Login lub e-mail Hasło   

Autobusowe perypetie

Każdy z nas to zna, czyż nie?
Wyświetlenia: 1.071 Zamieszczono 13/01/2012

Wcześnie rano. Pada. Biegniesz. Wiesz, że to twoja szansa. Jest! Z radości  zacierasz ręce. Wsiadasz. I....?

 

Podróż autobusem śmiało możemy sklasyfikować według  pewnych kryteriów.

 

Jak możemy podróżować autobusem?:

 

Na glonojada:

Autobus: jest

Bilet: jest

Powietrze: jest

Miejsce: brak

To sytuacja kiedy kierowca otwierając drzwi sam nie wierzy,że coś jeszcze wejdzie. Cos- to znaczy –ty. Podróżujesz z twarzą przyklejoną do szyby. Niczym akwariowy glonojad. Rozpłaszczasz się jak płaszczka. Ale jedziesz dalej!

 

Na klocka w tetrisie:

Autobus: jest

Bilet: jest

Powietrze: jest

Miejsce: hm? No cóż, niby jest ale jednak...

To inspirujące doświadczenie. Podróż w ten sposób bywa niezapomniana. Podróżujesz według wszelkich praw grawitacji, ale czy aby na pewno? Podczas kiedy twoja głowa zostaje wciśnięta pod pachę faceta o wzroście koszykarza, a twój bark zachodzi o bark innego człowieka,  twoja pupa zostaje lekko odsunięta do tyłu, gdyż pewna pani trzyma na wysokości twoich klejnotów siatki. Mało tego, jedna ręka wyciągnięta jest majestatycznie w kierunku drążka do trzymania, aby na pewno nie upaść na wystający biust pani stojącej naprzeciwko. Oj, nie ma lekko. Ale jedziesz dalej, mając nadzieję, że na kolejnym przystanku kilka klocków się wysypie.

 

Na nurka:

Autobus: jest

Bilet: jest

Miejsce: jest

Powietrze: brak

No i mamy cię! Wsiadłeś, bilecik kupiłeś. I co? A tu kuku. Wsiada po tobie delikwent. Niby nic, a jednak. Zaczynasz czuć. Czasami zwą go „ człowiek sefora”. Pachnie setką zapachów. Marzysz, żeby stracić węch – natychmiast! Już! Ale ulga nie nadchodzi. Osuwasz się w niebyt. Ale jedziesz dalej...chyba.

 

Na  ryzyk- fizyk

Autobus: jest

Miejsce: jest

Powietrze: jest

Bilet: brak

 

I się porobiło. Chciałeś/musiałeś wsiąść ale...Bilet jakoś tak nie po drodze był. I jedziesz. Przystanek. Patrzysz w lewo, patrzysz w  prawo. Nic. Nie ma ich. Uff. Liczysz przystanki. Nie ma ich nadal. Pot wstępuje ci na czoło. Uda się. Na pewno. Jedziesz dalej modląc się.

 

Na luzaka

Autobus: jest

Miejsce: jest

Powietrze: jest

Bilet: jest

To jest życie. Jedziesz jak król. Najlepiej jeszcze jak wolne jest ostatnie miejsce w autobusie to ponad kołem, kiedy siedzisz wyżej. Ponad innymi. Jak król. Słuchasz mp3 a oni wsiadają, nawet podskakują dokładnie według bita w muzie. Jest git ziom. Jesteś ponad to i jedziesz dalej.

 

Na niby

Miejsce: jest

Powietrze: jest

Bilet: jest

Autobus: brak

Jedziesz... i śpisz dalej.

 

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1238
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 930
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1012
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 684
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 502
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 684
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 970
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 384
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 801
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1306
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 594
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 450
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 373
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mss72,  13/01/2012

)))))))))))))))))))))niezłe)

Ojj tak, życiowe :)

  Areva,  14/01/2012

U mnie codziennie z rana metoda na glonojada, wracam z uczelni na metodą luzaka, na niby (też na niby że jestem w uczelni) jak śpię;)

Hehehe... przypomniały mi się czasy sprzed samochodu... Teraz jak muszę komunikacja miejską, to na luzaka - czasy na ryzyk fizyk to studencka przeszłość:)

  Gamka  (www),  25/01/2012

Ha ha ha i taki art mi umknał :D fantastyczne !

Gratuluję poczucia humoru i zmysłu obserwacji!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska