Login lub e-mail Hasło   

Bądź piękna i krzycz!

I zawsze pamiętajcie - Ginger Rogers w tańcu robiła to samo co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach (A.Earhart)
Wyświetlenia: 1.929 Zamieszczono 15/11/2011

Płeć i miejsce urodzenia decydują o Twojej wartości.

Jeśli los Ci sprzyja rodzisz się chłopcem.

Jeśli masz pecha, zostajesz powołana do życia w kraju, gdzie dziewczynka może nie zaznać radości przyjścia na świat, bo jest niemile widziana.

Przy odrobinie szczęścia rodzisz się, choć nikt nie wita Cię z uśmiechem, a własna matka zanosi Cię do przytułku, bo gdybyś została w rodzinie bardzo zaniżyłoby to standard życia Twoich bliskich.

Jeśli masz trochę więcej szczęścia zostaniesz w domu rodzinnym, gdzie od najmłodszych lat będziesz szykowana do roli praczki, sprzątaczki, kucharki, służącej - czyli żony, własności swojego męża… Będziesz zjadała resztki po ojcu i braciach, natomiast  gdy wyjdziesz za mąż, będziesz bez końca usługiwała mężowi i jego rodzinie, a resztki z rodzinnego stołu będziesz wspominała jako tłuste kąski. Każdy będzie miał prawo Ci rozkazywać i karać biciem.

Gdy będziesz miała jeszcze mniej szczęścia i urodzisz się np. w Somalii – w wieku 4-10 lat zostaniesz poddana rytuałowi obrzezania. Okaleczona na ciele i duszy, będziesz leżeć ze związanymi nogami – krwawiąca, cierpiąca, wyjąca jak zwierzę. W tym czasie Twoja rodzina będzie świętować…

Jeśli jesteś szczęśliwą Europejką, żoną swojego męża (czyli całkowicie na jego utrzymaniu), albo pracujesz i zasuwasz w domu (bo on wraca oczywiście bardziej zmęczony i zarabia więcej), albo kobietą, której z jakiegoś powodu nikt nie chciał poślubić (co najwyżej zrobił Ci dziecko), albo głupią blondynką, niedouczoną wieśniaczką, prostytutką, śmieciem – pogódź się z tym: wiele pokoleń ciężko pracowało nad tym, abyś uwierzyła, że masz mniejszy mózg.

Jeśli jesteś literatką, pisarką musisz być przygotowana, że to co wyjdzie spod twojego pióra zostanie wrzucone w worek z napisem „literatura kobieca” (niestety ten przymiotnik nie wynosi jej na szczyty), a jeśli to ci się nie spodoba to jest jeszcze drugi wór: plastikowy i utytłany (żaden facet go nie dotknie, zapewniam!) z obskórną naklejką: „literatura menstruacyjna”. Bardzo śmieszne, prawda?

Świat męski nie manipuluje już tobą używając mięśni, cytatów z tzw. świętych ksiąg, czy obliczonych na wiadomy efekt komplementów, teraz wrócił do źródeł: upokarza cię przypominając o twojej fizjologii. Jest doskonale zorientowany w szczegółach: wie, że dokucza ci napięcie przedmiesiączkowe, ciąża i okres opieki nad dziećmi odbiera szansę na awans i rozwój zawodowy, menstruacja pozbawia sił, a menopauza - zdrowia i że wszystko to ma wpływ na twoją psychikę. Jego anegdotyczna już niemożność zrozumienia twojego toku myślenia, pragnień, żartów wynika – w domyśle – stąd, że twój umysł zalany tymi czy innymi hormonami nie jest w stanie jasno sformułować myśli, które mogłyby go zainteresować. Poza tym zafiksowana na menstruacji, sprzątaniu, ciąży lub jej zapobieganiu, zakupach, dbaniu o wciąż zagrożoną świeżość ciała i urodę, strachu przed nadciągającym klimakterium, walce o szczupłą sylwetkę, trosce o kupki waszych dzieci i świeżość jego bielizny – nie jesteś w stanie ogarnąć tego, co w życiu ważne: polityki, piłki nożnej, wyścigów samochodowych, giełdy, filozofii, wyrafinowanej sztuki i wysublimowanej poezji.

W pradawnych czasach brudny i okrutny świat mężczyzn narzucił kobietom sposób myślenia i życia. W tym podłym i prymitywnym świecie władzy i zaspokajania często po prostu chorych potrzeb, napisano tzw. święte księgi. Być może miały one uporządkować i ucywilizować rzeczywistość, w przeczuciu, że nie jest doskonała, ale nie zauważono, aby sytuacja kobiety była jakimś szczególnym problemem. Jeśli już któryś z autorów tej czy owej księgi coś zauważył, to szybko gubił się w morzu spraw i poprzestawał na sugestii, że warto w kobiecie spróbować zobaczyć człowieka. Próby odzwierzęcenia kobiety trwają do dziś. Przejawiają się w ruchu feministycznym, dyskusjach o aborcji i in vitro, drobnych, ale ważnych zmianach prawnych.

Czy wychodząc za mąż i przyjmując nazwisko męża myślałaś, że w tym momencie stajesz się inną osobą? Porzucając swoje nazwisko pozbawiłaś znajomych z młodości możliwości odszukania Cię po latach, jeśli nie wpadną na to, że trzeba przeprowadzić swoiste śledztwo. Co ciekawe, mężczyzna przyjmujący nazwisko żony jest postrzegany przez swoją rodzinę jako ten, który pogardził swoim rodem…

Ile razy spotkałaś się z lekceważeniem tego czy innego urzędnika, bo okazuje się, że telefon, samochód, konto, mieszkanie, zapisane są na twojego męża? Jeśli tak właśnie masz zorganizowane życie i nie przeszkadza ci to, pomyśl, że w ten sposób pozbawiasz się kontroli nad ważnymi sprawami, umiejętności  zarządzania nimi i w końcu – choćby w chwili śmierci męża – możliwości decydowania o własnym życiu, dopóki nie uregulujesz wszystkiego od nowa.

Oczywiście im mniej Ciebie w tym tekście – tym lepiej.

Znaczy to, że zbudowałaś sobie przyzwoite poczucie wartości, wychowałaś się w zdrowej rodzinie, a Twój towarzysz życia jest prawdziwym partnerem.

Może to jednak oznaczać także, że nie chciałaś tu siebie zobaczyć. Dlaczego?

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1433
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1099
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 799
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 366
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 476
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1114
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 852
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 645
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 659
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 993
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 448
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1458
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 704
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  15/11/2011

"Czy wychodząc za mąż i przyjmując nazwisko męża myślałaś, że w tym momencie stajesz się inną osobą? Porzucając swoje nazwisko pozbawiłaś znajomych z młodości możliwości odszukania Cię po latach, jeśli nie wpadną na to, że trzeba przeprowadzić swoiste śledztwo. Co ciekawe, mężczyzna przyjmujący nazwisko żony jest postrzegany przez swoją rodzinę jako ten, który pogardził swoim rodem…"

Nie przesadzamy troszkę?...

  barba13,  15/11/2011

Nie przesadzamy. Wiem, że sprawa przyjęcia nazwiska z waszej strony wygląda fajnie, z naszej właśnie tak. Co do mężczyzny przyjmującego nazwisko żony - reakcja z życia wzięta. Trzeba tylko podzielić komentarze środowiska na te oficjalne i nieoficjalne. Nie spodziewam się aplauzu. Nie po to napisałam ten tekst.
Ale dzięki za komentarz. Pozdrawiam serdecznie

  hussair  (www),  15/11/2011

Ale tekst - to tylko moje wrażenie, naturalnie - brzmi, jakby przyjmowanie nazwiska po mężczyźnie upokarzało kobietę. Dalej: uważam, że przesadzasz z tym odszukiwaniem ludzi na NK czy jeszcze gdzie tam. Kobiety wpisują nazwiska tak po mężu, jak "z domu" i wydaje się to naturalną, niewymuszoną metodą.
Moim zdaniem tekst brzmi napastliwie. Bo rąbie toporem bez umiaru: kobiety to ofiary, a męż ...  wyświetl więcej

  greenway,  15/11/2011

Niełatwo jest być Kobietą, niełatwo jest być Mężczyzną, niełatwo jest być Człowiekiem. W ogóle to wszyscy mamy przechlapane na tym świecie.

No proszę:) Wczoraj czytałam o dzikości serca kobiety, a dzisiaj o krzyku piękności...
Głosuję dlatego, że sporo tu prawdy, którą się pomija, bo jest niewygodna, a wielu mężczyzn postrzega "kobietę" jeśli nie tak jak to jest tu drastycznie opisane, to wyidealizowaną w drugą stronę - jako kwiat który wymaga ochrony, pielęgnacji, należy adorować by móc się nim pochwalić itd. Dla ludzi z tzw.k ...  wyświetl więcej

No i już nie powiem z iloma Somalijkami pracowałam, które jak lwice walczyły w Kanadzie o swoje córki w wieku "do obrzezania". Bo wyobraź sobie Hussair, że ich mężowie(nie wszyscy oczywiście), choć nie musieli, to organizowali córkom wyjazdy do własnego kraju na tę okrutną, upokarzającą i okaleczającą ceremonię. To tyle gwoli obrony powyższego tekstu!

  hussair  (www),  15/11/2011

Ależ ja znam te sprawy! Czytałem o tym i oglądałem. Straszne. Co zaś wytykam - powyżej jest.

I ja też głosuję, bo jeśli kobieta się w tym tekście odnajdzie, może stwierdzić dwie rzeczy: "I dobrze mi tak, bo za nic nie muszę odpowiadać" lub " ^%$#^&**(". Jeśli to drugie to znak, że będzie z czasem winić wszystkich dookoła i serio fajnie nie będzie. Jeśli chodzi o okaleczanie... Kałasz się sam ładuje:(

To tak się to teraz pisze"^%$#^&**(" ?

No... tak to by wyglądało w moim wykonaniu:P

  Amicus,  15/11/2011

Przeczytałem, przemyślałem i - mimo wahania - głosuję. Podpisuję się jednak także pod obydwoma komentarzami Hussaira. Też nie znoszę generalizowania, mam jednak nadzieję, że autorce chodziło raczej o "sytuację ogólną" a nie o to, że WSZYSTKIE kobiety są bezwolnymi ofiarami, a WSZYSCY mężczyźni katami z upodobania. Nie zmienia to faktu, że inicjatorami i egzekutorami większości wszelkiego rodzaju s ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  15/11/2011

Właśnie. Artykuł ma dziwną konstrukcję przez to. Odrzucającą dla mnie. Przyjmowanie nazwiska po mężu jest fajną, twierdzę, tradycją. Równie dobrze my, mężczyźni moglibyśmy się zżymać, że całujemy kobiety w dłonie i przepuszczamy w drzwiach. A propos tych zwyczajów, jak one się mają do tego męskiego terroru nad kobietami?... Wyszło więc jak szukanie na siłę broni przeciw facetom. A jest tak, jak mó ...  wyświetl więcej

Przecież autorka nie pisze o wszystkich, ale niestety o znacznej większości.

"Znaczy to, że zbudowałaś sobie przyzwoite poczucie wartości, wychowałaś się w zdrowej rodzinie, a twój towarzysz życia jest prawdziwym partnerem."

"Można też pozostać w związku "niezarejestrowanym", można używać nazwiska podwójnego - to kwestia umowy między dwojgiem ludzi."

Można o ile faktycznie

...  wyświetl więcej

  Amicus,  15/11/2011

Ciekawe, kto mi przywalił minusa - jakiś pan czy jakaś pani? ;)

Ja na pewno nie przywaliłam minusa, tylko plus. Hussair a jak ma się przepuszczanie kobiet przodem na polu minowym ;)

  Amicus,  15/11/2011

O Tobie nawet bym nie pomyślał! :)
A nie ciekawi mnie - kto konkretnie, tylko jakiej płci jest minusator ;)

  hussair  (www),  15/11/2011

Próbuję Cię podciągnąć, Amicusie. Asiu, znasz moje stanowisko w kwestii bezpieczeństwa kobiet i tak dalej. Tego artykułu mi jednak nie broń. Już wyraziłem swoją opinię, nie chcę się powtarzać. Sprawa wymuszania przez rodziny - to trochę niepoważny argument, wybacz. Nie zetknąłem się z ani jednym takim przypadkiem. Założę się, że 99 % Polek wychodzi za mąż tryskając szczęściem, bez żadnych cieni te ...  wyświetl więcej

Hahaha:) Nie radzę się zakładać Hussair, mimo że masz rację. Niestety z terapią masz rację również.

  Amicus,  15/11/2011

Ma rację Hussair, nie da się ukryć.
Czasem robi się coś wbrew sobie, bo ktoś o to prosi "ze względu na mamę", bo "taka jest tradycja", i "żeby ludzie nie gadali". A potem płacz i zgrzytanie zębów.
Chyba wymagam intensywnej terapii...

Ha. Kobiety potrafią zrobić coś wbrew sobie, pod wpływem swojego wewnętrznego nacisku. To jest dopiero sztuka:)

  Amicus,  15/11/2011

Ha.
"Swój wewnętrzny nacisk" - rozwiniesz kiedyś to hasło w artykule? :))

Nie:) Pozbyłam się większości "wypada" i "należy", i dobrze mi z tym:) Ale coś szykuję dla ciebie i Jotko... jeśli mi się to w głowie poukłada:P

  Amicus,  15/11/2011

"Coś szykuję dla ciebie i Jotko..."
Mam nadzieję, że nie sznury...
;)

Sznury? Nie lubię takich "zabaw" :P

  Amicus,  15/11/2011

Już w trakcie pisania "usłyszałem" Twoją odpowiedź ;) :))

  jotko49,  15/11/2011

Będzie bolało?
Testament spisany ,
choć nie przekazany.
Z otwartą przyłbicą oczekiwać będę swego losu.

Tia... o ile się odważę, ale zobaczymy:)

  Amicus,  15/11/2011

To może jednak lepiej nie...
Straszno mi się jakoś robi...

  jotko49,  15/11/2011

Uwierz w siebie,wszak" Advocatus Diaboli"i jego czarodziejskie naleweczki zawsze pod ręką bywa(ją)

  jotko49,  15/11/2011

Coś ty Amicus,będzie wesoło(?)Niechaj sobie ulżą nasze Eiobowe damy...
A my posłuchamy.

  Areva,  15/11/2011

Dobry artykuł i niestety już jako nastolatka miałam takie wkrecone wyobrażenia o swojej przyszłości jak w tym tekście (tu były plany zmiany płci a w razie odmowy samobójstwo-ale świadomość że jako mężczyzna musiała udawać że nigdy nie była kobietą, plus brak seksualnych odchyleń typu chociażby biseksualność-a musiał/a być mężem pewnie jakiejś głupiej umiejąca tylko obsługiwać mężowi (czyli mnie)- ...  wyświetl więcej

  Psst,  15/11/2011

Urodziłem się bandytą. Wybaczcie mi. Wybaczcie nam. Kocham was.
http://www.youtube.com/watch?v(...)qwFqc1c

Wybaczamy:)))

  barba13,  15/11/2011

Witaj Wolny Duchu. Chciałam Ci podziękować za link, chociaż nie wiem na ile poważnie traktujesz zawarty tam przekaz. Tak czy owak, jest niezłym uzupełnieniem moich "infantylności" (za @hussairem), prawda?

  Psst,  15/11/2011

Intencje moje były szczere. Dziękuję.
Tak, zgadzam się z tobą Barbaro, choć na początku odezwało się we mnie ego i poczułem się urażony. Chwilę później zdałem sobie sprawę, że ja też brałem w tym udział i dłużej nie mam zamiaru. Nie chcę.

Lecz kogo za to winić? Ojca, że mi przekazał takie wartości? Czy może jego ojca? A może jego dziadka? Ciężko znaleźć winnego.

  barba13,  15/11/2011

Dziękuję za wszystkie opinie.
Infantylne połączenie istotnych kwestii o diametralnie różnym ciężarze jest zamierzone - można było oczywiście dokonać łagodnego przejścia, które by mniej uderzyło Hussaira, ale on, jako rycerz, poradzi sobie jakoś... Jak widać do wielu mój tok myślenia trafił. A co do Hussaira: wierzę, że jesteś dobrym człowiekiem i gentlemanem, wierzę, żę żyjesz w cudownym, p ...  wyświetl więcej

Basiu, nasze komentarze pojawiły się prawie w tej samej chwili i jakże podobne:)))

  barba13,  15/11/2011

Tak, i bardzo mnie to cieszy, Twój komentarz jest uzupełnieniem mojego. Dziękuję za zrozumienie i pozdrawiam serdecznie

Widzę, że artykuł wzbudził dużo kontrowersji i to chyba u tych mężczyzn, którzy okazują się prawdziwymi partnerami. Moim zdaniem, artykuł ma na celu zwrócenie uwagi kobiet na pewne aspekty historyczno-kulturowe traktowania kobiet, które w mniejszym lub większym stopniu pokutują jeszcze w 21 wieku i są niejako przyjmowane za "dogmaty". Ludzie, którzy tu piszą, są na pewnym poziomie, na którym trudn ...  wyświetl więcej

  Amicus,  15/11/2011

Pomyśleliśmy.
Nie jestem kobietą, ale też nie chciałbym wpaść w jego łapy ;) :)

No widzisz? I w świetle tego komentarza artykuł jest OK!
Zaraz powiesz, że wykręciłam kota ogonem... hehe... czary mary:)

  Amicus,  15/11/2011

...ale w łapy Horpyny też nie chciałbym wpaść :))

Żartujesz? To świetna zielarka była... i dobrych nie rozrywała na strzępy! Co najwyżej by sobie z tobą poużywała:)))

  Amicus,  15/11/2011

Jako pacjent zaufałbym jej, ale gdyby jej się amorów zachciało? Ponoć krzepę miała niedźwiedzią, a ja takie chucherko jestem... ;)

Amicusie... wiedźmy maja swoje sposoby by nie uszkodzić swoich użytkowych "zabawek" :)))

  jotko49,  15/11/2011

Wyszło szydło z ...noo pięknie.

Ups... zrobiło mnie w konia:P

  Amicus,  15/11/2011

Szydło zrobiło Cię w konia?
Czary jakoweś!..

Edytorro Tornado mnie zrobiło w konia, ale... wyszło szydło z worka i pomaszerowało dalej:)

  goodbye...  (www),  15/11/2011

jak ja nie lubię nawiedzonych feministek...

Ja nie jestem nawiedzona i nawet nie feministka, ale kobiety jako człowieka będę bronić na sztylety :)

  goodbye...  (www),  15/11/2011

ja też będę bronić, ale nie w taki sposób...

Każdy ma swój sposób i do różnych ludzi różnymi sposobami się dociera. Do niektórych to z obuchem trzeba, do innych poezją, a do jeszcze innych racjonalnymi argumentami lub naukowymi dowodami:)

  Amicus,  15/11/2011

"...różnymi sposobami się dociera."
Jesteś pewna, że nie ma przypadków "niedocieralnych"?

tak moja droga, tylko na diabła są tutaj przywoływane kobiety somalijskie czy też podkreślanie, że kobieta nawet nie ma wpływu decyzyjnego na swój brzuch ponieważ ON jej to ZROBIŁ...

Kobieta ma wpływ decyzyjny, ty to wiesz i ja to wiem, ale niestety prawo do tego "wpływu" jest bardzo trudno wyegzekwować przez szowinistyczne i prokatolickie społeczeństwo - sam wiesz, bo o tym pisałeś!

Aha i ON JEJ TO ZROBIŁ tyczyło się pana i władcy, który bierze, robi i nie pyta się o zdanie... uwierz mi Lex, jest wiele takich rodzin, gdzie tak to wygląda...

  goodbye...  (www),  15/11/2011

ten artykuł jest szowinistyczny moja panno... a swoim zakończeniem potwierdza tylko ten fakt :)

Amicusie, są przypadki niedocieralne, w takim wypadku instrukcja brzmi OMIJAJ Z DALEKA!

Lexusie, raczej mizoandryczny:)
Ale przesłanie wywołało dużą dyskusję i o to chodzi...

  goodbye...  (www),  15/11/2011

chyba, że miał wywołać dyskusję... co nie zmienia faktu, że wywołał ją w sposób bardzo dyskusyjny :)

  barba13,  15/11/2011

@Skalny Kwiecie, niniejszym ogłaszam Cię moim ambasadorem :)

No przecież miał wywołać... zamierzenie te skróty myślowe i infantylne zestawienia zostały skomponowane w całość. Basia się przyznała do tego wybiegu, który został wychwycony przez uświadomionych facetów:)

  Amicus,  15/11/2011

SK: kiedyś zgubiłem tę instrukcję, a że pamięć mam słabą...

  goodbye...  (www),  15/11/2011

@Skalny: myśl sobie jak chcesz.... zawsze można powiedzieć, że tak miało być :)

Dobra, zobaczymy jak się dyskusja rozwinie, ale ja teraz idę egzekwować moje prawo decyzyjne w wyborze kafli kuchennych... Tak Lex, sama o wszystkim decyduję i dobrze mi z tym, ale nazwisko po mężu zachowałam, bo numerologicznie mi pasuje:))) Przewrotna jest kobieca natura... i to też trzeba zaakceptować w kobiecie:)

  barba13,  15/11/2011

@lexus: iście prawnicza precyzja słowa - bardzo dyskusyjna dyskusja. Podoba mi się. Podoba mi się też Twoje oburzenie i sprzeciw @hussaira. Jakże chciałabym, żeby ten artykuł był tak nieprawdziwy i głupiutki jak Wy chcielibyście żeby był, bo Wasze doświadczenia są inne... Pozostaje mi życzyć Wam, aby Wasze partnerki też prychnęły na ten tekst z niezrozumieniem. Nie było w tym ani cienia ironii, słowo!

  goodbye...  (www),  15/11/2011

@Skalny: tak, wszystko jest do zaakceptowania w kobiecie, ale nie banalne prowokacje :)

a ja idę wyegzekwować moje prawo do wyboru z miski pełnej żarcia tylko tego co mi smakuje :)

  jotko49,  15/11/2011

Przewrotność kobiet jest nieogarniona.W tej dyskusji można jedynie odnieść rany.trup ścielić się będzie gęsto i na kompromisy nie ma co liczyć.
Po cóż mieć darmo moralnego kaca,lepiej sięgnąć do barku bo bez pół litra i tak się tego nie rozgryzie.
Babcia Pawlaczka mówiła; sąd sądem a sprawiedliwość..chyba jednak sięgnę po ten granat z barku.

  goodbye...  (www),  15/11/2011

@barba: nie ma tutaj żadnego oburzenia... jest tylko zniesmaczenie :)

daj sobie spokój z określeniem "wy"... jest nie na miejscu i tylko udowadnia twoje fobie

pamiętaj, że takie arty nie są dla mądrych, świadomych swojego życia kobiet, ani dla mądrych świadomych swojej roli facetów...

ten art utrwali na pewno w poczuciu swojej wielkości damy pokroju konserwatystek (wyraźna

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  15/11/2011

Właśnie o to "wy" chodzi, także w odpowiedzi do mnie skierowanej. Bo to właśnie potwierdza wrzucenie mężczyzn w jeden jadowity wór oskarżenia bez krępowania sobie ruchów taktem.
Plus akapit :
"...Świat męski nie manipuluje już tobą używając mięśni, cytatów z tzw. świętych ksiąg, czy obliczonych na wiadomy efekt komplementów, teraz wrócił do źródeł: upokarza cię przypominając o twojej ...  wyświetl więcej

  goodbye...  (www),  15/11/2011

ta pani pewnie ma jakieś zaszłości...

wskazywanie palcem "to wy", "to ty" jest argumentem w dyskusjach ludzi podobno dorosłych, ale przerzucających na siebie winę za coś nieudanego i jest niczym innym jak szukaniem większych dowodów "zbrodni" u drugiej osoby :)

dziwię się, że dziewczyny tak się dały podpuścić :)

  Amicus,  15/11/2011

Trochę dramatyzujecie, chłopaki. Jakkolwiek "dziwnie" napisany jest ten artykuł, to jednak problem "machoidalny" istnieje. A emocje, fobie autorki... Któż ich nie ma?

  hussair  (www),  15/11/2011

Problem istnieje, ale można go opisać inaczej i bez splątywania z tym, o czym piszę powyżej, Amicusie. To chyba nie dramatyzowanie jednak?

@Amicus: każdy ma coś czego się obawia... jednak to nie powód by przerzucać swoje strachy na innych :)

  jotko49,  15/11/2011

...my ...wy ...oni..."tam gdzie oni stali ,stało ..."
Pamiętacie? W podobny sposób zaczęto dzielić i na puszczać na siebie dotąd zgodnych przyjaciół.
Przed 6 tą rano ciężko się myśli.A jednak intuicja powstrzymała sympatię...Pośpiech jest dobry przy łapaniu...

i temu służy to co pisze autorka... w komentarzach zwraca się per "wy" co wyraźnie wskazuje, że chce starcia :)

  barba13,  15/11/2011

Tak, trzeba bronić tych, którzy są "w opresji" niezależnie od płci i etykietek typu: feministka, nawiedzona, ateista, gej...

Kciuki w górę i pisz Basiu, obudzić te baby trzeba! I facetów też tak na dobrą sprawę...

  barba13,  15/11/2011

W kupie siła? :)))

W Kręgu Kobiecym siła... Kobiety są nośnikami informacji i mądrości pokoleniowych, a mężczyźni, silni i dojrzali, mają je chronić i umożliwiać ten przekaz. Brzmi jak utopia, ale idealnie być nie może, więc wychowujmy, Basiu, wychowujmy...

Dobrze, że to mówisz - często słyszę ten argument: no ale to wy, kobiety, wychowujecie chłopców na takich mężczyzn! Coś w tym jest, choć trzeba uwzględnić, że człowiek jest sumą doświadczeń, a nie tabliczką zapisaną przez mamusię, tak? W każdym razie mamusie muszą mieć świadomość, że wychowują przyszłego partnera i to od chwili narodzin. Nie zapominajmy jednak, że zadanie staje się niezwykle trudne gdy jej własny partner jest przykładem negatywnym.

  Amicus,  15/11/2011

Gwoli równowagi należy dodać, że wiele mamuś wychowuje także córeczki, które później nie mają pojęcia, co to znaczy partnerstwo.

Bo te mamuśki nie wyszły z narzuconych im stereotypów społecznych i kulturowych. Smutne...
Się rozkręciłam... TM albo Basiu, przejmijcie pałeczkę, bo ja po te kaaaaaaaaaaaaaaafle muszę!

I to też święta prawda. Statystycznie jednak to kobiety częściej są bite i gwałcone, i tylko dlatego wydaje się, że artykuł jest szowinistyczny. Ech, ta statystyka... :)

  Amicus,  15/11/2011

"Bo te mamuśki nie wyszły..."
Taa... Kopia kopiuje kopię... kopia kopiuje kopię... kopia kopiuje...
No leć już po te kafelki, leć! :)

  jotko49,  15/11/2011

A myślałem że ona tylko tu pozamiatać chciała.
Pałę zostawiła i na miotle odleciała.
Nim się kapnie że ruszta znikły,minie chwila.
a my cicho w nogi... nie zrobi z nas grilla.

Grilla to ja mogę wirtualnie zrobić,
nie uciekniesz Jotko, więc nie dawaj nogi!

  jotko49,  15/11/2011

Ostrożności nigdy za wiele,wie każdy na świecie,
nie wierz czarodziejom , szczególnie kobiecie.

Jotko miły panie, od tego fraszkowania
pleciesz sznur na siebie do zapeklowania!

  jotko49,  15/11/2011

Peklować za fraszkę? no , powiało grozą.
Czas pożegnać rymy.Przywitać się z prozą.
Skoro się znudziły,widać marne one.
Wolę milczkiem zostać,a nie baleronem...

Jotko ty wariacie, ściągaj szybko gacie :)
Wnet miotłą przyłożę za Milczka Niebożę!
Fraszkuj sobie miły, bo uciechę mamy
co tam, że szyneczkę z ciebie pozjadamy:)

  jotko49,  15/11/2011

Tuś mi się odkryła moja gołąbeczko!
Kiślem oczy kleisz,Tęskniąc za szyneczką.
Otrzyj no ze ślinki słodkie swe usteczka,
Kościsty ja jestem,nie żadna szyneczka.

Smakiem się obejdziesz ,nie na mnie dziś pora,
myślałem żeś anioł ,a tyś głodomora.,,
Polecam ci dietę ,dla twej niecnej chętki,
herbatkę z dziurawca albo koci...miętki.

Kocimiętka twoja jakże brzmi frywolnie...
Smakiem się obejdę, chyba tempo zwolnię.
Z Waści jest przechera, co kościstym słowem
zmalował obraz diety jako swą odmowę!

  jotko49,  16/11/2011

Ja na tempo nie narzekam
smaczek ma ono frywolny.
Z amorami też nie czekam,
choć tyś wolna i ja wolny.

Te rozmowy ,lekkie fraszki,
pełne żartu i swobody,
jak dziecięce są igraszki
choć już dawno ja nie młody.

A że raczę ja cię zielem,
jest to znak mojej przyjazni.
Jeśli jam nie przyjacielem,
nim odejdziesz w gębę trzaśnij.

W gębę trzaskać, Jotko, za co?
Przecież z ciebie nie ladaco...
ja uznaję fraszkowanie
za eiobo - flirtowanie :)))

Leć Kwiatku. A i ja mam kilka obowiązków. Przyziemnych, ale te właśnie budują świat.

A ja , wybacz Kwiatku, nie zamierzam przejmować pałeczki. Dyskusja jest jałowa, jak ze ślepym o kolorach. Jeden nie słyszał, drugi nie widział i im wystarczy. NIE panowie! Nie macie pojęcia co się wokół dzieje. Chcecie sobie popatrzeć na zmasakrowane kobiety w Polsce czy gdzieś tam? To nie zdarzy się na ulicy, ani u lekarza. Co odważniejsza trafi ewentualnie do ośrodka interwencji kryzysowej, a po ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  15/11/2011

Obawiam się, że nie rozumiesz komentarzy, które NIE SĄ zaprzeczeniem krzywd, które spotykają kobiety na tym świecie. Może zadaj sobie trud przeczytania ich ponownie.

  goodbye...  (www),  15/11/2011

@TM: to ja podam argument z tej samej półki, tylko drugiego krańca:

"mogłabyś urodzić się w rodzinie Hiltonów i być jak Paris Hilton"... proponuję autorce dopisać sobie dla równowagi taki fragment :)

Nie zamierzam. Przeczytałam tylko twój i Lexa raban o wrzucanie facetów do jednego wora, no i twoje "99% szczęśliwych Polek". Wystarczy. Czepiacie się drobnostek. OIDP mnie linczowano za to, że IMO kiepski artykuł o miłości nie nadawał się do czytania z powodu błędów ortograficznych i stylistycznych... i wszystkich innych możliwych.

  goodbye...  (www),  15/11/2011

@TM: autorka kobiety wsadziła do jednego worka, a pewnie sama w nim siedzi i tylko potrzebuje towarzystwa :)

A wiesz @lexus, że Twoja obrona przeszła w atak? A co do Paris H., wiesz co jest w tym najśmieszniejsze? To, że przez myśl Ci nie przejdzie, że i Paris Hilton musi borykać się ze swoją kobiecością w sposób o jakim nie chcesz słyszeć.

  Elba,  15/11/2011

Też do tego doszłam, że większość mężczyźn tak jak chce i potrzebuje kobiety, tak samo chce ją odrzucić i poniżyć, kiedy ona zbytnio się zbliży. Boją się czegoś, lub o coś? Chodzi chyba o obawę o utratę kontroli i panowania nad kobietą. Mają taki odwieczny, wdrukowany w ich psychiikę paradoks.
Ale czy jakiekolwiek małżeństwo przetrwa bez bliskości, na zasadzie mechanicznych związków, bez ko ...  wyświetl więcej

  Psst,  15/11/2011

W imieniu wszystkich mężczyzn krzywdzących kobiety przepraszam.
http://www.youtube.com/watch?v(...)qwFqc1c

  Elba,  15/11/2011

Ta wersja jest z napisami po polsku http://www.youtube.com/watch?v(...)jbczf0w
Potwierdza fakt, że wiele naszych przekonań wcale nie wynika z własnych przemyśleń i dobrowolnych decyzji, lecz z przypominającego pranie mózgu wychowania, któremu jesteśmy poddawani od urodzenia. Później, po latach nie pamiętamy już tego i uważamy nasze po ...  wyświetl więcej

Elbo, wielki plus za ten komentarz. Pozostaje żywić nadzieję, że ten film dociera do wielu serc zarówno męskich jak i kobiecych. PeLoHa:)

  Elba,  15/11/2011

Wiele złych kroków uczyniono, stojąc w miejscu... Wreszcie coś drgnęło w tym temacie. Gdy my ludzie, czyli dwie uzupełniające się, a nie zwalczające energie, połączymy siły, to dopiero zadrży w posadach zło tego świata... a tego tak łatwo nie odpuści... Dobrze, że pojawiło się zrozumienie, że przeciwnikiem ludzi nie są oni sami dla, ale ktoś trzeci... kto miesza i mąci w ludzkich głowach rzucając ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  15/11/2011

Jeśli o mnie chodzi, to widzę dwie rzeczy. Po pierwsze: spory rozłam w pojmowaniu rzeczy. Po drugie, tradycyjną eskalację złych emocji. Zatem czas się od takich odciąć. Co myślę, napisałem w pełni. Nie ma już ni słowa do dodania.
Ci, co mnie znają, mogą uczciwie ocenić mój stosunek do kobiet.
A teraz zmykam do syna.

  Noemi*,  15/11/2011

„Kobieta jest Murzynem świata” śpiewał John Lenon w 1972 roku. Śpiewał o tym, jak działają utarte schematy myślenia i uświęcony tradycją system społeczny i dlaczego kobieta ma prawo czuć się jak niewolnik. Problem kobiet,czarnoskórych, uwolnionych narodów długo trzymanych w niewoli czy nastolatków lub dorosłych, źle wychowywanych, jako dzieci, jest zawsze taki sam, zniszczone poczucie własnej wart ...  wyświetl więcej

  Psst,  15/11/2011

Dużo można by o tym mówić. Sprawa jest tak zakorzeniona, że aż nie wiadomo od czego zacząć. Na początek można uderzyć się w pierś i powiedzieć przepraszam. Bez indywidualnej przemiany nic się nie zmieni. Każdy z nas bierze w tym udział. Kobieta też sama powinna powstać z kolan i bezczelnie wykrzyczeć: to nie tak! Obudź się kobieto. Choć kruche twoje ręce, siłę masz o jakiej nie śniłaś.

Nie zaprotestuję pod twoją wypowiedzią :)

  synelle,  17/11/2011

Bawi mnie, że najbardziej protestujące komentarze są od mężczyzn :) Są takie, opisywane w tekście kobiety. Znam kilka tak zdominowanych, że wręcz bezwolnych. Rozumiem ten tekst jednak inaczej, ja jestem kobietą która zarabia dokładnie tyle co mój mąż, a gdy ktoś usiłuje mi pokazać, gdzie moje kobiece miejsce w szeregu napotyka mur... ale Ci idioci jednak próbują!!! Przykład - awansowałam, zajęłam ...  wyświetl więcej

Ata Girl! I tak trzymać, a nie godzić się na zaniżone pensje za tą samą pracę.

  Elba,  17/11/2011

Do dyskusji dorzucę jeszcze uwagę, że każda doktryna zawęża nasz obszar myślenia. Można by powiedzieć, że osoba intensywnie indoktrynowana, z czasem już nie myśli, niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia.
Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim r ...  wyświetl więcej

Dzięki Elbo za te słowa: "Kobiety poddane wielowiekowemu „praniu mózgów” nie są w stanie uwierzyć, że są gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli je tylko chodzić na mentalnych czworakach." Ja nie miałam zamiaru oskarżać mężczyzn, lecz zwrócić ich uwagę na kilka spraw, na pewną tendencję. Ja należę do kobiet świadomych, ale to nie znaczy, że jestem sfiksowaną feministką - potrafię i ...  wyświetl więcej

  ulmed,  17/11/2011

Elbo, chyba przesadziłaś z tą definicją: "osoba intensywnie indoktrynowana, z czasem już nie myśli, niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia."
Oczy przecieram i co widzę? Jezu, to chyba nieprawda!
DDDDDDDDDDD

  Elba,  17/11/2011

Oczywiście Ulmed, że to metafora i jednocześnie fenomen. Czymże jest bowiem obumarcie mózgu, jak nie śmiercią... Jak określić kobiety, w których obumarła nadzieja, radość i miłość... Dychają jeszcze, czekając na przybycie tej, na którą nikt normalny nie czeka...? Ale czy to jest Życie?

„Gdy będziesz miała jeszcze mniej szczęścia i urodzisz się np. w Somalii – w wieku 4-10 lat zostaniesz poddana rytuałowi obrzezania. Okaleczona na ciele i duszy, będziesz leżeć ze związanymi nogami – krwawiąca, cierpiąca, wyjąca jak zwierzę. W tym czasie Twoja rodzina będzie świętować…”

To samo dotyczy zwyczaju obrzezania chłopców w religiach żydowskich i muzułmańskich. Jedyną różnicą jest

...  wyświetl więcej

  barba13,  17/11/2011

Obrzezanie chłopców ma się jednak nijak do obrzezania dziewcząt, zapoznaj się ze szczegółami. Co nie znaczy, że to fajna sprawa - ja tak nie twierdzę. W ogóle dziwię się, że zadałeś sobie tyle trudu żeby NIC nie zrozumieć, nawet tego, że mimo pewnych uproszczeń jakoś zostałam zrozumiana przez parę osób. Przeczytaj ich komentarze, może coś zakumasz. Wspólny podział obowiązków i inne rzeczy, które p ...  wyświetl więcej

„Obrzezanie chłopców ma się jednak nijak do obrzezania dziewcząt, zapoznaj się ze szczegółami. Co nie znaczy, że to fajna sprawa - ja tak nie twierdzę.”
Ma się nijak do obrzezania dzięwcząt? I kto widzi tylko czubek swego nosa?

„W ogóle dziwię się, że zadałeś sobie tyle trudu żeby NIC nie zrozumieć, nawet tego, że mimo pewnych uproszczeń jakoś zostałam zrozumiana przez parę osób. Pr

...  wyświetl więcej

  Layo  (www),  17/11/2011

Z porównaniem obrzezania chłopców do obrzezania dziewcząt to już mocno przesadziłeś. To są dwa różne zabiegi - polegają na czymś innym i skutkują czymś innym. Obrzezany mężczyzna nadal jest 100% mężczyzną ( w sensie fizycznym) a obrzeżana kobieta jest kaleką.

I dlatego na ten zabieg panuje powszechne przyzwolenie? Nie wywołuje żadnych kontrowersji bo nie czyni z nikogo kaleki? Nie uważasz że to wybiórcze traktowanie tematu?

  Layo  (www),  17/11/2011

Tematem niniejszego artykułu jest kobieta, a nie zjawisko obrzezania na ziemi. Nie rozumiem dlaczego autorka pisząc o kobietach miałaby poruszać temat męskiego napletka. Każdy z nas pisze tutaj artykuły, które poruszają jakiś konkretny temat. Gdyby nie wybiórczość nikt z nas nie napisał by żadnego artykułu, bo nie da się napisać artykułu o wszystkim uwzględniając wszystko.

  barba13,  17/11/2011

Robercie M. – może jednak nie cytuj cudzych komentarzy, uwierz w siebie, na pewno dasz radę. To po pierwsze. Po drugie jeśli mówię żebyś wczytał się w komentarze osób, które mnie zrozumiały, to nie cytuj tych, których na to nie stać, bo to wygląda tak jakbyś nie zrozumiał moich dwóch zdań. To z kolei każe mi się zastanawiać czy jesteś w stanie zrozumieć dłuższy tekst... Po trzecie: nie dotkniesz m ...  wyświetl więcej

  barba13,  17/11/2011

Layo - dziękuję. Tak po prostu:)

@ Layo.
Niestety, tematem tego artykuły nie jest kobieta, Artykuł jest raczej oskarżeniem mężczyzn o spowodowanie wszystkich kobiecych nieszczęść. Ciekawe że nikt nie zwrócił uwagi na pozostałą część mojej wypowiedzi odnoszącej się do fobii i wydumanych problemów poruszanych przez autorkę.
Np. do tego fragmentu:

>> „Jeśli jesteś szczęśliwą Europejką, żoną swojego męża (

...  wyświetl więcej

  barba13,  20/11/2011

Wszystko, czego (z jakichkolwiek powodów) nie jesteśmy w stanie zrozumieć, wygląda na poplątanie z pomieszaniem. Ta zabawa w cytowanie przestaje być... zabawna. Piszesz o swoich wrażeniach i MOŻESZ się mylić? A ja to nie mogę pisać o wrażeniach?! Też mogę. I też mogę się mylić. Ale i rację mogę mieć. Zmęczyłeś mnie...

  angel74,  17/11/2011

Aby Kobiety były równe mężczyznom, tego chcę.
Bo tylko równowaga gwarantuje normalność. Kroczmy " drogą środka " , a wszystko będzie dobrze :)
Pozdrawiam Autorkę :)
Gratuluję artu, jak zawsze Barbo 13, oddany fan :)

  barba13,  17/11/2011

angel74 - cieszę się, że zrozumiałeś. Niczego bardziej nie pragnę niż tej równowagi, o której piszesz. Życie jest dostatecznie ciężkie i bez tego o czym chciałam powiedzieć w swoim tekście. Nawet gdyby wśród setki krytykantów znalazła się jedna osoba, do której dotrze ten przekaz - było warto. Dziękuję i pozdrawam :)

"Droga Środka" :) Szamanizm i oświecenie... Nowa Era Wodnika już z nami. Zmiany idą , a największa właśnie w zrównoważeniu energii żeńskiej i męskiej. Nie kłóćcie się już i nie oburzajcie, tylko pomyślcie, jak zadziałać, by poprawić własne myślenie wypływające z serca a nie z szarokomórkowej masy. Pozdrawiam porannie i słonecznie.

  Elba,  18/11/2011

I ja głośno krzyczę, że nie tędy droga Panowie i Panie! Tłuczemy się wszyscy jak ptaki o szybę i nie dostrzegamy, że obok jest otwarty lufcik... i rozwiązanie odwiecznej łamigłówki, że niczemu nie są winni ani mężczyźni, ani kobiety, tylko ten kto zasiał między nimi ziarno niezgody i rywalizacji, by zaślepiło tunel do Prawdy, która brzmi:
Tylko razem możecie przejść przez ten tunel, bo tylk ...  wyświetl więcej

  angel74,  30/11/2011

Zrozumiałem, bo ładnie i mądrze napisane.
To jak mógłbym nie zrozumieć :)
Ja to bym chciał, żeby było setki tych co rozumieją, a jakiś jeden krytykant.
A jak będzie, zobaczymy. Ale czuje, że będzie dobrze :)
Pozdrawiam Ciepło Barbo13 :)

  Tomasz Het  (www),  07/02/2013

Fajnie napisane, podobne do cyklu rozmowy same ze sobą co jest teraz popularne.

@Tomasz Het:
Dziękuję :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska