Login lub e-mail Hasło   

Biblia i homoseksualizm

Coraz częściej można natknąć się na publikacje próbujące dowieść, że nauczanie biblijne o miłości nie tylko nie neguje związków homoseksualnych, ale wręcz je wspiera.
Wyświetlenia: 1.975 Zamieszczono 16/12/2011

Zdaniem Lisy Miller, autorki tekstu opublikowanego w „Newsweeku”[1], Biblia w ogóle nie wypowiada się na temat związków homoseksualnych wśród kobiet. Natomiast wypowiedzi apostoła Pawła z Listu do Rzymian 1,27, iż mężczyźni „zapałali jedni ku drugim żądzą”, interpretuje jako Pawłową krytykę wszelkiej nikczemności: okłamywania samych siebie, gwałtów, rozpusty i rozpasania. Miller podpiera się publikacją biblisty Neila Eliotta pt. The Arrogance of Nations, który utrzymuje, iż apostołowi chodzi w tym słynnym ustępie o zdeprawowanych cesarzy rzymskich, o łajdactwa Nerona czy Kaliguli, i w żadnym wypadku nie należy wiązać tego z homoseksualizmem. Puentując te wypowiedzi, autorka stwierdza, iż sprzeciw na gruncie religijnym wobec małżeństw gejów czy lesbijek wcale nie opiera się na Biblii, lecz na tradycji i zwyczajach obecnych w danej kulturze[2]. Daje też biblijny przykład rzekomego związku między Dawidem i jego przyjacielem Jonatanem, którego dusza „przylgnęła całkowicie do duszy Dawida”[3]. W jej odczuciu fakt homoseksualnej miłości został szczególnie wyeksponowany w żałobnej pieśni zaśpiewanej przez Dawida po śmierci Jonatana: „Żałość mnie ogarnia, mój bracie, Jonatanie. Byłeś mi droższy ponad wszystko! Miłość twoja była mi rozkoszniejsza niżeli miłość wszystkich kobiet”[4].

Faktem jest, że przytaczane przez autorkę biblijne „argumenty” na rzecz homoseksualizmu były podejmowane już wcześniej przez duchownych wielu wyznań i nie są oryginalnym poglądem pani Miller. Za prekursora ruchu na rzecz akceptacji i legalizacji homoseksualizmu w obszarze chrześcijaństwa uchodzić może niewątpliwie ks. Daniel A. Helminiak, północnoamerykański duchowny katolicki, który od 1977 roku pracuje duszpastersko w środowisku katolickich lesbijek i gejów. Helminiak stawia radykalną tezę, iż „Biblia nie zajmuje się tą kwestią [homoseksualizmem]. Co więcej, zdaje się ona rozmyślnie nie być nią zainteresowana”[5]. Jego książka jest przykładem ideologicznego podejścia do Biblii oraz wybiórczego traktowania jej zapisów[6].

 

Sodomici i „obrzydliwość”

Pierwsza wypowiedź na interesujący nas temat pojawia się w Księdze Rodzaju i dotyczy postawy mieszkańców Sodomy i Gomory wobec przybyszów goszczących w domu Lota. „Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie tu są ci mężowie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!”[7].

Kolejne wypowiedzi na ten temat pojawiają się w Księdze Kapłańskiej, tuż obok wskazań dotyczących zoofilii, tj. seksualnego współżycia ze zwierzętami. „Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!”[8]. „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli”[9].

Lisa Miller stwierdza, iż wypowiedzi te zawarte zostały w zbiorze praw kultowych Izraela, które nie dotyczą współczesnego człowieka. Jednak rozdziały 18-20 Księgi Kapłańskiej nie mówią o sprawach kultowych, ale konkretnych normach obowiązujących w życiu społecznym, rodzinnym i środowisku naturalnym[10]. Faktycznie akt homoseksualizmu został w tekście hebrajskim Starego Testamentu określony terminem tô‘ēbâ — ‘obrzydliwość’. Słowo to występuje wielokrotnie w ostatniej księdze Tory, gdzie wyraża najbardziej ohydne grzechy Izraela[11]. W przytoczonych fragmentach Księgi Kapłańskiej fenomen homoseksualizmu nie stanowi w żadnym wypadku alternatywy dla życia płciowego i jest wyraźnym wykroczeniem przeciw prawu Boga.

Rodzi się tu jeszcze jedno zasadnicze pytanie. Jeśli fragmenty te należałoby uznać za nieważne ze względu na to, że miałyby dotyczyć norm kultowych Izraela, to czy powinniśmy akceptować pozostałe zachowania tam opisane (Kpł 18-20)? Kodeks ten obok homoseksualizmu wypowiada się na temat kazirodztwa (brata z siostrą, syna z matką, ojca z córką itd.) oraz zoofilii — współżycia ze zwierzętami zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Czy powinniśmy zatem jako społeczeństwo aprobować takie relacje i przykładowo dokonać legalizacji związków kobiety z koniem bądź mężczyzny z owcą? Nie należy też zapominać, że Biblia wspomina o karze za te postawy: „Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli”[12]. Oddając hebrajską frazę dĕmêhem bām nieco dokładniej: „krew ich spadnie na nich samych”[13], trzeba zauważyć, że wyrażenie to niekoniecznie dotyczy działania egzekucyjnego na osobach przyłapanych w takim związku, ale wyraża myśl, iż grzechy przeciwne naturze obracają się przeciwko tym, którzy je popełniają[14].

 

Kobiet nie dotyczy?

Nie jest prawdą, że Biblia nie wspomina aktów miłości lesbijskiej. Wprawdzie nie mówi o niej Stary Testament, ale w sposób zdecydowany potępia ją wypowiedź apostoła Pawła. W pierwszym rozdziale Listu do Rzymian Paweł opisuje grzechy pogan. Początkowo ukazuje, że odrzucenie Boga w życiu ludzi powoduje, że oddają oni cześć bałwanom i służą stworzeniu zamiast Stwórcy. Drugie stadium upadku dotyczy sfery seksualnej człowieka i w pierwszej kolejności apostoł opisuje homoseksualną postawę poganek: „Kobiety ich zamieniły bowiem naturalne współżycie na przeciwne naturze. Podobnie i mężczyźni zaniechali naturalnego współżycia z kobietą. Rozpalili się w swej pożądliwości, jedni ku drugim, mężczyźni z mężczyznami czyniąc hańbę i odbierając należną za ten błąd karę”[15]. Kobiety i mężczyźni zostali opisani przez Pawła oddzielnie. Spotykamy się tutaj nie z harmonią, ale z kontrastem. Apostoł uczynił to najprawdopodobniej po to, by ukazać ich seksualną jedność, przeciw której wystąpili. Od stworzenia bowiem mężczyzna i kobieta byli utożsamiani jako para, jako jedność, jako obraz Boga[16]. W opisie Pawła pojawia się wyraźny dysonans: kobieta — kobieta, mężczyzna — mężczyzna. Apostoł wypowiada się tutaj na temat grzechów pogan, a homoseksualizm był w pełni akceptowany przez otaczający Pawła pogański świat.

W kulturze antycznej homoseksualizm był bardzo popularny, a często również otaczany szacunkiem. Był cechą życia społecznego podtrzymywaną również przez bogów, np. przez Zeusa oraz cesarzy. Jak powiada Platon: „Przecież tacy młodzi panowie, jak tylko który podrośnie, zaraz się poświęca karierze politycznej, a kiedy który jest już dojrzałym mężczyzną, poświęca się wówczas pederastii, niewiele dbając o żonę i o robienie dzieci. W celibacie żyje każdy, a jeden drugiemu wystarcza. Otóż tak w ogólności pederastia i czuła przyjaźń z mężczyznami powstaje w nas na tle przywiązania do tego, co jest nam samym pokrewne. W Jonii natomiast i wielu innych stronach uważają to [miłość homoseksualną] za zbrodnię: tam, gdzie barbarzyńskie ludy mieszkają”[17].

Świadectwa kobiecego homoseksualizmu, do którego odwoływał się Paweł, zostały utrwalone w greckiej poezji za sprawą Safony, nauczycielki młodych dziewcząt z wyspy Lesbos[18]. Widzimy zatem, że Pawłowe wypowiedzi z Listu do Rzymian nie są wypowiedziami abstrakcyjnymi, bez związku z rzeczywistością, ale odnoszą się do realiów ówczesnego świata i są w nim bardzo konkretnie osadzone.

 

Miłość Dawida i Jonatana

Czy słowa Dawida skierowane do poległego Jonatana: „Byłeś mi droższy ponad wszystko! Miłość twoja była mi rozkoszniejsza niżeli miłość wszystkich kobiet”[19] świadczą o ich homoseksualnym związku? Pierwszym wątkiem, który należy poruszyć, jest sam termin ’āĥ ‘brat’. Słowo to występuje w Starym Testamencie około 630 razy i opisuje ekstremalnie bliską relację. Jednak relacji tej nie należy wiązać ze sferą seksualną, ale wyłącznie z pokrewieństwem, relacją przyjaźni i relacją w obszarze narodu wybranego, czyli pojmowaniem drugiego Izraelity jako brata, ze względu na fakt, iż ufa temu samemu Bogu Jahwe[20]. Podobnie używane jest słowo „brat” w Nowym Testamencie, gdzie grecki termin adelphos opisuje więzi między członkami wspólnoty kościelnej, relację między Jezusem i Jego uczniami. Takie braterstwo zakłada wzajemną miłość i poświęcenie względem drugiej osoby[21]. I właśnie takie poświęcenie i oddanie cechowało postawę Jonatana względem Dawida, którego chronił przed gniewem ojca Saula.

Drugim słowem wymagającym omówienia jest termin ’ahab — ‘miłość’, który na kartach Starego Testamentu odnosi się np. do miłości ojca do syna (Abraham — Izaak; Jakub — Józef)[22], sługi do swego pana, synowej do teściowej (Rut — Noemi)[23], matki do syna. Może opisywać również relację przyjaźni między dwoma władcami państw lub nakaz miłowania swego sąsiada[24]. Bóg przykazał człowiekowi, by ten Go kochał: „Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej”[25] oraz by kochał bliźniego: „Nie będziesz się mścił i nie będziesz chował urazy do synów twego ludu, lecz będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Jam jest Pan!”[26]. Ten sam nakaz znajdujemy w nauczaniu Jezusa z Nazaretu. Miłość miała cechować społeczność chrześcijan: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie”[27]. Czy zatem w świetle tych wypowiedzi stosowna jest insynuacja, że miłość i relacja opisana w 2 Księdze Samuela dotyczy homoseksualnej więzi Dawida z Jonatanem?

Za podsumowanie niech posłużą słowa bońskiego teologa, prof. Martina Honeckera: „Możemy stwierdzić, że etyka stoi przed nierozwiązywalnym problemem (...). Homoseksualizm wywołuje konflikt między tym, co normalne, i sytuacją szczególną. Chodzi tu bowiem o konflikt pomiędzy indywidualnym popędem i idealną normą. Nie chodzi tutaj o to, by osoby homoseksualne dyskryminować — jest to moralnie niedopuszczalne — lecz o porządek wartości i jej hierarchię: czy homoseksualne formy życiowe powinny mieć znaczący wpływ na kulturę, czy też małżeńskie związki heteroseksualne powinny mieć kulturowe pierwszeństwo? Etyka powinna postawić pytanie, czy tylko w samym interesie społecznym zachowanie homoseksualne nie powinno być traktowane jako wyjątek od reguły. Niedyskryminowanie nie musi od razu oznaczać uznania za równoprawne i tę samą wartość”[28].

Adam Grześkowiak
 

[1] Zob. L. Miller, Nasza wspólna radość, „Newsweek”, 51/2008, s. 88-91. [2] Tamże, s. 90. [3] 1 Sm 18,1. [4] 2 Sm 1,26. [5] D.A. Helminiak, Co Biblia naprawdę mówi o homoseksualności, Gdynia 2002, s. 158. [6] Zob. M. Hintz, Chrześcijańskie sumienie. Rozważania o etyce ewangelickiej, Warszawa 2002, s. 89. [7] Rdz 19,4-5; zob. w. 1-10. [8] Kpł 18,22. [9] Kpł 20,13. [10] Zob. A. Tronina, Księga Kapłańska, NKB, III, s. 261. [11] Zob. Pwt 7,25; 13,15; 17,1nn. [12] Kpł 20,13. [13] Zob. Kpł 20,9.11.12.16. [14] Zob. A. Tronina, dz. cyt., s. 302. [15] Rz 1,26-27. [16] Zob. Rdz 1,27; Mk 10,6; Mt 19,4; 1; Ga 3,28. [17] Platon, Symposion, 2nn. Dodać należy jednak, że degeneracja moralna w religiach pogańskich budziła zastrzeżenia ze strony ich wybitniejszych przedstawicieli. Konserwatywni myśliciele, jak Cyceron, Seneka, Eurypides i Plutarch, potępiali pederastię razem z innymi formami oddawania się przyjemności oraz szukali zaradczych środków przeciw powszechnej demoralizacji oraz idącemu w ślad za nią pesymizmowi. [18] Zob. K.J. Dover, Homoseksualizm grecki, Kraków 2004, s. 210nn. [19] 2 Sm 1,26. [20] Zob. H. Wolf, ’āĥ, TWOT, s. 31; H.F. von Soden, adelphos, TDNT, I, s. 144nn. [21] Zob. B. Widła, Brat, braterski, SANT, s. 20n. [22] Zob. Rdz 22,2; 37,3. [23] Zob. Rut 4,15. [24] Zob. Kpł 19,18; R.L. Alden, ’ahab, TWOT, s. 14n. [25] Pwt 6,5. [26] Kpł 19,13. [27] J 13,35. [28] M. Honecker, Grundriß der Sozialethik, Berlin-New York 1995, s. 228. Zob. M. Hintz, dz. cyt., s. 89n.

 

Podobne artykuły


27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 9138
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4462
31
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6155
31
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5483
29
komentarze: 140 | wyświetlenia: 4366
16
komentarze: 19 | wyświetlenia: 5638
16
komentarze: 46 | wyświetlenia: 3548
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2501
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3290
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15412
43
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6645
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 6122
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3977
29
komentarze: 142 | wyświetlenia: 5568
 
Autor
Dodał do zasobów: Andrzej Siciński
Artykuł

Powiązane tematy





  mugol  (www),  16/12/2011

Kanibalizm, pedofilia, sodomia, zoofilia, czyli syreny, centaury, gryfy , GMO. Wszystko co ludzkie nie jest mi obce mówił juhas posuwając owce. Bardzo seksualnie wyzwolony jest Jose Barroso, którego foty z oślicą krążą wśród europejsklch celebrytów

  ...,  16/12/2011

Jeszcze trochę a postępowi wizjonerzy lewicy zaczną dowodzić, że Jezus Chrystus był gejem. Wszak oni marzą o wywróceniu do góry nogami całej tradycji na której wyrosła nasza cywilizacja. To i Biblię zaczną odczytywać zgodnie z duchem "nowoczesności".

Szczytem hipokryzji i ignorancji jest pisanie o ,,wywróceniu do góry nogami całej tradycji na której wyrosła nasza cywilizacja".
A w jakiż to sposób owa ,,tradycja" przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji ? Religijny terror, który jak tylko mógł hamował rozwój ludzkości (Kopernik, Galileusz i wielu innych). Co takiego zawdzięczamy owej ,,tradycji" ? Może normy moralne? Tylko które? Te ...  wyświetl więcej

  ...,  17/12/2011

Rozumiem drogi panie, że dla fanatyka religia jest TYLKO ZŁEM i niczym więcej.

Wyolbrzymianie pewnych faktów do rozmiarów Bizancjum i klecenie na tej podstawie bzdurnych teorii jest charakterystyczne dla wściekłego antyklerykalizmu.

Abyśmy dobrze się zrozumieli: sam jestem krytykiem KK i znacznej części dogmatów, jednak uważam, że we wszystkim potyrzebna jest miara i obiektywizm. A

...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  22/12/2011

wszystko jest bardziej skomplikowane niż się wydaje. Chrześcijaństwo również ma swoje okresy świetności , chociaż od chwili gdy powstał KK, a powstał całkiem samozwańczo, świetności jest jakby mniej. To znaczy cały czas pojawiają się ludzie światli, których osiągnięcia KK sobie przywłaszcza lub potępia. Jednak sam KK ma już z religią mało wspólnego, a z Chrystusem jeszcze mniej. Wymyślił sobie róż ...  wyświetl więcej

  swerty,  18/12/2011

Jeżeli nie lubisz homoseksualizmu... to nie uprawiaj homoseksualnej miłości... i tyle :)

PS: Czy zakazywanie czegoś wynika bardziej ze strachu czy zazdrości ?

  barkarz  (www),  22/12/2011

Czy można zakazać homoseksualizmu? Chyba nie,. to samo odnosi się do homofobii.

Chodzi mi tylko o prawdę:
http://eiba.pl/3

  lewi,  10/05/2016

Co Biblia mówi na temat homoseksualizmu?

https://www.jw.org/pl/publikacje/



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska