Login lub e-mail Hasło   

Inteligencja pozorowana

Czym się różni człowiek inteligentny od człowieka udającego inteligentnego?
Wyświetlenia: 3.072 Zamieszczono 10/06/2012

Czym się różni człowiek inteligentny od człowieka udającego inteligentnego? Bycie inteligentnym to bardzo długi proces, a iluzja inteligencji to szybka i łatwa sztuczka. Wystarczy wszystko negować. Nie przejmować się tym, co mówią mądrzy ludzie, tylko absolutnie totalnie wszystko negować.

Gdy ktoś powie, że dzieła Platona są wspaniałe, można powiedzieć, że to kupa śmieci. I niech się martwi mądrala jak udowodnić niezwykłość mądrości. Udający mądrego odrzuca wszystko, a gdy ktoś mu się przeciwstawi, każe mu udowodnić jego słowa.

Wielu już tak działało tu na Eiobie. Na pozór wydawali się inteligentni, ale tylko na pozór. Chociaż niektórzy nawet dostrzegali w tym bystrość ich umysłów, unikatowość spostrzeżeń.

Jeśli ktoś stwierdził, że utwory Szekspira są przepiękne, idiota powiadał, że to żałosne bzdety i że coś takiego może napisać każdy przeciętny uczniak. Nic dziwnego, że osoba zszokowana i wstrząśnięta takim stwierdzeniem, nawet nie wie jak zabrać się do obalenia absurdów idioty. Jeszcze gorzej, gdy obserwatorzy odbierają to, że idiota jest mądry, bo zapędził w kozi róg inteligentnego.

Zapominamy, że podstawą głupoty jest negacja i odrzucanie wszystkiego jak leci. Gdy nie umiemy czegoś uzasadnić, dla świętego spokoju odrzucamy to… i po kłopocie. Czyżby postawa idioty była aż tak świetnym panaceum na chwilowy brak argumentów, że tak chętnie przyłączamy się do fali negacji.

Droga do źródła, to zawsze droga pod prąd. Z prądem płyną tylko śmieci.  

Nie można poznać prawdy bez pozytywnego nastawienia. Bo im więcej w naszym życiu negatywności, tym bardziej traci ono sens i znaczenie. Choć z zewnątrz wydaje się ono inteligentne, ale to tylko pozory, bo od wewnątrz jest głupie. Im bardziej nasze życie jest negatywne, tym mniej mamy szans na dotarcie do prawdy, szczęścia i piękna, gdyż wszystkie doznania unoszące nas ku temu, co wzniosłe, zdarzają się tylko w pozytywnie nastawionym umyśle. Tak, tak! Wszystkie wartościowe doznania zachodzą tylko w pozytywnie nastawionym umyśle.  

Gdy ktoś mówi „nie”, coś się w jego umyśle zamyka. Jego serce się kurczy, zamyka. A gdy powie „tak”, serce dostaje skrzydeł, otwiera się i wzlatuje ku niebu. Słowa nie tylko rodzą się w naszych umysłach. Wypowiedziane generują odpowiednie zdarzenia. Gdy mówisz „nie” - coś się w tobie kurczy, a gdy mówisz „tak” – coś się wewnątrz ciebie otwiera. Bardzo łatwo można to zaobserwować na sobie.

Każdy mówiący życiu totalne „tak”, nie tylko na istnienie Boga, jest teistą.

Przeciwieństwem teisty jest ateista. Nie do końca jest prawdą, że ateista odrzuca Boga, tak naprawdę wynika to tylko z tego, że on nie umie mówić niczego innego oprócz swojego totalnego „nie”. Taka osoba będzie wciąż się kurczyć i maleć, aż w końcu zniknie.

Poprzez mówienie całym sobą i z głębi duszy „tak”  stajemy się jednością z naszym stwórcą. Wyrażona w taki sposób nasza myśl tworzy mocny, wyraźny i zdecydowany strumień wibracji, który nie ulega żadnemu rozproszeniu i urzeczywistnia się łatwo i pewnie. 

Czysta pozytywna energia nakierowana na jakiś konkretny cel działa najskuteczniej.

Gdy myślimy o czymś, nasza myśl wibruje w tym kierunku i tworząc strumień (kanał) urzeczywistnienia tego. Mawiamy, że ściągamy to na siebie lub przyciągamy w ten sposób konkretne zdarzenia.  

Wszechświat nie zna słowa „nie”. Dlatego używając słowa „nie” w jakimkolwiek złożeniu przyciągamy to, czego nie chcemy, obawiamy się lub chcemy uniknąć. Aby uzyskiwać same pozytywne zdarzenia, musimy wyrzucić słowo „nie” z naszego życia, myśli, języka… i nauczyć się wibrować pozytywnie.

Jakość naszego życia i doświadczeń zależy od tego, jak sterujemy swoją energią, jaką energią wibrujemy, w jakim kierunku i czy jest to strumień rozproszony, czy ukierunkowany na konkretny cel.

Wszyscy jesteśmy twórcami naszego doświadczenia, ale przyznajemy się do tego chętnie, tylko wtedy, gdy wszystko układa się po naszej myśli. A gdy nie - to opluwamy wszystko i wszystkich dookoła i na okrągło…Ot, taka nasza pierwsza, automatyczna, bezmyślna reakcja. Każda inna wymaga bowiem użycia intelektu. Tylko postępowanie w sposób nieprzewidywalny, poprzez  zaskoczenie, może wywołać pożądany efekt, łamiący standardy zachowań!   

Podobne artykuły


13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 716
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1325
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1556
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 921
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1290
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1538
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1313
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 720
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 399
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1076
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 906
11
komentarze: 65 | wyświetlenia: 1154
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  10/06/2012

Inteligencja to umiejętność posługiwania się wiedzą do rozwiązywania problemów i tym się różni od mądrości, że nie służy człowiekowi a pośrednio Bogu. Natomiast do udawanie inteligenta wystarczy tupet i dyplom.

  Elba,  10/06/2012

Piszesz Świstaku, że "...do udawania inteligenta wystarczy tupet i dyplom". A po co tu dyplom...? Uważam, że każdy głupiec negując wszystko czego nie rozumie, wyglada na inteligentnego, choć wcale takim nie jest.
Z kolei czarownice to nie są osoby, które mają nadprzyrodzony dar i kontakt z mocami piekielnymi, one tylko wiedzą to, co powinni wiedzieć inni. Głupota ogółu robi z mądrych kobiet wiedźmy.

Ładnie napisane, aczkolwiek...co ze świadomym "nie"? Co jeśli chcę zamknąć jedną ścieżkę, bo przeszkadza mi w podążaniu inną? Wszechstronność nie jest naszą silną stroną. A tak w ogóle, czy sprzeciw nie jest napędem rozwoju? Nie mówię o ludziach, którzy nie potrafią uzasadnić swojego sprzeciwu, ale o tych, których argumentów nikt nie rozumie. Czy brak zrozumienia przez większość jest wyznacznikiem głupoty?

  Elba,  10/06/2012

Świadome, czy nie świadome "nie" zawsze coś zamyka. Jeżeli świadome, tzn, że to Ty decydujesz o zamknięciu czegoś i wybraniu czegoś innego. A jeżeli nie świadome - tzn. że coś ktoś za Ciebie zamyka, nie decydujesz o tym, nawet nie wiesz, co to zamknięcie dla Ciebie będzie oznaczało, bo zazwyczaj dowiadujesz się o tym boleśnie po czasie lub po niewczasie.
Myślę, że tak do końca to nikt, niko ...  wyświetl więcej

Więc można by podsumować, że inteligenta od pozoranta różni nie sama negacja lub jej brak, a świadoma lub nieświadoma negacja, czyż nie?

  Remter,  10/06/2012

Intelekt jest sumą zdarzeń doświadczonych w którym wzrastamy w mądrości, natomiast inteligencja pochodzi z własnego włożonego przez nas i naszą wolę wysiłku i wcale nie musi oznaczać mądrości.. :)

  vortaro,  11/06/2012

Ciekawe ... muszę to przemyśleć ..."tak" - otwiera, "nie" - zamyka .... oberwacja psychologiczna, lecz pewnie ma jakiś związek z siłami przyrody ... coś mi swita w głowie ... grawitacja ... "tak" oznacza akceptację każdej siły z zewnątrz, nawet tej nam z pozoru przeciwnej ... odrzucenie - to dławienie otwartości?! Otwartość jest zatem czymś naturalnym, naturalnym odruchem przyciągania ... wszystki ...  wyświetl więcej

  Elba,  12/06/2012

Oczywiście rozmawiamy o TAK lub NIE kierowanym ku sobie, które jest naszą wewnętrzną i osobistą decyzyją. Tylko tak pojęte suwerenne decyzje stanowią o świadomym wyborze, bez jakiejkolwiek presji. A do tego potrzebny jest czas na przemyślenia - myślę, więc JESTEM! Skraca się wszędzie nam ten czas - by mniej myśleć...!

  nse,  11/06/2012

Prawdę oznacza "tak", a fałsz oznacza "nie" ... więc czym wypełniać drogę życia ??

  vortaro,  11/06/2012

Myślę, że pomiędzy "tak" i "nie" jest nieskończenie wiele dróg pośrednich. Ani "tak" ani nie", tylko coś co jest takim dipolem bardziej lub mniej rozciągniętym pomiędzy skrajnymi wartościami. W matematyce mamy tzw. logikę trójwartościową, która system czare-białe zastępuje odcieniami szarości. I tak jest w życiu. Rzadko jesteśmy pewni w 100% poprawności naszego działania. Zawsze pojawia się wątpli ...  wyświetl więcej

  Elba,  11/06/2012

Zapisałam sobie kiedyś taką intrygującą wypowiedź, a może wiersz...?
"Obszar naszego myślenia i działania
jest ograniczony przez to, czego nie dostrzegamy.
A ponieważ nie dostrzegamy,
że nie dostrzegamy,
niewiele możemy zrobić,
aby zmienić ten stan rzeczy,
dopóki nie zauważymy,
jak nasza ułomność w dostrzeganiu
kształtuje nasze myśli i ...  wyświetl więcej

  nse,  12/06/2012

Logika trójwartościowa nie uwzględnia bezwładności, w życiu postępujemy tak długo dopóki nie uzyskamy informacji zwrotnej; problem polega na tym ze jak już uzyskujemy informacje zwrotną z reguły jest za późno ...
w życiu by móc korzystać z logiki wielowartościowej jest potrzebna umiejętność czucia sytuacji wtedy nie będziemy musieli się narażać na obijanie po krawędziach ;) ... niestety zos ...  wyświetl więcej

  Elba,  12/06/2012

Rozumiem Mariuszu, że ciągnie Cię ku egzystencji, ku odczuciom tego, co jest głębiej - pod powierzchnią słów, które jak ten ocean przykryły ziemię. Tym, co patrzą tylko na jego powierzchnię, nawet nie zaświta w głowie, że pod wodą też jest ziemia. Głębiej albo płycej, ale jest i łączy się linią brzegową z ziemią, która jest wyżej. Ale gdy zaczniemy kopać w ziemi, dokopiemy się... do wody, która po ...  wyświetl więcej

  vortaro,  12/06/2012

A więc jeśli nie słowom, zaufajmy intuicji ... patrz komentarz do: http://eiba.pl/13

  Elba,  13/06/2012

Słusznie Mirku - intuicja prawidłowo użyta kieruje nas ku prawdzie. Pozorowana - ku fałszowi... i samounicestwieniu.

  awers,  12/06/2012

Brawo Elbo, bo słusznie powiedziane. Każdy z nas ma taką klamkę.Wciąż nawet wiedza podawana jest w formie komunikatów zamkniętych, a przecież nauka powinna otwierać percepcję i ciekawość świata, bo to proces bez końca. Niestety. profesorowie rutynowo wolą mówić "nie", bo zawężają sobie zakres zawodowych problemów (szacunek dla tych, którzy czynią inaczej). To jak rozmowa w drzwiach, albo przez drzwi.

  Elba,  12/06/2012

Miło mi Awersie, że artykuł poruszył i Twoje zwoje myślowe. Tylko myślenie ma przyszłość ! Daje wolność ! Tak myśląc zaczynamy głębiej rozumieć słowa Platona: "Nie można uczynić niewolnikiem człowieka wolnego, gdyż człowiek wolny pozostaje wolny nawet w więzieniu".

  awers,  12/06/2012

Ba, powiem jeszcze i to; uważam od dawna, że ludzie zainteresowani innością vel nowością nie tworzą zagrożenia konfliktów międzyludzkich. Dlatego dobrze budzona ciekawość (tak) zamyka drogi do piekła, bo szuka zrozumienia.

  Elba,  12/06/2012

Szukajmy głębiej, by odnaleźć prawdziwy świat - pod powierchnią powszechnej iluzji... http://www.youtube.com/watch?v(...)=fvwrel

  vortaro,  12/06/2012

Ja też dziękuję Elbo, za dobre tak-słowa ... pozdrawiam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska