Login lub e-mail Hasło   

Żywot klozetowy

Dla tych, co lubią być nieostrożni w nie całkiem do tego odpowiednich miejscach....;)
Wyświetlenia: 2.556 Zamieszczono 20/01/2012

Marianna od 20 już lat pracowała jako babcia klozetowa na wrocławskim dworcu. Dni i godziny ciągnęły się w nieskończoność. Całe życie zdawało się Mariannie jednym wielkim klozetem. A ona szukała natchnienia, czegoś nowego w życiu. Czegoś, co by cokolwiek zmieniło w tym jej nudnym kiblowym życiu.
Siedziała w swoim kantorku i czytała gazetę, gdy nagle do środka wpadła roześmiana para, młoda dziewczyna i chłopak. Natychmiast zamknęli się w kabinie. Marianna usłyszała nieprzyzwoite odgłosy dochodzące ze środka. I wtedy nagle ja olśniło. Tak! Oto właśnie odnalazła cel życiowy! Musi tępić grzech!
Wypadła z kantorka niczym furia i z trzaskiem wyłamała drzwi do kabiny. Boże! Cóż za potworne zberezeństwo tam ujrzała!
Metalowym wiadrem z całej siły uderzyła chłopaka w głowę, która rozpękła się, obryzgując krwią ściany kabiny.
Dziewczyna szeroko otworzyła usta, zapewne po to, żeby wydać z siebie okropny krzyk. Nie zdążyła. Szczotka do czyszczenia muszli klozetowej wepchnięta jej znienacka aż do gardła skutecznie uniemożliwiła ten zamiar. Dziewczyna udusiła się w krótkiej chwili.
Marianna zabezpieczyła drzwi od kabiny, postanawiając potem zrobić porządek, kiedy nastaje noc, i życie dworcowe powoli wygasa. Teraz, kiedy już odnalazła siebie, nic innego nie miało znaczenia.
Od tego dnia z radością i wyczekiwaniem chodziła do pracy. Często zdarzały się "niespodzianki kabinowe". Schemat postępowania Marianna ustaliła już po pierwszym wypełnieniu swego obowiązku - wiadro i szczotka. Zwłok pozbywała się w niezbyt skomplikowany sposób - mianowicie podrzucała je pod byle jaki wjeżdżający na dworzec pociąg.
Dziwna epidemia samobójstw kolejowych na dworcu we Wrocławiu zwróciła oczywiście uwagę dyrekcji kolei, ale też i Marianna nie była głupia. Trupy zostawiała z daleka od peronów. Po przejeździe pociągu policja miała już tylko jedna opcje do rozważenia - podwójne samobójstwo.
Marianna wciąż pracuje na wrocławskim dworcu.
Wciąż czeka na kolejna "niespodziankę w kabinie".

Podobne artykuły


14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1228
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1093
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 918
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 836
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1156
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1028
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 736
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 796
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 813
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 610
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 872
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 732
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 781
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 324
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  20/01/2012

Mam szacunek i sympatię do babć klozetowych - na Boga, bary mleczne poznikały, ale PRL-owskie babcie się nie dały! - i żadnych bezeceństw w tych przybytkach nie uprawiam. :)

Nooo, szczotka i wiadro mają wiele zastosowań ;) Chwali ci się Hussair!

  hussair  (www),  22/01/2012

Ha!

  Areva,  20/01/2012

Jeszcze te zwłoki musiała na wuzeczku po ciemku jeszcze jakoś przemycić, żeby nikt nie zauważył;)

Jakie to ważne - mieć cel w życiu :D Z pewnością buk ją za to wynagrodzi. Albo ojciec eR. Hehehe :)

  drseth,  21/01/2012

Urazonych katoli uprasza sie o niminusowanie mojej czylelniczki.

Myślisz Doktorku, że katolicy mają na pieńku z drzewami???

  drseth,  21/01/2012

Najwidoczniej...Zjechanie punktow Alicji z +3 na -2 rano bylo niewatpliiwie zmasowanym atakiem moherow xD

Naprawione:)

Też poprawiłam:)

  drseth,  21/01/2012

Dziekuje kochani:)

  ananke50,  22/01/2012

Rozumiem, że chciałaś w ten sposób "uczcić" wczorajszy Dzień Babci?
Pozwól, że ja też go uczczę , ale w zupełnie odmienny sposób:
http://www.youtube.com/watch?v(...)related

Nie rozumiem celu artykułu a komentarzy już zupełnie. Całkowite dno, zupełnie jak z opowiadań Sołżenicyna. Budzi to w Was zachwyt?

Henryku,
To, że czegoś nie rozumiesz, to chyba twój problem, a przyczyny mogą być dwie, albo nie chcesz, co jest swego rodzaju ignorancją, albo nie możesz. Jeśli twórczość Noblisty jest dla ciebie dnem, to stawiam jednak na to drugie, więc daj sobie spokój. Zapomnij:)

Odrzuć noble, bo nawet blisko nie jesteś. A Sołżenicyna czytałem wcześniej niż ty? On to pisał jako protest, w obronie własnego kraju. Ty się tym epatujesz. I kto tu czego nie rozumie.

  drseth,  22/01/2012

The Meaning, dziekuje za wsparcie, glupcow nie sieja, a to przeciez nie sztuka teatralna dla krolowej Wiktorii..

Słowo "dno" użyłem w stosunku do opisanej sytuacji a nie jakości artykułu. I dlatego pisałem , że nie rozumiem sensu tego artykułu. W jakiej intencji jest napisany? Bo Sołżenicyn chciał zmienić swój kraj, ruszyć sumienie swoich rodaków. Czy to się udało? No niby pierestrojka miała miejsce i zmieniło się wiele.

Henryku,
Spróbuję, zebrać twoje argumenty do kupy... o ile ze mną rozmawiasz:
1."Sołżenicyna czytałem wcześniej niż ty"
Mnie uczono, że mądrość zdobywa się z wiedzą, a nie wiekiem.
2. "Ty się tym epatujesz."
Na pewno wiesz lepiej ode mnie jakie odczucia wywołał we mnie powyższy tekst...
3. Sołżenicyn miał wzniosły cel, masz rację.
Ten tekst wcale ni ...  wyświetl więcej

Mnie uczono, że mądrość zdobywa się z wiedzą, a nie wiekiem.

Wiecej: http://eiba.pl/v

Wiedzę zdobywa się z wiekiem, bo jest mozliwość jej interpretacji poprzez własne doświadczenia życiowe lub zawodowe. Ta sama informacja w wieku lat 20 zupełnie inaczej brzmi niż po np. 40'ce. Informacja się nie zmienia al

...  wyświetl więcej

Wybacz, ale taka ze mnie niewychowana franca, że mimo iż zakończyłeś rozmowę, muszę wtrącić swoje trzy grosze jeszcze. Odnoszę wrażenie, że nieopatrznie pomyliłeś wiedzę z poglądami, bo to one zmieniają się z wiekiem, a fakty pozostają niezmienne.
"Wiedzę zdobywa się z wiekiem" gdyby tak było, wybory władz byłyby zdecydowanie łatwiejsze. Wybierzmy najstarszego, bo najwięcej wie.
Pozdrawiam:)

I dlatego PhD robi się po 30 i potem zdobywa doświadczenie. PhD to za mało. Przepraszam że sparafrazowałem ale jakoś tak mi się przypomniało. Pzdr.

The Meaning.
Przestań się znęcać nad CZŁOWIEKIEM! Proszę... :))

Do: The Meaning.
Faktycznie - jesteś franca :). Mimo to wierzę w ludzkie uczucia - te najwyższe. W związku z tym raz jeszcze Cię proszę - przestań się znęcać nad bliźnim swoim!!! :))

Yyy... to ja się znęcałam?
Gdzie, jak, kiedy?

  drseth,  22/01/2012

W jakiei intencji jest napisany? Wiesz, w jakim dziale sie obecnie znajdujesz? ROZRYWKA. A wiec cel wychodzi sam z siebie. Jezeli masz chec poczytac o rzeczach smutnych, powaznych, dolujacych wrecz, czy denerwujacych czytelnika polecam dzialy ZYCIE, SPOLECZENSTWO itd. Tutaj smiertelnie powaznych tekstow nie znajdziesz, Nie ten dzial.

Doktorku, jak tylko rzuciłeś hasło "sztuka teatralna" to ze "Świętoszkiem" mi się twój art skojarzył:P

Dla mnie nie ma tutaj nic zabawnego. Kto idzie po seks do brudnego szaletu?

... Metalowym wiadrem z całej siły uderzyła chłopaka w głowę, która rozpękła się, obryzgując krwią ściany kabiny.

Wiecej: http://eiba.pl/v

To jest śmieszne? to znaczy rozrywka? I stąd moje pytanie, w jakim celu został napisany ten tekst?, bo napewno nie jest w swoim dziale.

  hussair  (www),  22/01/2012

Owszem, w dziale "rozrywka" zawiera się makabra i czarny humor. Inna sprawa, że nie każdy to lubi. Ale też znam ludzi, których nie bawi Monty Python. Gusta i poczucie humoru rozkładają się różnie. Mój wielki, światowo kultowy mistrz makabry, Roland Topor, napisał m. in. opowiadanie o Jezusie, który wszedł na wody jeziora, zrobił kilka kroków, pośliznął się na skórce od banana i rozbił czaszkę o gr ...  wyświetl więcej

A właśnie... czemu "rozrywka" kojarzyć się powinna z czymś śmiesznym? Czy dla rozrywki nie ogląda się też horrorów, nie czyta kryminałów, nie gra w piłkę?

  hussair  (www),  22/01/2012

Scrabble, dart, piłkarzyki, figo-fago...
;)

Zabawne masz rozrywki Rycerzu, chociaż to ostatnie...:P

  hussair  (www),  22/01/2012

No, to ostatnie... Gra się tak długo, aż ktoś od-padnie. ;)

E tam, ja tam wolę jak jest remis:P Poza tym w trakcie jakoś nie jest mi do śmiechu... z reguły:P

  hussair  (www),  22/01/2012

Nie? A witeź machający skrzydłami?

O ty jeden..., a już udało mi się zapomnieć:((((:P

  hussair  (www),  22/01/2012

Jeszcze witeź zapuka do twych drzwi. Nie znasz dnia ani godziny. :)

  drseth,  22/01/2012

HENRYKU SAKIEWICZU, nie majacy ZA GROSZ, poczucia humoru, tylko mase krytykanctwa i jadu w sobie. Zapytam wiec grzecznie: PO CO czytales moje opowiadanie, zeby teraz krecic nosem, miec muchy w nosie i narzekac? Idz lepiej poczytaj sobie "De Revolutionibus Orbium" Kopernika, godne Twojej WIELKIEJ madrosci a nie marudz mi tu i nie zawracaj glowy.

Doktorku, ale zauważ, że ostatnimi czasy dostaje się minusy za lubienie czegoś. Za kręcenie nosem dostaje się plusy:P

  drseth,  22/01/2012

xD

  drseth,  23/01/2012

Tak sobie wlasnie przypadkiem rzucilem okiem na Twoj profil Henryku i okazalo sie, ze nie opublikowales ANI JEDNEGO artykulu. Jako kto sie w takim razie tu pojawiasz? Jako samozwanczy WIELKI KRYTYK, ktory sam nie napisal nawet slowa?

Publikacja występuje wtedy gdy otrzymuje pan za to pieniedze. Internet to śmietnik, gdzie każdy może pisać. Prosze nie mylić pojęć. Chce byc pan dziennikarzem?, to proszę założyć stronę i publikować ale wejście będzie płatne. Zobaczymy ile osób zapłaci za pańskie artykuły. Takie realia, jeżeli pan rozumie.
A moje pytanie o cel zamieszczenia tego tekstu było właściwe, bo pytałem czy jest tut ...  wyświetl więcej

  mss72,  25/01/2012

nie mamy co marzyć,że Henry coś opublikuje,on lubi być w opozycji a nie poddawać się jakimkolwiek osądom...Proponuję nie dyskutować z nim wogóle dopóki nie błyśnie sam jakimś artykułem...napisałby coś w końcu.My tu wszyscy niespełnieni grafomani,nieznający się na polityce tylko na propagandzie itp.itd..,nasze wypociny zawierają nieprawdziwe dane i treści,zdominowaliśmy wszystko jedną opcją...i wsz ...  wyświetl więcej

No to zgadzamy się chyba 3 raz. Mniej wzajemnego lizusostwa a więcej faktycznego art'u.
A jeżeli chodzi o publikacje to Henry publikował i publikacje znajdują się we wszystkich dużych bibliotekach Europy i USA. Tyle, że zawodowo a nie dziennikarsko. Ale to nie o to chodzi, to już miniony czas. Pzdr.

Le clop-macabre :). O la la la! Już będę ostrożny figlując na dworcach... Dziękuję za ostrzeżenie! :))

  Amicus,  25/01/2012

No co ty, Jachu? Znaczy, nie spotkamy się już nigdy tam... gdzie zawsze? ;)
:))

Do: Amicus.
Przykro, miły... Było cudownie... Jednak prze-ra-że-nie dotarło do głębi mojego jestestwa... Marianna wciąż czeka na kolejną "niespodziankę w kabinie". Już nie będę ryzykował...

:(

Założę się , że Marianna słucha Słonia ! A jeżeli nie to będzie jej muzyczny NUMER JEDEN ;)

Wybacz Frantic, ale na YouTube sobie nie poszaleję. Od kilku dni mój komp ma focha na tę stronę:/

Spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Ale mnie zaskoczyłeś! Uwielbiam być zaskakiwana. Niech żyje suspens!

Dziekuje Ci bardzo, Alicjo!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska