Login lub e-mail Hasło   

Dziki sex

od celibatu po zbiorowe orgie...
Wyświetlenia: 43.312 Zamieszczono 11/02/2012

 

Każda kultura ma swoje tradycje związane z rozrodczością i płodnością. Starożytni mieli Bachanalia, my Noc Kupały, a tradycje mieszkańców Papui-Nowej Gwinei szokują nawet najbardziej wyzwolonych zachodnich swingersów.

Dzień poprzedzający tzw. kaware (rytualną nocną orgię) dorośli mężczyźni wznoszą na słupie  platformy. Wylegują się na niej nago, posilają się  i nabierają sił. W międzyczasie kobiety budują w dżungli szałas bez okien, po zapadnięciu zmroku rozpalają w nim ognisko. To znak, że są gotowe. Noc w ciemnej wypełnionej dymem chacie to coś, co zostawiam wyobraźni czytelnika.

Po kaware następuje tradycyjny kilkudniowy okres rozpasania, zwany imu, to okres, kiedy dozwolony jest seks każdego z każdym. Podczas imu mieszkańcy wioski zjadają specjalne posiłki, zapewniające im siłę i moc – największe wzięcie mają wielkie ślimaki morskie, uchodzące za niezwykły afrodyzjak.

Na nic nie zdały się starania misjonarzy – imu przetrwało do dziś. Tradycja jest silniejsza od próśb i gróźb. Ta zabawa w pornografię trwa kilka dni i potem wszystko wraca do normy. Jakiekolwiek odstępstwa i przejawy zbytniej swobody seksualnej i pozamałżeńskiej karane jest bardzo surowo i bardzo surowo potępiane. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna przyłapani in flagranti zostają wychłostani i otrzymują przynajmniej po jednej rózdze od każdego mieszkańca wioski.


Kochamy się inaczej......

Na wschodzie żyje plemię Asmat, tam obyczaj jest nieco inny zwany papitsj – to wymiana żon między mężczyznami będącymi towarzyszami broni, braćmi lub kuzynami.

Dosyć trudne jest to do zrozumienia przez Europejczyków z uwagi na bardzo skomplikowany charakter związku między mężczyznami tego plemiona. Już w wieku kilku lat chłopcy z plemienia Asmat dobierają się w pary, razem chodzą na polowania, na ryby i do dżungli. Razem też uprawiają seks – traktowany w tym wypadku jako naturalny sposób zapewnienia równowagi. 

Związek taki zwany jest mbai i trwa przez całe życie. W żaden sposób nie ogranicza to zainteresowania płcią przeciwną.
Małżeństwo z reguły powoduje, że mbai przestaje funcjonować w sferze seksualnej, czasem przeradza się w to co my nazywamy biseksualizmem.

Przed wyprawami wojennymi, kiedy to utrzymanie  równowagi było sprawą najważniejszą, dochodziło właśnie do papitsj – wymiany żon między towarzyszami. Żony przeprowadzały się do chaty mbai swojego męża. Na kilka dni domy opuszczali wtedy pozostali mieszkańcy, a pary w nieskrępowany sposób oddawały się rozkoszom. Po kilku dniach obdarowane naszyjnikami z muszli wracały do swych prawowitych mężów. 

Prokreacja dla nich jest darem, a nie skutkiem miłosnych igraszek – wszystkie poczęte w trakcie papitsj dzieci uznawane są za potomków z małżeńskiego łoża.

Moc z wami

U wielu plemion papuaskich w okresie wojny obowiązywała wstrzemięźliwość. Podobnie jak u naszych sportowców podczas ważnych imprez sportowych. U Asmatów było podobnie, tyle, że mężczyźni unikali tylko kontaktów seksualnych ze swoimi żonami, ale rozładowywali napięcie seksualne między... sobą. W noce poprzedzające walki odbywały się homoseksualne orgie – wojownicy wraz ze spermą przekazywali sobie energię i moc, mającą zapewnić im powodzenie w walce. Kiedy wybierano wodza na okres wojny, pozostali wojownicy oddawali mu cześć, a jego zwierzchnictwo uznawali, całując i liżąc mu .....

Celibat w tykwach

Sterczące, imponujące tykwy, osłaniające przyrodzenie, są symbolem męskości i ciągłej erekcji. Dokładne pochodzenie i pierwotna funkcja używanych przez papuaskich górali osłon nie są znane. Wszystko wskazuje jednak na to, że świadczą nie o rozwiązłości, lecz o wstrzemięźliwości seksualnej ich właścicieli. To symbol celibatu.

W kulturze innych plemion seks uznawany był za szkodliwy, wręcz niebezpieczny – wedle wierzeń odbierał siły i energię mężczyźnie, narażając go na wszelkiego rodzaju zagrożenia ze strony złych duchów. Zapewne z tego powodu w okresie działań wojennych obowiązywała zupełna wstrzemięźliwość (a tłukli się tam bez przerwy). Stosunek traktowany jjako smutna konieczność służąca przedłużeniu rodu, miał mocno zrytualizowany charakter – mężczyźni spotykali się z żonami w ustalonych terminach, w specjalnych chatach. Kobieta po urodzeniu dziecka objęta była tabu – nawet do sześciu lat (chyba że urodziła bliźnięta, wtedy okres ten się przedłużał, przy czym jedno z dwojga dzieci uśmiercano, uznając je za potomstwo złych duchów).

Kobiety w okresie połogu i menstruacji mogły ściągnąć na mieszkańców domu atak złych duchów – przenoszono je więc do szałasów, położonych w bezpiecznej odległości od domu.

Czym jest moralność? 

Przykłady podobnych nietypowych i kontrowersyjnych (z naszego punktu widzenia) zachowań i wierzeń związanych z seksem jest mnóstwo. Nową Gwineę zamieszkują blisko dwa tysiące plemion, różniących się językiem, obyczajami i obrzędami. Sześć milionów mieszkańców mówi około 826 językami. Istna wieża Babel. Podobnie jest z obyczajowością seksualną. Cały przekrój różnych opcji.

Ponad sto lat  wpływu cywilizacji Zachodu. Po konfrontacji z naszą surową moralnością chrześcijańską, wiele z tych obyczajów odeszło, zanim ktokolwiek zdołał je udokumentować i opisać. Inne zostały napiętnowane jako niemoralne, niegodne i wstydliwe, jak choćby asmackie orgie papitsj, praktykowane są zapewne nadal w ukryciu, podobnie jak kanibalizm...

Szkoda, bo na niewielkim stosunkowo obszarze byłby materiał do badań naszej ludzkiej seksualności, nieskażonej modą, stereotypami, narzuconej moralności, wszelkich tłumików i sztucznych "wyzwoleń" tak typowych dla świata zachodniego. 

Bez względu na różnice w obyczajowości jedna cecha jest wspólna. Nagość traktowana jest tam jak coś oczywistego, najzupełniej normalnego. Tego nie udało się misjonarzom zmienić. Myślę, że dziś już nawet nie próbują.   Pomyśleć, że w "cywilizowanym" świecie kobieta bez stanika na plaży naraża się na mandat. W przeszłości umycie miejsc intymnych było powodem pokuty i żalu za grzechy.  I kogo tu uznać dzikim barbarzyńcą? 

Gdybyśmy urodzili się i wychowali w tamtejszym kręgu cywilizacyjnym...............

 Źródła:

Wikipedia

Focus.pl

" Życie seksualne dzikich " - B. Malinowski  

 

Podobne artykuły


37
komentarze: 22 | wyświetlenia: 69349
32
komentarze: 53 | wyświetlenia: 8974
30
komentarze: 20 | wyświetlenia: 11110
29
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5469
27
komentarze: 11 | wyświetlenia: 21025
24
komentarze: 37 | wyświetlenia: 18234
23
komentarze: 14 | wyświetlenia: 9962
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 136300
22
komentarze: 15 | wyświetlenia: 241443
21
komentarze: 37 | wyświetlenia: 5382
21
komentarze: 37 | wyświetlenia: 50177
22
komentarze: 42 | wyświetlenia: 10515
18
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3420
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Bar_ka  (www),  11/02/2012

Pierwsza:) Kiedyś była chyba książka: Obyczaje seksualne dzikich, czy jakoś podobnie. Mnie już chyba nic nie zdziwi :)
Hahahaha , w czasie edycji komentarza już dostałam minusika :)

  Hamilton,  11/02/2012

Art zapewne wielu obrazi. O takich rzeczach pisać? A już być pierwsza - nie wypada.
od kury. Co myśli przyzwoita kura jak ją kogut goni?
- zrobię jeszcze ze dwa okrążenia, żeby sąsiadki nie plotkowały..

  Bar_ka  (www),  11/02/2012

Chyba się mylisz Hamiltonie. "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" powiedział Terencjusz.
Pruderia jest mi obca, a o obyczajach i dzikim sexie z przyjemnością poczytałam. Czytając czasem niektóre doniesienia prasowe odnoszę wrażenie, że w naszej kulturze sex jest bardziej dziki :)

Nie mylę się, bo nie o tobie pisałem. Wielu jeszcze nosi to tabu.

  ,  11/02/2012

B. Malinowski "Życie seksualne dzikich".

  Noemi*,  11/02/2012

Czytałam książkę o kulturze Masajów, tam istnieje, co prawda instytucja małżeństwa, ale żona ma prawo sypiać nie tylko ze swoim mężem, ale również, jeśli ma ochotę, może to robić z innymi mężczyznami z klanu męża, jeśli zajdzie w ciąże z jednym z nich, mąż uznaje to dziecko za swoje. Seks zostaje wprowadzony w życie młodych wojowników bardzo wcześnie, bo już ok. 10 roku życia. Obowiązkiem starszyc ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  12/02/2012

Sławni politycy UE po zażyciu viagry kożystaja z ze zwierzęcych agencji towarzyskich, potem chwaląc się zdjęciami np. z oślicą,na salonach Brukseli, jako dowód wolności i wyzwolenia człowieka.

  ykes,  12/02/2012

No, to ja ten, zbieram pieniądze na wyjazd na kaware. Ktoś dołącza? ;)

A co? Pani na obrazku nie jest w twoim typie?:P Dzięki, ale nie przepadam za tłokiem:)

  ykes,  12/02/2012

Widzisz, brak stanika za młodych lat odebrał jej nieco uroku. ;) To interesujące, że moje retoryczne pytanie odebrałaś tak osobiście. :P

Taniej i bliżej do Skiroławek. I tam dziewczyny nie mają tak nachalnego makijażu.

Ykes, mylisz się Skarbie:) Odebrałam to jako propozycję do wszystkich. Ja się nie piszę:)

  ykes,  12/02/2012

Trudno, będziesz żałować :P

Tak myślisz?

  ykes,  14/02/2012

Rzekłbym nawet że jestem tego pewien ;)

  Tomasz Het  (www),  12/02/2012

Bardzo fajny artykuł

Te plemiona mają szczęście, że chrześcijanie ich nie najechali jak Ameryki. Obecni misjonarze są bardzo pokojowi.

  Gamka  (www),  12/02/2012

Rzekł Adam,..... Ewo kochanie,
Mam takie głupie pytanie:
Czy kochasz mnie, jak ja ciebie?
A Ewa zarżała jak źrebię,
- Jasne! Masz przypływ humoru?
- Kocham, wszak nie mam wyboru!
Adam uspokojony,
Mówi do Ewy, swej żony:
- Jest nas tu tylko dwoje,
Więc zdrady się nie boję.
- I tu się mylisz kochany,
Są węże, i są banany! ......to prawie jak celibat i jak zbiorowe orgie ;-))

  Hamilton,  13/02/2012

Czasem celibat bywał wymuszony przez okoliczności.
Dwie przyjaciółki:
- mój od wczoraj ma granatowego malucha.
- wreszcie dostaliście talon na fiata?
- nie, klapą sedesa sobie przytrzasnął

Ciekawe, czy znajdą tam taką kombinacje, gdzie uprawia się orgie w ramach celibatu.

  ykes,  13/02/2012

Taka kombinacja już istnieje w krajach rozwiniętych, nazywa się MMORPG albo redtube.

A co z polskim klerem ?

Każdy ksiądz penisa nosi pod sutanną na wszelki wypadek. Celibat dotyczy małżeństwa, gosposie i parafianki nie są wymienione w prawie kanonicznym.

Hihi...teraz już wiem, do czego im sutanny potrzebne...

No i rzecz jasna w spowiedniku! Po co przeciążać grzesznicę ? Zamiast 100 zdrowasiek na kolanach, każe przyjść do siebie po mszy i sprawa załatwiona.

  Cez Fc.,  13/02/2012

A mnie tylko jedno zastanawia - dlaczego w tytule przez "x"? ;>

Bo obie formy ( sex i seks ) są poprawne, a ta jest krótsza i łatwiej zapamiętać.

Nie jestem wybredny. I seks i sex bardzo mi odpowiada. A najbardziej ten dziki...
:-)

  bula,  23/06/2016

My żyjemy w bardzo pruderyjnym kraju. to chyba dzięki wpływom kościoła, który piętnuje seksualność człowieka.
https://www.sexuarium.pl/seksrandki.html



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska