Login lub e-mail Hasło   

Następna generacja niszczycieli bunkrów.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://eshelon.wordpress.com/2011/12/14/(...)unkrow/
Czyli pomysły na zastąpienie potężnej bomby MOP, o której głośno w mediach.
Wyświetlenia: 15.931 Zamieszczono 16/12/2011

Całkiem niedawno w mediach pojawiła się informacja o tym, że do US Air Force trafiły pierwsze GBU-57 Massive Ordnance Penetrator [1], pochodzące z zamówionej niskoseryjnej partii (zapewne nie ostatniej).

MOP jest obecnie najcięższą bombą lotniczą na świecie i przeznaczona jest do niszczenia ukrytych pod ziemią, silnie umocnionych budowli (tzw. „bunker buster”). Charakteryzuje się ona znacznie lepszą zdolnością penetracji od swojej poprzedniczki (GBU-28). Możliwość przebicia 60 metrów wzmocnionego betonu (lub równoważnika typu gruntu i grubości ściany bunkra) na pewno wystarczy na większość potencjalnych celów (takich jak irańskie instalacje nuklearne), ale też może się okazać zbyt małą wartością, do rozprawienia się z budowlami bardziej niedostępnymi (takich jak północnokoreańskie czy chińskie hangary podziemnie, czy innych tuneli). Po za tym ze względu na jej wielką masę, jej możliwości przeznaczenia są bardzo ograniczone (do B-2 i B-52).

Pod koniec 2010 roku, US Air Force ogłosiły rozpoczęcie wstępnych prac studyjnych nad Next Generation Penetrator (obecnie Hard Target Munition), następcą GBU-57. Z tego co obecnie wiadomo, broń ta ma ważyć 1/3 tego co MOP, a także być przenoszona przez więcej typów samolotów bojowych. Jej znacznie większa możliwość przedzierania się przez osłony celu, ma być zapewniona innym sposobem niż w przypadku tamtej bomby. Na pewno nie zostanie to osiągnięte, wykorzystując do zagłębiania „superkawitację” [2], która nie sprawdza się w gruntach skalistych.

(rysunek: defensetech.org)

Rozważane są przynajmniej 2 koncepcje spełniające wymogi na takiego następcę.

1. Bomba drążąca (Deep Digger / Robotic Underground Munition?).

Dalsze zwiększanie masy bomb dla polepszenia ich zdolności penetracji mija się z celem, a osiągnięcie tego poprzez zwiększenie ich prędkości nie jest takie proste, jak mogło by się wydawać. Wobec tego postanowiono odejść od zagłębiania się poprzez uderzenie i umożliwić je w inny sposób. Tak narodziła się koncepcja tzw. aktywnych penetratorów, czyli aparatów wyposażonych w urządzenia do drążenia w gruncie.

(rysunek: patdollard.com)

W przeciwieństwie do współczesnych penetratorów, po zrzuceniu z samolotu-nosiciela, bomba drążąca [3] miałaby opaść na spadochronie w pobliżu celu. Tuż przed zetknięciem się z gruntem, uruchomiłaby swoje urządzenie, umożliwiające wgłębianie się jej w niego. Drążenie nie miałoby odbywać się zwykłą metodą za pomocą świdra, tylko zupełnie nowatorską, dzięki urządzeniu wyposażonym w 7 szybkostrzelnych działek małego kalibru. W założeniu jednolite pociski kalibru 20 mm o specjalnej konstrukcji, wystrzeliwane salwami mają kruszyć, znajdujące się na ich drodze skały. Wybuchając mają wyrzucać urobek w górę powstałego szybu, robiąc miejsce dla następnych i powodując zagłębienie się bomby. Przeprowadzone testy wykazały, że ten sposób jest znacznie szybszy niż tradycyjny i podczas jednego z nich, uzyskano parametr penetracji o około 50% lepszy od GBU-28.

(zdjęcie: defensetech.org)

Deep Digger zapowiada się bardzo obiecująco. Przede wszystkim pod wieloma względami jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż wariant zaopatrzony w świder (któremu trzeba by było zapewnić zasilanie, przez co byłby on znacznie bardziej skomplikowany technicznie i duży gabarytowo, a przez to znacznie kosztowniejszy). W porównaniu do MOP-a, bomba drążąca będzie od niego mniejsza, znacznie lżejsza i jeszcze bardziej groźniejsza. Nie będzie musiał on mieć grubej obudowy i tym samym będzie mógł przenosić więcej ładunku wybuchowego (w GBU-57 jest to tylko ok. 2,4 tony, przy całkowitej masie ok. 13,6 tony), wcale nie specjalnego. Taka bomba ma być zdolna do wykonywania manewrów pod ziemią i przenosić różne systemy (nawigacyjny, łączności – do raportowania o postępie przemieszczania się, zmiany położenia).

Szacuje się, że bomba drążąca będzie mogła zagłębić się w podłoże skaliste na głębokość ok. 46 metrów (150 stóp). Ma ona niszczyć cel nie tylko bezpośrednio, po dotarciu do niego, ale też pośrednio falą sejsmiczną. Koncepcja użycia tej broni przewiduje także, jednoczesne zaatakowanie celu przez kilka/kilkanaście aktywnych penetratorów. Miałoby to umożliwić zniszczenie wywołanymi wstrząsami gruntu, budowli znajdujących się ok. 92 metrów pod ziemią. Byłoby to więcej niż w przypadku bomby nuklearnej  B61, obecnie najpotężniejszego niszczyciela bunkrów w arsenale amerykańskim.

2. Ponaddźwiękowy pocisk penetrujący (High Velocity Penetrating Weapon).

Zdolność do przebijania się przez przeszkody, swobodnie opadających (do których należą GBU-57 i GBU-28) niszczycieli bunkrów jest iloczynem ich masy i prędkości opadania. Ponieważ jednak wymagane jest, żeby bunker buster następnej generacji, był znacznie lżejszy od wspomnianych bomb, to aby nie pogorszyć parametru penetracji, trzeba wielokrotnie zwiększyć jego prędkość. W tym celu HVPW [4] ma posiadać napęd rakietowy.  Nie ma być to jednak broń czysto kinetyczna, tylko ta energia ma umożliwić dotarcie do celu, po czym ma zostać on zniszczony detonacją przenoszonego ładunku wybuchowego.

(rysunek: aviationweek.com)

Z obecnie dostępnych informacji wiadomo, że ma posiadać wymiary, pozwalające na zmieszczenie się w komorach bombowych F-35, a także osiągać prędkość ponaddźwiękową (kilka Machów). Ważąc ok. 907 kg (2000 funtów), HVPW ma posiadać zdolność penetracji, nie mniejszą niż 2,5 raza cięższa bomba GBU-28.  Pocisk ten ma być naprowadzany GPS-em, uodpornionym na zakłócanie sygnału. Poprzez możliwość przenoszenia przez wiele typów samolotów, ma się on stać masową bronią, a nie rzadko wykorzystywaną, ze względu na swoje ograniczenia, jak to jest w przypadku współczesnych niszczycieli bunkrów.

Zbudowanie takiego penetratora, nie jest jednak takie proste, na jakie mogłoby wyglądać, ponieważ dodanie silnika rakietowego i zbiornika paliwa to nie wszystko. Do uczynienia HVPW skuteczną bronią, trzeba jeszcze bardziej odpornego na działanie mechaniczne materiału wybuchowego i wytrzymalszego zapalnika, który zadziała we właściwym momencie niż w MOP-ie. Dodatkowo trzeba opracować czujniki precyzyjnie mierzące kąt natarcia, tak, by pocisk najpierw ustawił się pod najodpowiedniejszym do rażenia celu i utrzymał go podczas dolotu z dużą prędkością. Dopiero po rozwiązaniu tych skomplikowanych problemów technicznych, będzie możliwe zrealizowanie takiego niszczyciela bunkrów.

Nuklearny bunker-buster.

Oprócz konwencjonalnych bomb penetrujących, są też prowadzone nad ta Niszczycielską siłę ładunków jądrowych postanowiono także wykorzystać do niszczenia tych najgłębiej ukrytych pod ziemią, wzmocnionych struktur.

Obecnie w roli nuklearnego niszczyciela bunkrów może być tylko wykorzystana, znajdująca się w uzbrojeniu od 1997 roku, wspomniana wcześniej bomba jądrowa B61 Mod 11 (masa 320 kg, długość 3,58 m, średnica 33 cm). Nie posiada ona jednak możliwości zagłębiania się i unicestwia cel oddziaływaniem sejsmicznym. Przy ustawieniu jej na maksymalną moc wybuchu, czyli 340 kT jest ona zdolna skutecznego rażenia budowli znajdującej się na głębokości 70 metrów. W taki sam sposób miała oddziaływać, opracowywana w Air Force Research Laboratory, broń o nazwie Robust Nuclear Earth Penetrator [5]. Obydwa rozwiązania posiadają ogromną wadę, która wyklucza ich zastosowanie w sytuacji innej niż wojna nuklearna, mianowicie powodowana przez nie eksplozja naziemna,  spowodowałaby duże skażenie terenu wokół.

Nie chcąc jednak rezygnować z tak potężnej mocy, jaką daje ten rodzaj broni masowego rażenia, trzeba było wyeliminować ten mankament. W nuklearnej broni penetrującej (Low-Yield Earth-Penetrating Nuclear Weapon [5]) zmniejszenie mocy wybuchu do kilku kT oraz umiejscowienie go pod ziemią, ma pozwolić na uniknięcie dodatkowych szkód na powierzchni. W przeciwieństwie do B61 ma ona razić cel bezpośrednio.

Oficjalnie prace nad wspomnianymi niszczycielami bunkrów zostały przerwane, ale możliwe jest, że taki rodzaj broni jądrowej jest rozwijany pod inną, nieznaną nazwą.

Więcej ciekawostek militarnych znajdziesz tylko na Fire-At-Will.

UZUPEŁNIAJĄCE ARTYKUŁY DO PRZECZYTANIA:

[1] więcej info (zdjęcia, historia programu) o MOP na defenseindustrydaily.com (EN);

[2] więcej (EN) o „The supercavitating bunker-buster„:

na physorg.com, newscientist.com (dostęp ograniczony) i defensetech.org;

[3] więcej o „Deep Digger” na defensetech.org oraz na www.newscientist.com (dostęp ograniczony) (EN)

[4] więcej HVPW na flightglobal.com i defensemedianetwork.com (EN);

[5] więcej o LYEPNW na fas.org (EN), a o RNEP w dokumencie pdf na nukewatch.org (EN)

Podobne artykuły


15
komentarze: 0 | wyświetlenia: 4219
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 43421
17
komentarze: 0 | wyświetlenia: 36078
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 122020
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 31021
29
komentarze: 10 | wyświetlenia: 346188
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 140681
24
komentarze: 35 | wyświetlenia: 90208
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 143379
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 52497
16
komentarze: 2 | wyświetlenia: 89053
16
komentarze: 0 | wyświetlenia: 10071
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska