Login lub e-mail Hasło   

Żyworódka - panaceum prawie na "wszystko"

Żyworódka jest nadzwyczajna i nic dziwnego... Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć miejsce na naszych parapetach w domu i biurze jako środek pierwszej pomocy.
Wyświetlenia: 136.815 Zamieszczono 01/06/2012

Jest to wiecznie zielona, wieloletnia roślina o prostej łodydze dochodzącej do metra wysokości. Liście ma dość grube, soczyste, pięknie (sercowato) ukształtowane i osiągające długość kilkunastu centymetrów. Na ich postrzępionych brzegach wyrastają liczne rozmnóżki z maleńkimi listeczkami i korzonkami, zdolne do szybkiego ukorzeniania (nazwa łac. „Bryophyllum degramonthianum").

            

Surowcem leczniczym są świeże liście i świeże szczyty pędów, z których otrzymuje się sok lub miazgę. Sok zawiera flawonindy, katechiny, witaminę C i mikroelementy: glin, magnez, selen, wapń, potas, krzem, mangan, miedź i inne. Jest stymulatorem biogennym. Działa bakteriobójczo i wirusobójczo, uodparniająco, pobudza regenerację uszkodzonych tkanek. Leczy trudno gojące się rany, poparzenia, odleżyny i wrzody, a także zapalenia błony śluzowej, paradontozę i zapalenie spojówek. Jest stosowana w chirurgii, zwłaszcza przy przeszczepach skórnych. Jej sok lub liście pomagają po chemio- i radioterapii,  wzmacniają serce, poprawiają i regulują układ krążenia. Żyworódka ma tez właściwości żółciopędne. Okazuje się pomocna w leczeniu niedomagań gruczołu krokowego - prostaty. Poprawia pamięć. Spirytus żyworódkowy leczy łupież, zapobiega wypadaniu włosów, regeneruje cebulki włosowe.

Jednym słowem żyworódka pierzasta to istne panaceum. Jest nadzwyczajna i nic dziwnego, bo fascynuje od lat. Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć swoje miejsce na każdym parapecie w domu i w biurach jako środek pierwszej pomocy.

 Zastosowanie zewnętrzne:  

  • Wszelkie uszkodzenia powierzchowne skóry, głębokie zranienia - cięte, szarpane, blizny pooperacyjne, pęknięcia poporodowe, pęknięcia sutków, itp. - przemywa się(lub przykłada) czystym sokiem z liści albo nalewką spirytusową.
  • Oparzenia skóry wszelkiego rodzaju leczy się tylko świeżym sokiem, przykładając nasączony gazik kilka razy dziennie.
  • Wrzodziki, trądzik, wągry - przeciera się nalewką spirytusową rano i wieczorem.
  • Ropne chroniczne wycieki - rano i na noc przykłada się tampon z waty nasączony nalewką lub świeżym sokiem. Dodatkowo pije się po 20 kropli soku dwa razy dziennie.
  • Długo nie gojące się rany leczy się podobnie jak ropne wycieki, pijąc dodatkowo trzy razy dziennie po 20 kropli wyciągu z kasztanowca.
  • Egzemę leczy się świeżo wyciśniętym sokiem, przecierając chore miejsca kilka razy dziennie. Należy również smarować skórę maścią lub kremem z żyworódki.
  • Łupież - co dwa dni nacierać skórę głowy sokiem lub nalewką.
  • Brodawki - przykładać watkę nasączoną sokiem lub nalewką. Na noc nałożyć opatrunek z soku lub sam liść, bez błonki. Zabiegi powtarzać aż do zniknięcia brodawki.
  • Piegi - przeciera się sokiem lub nalewką aż do wybielenia.
  • Gangrena - na noc przykłada się tampon nasączony sokiem, rano i w południe smaruje się sokiem lub nalewką. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku (nie nalewkę) oraz trzy razy dziennie po 20 kropli z wyciągu kasztanowca.
  • Podobnie postępuje się w chorobie Bűrgera.
  • Reumatyzm - kilka razy dziennie wcierać sok lub nalewkę w bolące miejsce. Należy także pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 20 kropli. Można również zjadać kawałek liścia odpowiadającego dawce.
  • Zapalenie stawów - dwa razy dziennie przykładać kompres nasączony sokiem lub nalewką.
  • Bóle głowy - czoło i skronie smaruje się sokiem lub nalewką rano i wieczorem. Dwa razy dziennie należy pić po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający dawce.  

Zastosowanie wewnętrzne:

  • Katar (wszystkie rodzaje) - zakrapla się po parę kropel soku do nosa kilka razy dziennie. W parę minut po zakropleniu następuje gwałtowne kichanie. Przy chronicznym katarze kuracja może potrwać dłużej.
  • Angina - żuje się wolno kawałek liścia kilka razy dziennie po jedzeniu. Liść powoduje znieczulenie przełyku - nie należy popijać!!! Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
  • Utrata głosu, chrypka - postępuje się podobnie jak przy anginie, kuracja jednak może potrwać dłużej. W schorzeniach gardła stosuje się preparat z miodu, z soku żyworódki i tłuszczy.
  • Krwawienie z dziąseł - należy wolno żuć liść i trzymać go w ustach przez 15 minut rano i wieczorem. Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
  • Parodontoza - żuje się liść parę razy dziennie, przytrzymując na zębach. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
  • Ból zęba - żuć kawałek liścia na bolącym zębie, a jeśli jest ubytek, włożyć tamponik nasączony sokiem. Powtarzać kilkakrotnie.
  • Kaszel - Kilka razy dziennie żuć liść, połykając sok.
  • Grypa - trzy, cztery razy dziennie pić po 20 kropli soku lub nalewki przed jedzeniem.
  • Dychawica oskrzelowa, astma bronchitowa, oskrzelowa, alergiczna, zapalenie oskrzeli - trzy razy dziennie pije się po 20-30 kropli soku, lub zjada się liść odpowiedniej wielkości.
  • Zapalenie płuc, ropne zapalenie płuc - pić sok trzy razy dziennie 50-60 kropli lub zjadać odpowiedni kawałek liścia.
  • Zakażenie krwi - pić trzy razy dziennie po 40 kropel soku.
  • Cukrzyca - pić po 20 kropli soku trzy razy dziennie po jedzeniu. Jeszcze lepiej zjadać odpowiednio do dawki soku.
  • Bóle serca - wspomagająco pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
  • Hemoroidy - jak najczęściej przykładać waciki nasączone sokiem (nie nalewką) wciskając płyn do środka. Przed jedzeniem pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 30 kropli.
  • Żylaki - trzy razy dziennie pić przed jedzeniem 20-40 kropli soku lub nalewki, na noc nacierać nalewką lub sokiem, położyć kompres z nalewką i przykryć ceratką.
  • W chorobach żołądka i jelit (owrzodzenia, nieżyt, katary), wątroby, trzustki oraz w stanach zapalnych nerek należy pić przed jedzeniem trzy razy dziennie po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający 20 kroplom.  

Lek z żyworódki jest środkiem antyseptycznym. Jej sok ani liść nie są trujące i nie powodują skutków ubocznych.

Nalewkę do picia sporządza się na czystym spirytusie lub wódce. Do nacierań może być stosowany spirytus salicylowy. Objętość pokrojonego liścia powinna być minimum jak 1:3 płynu.

Jeden z największych autorytetów w dziedzinie zielarstwa, profesor Aleksander Ożarowski w „Wiadomościach zielarskich" (nr.4 z 1991r.)na temat działania i zastosowania żyworódki, napisał tak o żyworódce :
 „Działanie - sok wyciśnięty z liści lub miazga mają wiele cennych właściwości leczniczych, stosuje się je zewnętrznie na skórę lub błony śluzowe."
Bakterio-grzybo-wiruso-bójcze działanie jest skierowane przeciw różnym drobnoustrojom chorobotwórczym występującym u ludzi i zwierząt, a nie powodującym zmian chorobowych.
Badania wykazały niszczące działanie żyworódki na szczepy bakterii ropotwórczych (gronkowce, paciorkowce) i na pałeczki czerwonki, a także na wirusy w hodowlach in vitro.
Eksperymentalnie udowodniono również hamowanie wzrostu niektórych pleśni i drożdży oraz ruchliwości pierwotniaków.

Przeciwzapalnie - następuje hamowanie postępu procesu zapalnego nie tylko wskutek niszczenia bakterii i rozkładu wytwarzanych przez nie toksyn, lecz także zmniejszenia miejscowego przekrwawieni i obrzęku.

Przeciwprzesiękowe - wskutek hamowania wydzielania płynu poprzez uszkodzoną skórę lub błonę śluzową dochodzi do szybszego przejścia procesu zapalnego w fazę zanikającego sączenia.

Regenerujące - następuje przyspieszenie ziarninowania i pokrywania świeżym naskórkiem miejsc uszkodzonych, a więc intensywne gojenie z równoczesnym szybkim oczyszczaniem z ropy i zmartwiałych fragmentów tkanek. Powstałe w miejscu wygojonym blizny stają się mniej wrażliwe na czynniki zewnętrzne i mniej widoczne.

Biostymulacyjne - objawia się zwiększoną ogólną odpornością organizmu wskutek pobudzenia niektórych organizmów immunologicznych oraz większą odpornością skóry na urazy.

Ogólnie można powiedzieć, że Bryophyllum łączy w sobie najważniejsze właściwości liścia aloesu, kwiatów rumianku i alantoliny, ale ponadto ma zdolności oczyszczania ran."

Profesor A.Ożarowski podaje też zastosowanie zewnętrzne żyworódki w niektórych chorobach dermatologicznych, stomatologicznych, ginekologicznych oraz chirurgii. Cytuję za autorem: 
 
Choroby skóry - sok z Bryophyllum stosuje się  w procesach zapalnych, ropnych, nekrorycznych zapaleniach wirusowych przebiegających powierzchniowo i w podskórnej tkance łącznej oraz w błonach śluzowych.W szczególności zaleca się go w żylakowych owrzodzeniach goleni i odleżynach, trudno gojących się ranach, w mało rozległych oparzeniach I i II stopnia, , owrzodzeniach różnego rodzaju, wyprzeniu bakteryjnym, stanach zapalno-wysiękowych i przetokach. Pomocniczo po zabiegach otwartych ropni, zastrzałów oraz w kompleksowym leczeniu różnych postaci róży i opryszczki zwykłej.

Choroby jamy ustnej, gardła i uszu - w zapaleniu jamy ustnej, nawet opryszczkowym, przewlekłym lub nawracającym, w nieżytowym zapaleniu dziąseł, w przyzębicy i jej zapalno-zwyrodnieniowych postaciach, w przewlekłym zapaleniu migdałków, w przewlekłym nieżycie gardła mogącym przejść w suchy nieżyt gardła. Ponadto w zmianach zapalnych i zakaźnych w przewodach słuchowych, pomocniczo w zapaleniu ucha środkowego.

Choroby oczu - przede wszystkim w leczeniu bakteryjnych i wirusowych stanów zapalnych poszczególnych elementów oka (twardówki, tęczówki, naczyniówki i siatkówki), woreczka łzowego, brzegów powiek i spojówek. Równie skutecznie leczy się oparzenia oczu, natomiast bardziej oporne są postępujące powoli procesy zwyrodnieniowe, np. barwnikowe zwyrodnienie siatkówki.

Choroby kobiece - stany zapalne żeńskich narządów płciowych (sromu, pochwy, gruczołu przedsionkowego, szyjki macicy), zapalenie i pęknięcie sutka u karmiących matek, ropne jamy i przetoki poporodowe, nadżerki szyjki macicy.

Zabiegi chirurgiczne - ujemne skutki czynności operacyjnych (np. zainfekowanie i trudno gojące się rany, ropnie i przetoki), długotrwałe stany zapalne i obrzęk blizn po zabiegach chirurgicznych, przeszczepach skóry i oparzeniach."

KILKA  PRZEPISÓW: 

Sok - ściąć zielone łodyżki wraz z liśćmi, umyć, owinąć bibułką i trzymać w lodówce około tygodnia. Zmiażdżyć i wycisnąć sok, który jest już gotowy do użycia. Jeśli do soku dodamy spirytus (1/5 jego objętości), możemy używać tę mieszankę przez cały rok, trzymając w lodówce.

Nalewka spirytusowa (wg. mgr H.Milczarek) - około ¼ szkalnki soku połączyć z 1 szklanką spirytusu (w przypadku nacierań może być salicylowy). Przelać do małych buteleczek.

Mikstura (wg. J.Zawadzkiej) - zalecana przy nieżytach, chrypce i bólu gardła: 1 łyżka masła, 1 łyżka smalcu (najlepiej stopiona słoninka), 1 łyżka miodu. Wszystko dokładnie wymieszać i wolniutko połączyć z 2 łyżkami soku z żyworódki. Stosować 1 łyżeczkę przed jedzeniem rano i kilka razy dziennie w małych porcjach przez okres kilku dni.
Czyniąc to 3 razy w roku przez 10-12 dni chronimy gardło.

Nalewka do picia (wg. J.Zawadzkiej) - stosować czysty spirytus lub wódkę w proporcji 1 część liścia żyworódki i 3 części płynu.

Miodek (wg. J.Zawadzkiej) - stosowany w celu wzmocnienia i uodpornienia organizmu:  1 łyżka miodu i ½ szklanki przegotowanej letniej wody wymieszać i pozostawić przez noc. Rano domieszać 1 łyżkę soku z żyworódki. Pić wiosna i jesienią przez kilka dni na pół godziny przed posiłkiem.

Liść do natychmiastowego użycia (wg. mgr. H. Milczarek) - używając świeżego liścia jako kompresu lub bezpośrednio do przyłożenia na zmienioną chorobowo skórę, należy zdjąć z niego cieniutką błonkę i położyć na skórę. Na to nałożyć ceratkę lub folię, owinąć bandażem.
Zmieniać kompres co 4-5 godzin aż do zagojenia, tzn. ok.3 dni. Skuteczne przy skaleczeniach, kontuzjach, obrzękach i zapaleniu dziąseł.
Krople do oczu, nosa, uszu (wg. J.Zawadzkiej) - zmiażdżyć listek (uprzednio dobrze wypłukany), wycisnąć przez sterylną gazę soki zakroplić po 1 kropli do oczu 2 razy dziennie. Pieczenie szybko ustąpi.
Kroplami można też zakroplić nos, stosując po 2 krople dwa razy dziennie. Ulga nastąpi bardzo szybko, a infekcja minie. Trzeba jednak zakraplać jeszcze przez 3-4 dni.
Przy bólu i szumie w uszach zakroplić 2-3 krople - ból powinien ustąpić natychmiast. Następnie natrzeć okolice uszu i skroni sokiem. Należy koniecznie skonsultować się z lekarzem.

Spirytus żyworódkowy (wg. mgr H.Milczarek) - około ¼ szklanki soku z żyworódki łączymy z 1 szklanką spirytusu salicylowego, przelewamy do małych buteleczek i smarujemy, wcieramy w skórę oraz włosy wacikiem zwilżonym płynem co 2 dzień wieczorem. Spirytusem żyworódkowym można również dezynfekować małe zranienia i okolice dużych ran (lecz to należy skonsultować z lekarzem) oraz przemywać plecy chorych długo przebywających w łóżku, aby nie nastąpiły odleżyny.

Maść żyworódkowa (wg. mgr H.Milczarek) - około 10dkg świeżego niesolonego smalcu delikatnie roztopić. Gdy jest już ciepławy (nie gorący) dobrze wymieszać 1,5 łyżki soku z żyworódki (przesączonego przez płótno). Można dodać 2-3 krople perfum. Na noc smarować zniszczone, popękane ręce (nałożyć bawełniane rękawiczki), a także popękane, zaatakowane grzybicą stopy, otarcia itp. Maść w małych opakowaniach przechowywać w lodówce na dolnej półce.

Miodek żyworódkowy (wg. mgr H.Milczarek) - gdy roślina ma ponad rok, na ok. -5 dni przed ścięciem nie należy jej podlewać. Po ścięciu umyć pod bieżącą wodą, lekko osuszyć i owiniętą w białe płótno pozostawić w lodówce (w chłodzie) na 5-6 dni. Następnie zemleć, przetrzeć przez sitko i zmieszać z płynnym miodem pszczelim w stosunku 1 część żyworódki na 4 części miodu. W celu poprawy smaku i zapachu można zmielić 1-2 owoce pigwy, dodać soku z cytryny lub nieco cukru waniliowego. Przechowywać w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu.

W chorobach przeziębieniowych, grypie, po operacjach, po chemio- i radioterapii, przy zaćmie, stosować 1-2 łyżeczki 2-4 razy dziennie (w proporcji ½ łyżeczki na godzinę przed posiłkiem). Dzieciom powyżej 7 lat podawać od połowy do jednej łyżeczki 2-3 razy dziennie.

Po 2 miesiącach zrobić przerwę na 3-4 tygodnie. Profilaktycznie stosować 1-2 łyżeczki dziennie. Żyworódka stosowana przez dłuższy czas odmładza i jest bardzo dobrym afrodyzjakiem.

Macerat na zimno (wg. mgr H.Milczarek) - 2 łyżki pociętych drobno liści żyworódki zalewamy 1 szklanką przegotowanej wody o temperaturze pokojowej i pozostawiamy na 12 godzin. Wyciąg zażywamy 3 razy dziennie przed posiłkiem po ½ szklanki przez 8 dni, co bardzo wzmacnia organizm. Można też profilaktycznie zjadać codziennie po 2-3 liście. Zabezpieczy nas to przed infekcjami gardła i wzmocni odporność organizmu.

Uwaga!
1. Liści żyworódki nie należy zgniatać metalowymi sztućcami i używać metalowych naczyń. Można to robić drewnianą łyżką w naczyniu szklanym lub ceramicznym, a także - gdy środek przeznaczony jest do osobistego użytku - własnymi palcami.
2. Lecznicze właściwości posiada jedynie roślina co najmniej jednoroczna.

Informacje zebrane w internecie.  

Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


69
komentarze: 33 | wyświetlenia: 77699
26
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2818
47
komentarze: 40 | wyświetlenia: 7134
107
komentarze: 48 | wyświetlenia: 146902
35
komentarze: 28 | wyświetlenia: 54473
37
komentarze: 9 | wyświetlenia: 26963
37
komentarze: 19 | wyświetlenia: 21426
39
komentarze: 14 | wyświetlenia: 9158
22
komentarze: 10 | wyświetlenia: 11186
68
komentarze: 59 | wyświetlenia: 12312
16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 2161
 
Autor
Artykuł



Bombowe przepisy:) Hoduję żyworódkę w domu, a w tym roku wysadziłam do ogródka, Elbo... Mam nadzieje, że rozrośnie się na tyle, że będę mogła parę twoich przepisów wykorzystać:)

  Elba,  01/06/2012

Dobra myśl SK :) Jutro też posadzę kilka roślinek w ogródku. Bliżej natury powinno być im lepiej! Zobaczymy tylko, czy ślimaki mi ich nie zeżrą. A jeśli nawet, to ja potem... zjem ślimaczki. W przyrodzie bowiem nic nie ginie, zmienia jedynie lokatora!

  ulmed,  06/06/2012

Dziewczyny! Świetnie rozrasta się w ogrodzie, ale umieścić ją trzeba w gąszczu jakiejś byliny, by ja trochę chroniła przed wielkim słońcem.
I KONIECZNIE nie zapomnijcie o niej, bo byle przymrozek i koniec.
Tak dodatkowo, podobne właściwości ma kalanchoe i wiele rojników.
Dał nam Pan Bóg wiele takich cudownych roślin, ale my wiemy swoje i nie cenimy tego, co kosztuje grosze i jeszcze tak jakoś mało naukowo się nazywa.

Żyworódki nie sadzi się w ogródku tylko w doniczce. Temperatura w naszym klimacie jest niesprzyjająca a roślina aby mogła nadawać się do użytku leczniczego, powinna mieć co najmniej 2 lata. Ale uprzedzam - nie oczekujcie od niej CUDÓW. Bo gdyby tak było, to ludzie byliby zdrowsi i nie chorowaliby tak często jak teraz.

  Elba,  07/11/2012

Warunki ogrodowe rzeczywiście żyworódce nie najlepiej służą. A co do jej działania - od jednego listka wyleczyć wieloletnich zaniedbań się nie uda, ale systematyczne stosowanie kuracji "jak kropla, która drąży skały...", czyli pomaga. Ludzie zazwyczaj więcej mówią, niż robią - stąd efekty ich są mizerniutkie...
Dopiero determinacją i konsekwencją można zdziałać "cuda" !

  liwa  (www),  01/06/2012

a mnie wypuściły korzenie, te maleństwa, ale zniknęły. Może nie lubią słonecznego miejsca... Poprawia ilość kolagenu w skórze, to prawda :)

  Bar_ka  (www),  01/06/2012

Kiedyś miałam żyworódkę , ale nie wiedziałam o jej właściwościach. Nie mam jej i żałuję.

  Elba,  01/06/2012

W zasadzie mogę Ci Bar_ko wysłać rozmnóżki...

  Bar_ka  (www),  02/06/2012

Spróbuję jej poszukać u znajomych aby nie robić kłopotów. Za chęci ślicznie dziękuję, jak się nie uda to się zgłoszę.

  Elba,  02/06/2012

Te maleństwa odpowiednio zabezpieczone można pewnie i listem przesłać. Podaj adres na maila i sadzonki już lecą do Ciebie!

  Elba,  01/06/2012

Też kiedyś miałam tą roślinkę nie wiedząc, jak korzystać z jej dobrodziejstw. Zaniedbywałam ją, lecz ona wykazywała się wielką checią przeżycia i znosząc wiele dni bez podlewania...
Od roku można by rzec, że mam plantację żyworódki parapetowej. Jako sekulent jest roślinką bardzo łatwą do uprawy, mało wymagającą i do tego ciekawie rozmnażającą się :)
Wykorzystuję już jej liście przykł ...  wyświetl więcej

  Mirka_ B,  01/06/2012

Elbo :)
Żyworódka od Ciebie rośnie i pięknieje na parapecie :) Dziękuje jeszcze raz za te roślinki :)
Pozdrawiam!

  Elba,  02/06/2012

Tak, tak Mireczko! Te żywe wspomnienia są cudne... i cudownie uzdrawiające:)

No w końcu coś pożytecznego. Brak takich artykułów na tym portalu. Elbo nadzwyczajne !!!!

Powiedzcie mi skąd można się zaopatrzyć w sadzonki tej cudownej rośliny???

  liwa  (www),  02/06/2012

czasami stoją na parapetach w przychodni... :))))

A moge z niej zrobic maseczke :) ? Jesli tak to jak to zrobic ? Chodzi mi o pomoc w walce z tradzikiem

  Elba,  03/06/2012

Maseczka z żyworódki - liście rozgniatamy (np. wałkiem do ciasta na drewnianej desce), rozsmarowujemy na lnianej ściereczce i przykładamy na chore miejsca; zawiązujemy chustką lub bandażem; okład utrzymujemy przez kilka godzin (np. na noc) w cieple.
Przy trądziku odtawić zupełnie spożycie sera żółtego. Czasami to wystarcza i żyworódka nie będzie potrzebna :)

Tak tak, robię jeszcze kilka innych rzeczy i powolne efekty są ;) się okazuję, że dieta to przedewszystkim

  Amicus,  03/06/2012

O żyworódce wiem bardzo dużo. Uprawiałem, rozmnażałem i rozdawałem chętnym sadzonki. Stosowałem wielokrotnie - profilaktycznie i leczniczo - zawsze z dobrym skutkiem. Miałem też szczęście osobiście poznać "Jańcię Żyworódkę" czyli p. Janinę Zawadzką.
Punkt dla Elby!
:)

  Elba,  03/06/2012

Dzięki Przyjacielu Żyworódki!
Też przekazuję znajomym lub potrzebującym roślinkę (baczę by w godne ręce) ze wskazówkami, co roślinka lubi, a czego nie:
1. Żyworódka nie lubi jak jest jej za gorąco (szczegónie sąsiedztwa gorącego grzejnika).
2. Ziemia nie może być zbyt żyzna. Żyworódka lubi ziemię lekką, wymieszaną z piaskiem w proporcji 2/3 ziemi i 1/3 piasku.
3. Żyworó ...  wyświetl więcej

  ugenberg,  07/06/2012

Jest u mnie w domu i muszę przyznać, że to skarb :)

Wspaniała sprawa. Wchodze w to!! Dzieki za inspiracje. Siejesz dobre pomysły.. Buziak

  15948,  30/11/2013

Nie chcialbym psuć nastroju, ale czegoś nie rozumiem. Na zdjęciach pokazana jest(chyba) żyworódka Daigremonta o której można przeczytać w wiki że jest trująca, zaś o żyworódce pierzastej piszą że jest lecznicza. Czy ktoś móglby trochę wyklarować o co chodzi? Bylbym wdzięczny!

  Elba,  14/01/2014

@15948: Oprócz KALANCHOE Daigremontiana (czyli Żyworódko Pierzastej) znana jest jeszcze KALANCHOE Pinnata... Obie należą do tego samego gatunku i obie mają właściwości lecznicze.
W Polsce nazwę "Kalanchoe Pinnata" błędnie wiele osób, hodowców, a nawet poważnych instytucji nadaje innej roślinie - "Kalanchoe Daigremontiana".
Poza różnicą w wyglądzie, występują także różnica w działaniu ...  wyświetl więcej

  Elba,  14/01/2014

Dla chętnych nabycia gotowych preparatów udostępniam link:
http://www.kuzdrowiu.pl/index.(...)c.pl.23

  Elba,  01/04/2014

Wklejam przepis na krem z żyworódki na alergiczną wysypkę… Zamiast smalcu można użyć oleju kokosowego. http://hipokrates2012.wordpres(...)ypke-2/

mam cały parapet, rozmnażają się na potęgę

Świetny tekst - nie przypuszczałem, że już tak długo tu funkcjonuje. Polecam! :)

Żyworódka pierzasta to rewelacyjna roślina. Jej właściwości lecznicze są nieocenione.
Żyworódką interesuję się naukowo - praca magisterska, obecnie doktorat. Osobiście przeprowadzałam badania kliniczne (które w dalszym ciągu kontynuuje) i jestem zachwycona jej działaniem leczniczym. Zapraszam na moją stronę internetową, na której znajdują się informacje o Żyworódce: www.sylwianowak.pl
Zapraszam,
Sylwia Nowak

  myudah  (www),  9 dni temu

Dziękuję za przepisy, właśnie tego szukałam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska