Login lub e-mail Hasło   

134

Tak więc szkockie munrosy to będzie taka gra wstępna. Przed Pirenejami.
Wyświetlenia: 1.771 Zamieszczono 09/02/2012

Szkocja. Kraina mgieł, wrzosowisk, gór, prastarych zamków, morza, najdzikszej przyrody i Szkotów. Ci ostatni są przeze mnie klasyfikowani zdecydowanie w przedostatniej pozycji wyliczanki... Ale dziś nie o nich.

Charakterystyczne dla szkockich gór są munrosy. Czyli szczyty o wysokości, co najmniej, 3000 stóp. A jest ich tu 134.

Mówiąc po ludzku to 914 metrów. W Polsce małe górki... Ale w Szkocji, wierzcie mi, francowate.

Należy pamiętać, że tutaj wysokość względna jest praktycznie równa bezwzględnej. Tak dla naprzykładu...

Śnieżnik ma c.a. 1425 metrów. Ale Międzygórze leży na c.a. 650 m. Tak więc w pionie musimy wyleźć c.a. 775 m. Tutaj, na najniższego munrosa ponad 900...

W zdecydowanej większości przypadków na munrosy nie wiodą, rozumiane “po polsku” szlaki. Takowe nie istnieją. Trzeba się trzymać ścieżek. Tyle, że w partiach kamienistych ich zwyczajnie nie widać. Fakt. Bywają kopczyki. Ale nie wszędzie. A jak zejdzie mgła, czyli norma, zaczyna robić się “superświetnie”. Bo mgła tutaj, to jest mgła. Można nie widzieć własnej dłoni. I to nie jest przesada!


Najbardziej upierdliwe jest jednak podejście do partii kamienistych/szczytowych. Idzie się po zboczach ostro nachylonych, trawiasto kamienistych. A każdy kto wie o czym mówię, wie jakim syfem są mokre trawki połączone ze żwirkiem i piargiem. Ponad to wędruje się także po grzęzawiskach. Ukryte pod trawkami czy we wrzosach, dziury i jamy są co roku przyczyną tysięcy złamań nóg.


To są moje, najbliższe cele. Zgrupowanie munrosów Beinn-Alligin znajdujące się w tzw. regionie trzynastym - Marylin Region. A jadę tam dlatego, że tam mnie jeszcze nie było. No i jeszcze dla czegoś...

Poczytałem sobie troszeczkę i wyszło mi, że to miejsce cieszy się szczególnie złą sławą. No cóż. Jest ryzyko, jest zabawa...

Dlaczego jadę?

Bo muszę.

Od 10. do 17. marca będę się włóczył gdzieś tu... Wygląda to fajnie. W każdym razie mnie się podoba... Bardzo!







Ale mam też plan psześpiegły. Bo wszak przede mną Camino. Ale już wiem, że nie będzie ono “normalne”. Jakiś tydzień temu, gdym, pogrążony w mapach, wędrował po północnej Hiszpanii, coś mnie zassało. Coś dużego... Tyle, że trochę nie po drodze... Ale, co tam...

To duże, to Pireneje. I przelezę je od Morza Śródziemnego do Atlantyku. W pięć tygodni. A jak by to mogło być, bym będąc tam, nie był tu?

Tak więc szkockie munrosy to będzie taka gra wstępna. Przed Pirenejami. Ona bardzo bywa ważna... A i przyjemna jest wielce...


I zdradzę Wam tajemnicę. Znalazłem  campingi za 3 euro od osoby. W lipcu! W Hiszpanii!

Oto link. Darmo daję... Tak z dobrego serca...
:-)






Pireneje. Midi d'Ossau.

Zwariowałem!

Podobne artykuły


14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1633
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1071
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 541
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 274
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 548
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 536
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 630
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 500
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 655
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 959
6
komentarze: 3 | wyświetlenia: 386
5
komentarze: 2 | wyświetlenia: 511
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 813
5
komentarze: 11 | wyświetlenia: 799
5
komentarze: 139 | wyświetlenia: 864
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zwariowałeś! I jak się z tym czujesz? Elated!!! :)))

Superświetnie!
:-)

Szalony człowiek! Życzyłabym Ci połamania nóg ale po tym arcie... Lepiej żebyś wrócił cały i zdrowy i z mnóstwem przepięknych fotek. Powodzenia zdobywco szczytów :)))

No, niech wraca i nam relację zda... to może i my przez te Pireneje poszybujemy:)

Jak wlezę to powiem jak było. Jak nie wlezę też powiem.
:-)

  Amicus,  09/02/2012

Wleziesz czy nie wleziesz, chętnie poczytam :)

Mówisz, masz!
:-)

  Gamka  (www),  09/02/2012

Grzegorzu jesteś Wariat nad wariatami !! ale ja kocham takich wariatów ...szalonych, niesamowitych, nieprzewidzialnych a zarazem cholernie cudownych:)
Obiecaj mi .... jak już wrócisz z tych wojaży, odpoczniesz, nabierzesz ponownie sił - to zabierzesz mnie w te swoje szkockie góry i pokażesz mi .... jak nabiera się w płuca powietrza aby być tak silną i pokorną w górach jak TY - :P
Szerokich i ciekawych szlaków, szalonej i udanej marcowej gry wstępnej :)))

Ja też byłbym za tym.

  Amicus,  09/02/2012

Za marcową grą wstępną? ;))

  Gamka  (www),  09/02/2012

Oczywiście, że Zbysław jest za ... "marcową grą wstepną " .. odczytał moją zakamuflowaną propozycję :))))

Kusicielko...ładny z ciebie Aniołek:)

Ja już też tu jestem! Ale mnie zatkało bo moja wyobraźnia zwariowała... Ciekawe czy byśmy miałczeli?
Szczęściem zimnej wody tam dostatek. A to prastary sposób jest by chucie ostudzić dzikie i swawolne...
:-)
@gamka
Tak, jestem normalny wariat. I dobrze mi z tym. Wprawdzie nie wiem jak to wszystko rodzina jeszcze wytrzymuje. Ale to jej problem. Powiem jednak, w wielkiej ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  09/02/2012

@ Kwiatuszku :) a kto i gdzie powiedział, żem ja to tylko Aniołek :D

  Amicus,  09/02/2012

Nawet aniołki w marcu zmieniają się w... kotki ;) :))

No własnie! Kto?

Miauuu...

...jak te bialutkie Persy z reklamy miękuchnego papieru...

Czy ktoś ma pod ręką kropidło?!

A kogóż ty chcesz nim potraktować???

Jesteście kusicielki na nas, biednych chłopczyków dybiące. Miałem coś jeszcze dzisiaj zrobić pożytecznego dla świata, np. obrać ziemniaki. A jak, kiedy mi się ręce trzęsą i miauczę. No jak?

O żesz ty biedaku :) Ziemniaki to pożytek dla twego brzucha, nie dla świata, więc miaucz i nie marudź!

OK. Jak się zatnę to będzie przez Ciebie i przez Gamkę, i przez Asię. I przez was wszystkie. Czarownice. Kusicielki.
:-)

Grzesiu! Do kuchni marsz! Bo jak przyjdzie Ona, to będziesz miauczał jak cholera... Skulaj ogon i do garów! Marsz!
:-)

  Gamka  (www),  09/02/2012

@ Grzegorzu :) … o żesz Ty :) napisałam o szkockiej grze wstępnej ...oj faceci.. Wam to tylko te dzikie chucie na myśli :)
Ja pisałam o tych szlakach nie odkrytych, nie przebytych i nie okiełzanych...acz swawolnych i białym śniegiem okrytych :))) o tych okiem nie ogarniętych zakamarkach gór dzikich, kamienistych i tych jaskiniach nie odkrytych i o tych chłodnych nocach i tym namioc

...  wyświetl więcej

Uderz w stół... Hihihiiiii
Idę się pociąć. Ona nadchodzi. Czuję to...
:-)

Idź, idź. Tylko nie odetnij sobie jakiegoś wyrostka, bo jak pozbędziesz się tego i owego, to o zdobywaniu szczytów będziesz mógł tylko pomarzyć :))))

  Gamka  (www),  09/02/2012

A tak odbiegając od tematu ...a może i nie :) hihihi ....to Grzegorzu, jak to jest po szkocku :D .. no ta marcowa gra wstępna :) miauuuuu .......

  Gamka  (www),  09/02/2012

@Nokiaasi u... e tam przecież tym się nie wchodzi na szczyty :) ... to się zabiera za sobą :D

Asiu!!! Pomyłuj...
:-)

O czym wy paskudy myślicie?!? Mnie chodziło o palce (u rąk). Jeżeli Grześ sobie jakiś odetnie, to zamiast wspinaczki, rehabilitacja będzie go czekać. :))))

Asiu. Stopień twej, niewątpliwej demoralizacji bardzo mnie niepokoi. Czy Ty naprawdę myślisz, że ja myślę o tym, o czym Ty myślisz?
Paskuda!
:-)

@gamka
Softening of the pipe?
:-)

  Gamka  (www),  09/02/2012

....... o żesz Ty .... :) .. a nie munrosy ?

Curing Munro's! OK?
:-)

Jesteś pasjonatem. Trzymam kciuki za wszystkie planowane wyprawy.

Bardzo Ci dziękuję.

Grzegorzu, jesteś nienormalny!!! I to ci się chwali:P

Wiem, że jestem...
Ale jest i pociecha. Zauważyłem, że moje, chwilowe IQ jest uzależnione od wysokości n.p.m. Im jestem niżej tym jest gorzej. A bywa bardzo źle gdy przebywam dłużej na nizinach. Zwyczajnie kretynieję... No i muszę. Inaczej się duszę...
:-)

Oj Grzegorzu, stwierdzenie nienormalności z mojej strony zawsze jest w odniesieniu do opłakanej normy społecznej. Bardzo cenię ludzi z pasją. Pozdrawiam z podziwem.

Myślę, że bardzo dobrze Cię zrozumiałem:-) Z zastrzeżeniem, że, być może, jedynie myślę, że myślę...
:-)

  Amicus,  10/02/2012

Grzegorzu, z tym uzależnieniem to mamy podobnie :) Ja też o wiele lepiej czuję się na strychu niż w piwnicy ;))

No chyba, że piwnica jest pełną beczułek miodu przedniego, piwniczką... W takiej mogę posiedzieć...
:-)

  belfegor,  10/02/2012

Można niezły "harem" skompletować przez to łażenie po szczytach ;P

Wiesz co trzeba zrobić by była twoja? Najpierw zgubić ją w górach.
...A potem bohatersko odnaleźć...
:-)

  Amicus,  10/02/2012

Chyba, że goprowcy będą szybsi ;)

  belfegor,  10/02/2012

Gorzej, gdy niedźwiedź będzie szybszy ;)

  Amicus,  10/02/2012

Albo, coniedajboże, całe stado świstaków ;)

Belfegorze, goprowców byś wybaczył, ale niedźwiedzia już nie?:P

Taa...
Tu szybkość może mieć znaczenie. Bo gdyby tak dorwało ją stado świstaków? MASAKRA...
:-)

  Amicus,  10/02/2012

...biedne świstaki ;)

A jeśli, dajmy na to ona byłaby Żydówką, to i jeden taki "swistak"...
Olaboga!
:-)

  Amicus,  10/02/2012

Grzesiu, wkraczasz na śliskie Tory...
;)

To za sprawą wrażej natury... No, taka, tego... Prowokacyjka, drobna...
:-)

  belfegor,  10/02/2012

@TM
Obawiam się, że konsumpcja w wykonaniu niedźwiedzia mogłaby wyglądać trochę inaczej niż konsumpcja goprowca ;)

  Amicus,  10/02/2012

Masz na myśli wrażenia "oddechowe" zapewne?
No bo chyba nie...
;))

A mnie wmówili, że liczy się technika...
:-)

  Amicus,  10/02/2012

I dlatego poszedłeś do technikum? :)

  Gamka  (www),  10/02/2012

:))

O! Widzę, że prowokatorka już wstała...
:-)
Się "zara" zacznie...

Belfegorze, z pewnością niedźwiedź po "konsumpcji" wymagałby terapii, goprowcy niekoniecznie:P

  Gamka  (www),  10/02/2012

Grzesiu ....Ja ..:) .. . niby, że co ? … prowokuję niedźwiedzie, świstaki czy goprowców ... ja tylko dogłębnie chcę przeanalizować ...te szkockie munrosy :D.. jak to będzie z tą grą wstępna..... przed Pirenejami :))

OK. Mowisz, masz. Kiedy mam Cie odebrac z lotniska? Kurna znow mi sie klawiatura roykalibrowala. Mzli literz... ratunku!

  Amicus,  10/02/2012

Y ty si nozewa ryzkulabrywynje? Z maia toz sse niryz tok zdyrza!

Pomocy!

  Gamka  (www),  10/02/2012

Wyrzuć klawiaturę przez okno ! :) mam zapasową :P
... a za dwie godziny może być ? :D

Walcze i , poki co, gine. Ya dwie godziny_ Jak najbardziej...

  belfegor,  10/02/2012

W pasku na dole po prawej stronie powinieneś mieć ikonkę klawiatury - tym naprawisz. Albo ponownie uruchom kompa - też skutkuje, ale dłużej trwa.

  Bar_ka  (www),  10/02/2012

Grzegorzu - zwykłe przestrojenie klawiatury, wystarczy wcisnąć Ctrl + Shift i wszystko wraca do normy.

Dzięki.
Kochani jesteście! Bo wiecie, ja do dziś nie kumam, jak to-to działa i dlaczego. Wprawdzie mój szesnastoletni Kuba uważa mnie za debila w tej materii( choć na głos tego nie mówi ), ale dzielnie stara mi się co, nieco wyjasniać. Bazskutecznie...
Wychodzi na to, że nie mówi choć ma rację!
Jeszcze raz dziękuję. Patrzcie sami. Działa!

Bazskutecznie...
;)

  belfegor,  10/02/2012

Jeszcze raz chciałbym pochodzić po Pirenejach. Już raz chciałem ;)

Byłem raz jedyny. Ale nie chodziłem tylko pooglądałem... Są piękne i np. w stosunku do Alp, dzikie. Jeszcze ich nie "potunelowali", "poautostradzili", "powyciągowali". Na szczęście...
:-)

  belfegor,  10/02/2012

Żartowałem trochę na siłę z tymi Pirenejami. Świetne są te Twoje wyprawy, ale i warunki górskich wędrówek inne niż w Polsce - bardziej pionierskie.
Chodziłem (i czasem chodzę) tylko po polskich górach. Za granicą byłem tylko na takich szczytach, na które da się wjechać kolejką linową np. Aj-Petri http://pl.wikipedia.org/wiki/Aj-Petri

Może mi nie uwierzysz. Ale polskie góry będą dla mnie zawsze tymi jedynymi, najpiękniejszymi. I nic na to nie poradzę. I nie chcę poradzić... I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej! Amen.
:-)

@belfegor
Niestety, krymskie góry to dla mnie terra incognita. Choć na Krymie byłem i owszem. Alem się ululał w pociągu z Zaporoża do Odessy!
Matko jedyna...
:-)

Powodzenia!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska