Login lub e-mail Hasło   

Osiągnięcie ziemskiego stanu oświecenia

Wraz z człowiekiem kończy się naturalny, automatyczny proces ewolucji. Człowiek jest ostatnim produktem ewolucji nieświadomej. Wraz z człowiekiem nastaje ewolucja świadoma. Wiel...
Wyświetlenia: 2.909 Zamieszczono 30/12/2011

Wraz z człowiekiem kończy się naturalny, automatyczny proces ewolucji. Człowiek jest ostatnim produktem ewolucji nieświadomej. Wraz z człowiekiem nastaje ewolucja świadoma. Wiele spraw trzeba wziąć pod uwagę. Po pierwsze, nieświadoma ewolucja jest mechaniczna i naturalna. Następuje samoistnie. Dzięki tego typu ewolucji rozwija się świadomość. Ale gdy pojawi się świadomość, ewolucja nieświadoma kończy się, bo jej cel został spełniony. Nieświadoma ewolucja potrzebna jest tylko do chwili, gdy pojawia się świadomość. Po drugie, nieświadoma ewolucja jest zbiorowa, a gdy ewolucja staje się świadoma, staje się indywidualna. Żadna zbiorowa, automatyczna ewolucja nie prowadzi ponad ludzkość (stadium tłumu). Odtąd ewolucja staje się procesem indywidualnym. Świadomość tworzy indywidualność. Przed rozwojem świadomości nie ma indywidualności. Istnieją tylko gatunki, nie indywidualność. Gdy ewolucja jest jeszcze nieświadoma, jest procesem automatycznym, jest to oczywiste. Wszystko dzieje się zgodnie z prawem przyczyny i skutku. Egzystencja jest mechaniczna i pewna. Ale wraz z człowiekiem, ze świadomością, pojawia się niepewność. Teraz nic nie jest pewne. Ewolucja może nastąpić albo nie. Potencjał jest, ale wybór całkowicie leży w rękach człowieka. Stąd niepokój jest zjawiskiem ludzkim. Poniżej człowieka, nie ma niepokoju, gdyż nie ma wyboru. Wszystko dzieje się tak, jak musi. Nie ma wyboru, nie ma więc tego, kto wybiera, a wobec braku wybierającego, niepokój jest niemożliwy. Kto ma odczuwać niepokój? Kto miałby być napięty? Niepokój pojawia się, jak cień, razem z możliwością wyboru. Teraz wszystko trzeba wybierać, wszystko jest działaniem świadomym. Tylko ty jesteś odpowiedzialny. Jeśli ci się nie uda, doznasz porażki. To twoja odpowiedzialność. Jeśli ci się uda, odniesiesz sukces. Znów jest to twoja odpowiedzialność. A każdy wybór jest w pewnym sensie ostateczny. Nie możesz go odwrócić, nie możesz o nim zapomnieć, nie możesz go cofnąć. Twój wybór staje się twoim przeznaczeniem. Pozostanie z tobą i będzie częścią ciebie, nie możesz się go wyprzeć. I twój wybór zawsze jest hazardem. Każdy wybór następuje w ciemno, bo nic nie jest pewne. Dlatego człowiek cierpi na niepokój. Aż po korzenie ogarnia go niepokój. Męczy go, na początek, pytanie: być czy nie być? robić czy nie robić? robić to czy robić tamto? “Nie wybieranie” nie jest możliwe. Nie wybierając, wybierasz nie wybieranie – to też jest wybór. Jesteś więc zmuszony do dokonywania wyborów, nie masz wolności nie wybierania. Nie wybieranie spowoduje takie same skutki jak każdy inny wybór. Godność, piękno i chwała człowieka polegają na jego świadomości. Ale jest to też brzemieniem. Chwała i brzemię pojawiają się równocześnie, gdy tylko stajesz się świadomy.

Każdy krok to ruch między jednym a drugim. Wraz z człowiekiem pojawia się wybór i świadoma indywidualność. Możesz się rozwijać, ale twoja ewolucja będzie działaniem indywidualnym. Możesz rozwijać się, by stać się buddą albo nie. Wybór do ciebie należy. Są więc dwa rodzaje ewolucji – ewolucja zbiorowa i ewolucja indywidualna, świadoma. “Ewolucja” sugeruje postęp nieświadomy, zbiorowy, lepiej więc mówiąc o człowieku używać słowa “rewolucja”. Wraz z człowiekiem możliwa staje się rewolucja. Rewolucja w takim sensie, jak ja używam tego słowa, oznacza świadomy, indywidualny wysiłek ku ewolucji. Prowadzi ona indywidualną odpowiedzialność do szczytu. Tylko ty jesteś odpowiedzialny za swą własną ewolucję. Zwykle człowiek usiłuje uciec od odpowiedzialności za własną ewolucję, od odpowiedzialności wolności wyboru. Jest wielki lęk przed wolnością. Będąc niewolnikiem, nie ponosisz odpowiedzialności za swoje życie – ktoś inny jest odpowiedzialny. W pewnej mierze niewola jest więc bardzo wygodna. Nie ma obciążenia. Niewola jest pod tym względem wolnością – wolnością od świadomego wyboru. Odkąd stajesz się zupełnie wolny, musisz dokonywać własnych wyborów. Nikt nie zmusza cię, byś cokolwiek robił – dostępne są ci wszystkie alternatywy. Wtedy zaczyna się walka z umysłem. Dlatego człowiek zaczyna bać się wolności. (..) Spadasz – znów przypominasz zwierzęta. Dla mnie, dalsza ewolucja możliwa jest tylko wtedy, gdy jest odpowiedzialność indywidualna.

Tylko ty jesteś odpowiedzialny! Ta odpowiedzialność jest wielkim błogosławieństwem w przebraniu. Razem z indywidualną odpowiedzialnością przychodzi walka, która w ostatecznym rozrachunku prowadzi do świadomości bez wybierania. Zakończył się dla nas stary wzorzec ewolucji nieświadomej. Możesz z powrotem do niego spaść, ale nie możesz w nim pozostać. Zbuntuje się twoje istnienie. Człowiek stał się świadomy – musi pozostać świadomy. Nie ma innej możliwości. Filozofowie tacy jak Aurobindo (…) twierdzą, że możliwa jest ewolucja zbiorowa. Boskość zstąpi i wszyscy staną się oświeceni. Ale dla mnie to jest niemożliwe. A jeśli nawet zdaje się to być możliwe, nie jest nic warte. Jeśli stajesz się oświecony bez swojego indywidualnego starania, nie warto mieć takiego oświecenia. Nie da ci ono tej ekstazy, która wieńczy wysiłek. Będzie traktowane jak pewnik, jak twoje oczy, twoje dłonie, twój system oddechowy. Są to wielkie błogosławieństwa, ale tak naprawdę nikt ich nie ceni, nie pielęgnuje. Pewnego dnia i ty możesz obudzić się oświecony, tak, jak to obiecuje Aurobindo. Będzie to bezwartościowe. Będziesz miał wiele, ale ponieważ przyszło to do ciebie bez wysiłku, bez zmagań, nic nie będzie dla ciebie znaczyło, to znaczenie zostanie zatracone. Potrzeba wysiłku świadomego. Dostąpienie nie jest takie istotne jak sam wysiłek. Wysiłek nadaje mu znaczenie, zmaganie daje mu istotność. Tak, jak ja to widzę, oświecenie przychodzące zbiorowo, nieświadomie, jako dar od boskości, jest nie tylko niemożliwe, ale i nie ma znaczenia. By dostąpić oświecenia, musisz się wytężyć. Staraniami stwarzasz możliwość widzenia, czucia i utrzymania tej błogości, która przychodzi. Na człowieku kończy się nieświadoma ewolucja i zaczyna się ewolucja świadoma, rewolucja. Ale świadoma ewolucja nie musi się zacząć w danym człowieku. Zaczyna się tylko wtedy, gdy ty zdecydujesz, aby się zaczęła. A jeśli jej nie wybierzesz – jak nie wybiera większość ludzi – będziesz w bardzo napiętym stanie. Taka jest dzisiejsza ludzkość – nie ma dokąd iść, nie ma czego osiągać. Nic teraz nie można osiągnąć bez świadomego wysiłku. Nie możesz wrócić do stanu nieświadomości. Te drzwi są zamknięte, most został zerwany. Świadomy wybór rozwijania się to wielka przygoda – jedyna przygoda, jaka jest dana człowiekowi. Ta ścieżka jest żmudna – taka być musi. Muszą być błędy, klęski, gdyż nic nie jest pewne. Ta sytuacja tworzy w umyśle napięcie. Nie wiesz gdzie jesteś, nie wiesz dokąd zmierzasz. Twoja tożsamość została zatracona. Ta sytuacja może nawet sięgnąć takiego punktu, że przyjdzie ci myśl o samobójstwie. Samobójstwo jest zjawiskiem ludzkim, pojawia się wraz z ludzkim wyborem. (…) Narodziny są nieświadome, śmierć jest nieświadoma. A dla człowieka, żyjącego w ignorancji, człowieka nierozwiniętego, jedno staje się możliwe: możliwość wybrania śmierci. Twoje narodziny nie są twoim wyborem. Jeśli chodzi o narodziny, jesteś w rękach ewolucji nieświadomej. W rzeczywistości narodziny wcale nie są zdarzeniem ludzkim. Mają naturę zwierzęcą, bo nie są twoim wyborem. Dopiero od wyboru zaczyna się ludzkość. A ty możesz wybrać swoją śmierć, akt decydujący. Dlatego samobójstwo jest czynem zdecydowanie ludzkim. A jeśli nie wybierzesz świadomej ewolucji, prawdopodobnie postanowisz dokonać samobójstwa. Może nie masz odwagi aktywnie popełnić samobójstwo, ale wstąpisz na drogę powolnego, przedłużonego procesu samobójstwa, ociągając się, czekając na śmierć. Nie możesz nikogo uczynić odpowiedzialnym za swą ewolucję. Zaakceptowanie tej sytuacji daje siły. Jesteś na własnej drodze do wzrastania, do ewolucji. Stwarzamy bogów, albo przyjmujemy schronienie w guru, po to, abyśmy nie musieli być odpowiedzialni za własne życie, za własną ewolucję. Próbujemy odpowiedzialność umieścić gdzieś indziej, z dala od siebie. Jeśli nie umiemy zaakceptować jakiegoś boga czy guru, próbujemy uciec od odpowiedzialności w środki odurzające lub narkotyki, w cokolwiek, co nas uczyni nieświadomymi. Ale te wysiłki zaprzeczenia odpowiedzialności są absurdalne, młodzieńcze, dziecinne. Tylko opóźniają tę sprawę, nie są rozwiązaniem. Możesz odkładać to aż do śmierci, a problem pozostanie i twoje nowe narodziny nastąpią w taki sam sposób. Kiedy zrozumiesz, że tylko ty jesteś odpowiedzialny, nie ma ucieczki w żadną nieświadomość.

Źródło: Fragment książki Osho – Psychologia ezoteryki.

Nasza ewolucja odbywa się na wielu płaszczyznach - nie tylko biologicznej, ale i duchowej, a ta z kolei może przebiegać w sposób nieświadomy (zbiorowy) i świadomy (indywidualny). Nieświadoma to ewolucja roślin, zwierząt, oraz i co najważniejsze: także w pewnym stopniu, człowieka, który wybrał drogę podążania za tłumem, społeczeństwem i święcie wierzy, że jego wzorce są słuszne. Świadoma i zarazem prawidłowa ewolucja, zaczyna się wraz z przyjęciem osobistej odpowiedzialności za własną ewolucję, własny rozwój i całkowicie świadomym dokonywaniem wyborów. Zaczyna się wtedy ewolucja indywidualna, która zawsze wiąże się z poczuciem samotności oraz ogromnym wyzwaniem. Bardzo łatwo pozostać nieświadomą osobą. Taka osoba prawie zawsze nie chce być samotna, podejmować duchowego wyzwania i zwala odpowiedzialność na wszystkich: na rząd, na politykę, na ekonomię, na innych, aby nie musieć podejmować żadnego wysiłku ze swojej strony do przemiany. Ewoluować można w dwóch głownych kierunkach: można wzrosnąć duchowo i stać się prawdziwym człowiekiem, czyli totalnie świadomym, można też, i to dzieje się najczęściej w naszym świecie, spaść w nieświadomości, do poziomu nawet niższego niż zwierzęcy.

 

Ewoluujmy więc wszyscy świadomie, czego sobie i Wam życzę w tym Nowym 2012 Roku!

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1212
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1001
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 668
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1089
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 648
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 462
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 372
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 355
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 912
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 587
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 379
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 768
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 960
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  30/12/2011

W szkole Życia jest tylko tryb nauczania indywidualnego, o którym jednakowoż możemy opowiadać innym. :)
Pomyślności w Nowym Roku!

  Elba,  30/12/2011

Dzięki Green, nawzajem - spełnienia marzeń! A szczęście..? To nie stacja, do której zmierzasz, lecz sposób podróżowania... A więc szczęśliwej podróży przez życie! Dobrze, że jesteś!

  eugen,  30/12/2011

W pełni uspokaja i mobilizuje. Niech Nowy Rok szczęściem spłynie na Ciebie a los nigdy nie zostawi Cię w potrzebie.

  Elba,  30/12/2011

Dzięki Eugen! Dostrzegam i cenię Twój spokój... Ty wiesz, że będzie dobrze..., że chodzi o wyzwolenie się z naszej zakłamanej mentalności i świadomości, fałszywej perspektywy...
Tylko człowiek zintegrowany z samym sobą może być wolnym, a wtedy żadna religia nie może już wykorzystywać jego potrzeb psychologicznych. Taki człowiek jest samowystarczalny i jest całością, której nie da się łatwo ...  wyświetl więcej

  Elba,  31/12/2011

Nie ma ograniczenia, nie ma przypadku - jest tylko życie...
Nie ma początku, ani końca - jest tylko zmiana...
Nie ma dobra, ani zła - to tylko nasze odczucia...
Nie ma zastoju, ani entropii - jest tylko ruch...
http://www.youtube.com/watch?v(...)related

  Areva,  31/12/2011

Piękny tekst;)

  nse,  01/01/2012

Nasze komórki i atomy zostały ukształtowane w ciała z których korzystamy, ten proces się zakończył; teraz kolej na ewolucje ludzkiego Ducha w erze Wodnika rozwój ten będzie wzrastał wraz z rozwojem naszej świadomości współistnienia ... ;nie ma co się bronic przed świadomością która do nas dociera i zaczyna swój rozwój, wystarczająco długo byliśmy utrzymywani w ciemnościach ;)
Cieszę się że ...  wyświetl więcej

  Elba,  02/01/2012

Podzielam Twoja radość Mariuszu :) Nawet mam ochotę zwyczajem chodzących po górach pozdrowić Cię: Witaj na szlaku! Wszak zdobywamy tę samą górę. Nic więc dziwnego, że pozdrawiamy napotkane osoby, czasem zatrzymamy się na chwilę i porozmawiamy z zupełnie obcymi osobami o wrażeniach z wędrówki. Ta forma uprzejmości wydaje się być całkiem naturalna - szczególnie gdy trasę przemierzamy pierwszy raz w ...  wyświetl więcej

Świetny tekst. Do samoswiadomosci dochodzi sie drogą rewolucyjną. stajemy się kowalami własnego zycia. Cierpimy kiedy schodzimy z drogi rozwoju wytyczonej przez Prawa Stwórcy, Kosmosu... Cierpienie znika gdy wracamy na nią. Dlatego uczony zna innych a medrzec zna siebie i kieruje sam swoim losem. Jestesmy na etapie doskonalenia swojego ciała astralnego - uczymy się miłosci. Przed nami jeszcze wiele stopni i poziomów swiadomosci... Jest co "robic" ... Wspaniałego 2012 roku Mądra Elbo.

  Elba,  02/01/2012

Tak, tak... Marcinie! Przed nami wiele roboty, nie traćmy więc czasu na spanie w tym 2012 roku i uwierzmy, że jesteśmy największym cudem tego świata. Czasami zagubieni, rozdzieleni na szlakach, ale wszyscy jesteśmy Bożym Ludem. Czasami dajemy sobie wmówić, że jesteśmy Bogiem w przebraniu, grającym rolę głupca. Zapominamy, że jesteśmy dziełem niezwykłym, obdarzonym szlachetnym rozumem, nieograniczo ...  wyświetl więcej

  eugen,  02/01/2012

Oczywiste i mądre w swoim założeniu są prawdy przebudzenia. Zauważyłem, że brakuje jednej niezwykle ważnej dla istnienia przebudzenia. Pewnie przez szacunek dla ofiar krwawej historii ludzkości ją ominęłaś.
Nie ma zniewolenia, nie ma religii jest tylko świadome istnienie i współistnienie.

  Elba,  02/01/2012

Nosimy te krwawe prawdy w sobie głęboko i jest nas sporo. Pozwala to zrozumieć dlaczego KK tak zdecydowanie odrzuca reinkarnację i jest przeciwko przebudzeniu i oświeceniu.
Powrotu ofiar w innym wcieleniu nie powstrzyma, pozostaje więc im tylko negowanie i blokowanie świadomności.
Niestety znam już trochę swoją reinkarnacyjną przeszłość - szokująca... Rozumiem dlaczego wypieram podśw ...  wyświetl więcej

  eugen,  02/01/2012

Reinkarnacja nie wszystkim pasuje, może byc różnie zrozumiana - wywołac panikę lub uczucie bezkarności .
W zgodzie z naturą należałoby przyjąc powtórkę z przeszłości w kontekście naprawienia wyrządzonych krzywd. Zbrodniarza zawsze ciągnie na miejsce przestępstwa, czyli w reinkarnacji wraca do pierwotnej postaci i podobnej funkcji jaką uprzednio pełnił. Uzyskanie równowagi w naturze to skaso ...  wyświetl więcej

  Elba,  02/01/2012

Wiem... dlatego "łatwiej wielbłądowi będzie przejść przez ucho igielne..." Do niestandardowych zachowań potrzebne jest zrozumienie, najtrudniejszy jest początek... Kilka trudnych psychologicznie spraw mam już za sobą i cieszę się z ulgi ich zakończenia... Pozdrawiam Cię Eugen i dziękuję, że dzielisz się z nami tu na Eiobie swoimi doświdczeniami życiowymi.

Ewolucja nie kończy się na człowieku tylko dlatego ,że sobie tak wymyślił. To trochę aroganckie.

  Elba,  02/01/2012

Nieświadoma ewolucja kończy się na człowieku, a zaczyna świadoma. Ludzie najczęściej bywają świadomi zachodzących zmian. Nie wyklucza to jednak tego, że są i tacy z uśpioną i nigdy nieprzebudzoną świadomością... Tak to jako ludzie postrzegamy. Inne organizmy pewnie po swojemu odbierają to jakoś... Dla człowieka nie ma większego znaczenia, jak nas odbiera świat roślin, czy zwierząt - najpewniej jako największe śmiertelne zagrożenie...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska