Login lub e-mail Hasło   

Brzydkie słowo - z mojego punktu widzenia

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://nasza-pociecha.pl/index.php?optio(...)emid=41
Jak zareagować na papugowanie dziecka? Czy na rzucone przekleństwo zareagować, czy zbyć je mimo uszu?
Wyświetlenia: 976 Zamieszczono 27/01/2012

Pamiętacie pierwsze słowo powiedziane przez wasze dziecko? Mama, tata, guga – nieważne, radość ogromna. Każde następne, mniej lub bardziej świadome dźwięki, każdy rodzic wita z radością. Maluszki mają indywidualnie uwarunkowane predyspozycje do nauki mowy. Są dwulatki, które całkiem świadomie budują zdanie, ale znam też starsze dzieci które w porozumiewaniu ograniczają się do kilku wyrazów.

Rozwojowi mowy sprzyja przebywanie dziecka w towarzystwie innych dzieci np. w przedszkolu. Wielokrotnie mogłam obserwować błyskawiczny rozwój zasobu słownictwa z chwilą pójścia dziecka do placówki przedszkolnej. Dzieci są wspaniałymi obserwatorami i słuchaczami, lubią używać słów, znaczenia których nie rozumieją. Popisują się i tym chętniej ich używają, kiedy zwracamy na to uwagę (zabawnie jest, gdy przy znajomych powie „ewenementem to ja chcę chlebka z szyneczką” – to autentyczny przykład z mojej córki).

Mniej śmiesznie robi się (zwłaszcza dla rodziców), gdy przy wsiadaniu do auta dziecko uderzy się i oznajmi to głośnym „ale się jeb…”. Zamarłam , co zrobić w takim podniosłym momencie? Uważam, że najlepszym wyjściem z takiej sytuacji jest absolutnie nie zwracać uwagi na wypowiedziane słowo. Jeśli rodzic zacznie strofować pociechę, mówić, że to brzydkie słowo i nie można go powtarzać to nasze dziecko zrobi dokładnie odwrotnie. Zapamięta je i przy najbliższej okazji popisze się jego znajomością.

Inna kwestia  to dzieci starsze, takie które mają już tzw. zęby dyskusyjne - jak ja to nazywam. Gdy starszakowi wyrwie się przekleństwo warto podjąć działania. Dziecko zacznie oczywiście dyskutować, pytać „ale dlaczego nie mogę tak mówić, przecież pan w telewizji tak powiedział albo tatusiowi się wyrwało”. No cóż, ważne by zachować spokój, nie podnosić głosu, nie wyolbrzymiać problemu. Wytłumacz dziecku, że są pewne słowa zarezerwowane tylko dla dorosłych i dzieci nie powinny ich używać.

Nie oszukujmy się, że to nigdy więcej się nie zdarzy. Jeśli nawet w naszym domu się nie przeklina, to i tak nie jesteśmy w stanie odizolować naszego małego dyskutanta od innych dzieci. Jednak jeśli takie sytuacje powtarzają się, może warto pofatygować się do przedszkola by porozmawiać z wychowawczynią. Zapytaj o jej obserwacje, według  niej z czego wynika ta sytuacja.

Drodzy Rodzice bierzmy te rzeczy tak na zdrowy rozsądek. Są etapy rozwoju przez które nasze dzieci muszą po prostu przejść i czasowa fascynacja pewnymi słowami z pewnością minie.

UWAGI AUTORA

W przypadku publikacji artykułu u siebie w serwisie proszę o umieszczenie informacji o źródle: artykuł pochodzi z serwisu http://nasza-pociecha.pl

Podobne artykuły


19
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5198
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1491
19
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1922
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15580
35
komentarze: 39 | wyświetlenia: 6071
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 6183
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4026
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 371882
29
komentarze: 21 | wyświetlenia: 6373
25
komentarze: 6 | wyświetlenia: 18868
24
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1772
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7847
22
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2852
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska