Login lub e-mail Hasło   

Gra Lila... Wszechświat polem rozgrywek...

... rozmyślania.
Wyświetlenia: 2.522 Zamieszczono 31/08/2011

GRA

alt

 

Na Ziemi wszystko jest GRĄ. Są gry polityczne, dyplomatyczne, wojenne, ekonomiczne, cywilizacyjne i innego kalibru – ryzykowne i przyjemnościowe:

Kasyna z ruletką, poker, totalizator, gry rywalizacyjne i oszukańcze, przestępcze i towarzyskie, gry miłosne, małżeńskie, wyścig szczurów i nieszkodliwe gry rozrywkowe, ale też gra najbardziej stresująca między Tobą a Twoją rzeczywistością, we wszystkich jej przejawach.

Życie to labirynt gier, do którego wchodzimy z własnej woli, aby podejmować wciąż nowe i inne wyzwania. Raz wygrywamy, częściej przegrywamy. Zarówno wzloty jak i upadki nas rozwijają, przy czym usunięcie cierpień i niepowodzeń byłoby likwidacją „wstrząsu” jako dynamicznej siły do rozpoczęcia zmiany samego siebie. Przykład płynie z góry.

Wszechświat to wg wierzeń Wschodu boska gra LILA – ogromna wizja Stwórcy. Jego myśląca Świadomość to twórcza zasada budująca rzeczywistość materialną z boskiej Energii, kształtując ją Rozumem, wprawiając we wszechobecny ruch Miłością i podtrzymującą Wolą. Bóg jako Energia czystej Świadomości, nie posiadająca formy, jako Źródło wszelkiego Bytu, wyraża się w ten sposób w wielości form i zjawisk, co dla nas jest iluzją rozmaitości, odrębności i wszelkich różnic. Dlatego będąc przecież Jednością, w naszym ziemskim życiu jesteśmy aktorami nieświadomie odgrywającymi różne role w boskiej GRZE mając swobodę działania i eksperymentowania we wszystkim, co nie narusza fundamentalnych zasad tej GRY. Możemy więc szukać złudnych przyjemności i gonić za bogactwem czy władzą, czynić zło, za które będziemy przecież ukarani tu, na Ziemi, albo czynić dobro, do czego jesteśmy odpowiednio predestynowani, poszerzać swą zdolność rozumienia i zakres świadomości własnej oraz wreszcie włączyć się w Uniwersalny Nurt Wszechogarniającej Świadomości.

Mamy wybór nie zagrożony żadną boską karą czy nagrodą. Wygraną w tej GRZE jest powrót do twórczego ŹRÓDŁA.

alt

 

Piotr Stanisław Issel

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 720
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 784
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1082
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 798
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 882
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 548
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1102
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 636
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1153
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 627
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1175
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 557
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 853
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 714
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 360
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  31/08/2011

Tak to właśnie wygląda. Grajmy więc dalej. :)

  Tauryd,  31/08/2011

Każda gra to hazard , a w grze są reguły ... albo się wygrywa , albo i przegrywa . Na ogół połowę graczy a może Game Over czas ?

Całe życie to hazard... trzeba umiejętnie lawirować ;)

  gnostyk,  01/09/2011

Artykuł Kasiu czytałem już wczoraj,sory że dopiero dziś się wypowiadam,proszę-złóż
ode mnie twojemu Tacie wyrazy autentycznego szacunku,tak skonstruowany ogląd
wymaga ogromnej głębi...pozdrawiam:)

Gnostyku, na pewno przekażę twoje słowa mojemu tacie. Nasze weekendowe rozmowy są bardzo pouczające dla mnie, bo mój tato jest niezwykle oczytany, pewnie mielibyście wspólne tematy - mechanika i fizyka kwantowa to jego konik :)

  gnostyk,  01/09/2011

Nie tylko z treści jego wypowiedzi ale nawet intuicyjnie to wyczuwam Kasiu,na imię mam
Ryszard:)))Pozdrórwka:)

Kto lepszy ten wygrywa,a w hazardzie nie ma uczciwości,czy wszechmogący z góry założył,że ludzie w nieczystej grze mają się tarzać?

To naprawdę dobre, szacunek dla taty.

  Darwolf  (www),  02/09/2011

Cóż, jako agnostyk pomijam religijne konotacje zawarte w tym artykule...
Ale koncepcja życia jako gry przemawia do mnie z zupełnie innych powodów.
Tylko, czy aby napewno? - żeby jeden mógł mógł wygrać, drugi musi przegrać? Wiele wskazuje na to, że życie to, owszem, gra - ale "gra o sumie niezerowej". Każdy może wygrać - i każdy może przegrać, niezależnie od tego, czy inni wygrywają, czy przegrywają...

Nie po raz pierwszy zachodzi jakaś tajemnicza koincydencja.

@Jan Stasica: Ano nie po raz pierwszy... Wiesz, jak tato był w szpitalu, to spotkał tam wielu podobnie myślących ludzi - ciekawe, chyba się budzimy z koszmarnego snu obecnej matrixowej rzeczywistości...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska