Login lub e-mail Hasło   

Cud ewolucji

„Kobieta to cud ewolucji; w naturze nic wspanialszego nie występuje.” Desmond Morris
Wyświetlenia: 1.920 Zamieszczono 04/03/2012

            Być kobietą. To mieć w sobie żar miłości i lodowe pokłady niezadowolenia. To być matką rozpływającą się we współczuciu jak i boginią zemsty, umiejętnie władającą włócznią. Bycie kobietą to sztuka sama w sobie. 

 

A tak a propos sztuki, sztuką można także nazwać to co my wyczyniamy same ze sobą: malujemy, depilujemy, powiększamy, pomniejszamy, usuwamy, przekłuwamy, zmieniamy... W zasadzie nie zdajemy sobie sprawy, że to część naszej kultury. Piercing, depilacja i bikini to nie są wymysły współczesnego świata, ale sięgają  naszych prapoczątków. Każda część ciała  kobiety to jej wizytówka- to jej wiadomość do świata.

 

 Włosy

Piękne i lśniące są ozdobą każdej kobiety. I najlepiej się nadają do eksperymentowania, kobiety na przełomie wieków wyczyniały z nimi istne cuda: goliły i zamiast prawdziwych włosów nosiły peruki, tapirowały, ścinały, farbowały, zapuszczały, upinały, plotły...Cele były najróżniejsze. Krótkie  czy uplecione w warkocze były łatwiejsze do okiełznania, długie i rozpuszczone wyrażały luz i swobodę, peruki były noszone na znak statusu społecznego, ciasno upięte wskazywały na wysoką pozycję kobiety. Celem nadrzędnym było jednak dostosowanie się do wymogów ówczesnej kultury i...upodobań panów.

 Czoło

            Niby nic, a jednak! Czoło to niebagatelne źródło informacji na temat naszych emocji. Naciąganie skóry na czole i jej marszczenie jest lepiej zauważalne dzięki brwiom, które poruszając się, pomagają odbiorcy odczytać nasze reakcje. Brwi, także nie zostały pozbawione tkliwej kobiecej opieki i nie uszły jej uwadze. W XVIII wieku golono brwi i zastępowano je sztucznymi- zrobionymi z mysiego futra. W latach 30 w pewnym szpitalu zabroniono pielęgniarkom skubania brwi, aby pozbawić pacjentów „erotycznej stymulacji”. W dzisiejszych czasach korekta brwi, to zaraz po zadbanych paznokciach, wymóg „współczesnej estetyki”.

 Uszy

            Uszy kobiece to chyba jedyny narząd we wszechświecie, który słyszy to co chce. Symboliczne znaczenie ucha wyraża mądrość, stąd przekonanie, że mądre osoby mają duże uszy (dokładnie chodzi o płatki). W wielu kulturach uszy kobiet były brutalnie traktowane: okaleczane, rozciągane, ozdabiane- miało to wzmocnić rozum kobiety i uchronić od nieszczęść. Na szczęście w naszej kulturze, w obecnych czasach okaleczanie uszu ma na celu li i jedynie funkcje dekoracyjne.

 

Oczy

            To organ, który nie może kłamać. Patrzeć komuś w oczy to poniekąd tak jakby zajrzeć komuś w duszę. Ale od początku: źrenica znajdująca się oku ma za zadanie przepuszczać światło do wewnątrz. Kiedy nam się coś podoba, ona się rozszerza, kiedy brzydzimy się przedmiotem, lub coś działa na nas odpychająca – źrenica się kurczy.  Co w pierwszym przypadku jest logiczne: zmniejszona źrenica wpuszcza mniej światła, ale w drugą stronę? Przecież poszerzona źrenica upośledza jakość widzenia, widzimy obraz bardziej rozmyty. Może stąd zakochani nie mogą oderwać od siebie wzroku, bo widzą idealny, lekko rozmyty obraz partnera?

Kobiety malują swe oczy od przeszło 5000 lat. Kobiety egipskie malowały długą czarną kreskę od zewnętrznego kącika oka w kierunku ucha. Miało to imitować „kocie oko”, a jak wiadomo zwierzę to było w Egipcie święte. Dzisiejsze kobiety nie znają  granic w ozdabianiu swych pięknych patrzałek. Oko każdej kobiety jest inaczej pomalowane różni się: kolorem cienia, kredki, eyelinerem, ozdobami w postaci naklejek…(tutaj wpisz swoją ulubioną alternatywę malowania oka). Mało tego, doszliśmy do etapu, w którym chcemy zmieniać kolor tęczówki. A jest to możliwe dzięki różnego rodzaju soczewkom. Możesz mieć oko: węża, wampira czy po prostu niebieskie jak bezchmurne niebo. Wybór zależy od Twojego upodobania i/lub kaprysu.

 

NOS

        Ach ten nosek. W zasadzie cały czas toczy się debata nad funkcją tego wystającego organu. Dlaczego jako jedyni naczelni mamy wystający nos? I dlaczego kobiety właśnie ten wystający kawałek ciała akurat chcą mieć mniejszy? Teorii co do wielkości ludzkich nosów jest kilka, jedna mówi o tym, że w związku z tym, że nasza twarz ulegała spłaszczeniu- nos po prostu wystaje. Kolejna głosi, że duży nos ma wiele funkcji w „obrabianiu” powietrza, które ma trafić do naszych płuc. Stąd jego wielkość bo musi dostarczyć idealnie czyste i w 95% wilgotne powietrze. Dobrze, szlachetna funkcja, dlaczego zatem kobiety chcą mieć malutki, ledwo widoczny nosek? Aby opowiedzieć na to pytanie należy popatrzeć na dziecko, duże oczy, malutki noseczek…właśnie, taki wygląd wywołuje w mężczyznach uczucia opiekuńcze. Duży nos w bajkach miała tylko baba Jaga. Nosa, także się nie maluje, jedynie co to korektorem przyćmi, albo zamatuje, wszystko, żeby go jak najmniej eksponować. Ale, ale nos wcale nie został pominięty jeśli chodzi o ozdabianie go kolczykami. Bo i owszem w wielu subkulturach nos jest należycie dekorowany, tylko to już ewidentnie kwestia gustu.

 

Ciąg dalszy nastąpi:)

Obrazki zapożyczone z netu, niestety w swoich zbiorach nie posiadam tylu bajecznych kobiet :))

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1114
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 918
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 828
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 648
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 580
9
komentarze: 75 | wyświetlenia: 470
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1130
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 811
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 980
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 674
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 485
8
komentarze: 105 | wyświetlenia: 579
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ulmed,  04/03/2012

Sprytnie rzuciłaś okiem na kobietę. Kobieta to cud - zgoda, co do ewolucji to nigdy się nie zgodzę, no chyba, że w obrębie kobiecości.
Uważam, że ewolucji, po prostu, nie ma. :)

  erin,  04/03/2012

Ale nie ma wcale, czy my już nie ewoluujemy? Bo ciekawe jest to co piszesz:)

  ulmed,  04/03/2012

Tak właśnie myślę. Najgorsze jest to, ja tak myślę, że my deewolujemy. Mam ku takiemu wstecznemu myśleniu, trochę przemyślanych, powodów.
Pocieszam się trochę, że faceci mają gorzej od kobitek. Chromosom, ten najważniejszy, skrócił im się znacznie. Makijaż im nie pomoże. :)), a może :(((

Ponoć wymyślili ssawki wydłużające...
Choć nie mam pewności czy to mowa była o chromosomie :(
Medycyna nieraz w postępach zadziwia, nawet linki za tym nie nadążają. ;)

  erin,  04/03/2012

ssawki? A ja myślałam, że na bieżąco jestem w nowinkach:P

  ulmed,  04/03/2012

Wymyślili, ale to na pewno nie dotyczyło chromosomu. :)

  jotko49,  04/03/2012

"I stworzył mu Pan kobietę -chciał dobrze.
Niepotrzebnie zlekceważył szatana"
Joseph M. K.

  Mirka_ B,  04/03/2012

"Piękność zazwyczaj jest przekleństwem,gdyż budzi w mężczyznach najgorsze namiętności.
Kobieta, która jest zbyt piękna, nie zdoła uciec przed pożądaniem, jakie wzbudza"
- Isabel Allende -

  greenway,  04/03/2012

Kobiecość zredukowana do zewnętrznej urody, czy to nie nazbyt powierzchowne potraktowanie tak fascynującego tematu. Bez urody wewnętrznej - zalotności, powabu, wdzięku, inteligencji, poczucia humoru i oczywiście sexapilu (jakie starożytne określenia), uroda zewnętrzna przygasa. A te starannie wypielęgnowane dłonie, brwi, fryzura itp. to kryteria które głównie służą kobietom do oceniania innych kobiet.

  erin,  04/03/2012

Chciałam podkreślić akurat te aspekty zewnętrzne, o wartościach wewnętrznych można by napisać epopeje i o ich przewadze nad zewnętrznością, ale ten artykuł miał być właśnie wyglądzie a właściwie o tym jak kobiety dbają o każdą cześć swojego ciała. Przecież to tylko ogólny zarys tematu, każda z części ciała zasługuje, nawet jeśli chodzi o jej funkcjonalność na osobne miejsce:)

  greenway,  04/03/2012

Hm, czemu mój koment uciekł na początek? Surprise. :-)

  Mirka_ B,  04/03/2012

Dziwne to właśnie jest teraz, jakoś nie potrafię się odnaleźć w tych komentarzach !

  jotko49,  04/03/2012

A teraz? lub za moment...
Eksperymenty w tym prosektorium nadal trwają...
Reanimacja to jednak trudna sztuka. :(

  Hamilton,  04/03/2012

Gdy Bóg stworzył mężczyznę, uznał go za nieudany ezemplarz i zabrał się za kobietę. Gdy ją stworzył spojrzał i rzekł:
- a ty, aby jako-tako wyglądać, będziesz musiała się malować.

  Remter,  04/03/2012

Zewnętrzne ubranko - faktycznie ewoluowało - lecz cud Stwarzania we wnętrzu swój wymiar ma .. a tam już nic ewolucja dokonać nie jest w stanie.. to tylko myśli - one tworzą człowieka ;)

Czekam na ciąg dalszy:)

Jak trudno być kobietą ;p

I dziwić się, że kiedyś kobiety miały (czytaj: tak było w zwyczaju) ubierać się skromnie, a emanować swoim wnętrzem. Dzisiejsze panie, my - faceci - zapędziliśmy do rogu z upiększaczami, a te w większości przypadków to łyknęły.

Jeszcze w kwestii formalnej - pytanie egzaminacyjne w branży okulistycznej brzmi: "podaj budowę źrenicy". Oczywiście nikt jej budowy nie poda poprawnie, chyba że powie, że źrenica nie jest zbudowana z niczego - to tylko "dziura" w oku z prześwitującą przez nią dalszą częścią oka. :-)

P.S.: a Pan Morris to ma pojęcie o możliwościach mikroewolucji nie do pozazdroszczenia...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska