Login lub e-mail Hasło   

Europa traci duszę

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://sol.myslpolska.pl/2012/02/europa-(...)-dusze/
Rozmowa z dr Ewaldem Stadlerem, posłem Parlamentu Europejskiego (niezrzeszony), byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich Austrii,
Wyświetlenia: 977 Zamieszczono 15/02/2012


Jakie są rzeczywiste przyczyny kryzysu w Europie? Czy są one jedynie natury politycznej, czy również gospodarczej?  

Kryzys Europy to przede wszystkim kryzys duchowy. Jak ostrzegał już Papież Jan Paweł II, Europa jest na skraju „utraty swojej duszy”. Pod wpływem ideologicznych eksperymentów 20. wieku zaprzeczyła swoim chrześcijańskim korzeniom, uszkodziła je i częściowo już zniszczyła. Jednocześnie jednak wszystkie ideologie 20. wieku – niezależnie od tego, czy był to narodowy czy międzynarodowy socjalizm, liberalizm, hedonistyczny konsumpcjonizm, nihilizm, czy też aktualny postmodernistyczny kult egoizmu – poniosły żałosną klęskę, pociągając za sobą koszty milionów ofiar. Wszystkie one zawiodły, nie tylko z perspektywy historycznej, ale również pozostawiły po sobie znaczące szkody w krajobrazie politycznym i ekonomicznym Europy. Przykładowo: dług publiczny i przede wszystkim zadłużenie gospodarstw domowych nie były jeszcze nigdy tak duże, jak obecnie. Ten system zadłużenia jest już bliski wyraźnej zapaści. Obecnie taki wzrost gospodarczy, który umożliwiłby spłacenie długów i gigantycznych odsetek, nie może zostać osiągnięty. To będzie prowadziło nieuchronnie do poważnych kryzysów politycznych. Można to zaobserwować już na przykładzie Grecji. Przykład ten można traktować jako sygnał ostrzegawczy.

Jakie, kluczowe wydarzenia w historii europejskiej są odpowiedzialne za tłumienie chrześcijaństwa w Europie?

Najważniejszym z kluczowych wydarzeń historii europejskiej, które przyczyniły się do tłumienia chrześcijaństwa, było wystąpienie Marcina Lutra przeciw Kościołowi Rzymskiemu w 1517 roku z fałszywym postulatem, że bez  Świętego Kościoła Rzymsko-Katolickiego i jego sakramentów można zostać zbawionym. Kolejnym etapem tego tłumienia była deifikacja człowieka przez masonerię, która propagowała pogląd, że dla wiecznej szczęśliwości można zrezygnować z Jezusa Chrystusa. To doprowadziło bezpośrednio do terroru rewolucji francuskiej z 1789 roku i pojawienia się jej trzech duchowych córek – nacjonalizmu, liberalizmu i socjalizmu – które przyniosły historii europejskiej bezgraniczną nędzę. Następnie najważniejszym i znaczącym punktem była rosyjska rewolucja z 1917 roku. Za jej sprawą oficjalną doktryną został polityczny ateizm. Jego celem było przekonanie człowieka do wiary w to, że można osiągnąć szczęście bez Boga, już w życiu doczesnym. Biorąc pod uwagę fakt, że Święty Kościół Rzymsko-Katolicki przetrwał te wszystkie ataki, można przyjąć to za potwierdzenie biblijnej obietnicy, że „bramy piekielne go nie przemogą”.

Jakie rozwiązania polityczne mogą zatrzymać kryzys w Europie?

Europa musi na nowo stać się świadomą nie tylko swoich własnych korzeni, swojej własnej tradycji, ale również swojej etnicznej i kulturowej różnorodności.  Europa chrześcijańska albo się zjednoczy, albo zupełnie przestanie istnieć. Próba dzisiejszej UE narzucenia narodom europejskim namiastki cywilnej religii w formie „Zjednoczonej Europy” i zwodzenie tychże narodów karykaturalną pseudodemokracją ubraną w formę praw obywatelskich nie powiedzie się i nie może się powieść.  Europa – ze wspólnym kanonem chrześcijańskich wartości – musi zostać odbudowana oddolnie, tj. zgodnie z zasadą pomocniczości z maksymalną samodzielnością małych, historycznie ugruntowanych struktur i instytucji. Federalne struktury europejskiego państwa powinny być dozwolone jedynie tam, gdzie sytuacja zewnętrzna wymaga wspólnego działania (np. do zapewnienia dostaw energii, do obrony przed militarną, polityczną czy gospodarczą agresją, do zagwarantowania różnorodności kulturowej przy jednoczesnej obronie przed strumieniem migracyjnym  itp.). Każde rozwiązanie musi być jednak poprzedzone powrotem do fundamentu zachodnich, chrześcijańskich wartości. Kto to neguje,  z całą pewnością poniesie klęskę. 

Czy uważa Pan, że w Unii Europejskiej może przetrwać model państw narodowych czy raczej model państwa federalnego?

Unia Europejska musi dokonać samoograniczenia, co oznacza, że duże obszary kompetencji, które w ostatnich dziesięcioleciach arogowała – przypisała sobie, muszą zostać przywrócone na poziom państw narodowych czy poziom regionów. Widać to najwyraźniej w unii walutowej. Są państwa narodowe, które muszą poradzić sobie z kryzysem, ponieważ organy unijne są nieskuteczne. Nawet pozostające w konflikcie państwa narodowe tak czy inaczej są szczeblami wspólnoty, podczas gdy europejskie państwo federalne – z racji swojej wewnętrznej sprzeczności – jest skazane na klęskę. Szczególnie ważne wydają się, moim zdaniem, przez wieki kształtowane lokalne i regionalne wspólnoty, które właśnie z racji swej przejrzystości są w lepszym położeniu, jeśli chodzi o możliwości zwalczenia kryzysu, aniżeli skomplikowane, anonimowe, wielkie struktury. Apologeci EU twierdzą, że etatyzm państw narodowych jest odpowiedzialny za kryzys, zaś rozwiązaniem jest umocnienie EU. W tym kontekście należy od nich żądać udowodnienia tej, fałszywej, tezy, która zaprzecza sama sobie. Etatyzm na poziomie megastruktury EU jest nadal dopuszczalny, podczas gdy ten sam etatyzm na poziomie szczebla krajowego powoduje kryzys. Rozwiązanie może więc polegać tylko na wzmocnieniu lokalnych,  regionalnych i krajowych szczebli -  zgodnie z zasadą pomocniczości. Z całą pewnością rozwiązanie to nie kryje się we wzmocnieniu UE czy innych monstrualnych, anonimowych aparatów.

Co dla Pana, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich w Austrii, jest największym zagrożeniem w zakresie praw człowieka i obywatela w Austrii i ewentualnie w Europie?

 Największe zagrożenie w zakresie praw człowieka i obywatela w Europie tkwi w stopniowym ubezwłasnowolnieniu prze anonimowy, biurokratyczny aparat, który -  wraz z pojawieniem się legitymacji demokratycznej – wciąż rozwija nowe zasady, normy, wymagania, zakazy i wprowadza je za pośrednictwem nowych metod ich kontroli. Możliwości techniczne monitorowania sprawiają, że ludzie stają się w coraz większym stopniu przedmiotem subtelnej arbitralności instytucji unijnych, które sprawiają, że sam obywatel nie może już ani przejmować kontroli, ani też współdecydować. W ten sposób z każdym dniem przepaść pomiędzy rządzącymi i rządzonymi zwiększa się. Nie można zapominać, że nomenklatura Unii Europejskiej w jej sposobie myślenia i zachowania odsunęła się o milę od myślenia i uczuć obywateli. Łatwo to zrozumieć w odniesieniu do obecnej debaty aparatczyków EU z narodem węgierskim. Jest to również podstawą faktu, że ta nomenklatura niczego tak bardzo się nie obawiała, jak przeprowadzania referendów w państwach członkowskich. W tym kontekście chciałbym tylko przypomnieć zapowiedź greckiego premiera Papandreu, który po tym, jak odważył się myśleć głośno o referendum w sprawie wytycznych UE dla Grecji, pozostał tylko kilka tygodni na urzędzie. Strach klasy rządzącej w UE przed własnymi obywatelami pokazuje, że słowa o demokracji w Unii należy traktować w rzeczywistości jak pustosłowie.

Odnosząc się do obecnego kryzysu, wielka szansa tkwi w tym, by obywatele znów stali się świadomymi swych praw, nie pozwalali na dalsze ubezwłasnowolnienie siebie i rozwinęli poczucie osobistej odpowiedzialności za swoje codzienne problemy.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1696
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 985
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1257
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 928
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1109
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 501
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 837
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 633
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 936
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1165
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1042
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 802
 
Autor
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy





  Areva,  15/02/2012

Luter zwalczał kupiectwo odpustów w zamian za zbawienie. Biedni ludzie raczej przed wystawieniem kilkudziesięciu (92-95) tez przez lutra nie stać było na odpusty i sakramenty. Gdyby nie pojawili się reformatorzy religia pewnie by umarła przykryta odpustami w ciszy, a tak r., z motywowali kościół do zmiany podejścia i ...tworzenia architektonicznych, rzeźbiarskich i malarskich pięknych dzieł;). Ter ...  wyświetl więcej

To można by potraktować jako jeden z dowodów na to, że jednak bramy piekielne pokonały ten Kościół (o ile założyć, że Jezus w ogóle ten Kościół miał, na myśli mówiąc o Kościele, którego bramy piekielne miały nie przemóc).

Odpowiedź na ostatnie pytanie bardzo trafna, ale pogląd, że wystąpienie Marcina Lutra z 1517 r. przeciw KRK przyczyniło się do "tłumienia chrześcijaństwa" jest szokujący. Podobnie zresztą jak ten, że do zbawienia potrzeba mi "Świętego KRK" i sakramentów jego. Człowiek z takimi poglądami był rzecznikiem praw obywatelskich? Chyba tylko praw obywatelskich katolików, ale już nie protestantów - ideowych spadkobierców Lutra.

  Areva,  15/02/2012

Ja nie piszę że tylko katolicy mają prawa -wszyscy mają prawa i wszyscy mają prawo do swoich poglądów ale nie mają prawa narzucać innym. Co to za wolność jak ktoś dyktuje dziwne prawa i wymusza. Jeśli o religię chodzi to jest tak że w każdej religi jej wyznawcy uważają że ich jest najlepsza a inne to be. Po historii religie nie zabardzo dobrze służyły widać to jak stykną się ze sobą zacietrzewione jednostki o swoich "słusznych ideąch" to widać jak one służą w relacji międzyludzkiej.

  swistak  (www),  15/02/2012

Arewade i Siciński ! O takich obywatelach marzą aparatczycy unijni

  Areva,  15/02/2012

Świstaszcycy stworzyli by coś w rodzaju unię z prawami inkwizycji z poprzednich epok. Wiadomo odmienność poglądowa, wolność słowa, chrześcijan (nikt nie patrzy czy katolik, luteran czy prawosławny jak myśli po człowieczemu to lepiej go pozbyć bo zagraża głodnym władzy osobom) i innych nie mających nic wspólnego z poglądami inkwizycji niszczono i pogardzano. Aha do żadnej partii nie należę jak suge ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  15/02/2012

Arewade ! Właśnie tych sceptycznych miałem na myśli

  Hamilton,  15/02/2012

Europa z tradycjami chrześcijańskimi przez wieki pogrążona była w setkach wojen. Nie było państwa, które bezpośrednio lub pośrednio nie uczestniczyło w jakimś konflikcie zbrojnym, nie mówiąc o wojnach religijnych.
Ofiary wojen i kryzysów gospodarczych ( w tym klęsk głodu ), epidemii to setki milionów. Te "korzenie" nie były w stanie temu zapobiec. "Korzenie" zajęte były sobą i obroną własny ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  17/02/2012

http://pl.wikipedia.org/wiki/Voodoo Obecnie voodoo praktykowane jest w Ghanie, Togo i Beninie, na Dominikanie i Haiti, w Brazylii i Luizjanie (USA). Szczególnie dużą rolę voodoo odgrywa na Haiti, gdzie wyznawcami tej religii są także najwyżsi urzędnicy państwowi, np. Émile Jonassaint - przez kilka miesięcy w 1994 r. p.o. prezydenta Haiti. Voodoo zo ...  wyświetl więcej

  Areva,  15/02/2012

Do Świstaka: Aha. Chyba że o sceptycznych (i innych dziwnych politycznych typach bo o masy to wiadomo można zaprogramować mediami-przez polityków).

  swistak  (www),  15/02/2012

Hamiltonie ! EU to duchowa pustynia na której pedofile udający gejów bzykają na paradach równości nieletnich satanistów,. To wszystko za pieniądze podatników.

Idealnie komentowałeś

  Hamilton,  15/02/2012

Świstaku ! KK to duchowa pustynia na której pedofile udający duchownych bzykają nieletnich ministrantów,. To wszystko za pieniądze z tacy. Jak widać każdy orze jak może.

  swistak  (www),  16/02/2012

Hamiltonie ! Do KK nie chodzi się podglądać i podniecać ino modlić

  Hamilton,  16/02/2012

Gdy się modlicie nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swojej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec Twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  16/02/2012

Hamiltonie ! Wszystko co czynimy by podobało się Bogu jest modlitwą. On zna przyszłość i potrafi łagodzić skutki naszych szaleństw jak i zamieniać je w edukacyjne dla Dusz dobro. Mistycy na całym świecie otrzymują wyjaśnienia, że wszystkie kataklizmy mają swoje żródło w grzechach popełnianych przez całe narody zaślepione pychą i arogancją polityków i naukowców. Najlepszym przykładem jest Japonia. Powalony tygrys liżący swoje rany. To samo dotyka Europę.

  Hamilton,  16/02/2012

Aroganckie i pełne pychy Haiti też ukarał i zamienił w edukacyjne dla dusz dobro. Swistak w XIX wieku zrobiłbyś karierę wiejskiego kaznodziei.

  ulmed,  16/02/2012

A w XXI zrobi karierę, bo jest potrzeba.

  swistak  (www),  16/02/2012

Na Haiti prześladuje się Chrześcijan a państwową religią jest voodo

  Hamilton,  16/02/2012

Istnieje łańcuch przyczynowo-skutkowy, którego nie rozumiemy. Ty wkładasz granaty Bogu w ręce, a on wali, gdzie popadnie i pręży muskuły, aby przypodobać się mistykom i tobie. Nie rób z Boga głupiego Taliba. Na Haiti jest ponad 80% chrześcijan w tym 60% katolików. Kult Voodoo: to 2,5%. Nie wciskaj ciemnoty.

  ulmed,  17/02/2012

Ciekawe kto ma rację, minusatorzy czy swistak?

  jotko49,  17/02/2012

Czy tak trudno sprawdzić? htt
p://pl.wikipedia.org/wiki/Haiti#Religia
A Świstaka nawet nie warto minusować, on ma swą niewzruszoną pewność swych racji, niczym Tajni Minusanci buszujący po Eiobie...

  ulmed,  17/02/2012

I tak wygląda na to, że chrześcijanie są, po prostu, prześladowani.
http://info.wiara.pl/doc/36180(...)krajach
http://konflikty.wp.pl/kat,137(...)d=1df01
A mimo to, niosą pomoc, bo to chrześcijański uczynek.
Europa odcięta od korzeni uschnie.

  swistak  (www),  17/02/2012

http://pl.wikipedia.org/wiki/Voodoo Obecnie voodoo praktykowane jest w Ghanie, Togo i Beninie, na Dominikanie i Haiti, w Brazylii i Luizjanie (USA). Szczególnie dużą rolę voodoo odgrywa na Haiti, gdzie wyznawcami tej religii są także najwyżsi urzędnicy państwowi, np. Émile Jonassaint - przez kilka miesięcy w 1994 r. p.o. prezydenta Haiti. Voodoo zo ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  17/02/2012

Swistak stosując twój sposób argumentacji należałoby postawić tezę, że Bóg karze chrześcijan prześladowaniami za to, że w przeszłości prześladowali heretyków i wyznawców innych religii. Jest to oczywiście bzdura. Kilku chłopców pobiło się w piaskownicy, a "mądry , sprawiedliwy i miłosierny" ojciec każdemu daje w ryja kto się nawinie. Bóg zasługuje na znacznie więcej szacunku.

  Areva,  16/02/2012

Dziwne by było że katatlizmy dostają kraje za grzechy innych krajów bo co to nic nie da dla winowajcy a niewinny się odwróci. W bibli za grzech odpowiadały grzeszne narody a nie niewinne jak teraz. Kara od Boga to trochę naciągane pod jego adres.

  mojra  (www),  19/02/2012

Szatan chce zniszczyć świat. Jedyne Bóg powstrzymuje go by nie była to Polska



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska