Login lub e-mail Hasło   

Zdrowie czy mamona?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://Odłamki czasu.blog.onet
W epoce globalnej wioski metody ograbiania bliźniego doprowadzono do perfekcji.
Wyświetlenia: 936 Zamieszczono 02/01/2012

 

Nowy roku, nowy roku daj nam szczęście, pokój. Tak śpiewała szkolna dziatwa w zamierzchłych czasach PRL-u. Piosenki i wierszyki dla dzieci o pacyfistycznym charakterze miały odwrócić społeczną uwagę od materialnych niedoborów, będących skutkiem intensywnego dojenia gospodarki naszego kraju przez „bratni” Związek Radziecki.

 Czasy się zmieniły, lecz owo dojenie pozostaje nadal najskuteczniejszą metodą przywłaszczania sobie owoców cudzej pracy, czyli wyzysku człowieka przez człowieka.

 

W epoce globalnej wioski metody ograbiania bliźniego swego doprowadzono do perfekcji. Pod osłoną marketingowego blichtru i ogłupiającej reklamy cementuje się zmowa i współdziałanie porażonych chciwością bogaczy dążących ciągle do powiększania zasobu posiadanych dóbr i polepszanie sobie dobrostanu. Tylko wtedy, kiedy dochodzi do ostrego konfliktu interesów pomiędzy suwerenami trzymającymi stery świata polityki i finansów, bezwzględny, dziki kapitalizm pokazuje swoją prawdziwą, wredną twarz.

 

Tak się złożyło, że wraz z zafałszowanymi życzeniami Szczęśliwego Nowego Roku owe dominujące w życiu społeczno-gospodarczym siły zafundowały nam noworoczny pasztet w postaci bałaganu w przychodniach zdrowia i aptekach, który jest rezultatem bezpardonowej walki o jak najkorzystniejszy podział pieniędzy, wyciskanych z żyjących w zatrutym środowisku i nieustanym stresie ludzi, zmuszonych do wydawania stale rosnących kwot na ratowanie coraz bardziej szwankującego zdrowia.

 

Od pierwszego dnia 2012 roku rozgrywa się na naszych oczach żenujący spektakl, którego preludium miało miejsce w ostatnim kwartale ubiegłego roku, kiedy wdrażano nową ustawę o refundacji leków. W zaciszach gabinetów trwały wtedy podchody i przepychanki o miejsce dla leków na nowej liście, objętej refundacją przez Narodowy Fundusz Zdrowia, tej części ceny leku, o którą została pomniejszona odpłatność poniesiona przez pacjenta. Teraz doszło do decydującego starcia między głównymi beneficjentami czerpiącymi zyski z lecznictwa.

 

W wyniku tej wołającej o pomstę do nieba szarpaniny szkody materialne i moralne ponoszą chorzy ludzie, którzy w wyniku szantażu lekarzy zmuszeni są do płacenia aptekarzom pełnej odpłatności za lekarstwa, które dotąd kupowali taniej dzięki budżetowym dotacjom. Podkręcana przez media atmosfera niepewności i skandalu przyczynia się też do pogorszenia stanu zdrowia sfrustrowanych pacjentów zmuszonych do korzystania z zasobów farmacji. Dotyczy to znacznej, a może nawet zasadniczej części naszego społeczeństwa.

 

Najbardziej perfidne w tej brudnej wojence są oświadczenia wszystkich po kolei uczestników konfliktu, że rzekomo działają wyłącznie interesie chorych i oskarżenia o złą wolę pod adresem adwersarzy. To bezczelne imputowanie sobie roli obrońców chorych, przez goniących za zyskiem rynkowych graczy, lekarzy, farmaceutów i polityków sprawia pacjentom dodatkowy ból. Na dodatkowy ból można kupić dodatkowe leki. Tyle tylko, że trzeba za nie dodatkowo zapłacić. I o to właśnie w tej całej, niesławnej awanturze chodzi.

 

O tempora! O mores!

Podobne artykuły


21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2650
28
komentarze: 18 | wyświetlenia: 11656
21
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1557
20
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2381
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 8736
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 17428
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1764
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3962
71
komentarze: 38 | wyświetlenia: 167693
22
komentarze: 8 | wyświetlenia: 5258
22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 19057
18
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1856
18
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3016
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 14941
 
Autor
Artykuł



  basia30,  02/01/2012

Smutne .Pozdrawiam serdecznie

  Noemi*,  02/01/2012

Primum non nocere (po pierwsze nie szkodzić), jedna z naczelnych zasad etycznych w medycynie, pozostaje niestety od dawna tylko pustym hasłem (;-

Niestety, przyjdzie mi się z tobą w tym temacie zgodzić... biseptolem nadal leczą w szpitalach, choć udowodniono szkodliwe działanie tego antybiotyku, ale jest tani...

Nie chciałbym być posłańcem przynoszącym wyłącznie złe wiadomości. Ale cóż? Przesyłam noworoczne życzenia lepszych wieści.

Włodzimierzu, czytam najnowsze zamieszczane arty i niestety dobrych wieści brak... chyba nam wszystkim wierszyk podaruję wkrótce, bo mi żal serducho ściska...

Czekam Skalny Kwiatku na twój wierszyk skoro ma przynieść nutkę optymizmu.

A może część z tych pacjentów zastanowi się czemu tyle aptek, jaki jest interes lekarzy i po co media nam "baranom" muszą tłumaczyć rzeczywistość? Może wszystkim wyjdzie to na dobre?

Może wreszcie trzeźwo i racjonalnie myśląca część społeczeństwa wystawi rachunek klasie politycznej?

  belfegor,  03/01/2012

Optymista.
Bujający w obłokach.
PS
Też bym tego chciał, ale "trzeźwo i racjonalnie myśląc" chyba się nie doczekam. Pozdrowienia :)

Historia uczy,że rachunek wystawiany przez społeczeństwo rządzącym elitom bywa bardzo bolesny. Oby tak się nie stało.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska