Login lub e-mail Hasło   

Himalaje – tam gdzie niebo spotyka się z ziemią

Na dźwięk słowa Himalaje wielu ludziom wyskakuje gęsia skórka, a przed oczami stają śnieżyce i lawiny na K2, pięćdziesięciokilogramowe plecaki czarne od odmrożeń dłonie i stopy.
Wyświetlenia: 693 Zamieszczono 19/08/2011

I rzeczywiście, najwyższe góry świata to rejon, który zdobywają najdzielniejsi z dzielnych – do tej pory tylko (a może aż) 22 osoby postawiły swe stopy na 14 najwyższych szczytach świata.

Ale Himalaje to także rozległe doliny, które otaczają monumentalne bryły skalne wznoszące się ku niebu. Po ich dnach i zboczach wytyczone zostały szlaki trekingowe dla tych, którzy pragną podziwiać piękno najwyższych gór świata bez konieczności wdrapywania się na ośmiotysięczne wierzchołki. Najsłynniejszymi i najczęściej uczęszczanymi są: trekking dookoła Annapurny, ABC oraz EBC czyli odpowiednio Annapurna oraz Everest Base Camp.

Podczas pobytu w Nepalu udaliśmy się na Jomson Trek – krótszą wersję treku dookoła Annapurny, która pomimo mniejszego dystansu obfituje w wiele wspaniałych widoków oraz mocno zróżnicowany krajobraz – przez porośniętą rododendronami dżungle aż po suchy klimat wysokogórski. Dodatkową atrakcją, którą zawdzięcza się tej trasie jest możliwość lotu małym samolotem nad Himalajami, gdyż miasto Jomson położone jest w górach na wysokości około 2700 m n.p.m. i od Pokhary, z której można już dojechać do Katmandu i do Indii, dzieli je 5-8 dni drogi. Warto więc w jedną stronę wybrać się samolotem, aby spojrzeć na Himalaje z innej perspektywy.

Każdy, kto posiada przeciętną sprawność fizyczną, powinien być w stanie pokonać trudy trekingu, zwłaszcza że plecaki nie muszą być wyładowane ciężkimi paczkami z jedzeniem – w prawie każdej napotkanej wiosce za niewielkie pieniądze można otrzymać posiłek. Wraz ze wzrostem wysokości należy jednak zwracać uwagę na organizm, gdyż u niektórych objawy choroby wysokościowej mogą pojawić się już na poziomie 2500 m n.p.m. Jeśli nie czujemy się na siłach – warto wynająć przewodnika i tragarza, którzy nie dość, że odciążą nasze plecy to umilą czas pogawędką i opisem krajobrazu, a w razie niebezpieczeństwa czy choroby będą mogli szybciej wezwać pomoc. Najstarsza osoba, którą spotkaliśmy na naszej trasie miała ponad 60 lat, więc jeśli ktoś nie ma akurat czasu na wyjazd w Himalaje, to spokojnie może poczekać do emerytury.

Nie warto jednak czekać, gdyż piękno gór, ich spokój i majestat działają niczym balsam dla nas, którzy wiecznie się gdzieś spieszymy.

Źródło: 1but - gdzie buty poniosą

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 330
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 926
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1523
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 685
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1748
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 380
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 374
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 354
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 458
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 863
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 952
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 421
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska