Login lub e-mail Hasło   

Kościół Katolicki, a religia.

Coraz więcej osób wyraża swoje opinie na temat kościoła katolickiego i nie są to opinie pochlebne, więc pewnie coś z tym kościołem jest nie tak. Postanowiłem też dorzucić...
Wyświetlenia: 7.523 Zamieszczono 29/08/2011

Coraz więcej osób wyraża swoje opinie na temat kościoła katolickiego i nie są to opinie pochlebne, więc pewnie coś z tym kościołem jest nie tak. Postanowiłem też dorzucić niewielki kamyczek do tego ogródka. Bez uczonych wywodów historycznych i filozoficznych. Przedstawię po prostu jak ja, przeciętny, nieprzesadnie religijny obywatel ten katolicyzm widzę i czuję:

  • Praktykowanie. Bardzo nie lubię gdy ktoś mnie pyta czy jestem praktykującym katolikiem. Czy wiarę można praktykować? w jaki sposób? Czy to, że ktoś chodzi często do kościoła i w odpowiednich momentach klęka, wstaje i bije się w piersi czyni go bardziej wartościowym katolikiem? Mocniej wierzącym? Nie ma żadnego znaczenia, że później ta sama osoba wynosi worki śmieci do lasu? terroryzuje rodzinę? Wymusza po chamsku pierwszeństwo na ulicy? Ubliża, nie przebierając w słowach sąsiadowi za to, że ten nie chodzi do kościoła? Właśnie tak, wydaje się że według Kościoła Katolickiego (KK) bycie chrześcijaninem polega na bezbłędnym klepaniu pacierzy. Taką wiedzę wynoszą młodzi ludzie z lekcji religii.
  • Biblia. KK wydaje się mieć tyle samo wspólnego z religią chrześcijańską ile wspólnego ma biblijny Chrystus, który chodził zawsze boso z biskupim pałacem albo biskupim mercedesem – limuzyną. Nigdy nie przeczytałem biblii, jak to się mówi „od deski do deski” ale w tych fragmentach, z którymi się zapoznałem nigdzie nie napotkałem wzmianki o potężnych katedrach, bazylikach i pałacach. Czyżby więc te budowle miały świadczyć o wielkości Boga i religii? Czy raczej biskupów i kardynałów?
  • Miłosierdzie KK jest dość powszechnie znane. Nawracanie ogniem i mieczem w Europie, Azji, Afryce i Amerykach tkwi przecież w ludzkiej pamięci od setek lat. Podobnie zresztą jak działalność pobożnej i świętej inkwizycji i nie kończące się do dzisiejszych czasów ekskomuniki. KK słynie przecież z tego, że jest nietolerancyjny, nieprzejednany i mściwy, czy tak nauczał Chrystus? Z tego co udało mi się wywnioskować z biblii, był raczej miłosierny, zalecał pokorę i o ile dobrze pamiętam to nikogo, naprawdę nikogo nie nienawidził.
  • Pieniądze. Chrzest, przyjęcie, ślub, pogrzeb, za te rzeczy już płaciłem. Podczas każdego nabożeństwa krąży taca – k a ż d e g o, nawet jeżeli już za to nabożeństwo zapłacono wcześniej. Mam wrażenie, że dla kościoła nie liczą się ludzie ani to jak żyją, ani ich potrzeby, byleby tylko płacili. Potrzeby KK są aż nadto widoczne, chodzi mu o kasę. Za kasę można mieć wszystko, jeden dzień przed ślubem byłem przyjęty i bierzmowany, bo było mnie na to stać. Często chciwość kościoła jest jednak mniej stosowna, nigdy nie zapomnę pogrzebu bliskiej mi osoby, gdy ksiądz bardzo się spieszył i kilkanaście razy spoglądał na zegarek.
  • Polityka. Przyspiesza rozpad KK, powoduje, że w niektórych państwach nie dość, że ubywa wyznawców, to nie ma chętnych do stanu duchownego. Po części wynika to z wewnętrznej polityki KK, w którym obowiązuje celibat i zakaz wyświęcania kobiet. KK nie przyjmuje do wiadomości, że kobiety mogą mieć powołanie do posługi kapłańskiej i chociaż na świecie zaszły pewne zmiany, KK postanowił nie zauważać emancypacji i równouprawnienia. Wydaje się jednak, że wewnętrzna polityka KK to mały pikuś w porównaniu z faktem, że Kościół miesza się do polityki państwowej. Nie ma już na świecie rodzin panujących i feudałów, którzy byli naturalnymi filarami Kościoła. Państwami rządzą partie polityczne, niektóre z nich wykorzystują Kościół dodając sobie w nazwie przymiotnik „chrześcijańska”, jeżeli jednak taka partia wygra dzięki poparciu KK to jak będą się czuli w kościele zwolennicy tej drugiej partii? Jak gorsi wyznawcy? Czy nikt nie zauważa, że KK może przy tym mieszaniu się do polityki tylko przegrać?
  • Biurokracja. KK nie jest organizacją prężną i elastyczną. Jest ogromnym biurokratycznym molochem, który oprze się wszelkim próbom zreformowania. Jest obarczony dużym bezwładem decyzyjnym. Świat się zmienia, KK nie. Wśród jego członków nie brakuje ludzi inteligentnych i zdających sobie sprawę, że w takiej postaci KK nie ma dzisiaj żadnej racji bytu. Nie mogą oni jednak nic zrobić, nawet ich nie widać w skostniałej masie.

 

Być może moje spojrzenie na te sprawy jest naiwne i subiektywne, sądzę jednak że wolno każdemu mieć swój własny pogląd, a mój jest właśnie taki. Jeżeli religia według każdej encyklopedii jest zjawiskiem społecznym to jak zdefiniować KK?

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 720
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 784
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1082
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 798
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 882
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 627
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 548
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1153
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1101
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 557
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 636
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1174
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 608
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 252
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 853
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zdefiniować KK można najprościej jako instytucję do manipulowania ludźmi w celach poszerzania strefy władzy i finansowych wpływów. Kto dzieży władzę i pieniądze - rządzi... a to, że niemądrze, to już inna sprawa ;) Natomiast wtrącanie się KK do polityki państwa, to co-dependence - klasyczna współzależność...

  ykes,  30/08/2011

Że tak powiem, coraz bardziej nie w tych czasach moja droga.

Dla wielu już nie w tych czasach... ale tych, co jeszcze ciągle maszerują za KK jest całe mnóstwo...

  oculus,  29/08/2011

Polakom nie jest potrzebna prawdziwa wiara w prawdziwego Boga, który jest w sercu każdego z nas. Większość z nas potrzebuje bajeczki, która zapewni święty spokój i poczucie bezpieczeństwa a w razie wpadki-grzechu, wybaczenia i wymazania złego uczynku. Wolimy płacić za złudzenia i kłamstwa, niż znać prawdę, gdyż wtedy musielibyśmy zmienić swoje postępowanie i życie stałoby sie o wiele trudniejsze. ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  29/08/2011

Jestem skłonny się z tym poglądem zgodzić, kiedyś już zresztą dałem to do zrozumienia:
http://eiba.pl/v
powyższy tekst nie ma z tym jednak związku.. Stwierdzam tylko, że KK nie trzyma się założeń wiary, którą rzekomo propaguje.

  oculus,  30/08/2011

Gdyby się tego trzymał, nie wytrzymał by konkurecji innych religii, gdyż człowiek prosty potrzebuje bajeczek, kija i marchewki a tych 5% normalnych, świadomych, znających prawdę ludzi i tak zostałoby zagłuszonych przez prostaków, potrzebujących igrzysk i życia bez odpowiedzialności.

  hussair  (www),  30/08/2011

Nieźle to ująłeś, Oculusie. Wielu ludzi zwyczajnie potrzebuje "potężnego obrońcy" nad głową, a jego zdjęcie (obalenie mitu czy inne takie) wywołałoby w nich króliczy paraliż i trwogę. Cały porządek życia posypałby się im jak domek z kart. Po prawdzie dużo zła robi ta cała machina programująca umysły mas, od wczesnych szkół po wyższe, religijna, medialna... Nie dość, że wykpiwa "inne możliwości", p ...  wyświetl więcej

Brawo za prawdę,pozdrawiam.Dziękuję też wam za komentarze-Skalny i oculus to twardziele, takowych więcej jest w eiobie...

  Areva,  30/08/2011

Jak pięknie by było gdyby te 5 % świadomo myślących ludzi było więcej niż tylko 5%. Kościół sprawił mi w moim życiu tylko ,,duchowe dręczenie" i nie wprowadził mi nic wartościowego w moim życiu po za nienawiścią do radości istnienia.

  Hamilton,  30/08/2011

" nigdy nie zapomnę pogrzebu bliskiej mi osoby, gdy ksiądz bardzo się spieszył i kilkanaście razy spoglądał na zegarek." A ja nigdy nie zapomnę pogrzebu swojej matki, gdy ksiądz na pytanie : ile ? odpowiedział:

- no co łaska, ale nie mniej niż i tu padła całkiem spora kwota.

No i zrobił mi łaskę, bo zapłaciłem, a jak bym nie miał?

Łaknących nakarmić, Pragnących napoić, Nag

...  wyświetl więcej

  Elba,  30/08/2011

A gdzie tu jest powiedziane, że za darmo...?

  Hamilton,  30/08/2011

Łaknących karmią restauracje, Pragnących piwiarnie, Nagich przyodziewają butiki, Podróżnych w dom przyjmują hotele. Więźniów pocieszają psycholodzy, Chorych nawiedzają lekarze, Umarłych grzebią grabarze, ale oni nie piep.... o miłosierdziu.

Narzekanie na Kościół nic nie da. Trzeba się samemu uderzyć w pierś. Kościół wciela w życie prostą zasadę "Jak dają to bierz". Klerykalizacja, przywileje, prokościelne ustawy, bezkarne łamanie prawa przez kościelnych urzędników. Kto jest autorem? Polskie społeczeństwo, które teraz się budzi z ręką w nocniku.
Lep w postaci automatycznej lepszości, dzięki jedynej słusznej ideologii, bez wysiłku i refleksji, okazał się skuteczny.
Co zasialiśmy to zbieramy.
Amen
Alicja

  Age  (www),  08/09/2011

Właśnie chciałam napisać, że oni (KK) nie robią nic ponad to na co im ludzie pozwalają. Wiele razy słyszałam od swojej bratowej krytykę kościoła i jeszcze więcej jak idzie z rodziną do tego właśnie kościoła na mszę.

Jestem dokładnie tego samego zdania...
Od czasu gdy Kościół Katolicki z religii prześladowanej stał się religią prześladowczą , zamienił się w instytucję wykorzystującą Jezusa jako przykrywkę , w celu wyzysku , żerowania na ludzkiej głupocie i kontrolowania niemal każdego aspektu życia wiernych .Od zawsze toczą walkę z politykami ( o ! kolejne hieny !) o władzę nad ludźmi , ziemią bogactwam ...  wyświetl więcej

"Kiedy religia i polityka jadą na tym samym wozie, ci, co powożą, wierzą, że nic nie może im stanąć na drodze. Zaczynają pędzić na łeb na szyję... i nie pamiętają, że pędzącemu na oślep człowiekowi ukazuje się przepaść, kiedy już jest za późno." — Frank Herbert, Diuna.

  lilith123  (www),  30/08/2011

Z wiarą w prawdziwego Boga ,bez całej kościelnej czy też innej religijnej otoczki jest ten problem że nie można go przekupić, czcić określonym rytuałem, kierować się narzucana przez kogoś doktryną i interpretacją, prawdziwy Bóg jest częścią nas samych , jedyną jego cechą jest to że jest, nie ma nawet potrzeby wierzenia w niego, nie ma określonej nazwy,postaci i formy- można go nazwać Bogiem lub bo ...  wyświetl więcej

  Psst,  31/08/2011

Bóg nie jest katolikiem. Zapytacie skąd mogę to wiedzieć. Wystarczy spojrzeć na swoją matkę - więcej w niej miłości niż w KK - organizacji katolickiej.

"Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach, i pierwsze krzesła w synagogach, i pierwsze miejsca na ucztach. Którzy objadają domy wdów i dla pozoru długo się modlą. Tych spotka szczególnie surowy wyrok." - Mk 12, 38-40

Gdyby tak katolicy nagle pojęli, że nie potrzebują żadnych pośredników w swoich relacjach z Bogiem, kk nagle przestałby istnieć. I świat stałby się lepszy.
O niebo lepszy:-)

W końcu ktoś dostrzegł, iż ko-re-k w swej istocie jest areligijny, a wymachiwanie naukami Joszuy z Nazaretu jest jeno pozorem i elementem gry ze Światem. Jeżeli przyjąć koncepcję zwolenników spiskowej teorii o mitycznym globalnym rządzie to właśnie hierarchia ko-r-kowa wciąż aspiruje do tego miana, aczkolwiek trzeba uczciwie stwierdzić, iż wyrosła jej konkurencja - islam. Pytanie brzmi, bo skoro n ...  wyświetl więcej

  nina12,  16/09/2011

Kosciol to instytucja,ktora nie istniala by bez wierzacych to prawda stara jak swiat...Tylko ze wiara a instytucja koscielna to od kilkunastu lat cos zupelnie innego.Jestem wierzaca osoba jednak nie chodze do kosciola,nie daje na tace bo nie b.utrzymywac ksiezy i sponsorowac im zabaw.W myslach rozmawiam z Bogiem bo jest mi lzej.Nie spowiadam sie bo po co mam opowiadac moje grzechy jakiemus rownie ...  wyświetl więcej

  nina12,  16/09/2011

Zgadzam sie z Toba Grzegorz Mniejszy.Jestem katoliczka ale nie potrzebuje posrednikow.Kazda wiara jest dobra,potrzebna itd.Ludzie chca wierzyc bo jest im latwiej ale ksieza do tego nie sa potrzebni.

  AwesomeRaito  (www),  03/12/2011

Ateiści przejmujemy ten artykuł i podetrzyjmy sobie tą religią dupę.Kto do dziś wierzy w bajeczki typu "Adam i Ewa" Oraz "Jezus,jego zmartchwychwstanie,męki,zamiana wody w wino" ??

Po co chodzić do kościoła ,skoro nie ma żadnego pożytku z tego,poza wyniesionymi z niego bredniami o niestworzonych postaciach i ich czynach?

Jaki jest cel bycie katolikiem?

Przede wszystkim rozgraniczyć należy KK i religię. to dwa różne pojęcia. Kościół uczy DOKTRYN a nie prawd biblijnych. nie będę tu dyskutować z ateistami na temat tego czy Bóg w ogóle istnieje bo to już kwestia wiary w BOGA a nie w KOŚCIÓŁ. Ale wiecie co jest najlepsze? że to my jesteśmy winni. my, "wierni". zadam proste pytanie tym, którzy wierzą, bądź chcą wierzyć. Skąd wiemy o Bogu? o tym, czego ...  wyświetl więcej

  AwesomeRaito  (www),  31/12/2011

Albo nie wierzmy wcale,jesli tyle stresu wypływa z tych kwestii spornych,czy bóg istnieje czy nie.Masz racje z poglądami na wiare,żeby wierzyć w Boga a nie w kościół,bo przecież,w biblii nie było mowy o czymś takim,Były klasztory,tylko dlatego,że była to sekta,która trzymała się razem.Trudno sobie wyobrażić mnichów,bądź obecnie księży,którzy zamieszkują prostokątny drewniany domek,z krzyżem na dac ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska