Login lub e-mail Hasło   

Sprawdź czy nie jesteś już masonem

mnie wychodzi, że jezdem i dobrze mnie z tem.
Wyświetlenia: 4.161 Zamieszczono 18/03/2012


Masoneria – inaczej wolnomularstwo lub sztuka królewska to ponadnarodowy ruch etyczny. Mason to członek tego ruchu.

Pojęcie dawniej dotyczyło członków lóż masońskich.  Kiedyś by zostać masonem trzeba było sporo się natrudzić. Dziś można zostać masonem z przydziału. Oto anegdota opisana przez prof. Tadeusza Cegielskiego, masona i to masona wysokiego szczebla.

“Z ks. prałatem Józefem Majem toczymy od dawna przyjacielski spór, czy w podziemiach kościoła św. Katarzyny, najstarszego kościoła na Mazowszu, była loża,  czy nie. On twierdzi, że była, ja – że nie. Raz na poparcie swoich argumentów dodałem, że w końcu z nas dwóch to ja jestem masonem, a nie on. Ks. Maj spojrzał na mnie zaskoczony: Pan, panie profesorze? Pan nie jest masonem”. 

Dziś używane powszechnie, a mianem masona obdarzony jest każdy, kto nie zgadza się na dominację KK w życiu politycznym, społecznym i religijnym. Możesz być oddanym i głęboko wierzącym katolikiem, ale jeśli rozwiodłeś się, masz wątpliwości co do nieomylności władzcy Watykanu, nie grasz w grę zwaną "watykańską ruletką", czyli kalendarzyk małżeński i wolisz prezerwatywy - szatan przejął nad tobą kontrolę, jesteś masonem  i należysz do grupy tych, którzy chcą przejąć kontrolę nad tym światem, w każdym razie stoisz po ich stronie i ponosisz współodpowiedzialność w tym dziele szatana. 

Nie wspomnę już o "irokezach", żelowych paznokciach, bo to rozumie się samo przed się. Nie czuję się specjalistą od fryzur, więc zainteresowanych odsyłam do kazań  ks. dr hab. Natanka. 

Spór dotyczy właściwie poglądów na naszą codzienność. Aby zrozumieć to zamieszanie należałoby sięgnąć do historii.


Kiedy 16 czerwca 1846 r. Pius IX zasiadł na Stolicy Apostolskiej wielu miało nadzieję, że nowy papież odświeży zatęchłe mury Watykanu.

Konserwatyzm jego poprzednika Grzegorza XVI był wręcz żenujący. Zabraniał on na gazowego oświetlania ulic, uznając je za dzieło szatana, to samo dotyczyło kolei żelaznych. Wszelki postęp techniczny był podejrzany i inspirowany przez szatana. Uznawał też absolutny prymat władzy kościelnej nad świecką. Jego zdaniem to kościół powinien decydować komu Bóg powierzy władzę. W swojej encyklice "Cum primum" napomniał polskich duchownych, aby podporządkowali się władzy zaborców. Powstańców polskich nazwał "podłymi buntownikami". Był, a właściwie chciał być władzcą absolutnym, w sensie duchowym, politycznym, społecznym.  

Jego poglądy nie cieszyły się poparciem nawet wśród jego najbliższego otoczenia. Oderwany od rzeczywistości, zamknięty w murach i otoczony sobie podobnymi mentalnie osobnikami tworzył własny nie przystający już zupełnie do rzeczywistości światek. "Nauka nie dorównuje religii, ba, nawet nie może z nią się równać." Jego pogarda dla nauki była powszechnie znana. Papiestwo traciło swój i tak już nadwątlony autorytet. 

Umierał w samotności. Pod koniec życia zdawał sobie sprawę z trudnej sytuacji w jakiej znalazł się kościół.

Pisał:

"Wszystko zmieniło się wokół mnie, mój system i moja polityka miały swój czas, lecz jestem zbyt stary, aby zmienić kierunek. To będzie zadanie mojego następcy."

"Kiedy w r. 1881 przenoszono jego szczątki, motłoch, pod wpływem sekt przeciwnych religii, rzucał kamieniami w kondukt żałobny wyjąc: Do Tybru – padlinę!"

Tak pisała prasa. Jego pontyfikat i głoszone poglądy przysporzyły jemu i instytucji KK jednak sporo niechęci w różnych środowiskach. 

Giovanni Maria Mastai-Ferretti – Pius IX urodzony w roku 1792 miał opinię człowieka postępowego, dlatego wiązano z nim duże nadzieję na stworzenie nowego wizerunku papiestwa, Watykanu i przeprowadzenie niezbędnych reform w zatęchłym średniowieczem Państwie Kościelnym. Miał też  duży kredyt zaufania.

Szybko okazało się, że nic z tego nie wyjdzie. Pius IX po objęciu władzy zaczął od dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny,  w encyklice Quanta cura ostro potępił rozdział Kościoła od państwa, laickie nauczanie, wolność prasy i sumienia. 

Powstał też słynny Syllabus, to wykaz 80 błędnych (zdaniem Watykanu) tez, doktryn i idei, m.in. socjalizm, modernizm, racjonalizm, ale też fałszywy ekumenizm.  W czasie I Soboru Watykańskiego (1869-70) ogłosił dogmat o nieomylności papieża w sprawach religijnych i moralnych, co nawet w tradycyjnie katolickich kręgach nie wzbudziło entuzjazmu, potępił też polityczne ograniczenie wpływów kościoła w Niemczech. Był zwolennikiem centralizacji Kościoła i przeciwnikiem ruchów narodowo-wyzwoleńczych. Gwoli prawdy historycznej Pius IX ostro zaprotestował przeciwko rosyjskim represjom po powstaniu styczniowym w 1863 r. 

Ostro wystąpił też przeciw jakiejkolwiek opozycji. To wtedy właściwie narodziła się socjotechniczna nazwa opozycji pod nazwą masonerii. Poświęcił jej osobną encyklikę. 

Fragmenty encykliki "Humanus Genus"

"Sekta masońska powstała wbrew prawu ludzkiemu i Bożemu, jest zgubna nie tylko dla chrześcijaństwa, ale i dla państwa świeckiego i dlatego pod najcięższymi karami,  jakie Kościół zwykł wymierzać przeciwko winowajcom, zakazała wstępować do tego towarzystwa. 

 Oburzeni tym spiskowcy, sądząc, że czy to wyszydzając, czy spotwarzając Stolicę Apostolską, zdołają uniknąć skutków tych wyroków albo je osłabią, zaczęli Papieży, którzy przeciwko nim wystąpili, oskarżać, że albo niesprawiedliwie wyrokowali, albo że w wyrokach swych za daleko się posunęli. (...)

 I tak np. w encyklice arcanum staraliśmy się wziąć w obronę i rozwinąć prawdziwe i rzetelne pojęcie rodziny, która źródło i pochodzenie swe z małżeństwa wywodzi; następnie w encyklice diuturnum określiliśmy, według zasad mądrości chrześcijańskiej, formę władzy politycznej, jako w dziwnej zgodzie będącą z samą istotą rzeczy, i z dobrem narodów i książąt. Obecnie zaś, za przykładem Poprzedników Naszych postanowiliśmy wprost na cel wziąć samo towarzystwo masońskie, całą jego naukę, jego zamiary, jego sposób myślenia i działania, aby lepiej naświetlić zgubny wpływ jego, a tym samym zapobiec szerzeniu się tej zabójczej zarazy. (...)

 Główną zasadą naturalistów, jak już sama ich nazwa wskazuje, jest ta, że natura ludzka i rozum ludzki we wszystkich sprawach mają być naszym wodzem i nauczycielem. Postawiwszy taką zasadę, albo się mniej troszczą o obowiązki względem Boga, albo też pojęcie o tych obowiązkach spaczają przewrotnymi i błędnymi zdaniami.  Zaprzeczają bowiem, iżby jakakolwiek tradycja boskiego była początku, nie przyjmują w religii żadnego dogmatu, żadnej prawdy, której by rozum ludzki pojąć nie zdołał,  nie przyjmują żadnego nauczyciela, któremu obowiązani byliby wierzyć dla samej powagi jego urzędu..

 Przypatrzmy się teraz, do czego zmierza sekta masońska w sprawach religijnych, mianowicie, gdzie ma wolność po temu, a przekonamy się, że dąży do tego, aby zapatrywania naturalistów we wszystkim w czyn zamienić. Od dawna i uporczywie pracuje ona nad tym, aby urząd nauczycielski i powaga Kościoła żadnego w państwie nie miały znaczenia. Dlatego też głoszą całemu światu tę zasadę i walczą w jej obronie: że Kościół od państwa zupełnie odłączyć należy. W ten sposób chcieli by  najzbawienniejszy wpływ Kościoła na prawodawstwo i administrację państw zupełnie usunąć; w następstwie zaś bezpośrednim wszystkie stosunki państwowe bez  względu na prawa i zasady Kościoła urządzać. I nie dość im na tym, żeby nie uwzględniano Kościoła, tego najlepszego przewodnika; oni jeszcze nieprzyjaźnie godzić  nań, i obrażać go muszą.

 I w rzeczy samej pozwalają sobie dziś z katedr, w pismach i żywym słowem bezkarnie uderzać na same fundamenty Kościoła: nie przepuszczają dziś żadnym prawom Kościoła, nie szanują urzędów jego, które ma od Boga samego. Swobodę działania jego jak najbardziej ograniczono, i to za pomocą ustaw, które wprawdzie na pozór nie zdają się wywierać gwałtu, w rzeczy samej jednakże wolność Kościoła krępują. (...) 

 Co się tyczy domowego pożycia, to cała nauka naturalistów w tym mniej więcej się zamyka: że małżeństwo nie jest niczym więcej jak zwyczajnym kontraktem;  że słusznie rozerwać je można, skoro kontrahentom tak się spodoba; że władzy świeckiej służy prawo wyrokowania w sprawach małżeńskich; że w wychowaniu dzieci nie ma im się wpajać żadnej pozytywnej religii; i każdemu, gdy dorośnie, ma być pozostawiony wybór religii, jaka mu się będzie podobała. Zupełnie to samo wyznają  masoni, a nie tylko wyznają, ale od dawna też starają się w życie wprowadzić i w stały zwyczaj zamienić. W wielu państwach, i to nawet katolickich, istnieją ustawy,  wedle których te tylko małżeństwa uważane być mają za ważne, które cywilnie zostały zawarte; w innych krajach dozwolone są rozwody; w innych starają się jak najszybciej to samo przeprowadzić. Tak więc do tego wszystko dąży, aby zmienić istotę małżeństwa, tj. zamienić je w związki niestałe i przemijające, które jedynie namiętność kojarzy, i namiętność też znów zrywa.

 Sekta wolnomularzy dąży również z największym wysiłkiem do tego, aby zagarnąć pod swą władzę wychowanie młodzieży, w tym przekonaniu, że miękki i giętki wiek łatwo wedle woli swojej ukształtować i nagiąć zdołają, w którą stronę zechcą, i że w ten sposób najprędzej wychowają państwu takich obywateli, jakich sobie życzą.  Dlatego też nie dopuszczają sług Kościoła ani do nauczania, ani do nadzoru kształcącej się młodzieży; a w wielu miejscach dopięli już tego, że wychowanie młodzieży znajduje się wyłącznie w ręku świeckich ludzi, i że przy nauce obyczajów starannie pomija się wzmiankę o największych i najświętszych obowiązkach, które człowieka z Bogiem łączą."

20 kwietnia 1884

"Nieomylny" ostro karcił za próby wprowadzenia w życie tego, co dziś ( po 128 latach) stało się normą nie wzbudzającą dziś większych emocji. Rozdział kościoła od państwa, śluby cywilne, rozwody i pobawioną (choć nie do końca) indoktrynacji religijnej edukację dzieci i młodzieży. 

Na koniec mam pytanie dla wszystkich ortodoksyjnych wiernych. Jak wyglądałaby nasza rzeczywistość dzisiaj, gdyby nie było opozycji wobec KK, a właściwie wobec jego skrajnie konserwatywnego skrzydła ?

Może nadeszła by już zgoda z nieomylnego Watykanu na oświetlanie ulic i domów, wybrańcy mogliby słuchać RM, premierem byłby o. R, a prezydentem kardynał Dz.  Szefem Radiokomitetu byłby ks. dr Natanek. Pralka "Frania" opuściłaby właśnie Instytut Kościelny z certyfikatem egzorcystycznym. Mielibyśmy stary, dobry i jedynie słuszny porządek świata. 

Dziś nowy porządek świata kształtuje się na naszych oczach z całym dobrodziejstwem inwentarza, z wszystkimi dobrymi i złymi skutkami. Jest jednak procesem,  którego nie da się zatrzymać. Nie ma też powrotu do przeszłości. Myślę, że KK może odegrać ogromną rolę w świecie szumu i chaosu informacyjnego, zagubienia i zaniku autorytetów. Strategia sentymentów, tanich moralitetów, smutku i żalu nad utraconą pozycją, podejmowanie walki i straszeniem wymyślonym przeciwnikiem i zbytnie przywiązanie do dóbr doczesnych to droga do samounicestwienia. Sztuczka z piekłem od dawna nie działa, ekskomunika coraz mniej skuteczna. Czymś należy postraszyć. Wystraszony lud to bogobojny lud, którym  łatwo manipulować. 


Dziś KK ma pełne prawo do wyrażania swych poglądów, ale wolni obywatele mają też pełne prawo do tego, czy skorzystają z jego nauk, czy nie.  

I niech tak zostanie na wieki wieków . Amen.

.

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1114
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 918
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 828
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 648
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 580
9
komentarze: 75 | wyświetlenia: 470
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1130
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 811
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 980
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 674
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 485
8
komentarze: 105 | wyświetlenia: 579
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  18/03/2012

Hamiltonie ! Cywilizacja zmierza do mety. Ostatnimi Papieżami są mistycy, którzy uwierzyli w orędzia Boga i nimi kierują się w swojej misji. Dlatego każdy, kto myśli rozsądnie i logicznie, powinien je poznać http://archiwum.voxdomini.pl/m(...)3.html. Bóg w nich definiuje,kto jest wilkiem masonem, a kto jego ukochaną owcą która zostanie zbawiona i otrzyma życie wieczne

  Hamilton,  18/03/2012

Nawet to mi nie jest dane, czy jam owcą umiłowaną, czy wilkiem wstrętnym, bo "Not Found". Zamknięte są dla mnie bramy zbawienia, a i ty mojro mnie odrzuciłaś. Gdzież ci ja pocieszenie teraz znajdę.

  gnostyk,  18/03/2012

Biedny Hamiltonie,a toż i mnie w świetle tego przyjdzie szukać schronienia;)
Współczuję:)))

O KURCZE!
Mojra pisze: "Ostatnimi Papieżami są mistycy, którzy uwierzyli w orędzia Boga"
Acha... czyli wierni za papieży–nie-mistyków mieli przesrane? Nie wejdą do Nieba, bo jakiś inny człowiek nie był mistyczny i "nie czytał" myśli Boga?
Przewspaniała teoria wyssana z Biblii, przewspaniała...

Zawsze myślałem, że piewszą komórkę do pana Boga kupił sobie nieomylny Pius IX. A tu okazuje się, że ściemniał, dopiero ostatni mają taki z nagraniami. Piusa zawsze podejrzewałem, że blefuje.

  swistak  (www),  18/03/2012

Posłanie Ducha Świętego ! Pokój niech będzie z tobą Hamiltonie. Temat, jaki właśnie mam ci objawić dla chwały i dla pożytku Kościoła – tego Kościoła, który Chrystus odkupił Swą własną Krwią – ma być jednym z najbardziej wzniosłych pouczeń o Mnie. Konieczne jest, żebym ujawnił te bogactwa twoim braciom i siostrom, aby i oni karmili się tymi niewyczerpanymi bogactwami. One płyną obficie, żeby Kośció ...  wyświetl więcej

  jotko49,  18/03/2012

No tu już cię gryzoniu całkiem porąbało. Za kogo się uważasz, jakieś zioło ciągniesz czy jaja sobie robisz? To raczej załóż z siostrzyczką kabaret.
Na dobry początek...http://www.youtube.com/watch?v(...)h7eQz1c

Nie krzycz na niego. Swistak zawsze wpada w taką depresję, jak go nie wpuszczą do MediaMarkt.

Im więcej czytam Twoich wypowiedzi tym bardziej obawiam się was (ultra)katolików...

  serpente,  23/03/2012

Przepraszam wszystkich zainteresowanych za usunięcie minusa, było to przypadkiem, niechcący plus kliknęłam, a teraz nie mogę tego odkręcić, miał być kolejny minus.
Zgadzam się bowiem tutaj z autorem artykułu, a nie z komentarzem, ale....pewnie jestem bez przygotowania i nie trwam w prawdzie- całkiem wygodne, od razu przytoczone wytłumaczenie, dlaczego ktoś może myśleć inaczej.
Z ciemnoty mojej więc wrodzonej oddaję głos na artykuł i całkiem dobrze mi z tym, że też ,,jezdem".

  swistak  (www),  18/03/2012

Jak Bóg zobaczy Waszą szczerą skruchę i żal to może okaże miłosierdzie

  gnostyk,  18/03/2012

No ja tam obiecuję poprawę Świstaku,mea culpa:)))

  Hamilton,  18/03/2012

swistak tyś też nawiedzon?

  ykes,  18/03/2012

Za to co wygaduje będzie się wygrzewał razem z nami Hamiltonie, z przyjaciółmi z Eioby zawsze raźniej. ;)

Świstaku - dlaczego "może"? NA PEWNO!

  Hamilton,  18/03/2012

"Temat, jaki właśnie mam ci objawić dla chwały i dla pożytku Kościoła – tego Kościoła, który Chrystus odkupił Swą własną Krwią – ma być jednym z najbardziej wzniosłych pouczeń o Mnie" - no swistak jestem pod wrażeniem. Pouczaj mnie zatem wzniośle o Sobie.

  swistak  (www),  18/03/2012

Hamiltonie ! Ty jesteś tym Kościołem, wspaniałą Katedrą, Świątynia o jakiej mówił Jezus, że odbuduje ją w ciągu 3 dni

I jest nieciekawie, ludzie łączą Boga z KK, a skoro KK to patologia, to znaczy, że Boga też sobie wymyślili.

I czyż to nie przygnębiające, Mnichu? Ta myśl o innych, niezgłębiających temat…?

Szkoda ludzi, lecz trzeba to też zrozumieć, każdy stara się myśleć logicznie.

  serpente,  23/03/2012

Boga nie wymyślili, jedynie skutecznie Go używają.
Dlatego też rozgraniczam wiarę z instytucją.
Mleczarnia też nie wymyśliła mleka, a pieniądze na tym robi. Nie wielbię mleczarza, bo mam mleko w sklepie, tak samo nie poddaję się indoktrynacji kościoła- w końcu to moja wiara, a nie poglądy ujęte w ramy przez ludzi takich samych jak ja, jedynie ubranych inaczej.
Niech podzielą s ...  wyświetl więcej

AUTOR TEGO ARTYKUŁU TO ZWYKŁY IGNORANT

Słynne cytaty masonów:

"Daj mi kontrolę nad podażą pieniądza narodu i nie będzie mnie obchodzić kto tworzy jego prawa."
- Mayer Amschel Rothschild (1744-1812)

"Nie obchodzi mnie, jaka marionetka zasiada na tronie brytyjskim (...) człowiek, który kontroluje podaż brytyjskiego pieniądza, kontroluje zarówno podaż pieniądza jak i br

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  19/03/2012

Z kontrowersyjnych wypowiedzi znanych ludzi można by prawdopodobnie wydać kilkutomowe dzieło. To jednak nie jest dowodem spisku. Od słów do czynów droga jest daleka. Od czynów do skutków jeszcze dalsza. Najgorsze intencje też nie tworzą rzeczywistości. Trzeba być niezwykłym megaignorantem, aby o tym nie wiedzieć.

Artykuł - podoba mi się, ale z tym komentarzem, to Pan sam chyba nie powinien się zgodzić:) W końcu to Pan napisał: "wprowadzenia w życie tego, co dziś ( po 128 latach) stało się normą nie wzbudzającą większych emocji." A zaczęło się przecież od słów...
Natomiast, trudno na dowód spisku brać słowa wypowiadane publicznie. Wszak spiskowcy knują w ukryciu;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska