga-Chrystusa, wierzy się, że cuda mogą pochodzić również od ojca zwiedz ...  wyświetl więcej

  Eljash *  (www),  25/12/2011

Gdybyście pokazali człowiekowi ze średniowiecza telewizor, uznałby go za cud. W takim razie telewizor nie może istnieć bo ktoś tak powiedział i już?

@Adam Łoziński:
Oczywiście, masz rację. Cały pomysł dialogu oparty jest na niezdefiniowaniu pojęć (dobro - zło, ciepło - zimno) i wykorzystaniu ich dwuznaczności. W dodatku informacja, jakoby jednym z uczestników tego dialogu był sam Albert Einstein, jest zpełnie nieprawdziwa, wyssana z palca.To prymitywna fałszywka, która wczesniej krążyła w odpisach, a od paru lat krży po internecie jak z ...  wyświetl więcej

Czy profesor ma mózg? Czy stosując naukową metodę badawczą profesora, można udowodnić że profesor mózg jednak ma? Owszem można! Można otworzyć profesorską czaszkę i przekonać się namacalnie.
Czy profesor przeżyje badanie, to już inna sprawa. Ale jeżeli użyjemy np. tomografii komputerowej, to udowodnimy że profesor jednak mózg posiada, a i profesor zachowa życie i zdrowie. Z pewnością nie po ...  wyświetl więcej

  Nunak,  07/08/2011

>> zło jest po prostu, brakiem dobra!<<
Nie postępując dobrze, nie robisz nic złego.

>>Zło jest po prostu brakiem Boga. [...] Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu.<<
czyt. każdy niewierzący jest zły

A jeżeli okazałbym się wyznawcą Allaha albo Bogini Kali, to byłbym dobrym człowiekiem? Przecież wierzyłbym w Boga!

Po pierwsze naszym błędem jest uznawanie że dobro istnieje. Przykład Jasiu chce pomóc Kamilowi wyzdrowieć na daną chorobę. Szuka o niej wiadomości w internecie, książkach medycznych i dochodzi do wniosku, że znalazł środek, który może poprawić stan zdrowia Kamila. Przekonuje go do zażycia lekarstwa. Niestety okazuje się, iż Kamil był uczulony na pewien składnik medykamentu, co doprowadza do kompli ...  wyświetl więcej

@Nunak.
Nie bardzo wiem jak to rozumieć! - Nie postępując dobrze, nie robisz nic złego -, ponieważ przeciwieństwem dobra jest zło, to chyba powinno być: Nie postępując dobrze, postępujesz źle.

To samo dotyczy lekarza przepisującego leki. Nie wiedząc że Jasio był uczulony na jakiś składnik medykamentu, również wyrządził zło. Tylko nazywa się to komplikacjami.

a czymże jest zło jak nie komplikacjami w ludzkim postępowaniu. To co nam wydaje się dla drugiego dobre, dla tej osoby może być odbierane jako coś złego. Zło i dobro nie istnieją, są to tylko pojęcia, terminy umowne, ustalone, aby określać w przybliżeniu pobudki ludzkiego postępowania. Teraz mam lepszy przykład - w czasie krucjat krzyżowcy starali się mniej lub bardziej udanie nawracać muzułmanów, ...  wyświetl więcej

Dobro i zło nie istnieją same z siebie. Zawsze wynikiem naszych przekonań i związanego z tym postępowania. Dobrem nazywamy to co sprawia nam przyjemność i uczucie zadowolenia. Odwrotność tego nazywamy złem. Dobro i zło to tylko nasze subiektywne odczucia. Jednak zawsze będą to pojęcia względne. Nie zawsze to co jest dobre dla nas jest dobre, albo uważamy że jest dobre, będzie dobrem dla wszystkich ...  wyświetl więcej

>Powstaje jako produkt procesów zachodzących w naturze, lub wywołanych sztucznie przez człowieka. Np. naturalne światło jak i ciepło na Ziemi, jest wynikiem procesów zachodzących na Słońcu. Kiedy ono zgaśnie nie będzie ani światła ani ciepła naturalnego w naszym układzie słonecznym.<

Tutaj straciłeś kontakt z rzeczywistością. Bilans energetyczny wszystkich gazowych gigantów jest doda

...  wyświetl więcej

Co nie zmienia faktu ciepło samo z siebie nie istnieje. zawsze musi być przyczyna jego powstawania.

"Ciepło" jako takie nie istnieje. Poniżej masz komentarz bellatrix, który omawia to nieco obszerniej.

Dzięki za wiadomość. Nie zauważyłem go.
BTW. Świstak i Fotograf ślubny chyba wycofali swoje arty.

Proszę bardzo.
A "wycofańcy" kiedyś wrócą. Oni zawsze wracają. :)

A nie mówiłem że wróci! :))
http://eiba.pl/3

I znów skasował. Trochę dziecinne zachowanie, jak na Poważnego Przedsiębiorcę. Nie uważacie? :)

Hej Robert - oczywiście, że trick z mózgiem był tani, ale to nie dowodzi, na Boga, że Boga nie ma, hehe!
Powiem Ci tak: czy wierzysz, że żyjemy REALNIE? Jeśli tak (bo tak zakładam), to powiedz skąd wziął się wszechświat? Powiesz może, że z Wielkiego Wybuchu, Big Bangu? A czy przypadkiem to nie CUD, że NIC wybuchło i rozrzuciło wokół siebie COŚ?
A teraz popatrz dalej: na Ziemi istniej ...  wyświetl więcej

A jakby tak wziąć to na chłopski rozum?

  ykes,  08/08/2011

To wtedy bóg istnieje niepodważalnie.

  gnostyk,  16/08/2011

Max Planck podsumowując swój dorobek naukowy stwierdził że materia jako taka
nie istnieje,jest zbiorem subatomowych cząsteczek które spaja ze sobą jakaś
niewyjaśniona siła.To samo zresztą twierdzą współcześni fizycy.Wszystko zbudowane
jest z n-bran,maleńkich mikro cegiełek-podstawowego budulca wszechświata.
Wystarczy prześledzić uważnie mechanikę kwantową,zachowanie się ...  wyświetl więcej

Einstein był podwójnym geniuszem , potrafił nie tylko patrzeć oczami na rzeczywistość i cząsteczki ale widział też niezwykle wiele oczami duszy , prawdziwy geniusz !

  bellatrix8  (www),  07/08/2011

1.) - „Zimno” to jedynie słowo wyrażające subiektywne odczucie. To jest po prostu określenie na dowolną ilość energii przekazanej w procesie cieplnym. Dla jednych to brak energii cieplnej, dla innych mniejsza energia. Czyli, że opisuje albo ujemny bilans energetyczny organizmu, albo niedobór albo utratę ciepła. Ciepło jest wielkością fizyczną, a zimno nie jest, dlatego błędem jest całe to porównan ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  07/08/2011

Po jakiego grzyba każdy infantylny tekst musi być podpisany przez Einsteina? Bo inteligentny nie jest, prawda? Ta sama anegdota istnieje w Sieci bardziej rozbudowana http://bit.ly/rop19w i podpisana jako Yogesh Joshi, lub częściej za autora podaje się Abdula Kalama http://bit.ly/p6qXwV http://bit.l ...  wyświetl więcej

  bellatrix8  (www),  07/08/2011

No to wszystko jasne. Ja z kolei znalazłam coś takiego: http://goo.gl/2uLdU

...a jeśli chodzi o przypisywanie komuś czegoś, czego nie powiedział, to - "Problem z cytatami w Internecie jest taki, że ludzie natychmiast wierzą w ich prawdę." - Abraham Lincoln ;)))

  w84u6  (www),  08/08/2011

;)) doskonały i podchwytliwy przykład Droga bellatrix8 . W samej anegdocie jest też kilka, jak przykład, który powinien wszystkie kontrolki zapalić drogim czytelnikom, kiedy jakby nie patrzeć Żyd (aczkolwiek niewierzący) stwierdza, że wierzy w Jezusa (Chrystusa) :
"- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w
Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton od ...  wyświetl więcej

Zauważ że guru wszelkiej maści a jest ich sporo opowiadają często anegdoty w nowym stylu tak że aż trudne z początku do odróżnienia od "oryginału"(jaki wcześniej gdzieś usłyszeliśmy).

Kolego - na szczęście Biblia była oryginałem i jej treści (oraz przesłania) nie podrobisz. Poczytaj o globalnym potopie, poczytaj o narodzie zwanym Hitytami - skąd my to wiemy, a teraz obserwujemy na planecie Ziemia?? :-)
Z Bogiem!

  rihuan,  07/08/2011

Więc analogicznie myśląc słowa "mam pecha" nie mają sensu. Pech to brak szczęścia.
"Jestem samotny" - samotność nie istnieje, to tylko brak miłości,zaufania?
W zasadzie wszędzie można to podpiąć.

Wierz abyś zrozumiał,jak zrozumiesz-przestaniesz wierzyć,a Einstein wierzył w potęgę ,wszechmoc kosmosu i do poznania jego pchnął ludzkość.A obrońców wiary więcej niż myślicieli,nie bójcie się o boga nad Wisłą...

Z tego co wiem, Einstein nie uznawał Boga osobowego, posiadającego świadomość.

Ale profesor Internet-Świadomość, autor niniejszej publikacji, nie uznał koniecznym wspomnienia o takim drobiazgu nic nie znaczącym. ;)

Oczywiście że Einstein wierzył w Boga, ale nie osobowego. Chrzescijanstwo, buddyzm, taoizm, hinduizm, islam, tam tez Bog jest bezosobowy, jedynie przyjmujemy ludzi łączników do Boga. Prawda jest tylko jedna, natomiast jest wiele dróg do jej poznania!!!!!

Ktoś napisał:
"A jeżeli okazałbym się wyznawcą Allaha albo Bogini Kali, to byłbym dobrym człowiekiem?Przecież wierzyłbym w Boga!"

...  wyświetl więcej

w buddyzmie nie istnieje pojęcie boga

  swistak  (www),  10/08/2011

buddyzm tłumaczy się jako przebudzenie. Przebudzenie jest pierwszym krokiem na drodze do oświecenia, pomiędzy jest jeszcze oczyszczenie. Po pierwsze co rozumiemy przez pojęcie Boga? nie mozna Boga w zaden sposob zdefiniowac, a wiec skąd pewność ze Go tam nie ma? wszystkie wartości na to wskazują ze jest, tylko jest to nieco inna droga. Bóg i cisza to przeciez to samo, inne kultury, iine tradycje, ...  wyświetl więcej

nie chciałbym się wywyższać, ale kontrargumenty Einsteina niby wyniosłe, można podważyć na bieżąco. Argumenty z "brakiem mózgu" i "brakiem boga, czyli brakiem dobra", są krytycznie nieadekwatne do tematu. To kolejny artykuł z serii manipulacji. Szkoda gadać.

  swistak  (www),  12/08/2011
  ulmed,  12/08/2011

Jakich to pokrętnych teorii potrzebują wierzący, żeby ,,udowodnić" istnienie swojego Boga! Dlaczego do tego celu nie używa się rzekomych ,,cudów" czynionych przez Stwórcę wśród wiernych? Czyżby dlatego, że są owe ,,cuda" tak naciągane i wątpliwe, jak argumentacja pokroju ciepło - zimno, światłość - ciemność, mózg - brak mózgu ?? Taka degrengolada argumentów w ustach wierzących świadczy tylko o tym ...  wyświetl więcej

Na czym się skupiasz to masz. Niech bogowie pomyślności i dostatku Ci sprzyjają.

  ulmed,  15/08/2011

Wierzący, śmiem zauważyć, nie potrzebują żadnych teorii, by wierzyć, że Bóg jest. Pokrętnych teorii, to już na pewno nie potrzebują.
Wiara to gwarantuje. Wiary nie da się udowodnić.
To przeciwnicy wiary w Boga potrzebują bardzo dziwnych teorii. Udowodnić coś, czego nie da się udowodnić, to jest wielkie wyzwanie. Dla nauki, nie dla wierzących.
Wierzący niczego nie muszą udowadniać. Oni wierzą.

Oczywiście, że nie potrzebują teorii. Tylko aby w coś wierzyć trzeba mieć chociaż ugruntowany pogląd na temat podmiotu wiary. Nie może być mowy o paradoksach, zaprzeczeniach... Jeśli takie występują, to nadal można wierzyć w to, lecz wierzący się ośmiesza w tym momencie i tyle. Można wierzyć przecież w Zeusa, elfy, Św. Mikołaja...nikt nie zabrania. Jeśli jednak taka osoba "rozpycha" się ze swoimi ...  wyświetl więcej

Tak naprawdę to wiara w Boga i w św. Mikołaja niczym się w zasadzie nie różni:
- i jednego i drugiego nikt nigdy nie widział, nie słyszał, ani tak naprawdę nic o nim nie wie konkretnego...
- wszelka ,,wiedza" o obu tych osobnikach jest jednakowo rzetelna - opiera się na starożytnych pismach

Dobrze, że przynajmniej przyznajecie, że w żaden sposób nie jesteście w stanie potwier

...  wyświetl więcej

  Robert_ja  (www),  20/08/2011

przepraszam bardzo ale Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, bo śmierć nie można nastąpić jak brakuje życia...

Albert mogłby byc rownie dobrym filozofem, jak i fizykiem

tak tyle że się mylił;p

Teoria Względności a ostateczna natura czasu -- Czy Albert Einstein mógł się mylić ??

http://eiba.pl/3

Świetne ;)

Bóg jest ale czY nas kocha

  Psst,  26/10/2011

Będąc matką kochałabyś swoje dzieci?

Czy Bóg ja każda matka posiada hormony które każą mu kochać swoje dzieci? Czy miłość do dzieci jest jego pewnikiem? I co wiemy na ten temat my egoiści bez wyjątku?

  Psst,  27/10/2011

Bóg jako Stwórca kocha swoje stworzenie. Musi, bo gdyby tego nie robił, nie akceptowałby części siebie. Przestałby być absolutnym-doskonałym.

Nie ma pewności co do doskonałości i miłości Boga do czegokolwiek. To jest nasze wyobrażenie o nim odziedziczone po naszych przodkach. I z pewnością również byś to zakwestionował gdy spotka Cię jakieś wielkie nieszczęście. Wtedy wszystko czego o nim się dowiedziałeś stanie pod wielkim znakiem zapytania. Widziałem to..

  Psst,  28/10/2011

Istota tak potężna, gdyby nie kochała czegoś, przestałoby to istnieć. Zostałaby sama doskonałość. Jeśli rozmawiamy o stwórcy wszystkiego co nasz otacza, musimy przyjąć założenie o jego potędze.

Oczywiście możemy założyć, że ktoś taki nie istnieje i przyjąć przypadek, wtedy wszelkie rozważania są bezcelowe.

Nie wiele o mnie wiesz, więc z góry uprzedzę i podziękuję za wszelkie personalne uwagi.

  Psst,  28/10/2011

duplikat

  nse,  28/10/2011

@ Impuls Darek
Czy masz swojego psa ?

Duchu żadnych wycieczek personalnych nie będzie. Znać się oczywiście nie znamy jednak każdy ma prawo mieć wątpliwości i każdy ma prawo zadawać takie czy inne pytania. Każdy.

Uwielbiam konie.

  nse,  29/10/2011

"Uwielbiam konie" ... , a masz takiego żywego konia o którego dbasz ?

Mam. Nazywa się Kłus. Jest bardzo wymagający jak nastolatek w okresie dojrzewania.

  nse,  31/10/2011

... , a zamieniłbyś go na takiego konia interaktywnego ; którego zachowania są z góry wprogramowane ?

My też jesteśmy takimi "końmi interaktywnymi" tylko nie bardzo chcemy to wiedzieć. Program pt. nasze przekonania (czyt. nasza wiara) będzie dział i determinował nasze istnienie i jego postrzeganie. Zrzucanie odpowiedzialności na wszystko inne oprócz nas samych jest dowodem na to iż w dalszym ciągu siedzimy jeszcze w jaskiniach. Z zaciekawieniem obserwuję mechaniczne działanie ludzi we wszystkich a ...  wyświetl więcej

  nse,  02/11/2011

Może należałoby najpierw zweryfikować oprogramowanie " kozła ofiarnego " , tak by za swe szkody zaczęli płacić ci co te szkody czynią ... No tak ludzie nie rozważają na temat nauk Chrystusa , wolą się modlić do krzyża i samemu się biczować :( Mimo że wyraźnie napisano
J 8,21-30 "Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie"
...  wyświetl więcej

Cytat:"Ciągle jest jeszcze duże zapotrzebowanie na "niewolników psychicznych", tak jak kiedyś,
potrzebna była niewolnicza siła mięśni. Jesteśmy wprawdzie na etapie budzenia się świadomości
człowieka i odkrywania, jak bardzo jest manipulowany przez otoczenie, ale w interesie społecznym
ciągle jeszcze leży kastrowanie jednostek z możliwości intelektualnych, co o dziwo, często od ...  wyświetl więcej

  nse,  04/11/2011

Jest pewien problem , pewne zasady postępowania etycznego muszą być wpajane do podświadomości od najmłodszych lat ; zasady te maja stać na straży bezpieczeństwa naszego życia i harmonii społecznej ... inaczej się nie da. No dobra wszystko by było wspaniale gdyby nie skłonność do nadinterpretacji i posługiwania się tą nadinterpretacją w procesie wychowawczym w celu wychowywania sobie niewolników z ...  wyświetl więcej

  ulmed,  23/10/2011

Bóg nas sprawdza. Z miłością, i daje kolejną szansę. I czeka.

Watpie w to

  ulmed,  23/10/2011

Wolną wolę masz? To wszystko możesz.

Ale ja nie mam wszystko

łllatwo powiedzieć a trudnej cokolwiek zrobić

Moja miłośc do Boga i ludzi gdzie znikła jest mocno zakopana.Wiem że On jest

  Psst,  28/10/2011

Ja zawsze cię kocham.

Nie warto kochać takiego człowieka jak ja jestem

  Psst,  28/10/2011

Jesteś moim cudownym dzieciątkiem. Dałem ci iskrę siebie. Pielęgnuj ją w sobie. Kocham cię moje dziecko.

  nse,  28/10/2011

Niby dlatego że potrzebujesz tej miłości więcej niż inni , dla których los okazał większą łaskawość ?

Szanowna Kingo bredzisz jak potłuczona. I raczej to powinnaś usłyszeć zamiast utwierdzania Cię w twoim myśleniu z bani. Tak się jakoś składa, że ci którzy odnoszą największe sukcesy doświadczają największej ilości porażek. Tak się jakoś składa, że depresja to raczej wynalazek naszej cywilizacji. Nawiasem mówiąc depresje się miewa nie się ją ma .Oczywiście Twój wybór jeśli chcesz się codziennie krz ...  wyświetl więcej

  nse,  28/10/2011

Chrystus już dał się ukrzyżować i nie chce byś to robiła bez potrzeby sama sobie , akurat teraz jest taki okres że łapiemy doła ( listopad , święto zmarłych budzące masę bolesnych wspomnień ) ; ale wkrótce on minie , a na drzewach będą pąki wypuszczające zielone liście i wszystko zacznie się budzić do życia wraz z ptasimi chórkami ;)

Ale ja już podjełam decyzje nie chce aby kots mnie kochał bo nie chce zostać zranoina i skrzywdzona to normalne

Ludzie mają różne normy. To się nie mieści w moich. Decyzje można zmienić dopóki serce bije.

Tak daleko nam do prawdy choć wyciąga do nas dłoń
Nie musimy za nią płacić a i tak gardzimy nią
A może by tak każdy przestał się jej w końcu wstydzić
Podniósł wzrok do góry, stanął twarzą w twarz
Uwierz mi zobaczysz mądrość, której jeszcze dziś nie widzisz
Że to Bóg jest miłością Twą

Mój Bóg jest miłością, kocha mnie
Prowadzi mądrością swą
O

...  wyświetl więcej

Chciałabym być taką dziewczyną jaki kiedyś ale nie umiem już tak wyrok zapadł na moje życie.Nie wiem jak dalej moje życie się potoczy!!!!!!!!

  hussair  (www),  09/11/2011

Potoczy się do przodu, Kingo.

Wątpie w to Wiesz nawet w siebie zwatpiłam

  hussair  (www),  09/11/2011

Tak, czasem życie niezależnie od naszych stanów emocjonalnych i... wyobrażeń (bo i stadium katastrofy można sobie nieco wyolbrzymić) mknie wprzód według swych niepowstrzymanych planów i porywa nas ze sobą... Daj się porwać, oddychaj, chłoń. Jesteś żywą istotą, jesteś elementem niezwykłej planety. Uczestnikiem!

to co mnie boli to jest to we mnie zkopane mocno w serce wyryte i nie wiem czy to kiedyś odkopie

  hussair  (www),  09/11/2011

Przyjmijmy, że to wszystko; cały ten skumulowany zbiór bólu i cierpienia, stanowi żywą, choć zamarłą konstrukcję, która zamknęła się wokół Ciebie jak kokon. Otóż ten kokon czeka na Twoją decyzję. Czy chcesz żyć wolna i szczęśliwa? Czy dajesz sobie do tego prawo? Z chwilą podjęcia decyzji - wystarczy jedna myśl, nie trzeba głośnych przemów - kokon zacznie się rozpadać. Niezbyt może szybko, ale niepowstrzymanie.

Jest mi tym chorelnie cięszko i trudno nie daje sobie rade życiem sobą

Ja wiem, że prawda jest zawarta w tym artykule polecam http://eiba.pl/2ę .
Napisany bardziej wierszem by w skrócie opisać wszelką prawdę o wszystkim, jedną odpowiedziom bez dalszego pytania. Cza czytać z zrozumieniem od początku do końca.

Tak jakoś musze poukładać swoje życie.Wiem że mi to zajmnie pare ładnych lat

A ja powiem w ten sposób na planecie ziemia będą istnieć różni bogowie i różnie nazywani jak długo będzie istniała jakakolwiek cywilizacja ludzka. A to dlatego że człowiek jest zwierzęciem myślącym( istotą) w odróżnieniu od dzikich zwierząt nie tworzących cywilizacji (nie myślących).A jeśli człowiek myśli to znaczy że jak coś jest nie wytłumaczalne i nie możliwe do zobaczenia i zbadania to było i ...  wyświetl więcej

  awers,  17/01/2012

Jeśli Bóg jest wszechmocny, to niech stworzy kamień, którego nie będzie mógł podnieść.

To tylko paradoks słowny, dotyczy on omnipotencji, a wynika z ludzkiego nazewnictwa. Też używałem go, jako argumentu, podczas rozmów z ortodoksyjnie wierzącymi, ale na dobrą sprawę jest to argument pozbawiony sensu. Istnienie Boga można zakwestionować na miliard sposobów, ale to jest bardzo tania zagrywka ;) Poza tym pociąga za sobą inne paradoksy i prowadzi to tworzenia się tematu-rzeki.

Czy Bóg może sobie zadać pytanie na które nie będzie w stanie odpowiedzieć?

raczej nie, gdyż będąc Bogiem w naszym niedoskonałym pojęciu, powinien wiedzieć wszystko, a jeśli nie wie, nie jest istotą, którą my opisujemy.

Dialog jak dialog - zabawa słowem oparta na dwuznaczności pojęć w skutek ich niezdefiniowania. Natomiast ewidentnym nadużyciem jest kłamstwo jakoby dialog ten był autentycznym zdarzeniem z życia Alberta Einsteina i pochodził z jego książki. To bzdura i prymitywna fałszywka, która krążyła wcześniej w odpisach, a od pewnego czasu krąży po internecie jak zły duch. Einstein nigdy nie napisał żadnej ks ...  wyświetl więcej

Burlasino, rece opadaja...
Od ponad roku ludzie czytaja ten "art" i wypowiadaja sie na temat tej pospolitej, powszechnie znanej falszywki i nikt nie zadal sobie trudu aby sprawdzic zrodlo.

Do czego jeszcze posuną się wierzący, by udowodnić istnienie Boga? Osobiście mam dość tych kłamstw. Na lekcji religii dawno temu, ksiądz opowiadał mam historię o lekarzu i młodym człowieku udowadniającym istnienie duszy i nieistnienie rozumu lekarza. Coś bardzo podobnego do końcówki tego zmyślonego dialogu. Dlatego jestem wielkim przeciwnikiem nauczania kłamstw w szkole na lekcjach religii.

Nic nad Boga!

  szyderca,  18/11/2014

Bardzo fajna manipulacja na którą łapie się większość.
1. Ciemność jest brakiem światła. Zgoda.
Czyli podstawowy stan to ciemność.

2. >>> Zło jest po prostu brakiem Boga
Czyli podstawowy stan świata to zło. tak wynika z wywodu.

Z góry przepraszam za trywialne porównanie, ale:
Co powiesz na jakieś urządzenie które będzie działać tylko w obecności

...  wyświetl więcej

  ryh,  18/11/2014

"Twierdzenie, że śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko."
- Bzdura.
" Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu."
-Einstein z artykułu jest nieco ograniczony. Nie bierze pod uwagę klęsk żywiołowych. Wybuchów wulkanów, powodzi, tsunami itp. Czy kilka milionów poszk ...  wyświetl więcej

Tekst nieprawdziwy, wystarczy poszukać w internecie, ale oczywiście komu by się chcialo, lepiej ślepo wierzyć w kolejne bajki i kłamstwa jakimi karmi swoje owieczi (a raczej stado baranów) kosciół katolicki. A główny zainteresowany obronić się nie może gdyż od dawna nie żyje...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska