Login lub e-mail Hasło   

Urna przeszkadza kościołowi katolickiemu

Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz – mamrotają pod nosem dobrodzieje,którzy za sowite „ co łaska” uczestniczą w obrządkach pogrzebowych.
Wyświetlenia: 2.507 Zamieszczono 11/08/2011

Otóż ostatnio nasz Kraj dostąpił zaszczytu zwrócenia wzroku Watykanu.

Watykańscy urzędnicy dostrzegli wypaczenia w stosowanym przez kościół

katolicki w Polsce obrządku pogrzebowym.

Msza św. pogrzebowa powinna być sprawowana nad trumną z ciałem, a nie nad urną z

prochami - mówią wytyczne watykańskie.

Czyli mówiąc po ludzku trzeba najpierw delikwenta dostarczyć w całości, w opakowaniu

(w trumnie), postawić na katafalku, odprawić za „co łaska” mszę za spokój…rodziny

zmarłego(co by nie być na językach sąsiadów), potem delikwenta(płeć nie ma znaczenia)

z trumną dostarczyć do krematorium, spopielić, zapakować do urny i z powrotem do

domu pogrzebowego. Dzień – dwa po mszy, najbliższa rodzina wraz z dobrodziejem

wynajętym za kolejne „co łaska” zaniesie urnę do grobu, gdzie ją zakopią pracownicy

cmentarza.

Prawo polskie nie pozwala na trzymanie urny w domu lub na rozsypanie prochów we

wskazanym przez zmarłego(za życia) miejscu. Bo nasze Państwo bardziej dba o nasze ciało

po śmierci, niż przed nią(służba zdrowia). Dba też o interes kościoła katolickiego, bo ten

robi wszystko, aby zbijać kokosy na mszach, pochówkach i modłach. Oczywiście w intencji.

Jak Watykan każe, tak dzielni jego urzędnicy muszą, czyli biskupi chcą wprowadzać

prawidłowy porządek pochówków osób, które po śmierci zostały poddane kremacji.

Zastrzegają przy tym, że nie ma prawnego, ani kanonicznego zakazu wprowadzania urn

na msze święte pogrzebowe, ale… no właśnie. Jak dobrodziej się uprze, to nie odprawi mszy

świętej nad urną i nikt mu nic nie zrobi. No chyba, że rodzina zmarłego przekona dobrodzieja

odpowiednio wysokim „co łaska”.

Watykan dając wytyczne polskim biskupom(po rocznych konsultacjach) zapomniał o jednym.

W innych państwach stosunki Państwo – kościół są uregulowane na cywilizowanym pozio-

mie. Tam kościół płaci podatki, ma oficjalne cenniki usług( jak każdy usługodawca), więc nie

zdziera z wiernych. Ponadto w innych państwach krematoria często znajdują się za ścianą

kaplicy, więc faktycznie można mszę odprawić z trumną, spopielić zmarłego i pół godziny

później udać się na cmentarz lub wziąć delikwenta pod pachę i zanieść do domu lub do

ogródka.

Nasz Episkopat pracuje nad listem do wiernych, w którym biskupi wytłumaczą jak powinien

poprawnie wyglądać pogrzeb z kremacją. By go opracować zasięgnięto szerokich konsultacji

z duszpasterzami w całym kraju z parafii przy dużych cmentarzach gdzie są spopielarnie.

Listem biskupi zajmą się prawdopodobnie na październikowym zebraniu plenarnym KEP.

Zapomną dodać, że teraz dobrodzieje tym bardziej będą robić łaskę wiernym z pochówkiem

lub zdzierać dużo większe kwoty.

Kościół ma też dawać do zrozumienia, że wyżej ceni zwyczaj grzebania zwłok, ponieważ sam

Chrystus chciał być pogrzebany. Tyle, że według kościoła po trzech Jezus zmartwychwstał,

a naprawdę nigdy nie umarł po ukrzyżowaniu. Ponadto dzisiejszy dobrodziej nigdy by Jezusa

nie pochował, ani tym bardziej nie odprawiłby mszy nad nim, bo Jezus nigdy nie został

chrześcijaninem i umarł jako żyd i w dodatku w Indiach. Czy tam wyrażał życzenie, jak ma

być pochowany? I tu urzędnicy kościelni liczą na ciemnotę wiernych i…chyba się nie

zawiodą.

Dodam, że wprawdzie nie ma kategorycznego zakazu wprowadzenia urny na mszę

pogrzebową, ale kościół już wspomina, aby uważać na to, aby tym faktem nie wywołać

zgorszenia. Czyż może być lepsze wytłumaczenie dla odmowy mszy nad urną lub zażą-

dania za to większego „co łaska”?

Nasz konserwatyzm katolicki docenił nawet Norweg, który wymordował – oczywiście

z Bogiem na ustach – dziesiątki bezbronnych ludzi. Zastanawiam się, na jak wiele jeszcze

pozwolą nasze władze i nasz naród, kościołowi. Mam wrażenie, że czasy się zmieniły, bo

mamy komputery i samochody, ale ciemnota ludzi jeśli chodzi o wiarę(jaką bądź) jest taka

sama. I to wykorzystuje kościół w Polsce. Gdyby luzie zaczęli się spopielać bez mszy,

bez obrządków, to kościołowi wyschłą by rzeka pieniędzy.

W Polsce najbardziej rozrastają się dwie rzeczy: śmietniska i cmentarze. W obu przypadkach

to efekt ciemnoty naszego narodu.

Mam swoje pojęcie Boga, swoje pojęcie wiary i swój sposób rozumienia po co tu jestem.

Do mojego pogrzebu nie jest mi potrzebny ani ksiądz, ani msza, ani tłum przybyłych z

obowiązku. Chcę być rozsypany w moim ulubionym za życia miejscu. I będę. W tym nie

przeszkodzi mi ani kościół, ani państwo.

 

ps. zdjęcie urny pochodzi z Wikipedii

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2177
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1211
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1062
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1117
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 527
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 789
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 640
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 675
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 486
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 977
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 617
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Cóż... nie pierwszy i nie ostatni absurd w KK. Fakt niezaprzeczalny jednak, że spopielanie i omijanie podwoi "co łaska" będzie dobre i dla ekologii i naszych bliskich...

  ykes,  11/08/2011

W mojej parafii również bardziej opłaca się tankować niż grzebać, bo niespełna dwugodzinna ceremonia kosztuje jakieś 1000 zł. Osobiście wolałbym dla siebie wariant krematoryjny, bo nie przepadam za zapachem stęchlizny.

  swistak  (www),  13/08/2011
  besz,  22/08/2011

Tak świstak. Zalatuje, ale zakłamaniem kleru katolickiego i stęchlizną kościoła jako instytucji. Kościołowi wszystko wolno, a jak komuś się to nie podoba, to ma siedzieć cicho, bo inaczej obłożą go klątwą. Dobrze Cię klerykale zrozumiałem?

Zgadzam się z artykułem w całej niemal rozciągłości, z małym wyjątkiem - nie wiadomo na pewno, gdzie Jezus umarł, bo tak naprawdę nie jest nawet pewne, że w ogóle się urodził... Jestem przekonany, że tego typu inicjatywy KrK, stawiające ludzi przed faktem dokonanym, lekceważące ich realne potrzeby na potrzeby dogmatu czy doraźnego interesu tejże instytucji, wyjdą Kościołowi bokiem i tęgą czkawką. ...  wyświetl więcej

Zeitgeist robi swoje, co?

Człowiek (który myśli) słysząc o tym zadaje sobie pytanie "I po co to wszystko ? Co im szkodzi...."
Otóż właśnie to , jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze a klechów do nich ciągnie jak owady do światła...(rzecz jasna wszystko to w Imię Chrystusa)

  Age  (www),  17/08/2011

Z punktu widzenia ekologii, chyba lepiej zwłoki tylko grzebać, gdyż spopielenie wymaga zużycia energii. W Tybecie, zwłoki są ćwiartowane i rozrzucane jako karma dla sępów - to jest dopiero ekologia. Można też jak w starożytnym Egipcie, tylko to trochę kosztuje. A kapłan? Cóż to smutne - ludzie uważają, że potrzebują mieć pośrednika w kontakcie z Bogiem.

Nie byłbym taki pewny tej ekologii w przypadku grzebania zwłok. Nieraz słyszało się, jak zatruwane były wody gruntowe przez rozkładające się zwłoki na cmentarzach. Zagrożenie to wzrastało drastycznie np. w czasie powodzi, podczas których niejeden cmentarz utonął... Spopielenie zwłok to oczywista ekologia. Szwecja nawet poszła dalej - żeby nie marnotrawić energii powstałej w procesie spalania zwłok, w wielu miastach Szwecji podłączono krematoria do miejskiej sieci grzewczej.

  Age  (www),  23/08/2011

Z tego co słyszałam, w Indiach zmarli są spopielani, a ich prochy wrzucane są do Gangesu. Nie jest to obojętne dla jednej z największych rzek świata, więc wnioskuję, że takie popioły też nie są czyste ekologicznie.

problemem tu nie jest że prochy są wysypywane tylko że ciała wrzucają. Potem pływają takie szkielety ludzi i trzody na powierzchni, a ludzie się w tym kąpią i odprawiają modlitwy. Nie wspomnę że nad rzeką siedzą też trędowaci. Widziałem galerię zdjęć z tego miejsca, mogę zarzucić linkiem, ale jest naprawdę obrzydliwa...

  berni*,  21/08/2011

Co widać i słychać kler panoszy się nadal, za wszelką cenę chce pokazać kto ma ostatni głos.Choć jestem chrześcijaninem, wydałem już dawno dyspozycje spopielenia. Wcale płakał nie będę, jeśli czarny książę nie będzie obecny przy moim pochówku.Jest to ich zasranym obowiązkiem,mimo to biorą za to ciężką kasę, a powinni za darmo.Pozdrawiam.

Jeśli uważasz się za chrześcijanina, to na Twoim pogrzebie NIE powinno być żadnego czarnego księcia, bo ich firma z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego, tylko zapożycza nazwę, żeby firmować swoje zabobony. Jako chrześcijanin powinieneś o tym wiedzieć. KATOLIK to nie CHRZEŚCIJANIN

Właśnie z tego powodu, nie zowie się katolikiem. Pozdrawiam

Zapomniałem dodać "Mówią ze mnie znają, lecz czynami się mnie wypierają "

Dowód, że religia - przynajmniej ta - została wymyślona przez ludzi:
Potrzebne są międzynarodowe konsultacje czołowych przedstawicieli żeby ustalić, czy mszę należy przeprowadzać przed czy po kremacji...

  Eljash *  (www),  07/09/2011

Tekst nie głupi ale mam jedno zastrzeżenie...

Napisałeś, że >>Jezus nigdy nie został chrześcijaninem i umarł jako żyd i w dodatku w Indiach<<

Z biblii wynika, że Jezus przyjął chrzest i założył chrześcijaństwo, które z kolei jest wzięte od słowa Chrystus, czyli chrześcijanie to nic innego jak naśladowcy Chrystusa skądinąd niektórzy bardzo mizerni. Np. choćby taki kler.

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska