Login lub e-mail Hasło   

Zadżumiona rzeczywistość. Katastrofa wolności.

Warto nieco więcej uwagi poświęcić relacji pomiędzy wolnością a złem. To jest, jak mi się wydaje, kluczowy problem, ponieważ obietnica węża: "będziecie jako bogowie" odnosiła si...
Wyświetlenia: 1.512 Zamieszczono 18/06/2012

Warto nieco więcej uwagi poświęcić relacji pomiędzy wolnością a złem. To jest, jak mi się wydaje, kluczowy problem, ponieważ obietnica węża: "będziecie jako bogowie" odnosiła się do wolności. Dopiero, kiedy człowiek doświadczył zła, pojął że jest wolny; że może wybierać i samodzielnie kształtować własną egzystencję. Wydarzenie opisane w Księdze Rodzaju jest tajemnicze i w kategoriach ludzkiej logiki niezrozumiałe. Największy boski dar i wartość odróżniająca człowieka od innych stworzeń została mu dana za pośrednictwem szatana. Czy wolność była skutkiem rozłamania Prajedni, czy też przyczyną jej rozłamania? Jeżeli udzielimy pozytywnej odpowiedzi na pierwsze pytanie, będzie to oznaczało, że nastąpiła kosmiczna katastrofa w łonie pierwotnego bytu. Wówczas grzechu pierworodnego nie było, a późniejsza kondycja człowieka-w-świecie nie ma nic wspólnego z aktem nieposłuszeństwa. Pierwotna harmonia została rozbita, a jednostka ludzka znalazła się w kleszczach nieprzezwyciężalnych sprzeczności. Paradoks polega na tym, że są one nieprzezwyciężalne, co warunkuje wolność. Wartość tę należałoby wtedy zdefiniować następująco: wolność to możliwość poruszania się w przestrzeni między ekstremami. Nic mniej i nic więcej. Ktoś powie, że przecież są ludzie, którzy poruszają się przez całe życie w obszarze dobra, że nie oscylują pomiędzy biegunami. Ale przecież żyją w otoczeniu zła i to już wystarczy, żeby powstało napięcie kierunkowe generujące sprzeczności, a co za tym idzie konieczność usytuowania się w przestrzeni sprzeczności. Maksymilian Maria Kolbe, decydując się oddać życie za współwięźnia, dokonał aktu wyboru dobra, ale wartość ta mogła objawić się jedynie w otoczeniu ekstremalnego zła. Gdyby tego ostatniego nie było, nie zaistniałoby też dobro, ponieważ nie byłoby konieczności dokonywania podobnego aktu. Co więcej, w innym otoczeniu wybory Kolbego były diametralnie inne. Pamiętamy, że przed wojną wydawał broszurę o jawnie antysemickim wydźwięku.

Jeżeli natomiast odpowiemy pozytywnie na drugie pytanie, to i wówczas pojęcie "grzechu pierworodnego" staje się problematyczne. Zamiast o grzechu należałoby raczej mówić o pierwszym wolnym akcie wyboru, który doprowadził do rozbicia pierwotnej harmonii bytu. W przedwiecznej harmonii nie ma miejsca na wolność, gdyż boski akt stworzenia jest doskonały, a wolność realizować się może wyłącznie  w świecie niedoskonałym, który ma luki, szczeliny i odległości. One to właśnie tworzą przestrzeń wolności. Są miejscami do zagospodarowania dla człowieka, a krzątanie się przy nich umożliwia samorealizację. W taki oto sposób wolność staje się najpiękniejszą przygodą istnienia w otwartym horyzoncie zdarzeń, przygodą egzystencji otwartej na wszelkie możliwości.

autor - Jan Stasica

koniec cz. IX

Podobne artykuły


31
komentarze: 49 | wyświetlenia: 6632
27
komentarze: 23 | wyświetlenia: 7733
20
komentarze: 22 | wyświetlenia: 5917
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3737
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7782
36
komentarze: 20 | wyświetlenia: 24346
14
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2170
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2271
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 12429
20
komentarze: 8 | wyświetlenia: 7816
19
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2989
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2024
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1072
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 561
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Janie, czemu stawiać pytanie o Wolność tak czarno-biało, albo-albo?
CYT: "wolność realizować się może wyłącznie w świecie niedoskonałym" – otóż niekoniecznie. Wolność doskonała, od Boga, nie musi zaraz realizować się negatywnie. Wolność wyboru to wolność wyboru nie tylko zła, ale i dobra. :-)
Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu sam nie rozumiałem koncepcji wolnej woli kontra boskie w ...  wyświetl więcej

Jacku! Ja tak właśnie rozumiem istotę wolności. Może w boskim świecie doskonałości jakiś jej rodzaj istnieje, wyższej wolności. Jednak ja jej nie rozumiem. Mojemu doświadczeniu dana jest tylko ta wolność, którą mogę realizować (mogę, nie muszę) w rzeczywistości absurdu i zła. Ona to umożliwia mi transcendowanie każdego dnia w stronę rzeczywistości sensu i znaczenia. Tylko wolność generuje przestrz ...  wyświetl więcej

Wniosek ze wszech miar słuszny... Janie, z przyjemnością czytam twoje teksty. Zbieżne są z wieloma przemyśleniami mojego ojca. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że dzielisz się z nami swoim pisaniem.

Janie
CYT: "Wolność trzeba światu wydzierać, trzeba się o nią każdego dnia bić. Bo przecież nie jest ona dana człowiekowi raz na zawsze".
Hmm... Niestety muszę stwierdzić, że i tak, i nie.
Natomiast absolutnie tak: "wolny czyn, będący konsekwencją wolnego wyboru ocala boskość człowieka".
Może warto tu tylko dodać, że ocala tę "boskość" zawsze wtedy, gdy wykorzystawszy n ...  wyświetl więcej

  Remter,  19/06/2012

Ciekawie i mądrze sam doszedłeś do tego czym jest wolność.. ona wynika z samopoznania samego siebie.. to nie znaczy , że jak mnie ktoś wsadzi do więzienia, to ja wówczas stracę wolność.. wolność to stan poza materią. I nie ważne w jakim towarzystwie... to stan bardzo wysokich wibracji, a je tylko można odczuwać na pozytywnym biegunie..tam nie ma lęku, który to wyzwala chęć kłamstwa , bronienia wła ...  wyświetl więcej

Nic dodać, nic ująć. :-)

  greenway,  19/06/2012

Jeżeli piękno spotyka się z mądrością to właśnie w Twoich artykułach, tak bardzo cennych, bo dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami. Głębokimi. Zaskakującymi. Nigdy nie patrzyłam na dar Wolności w ten sposób (katastrofa). Ale granice w obrębie których się poruszamy, dokonując wyborów nie My ustanowiliśmy. To wszystko czyni Nas jakby inteligentymi pionkami w Kosmicznej grze pomiędzy Wyższymi Bytami. Niesamowite.

@greenway
Świetny komentarz.
Twoje "inteligente pionki w Kosmicznej grze" są doprawdy bardzo odkrywcze. :-)
Dzięki!

  greenway,  22/06/2012

@Jacek Wąsowicz.
Jacku kłaniam się i miłego dnia życzę. :)
Często zastanawiam się jak Tym na górze zrobić psikusa. ;) Ale właśnie chyba o to Im chodzi.

A róbmy im te psikusy.
Notabene, miło słyszeć, że w narodzie jeszcze żyje to pojęcie, że to MY możemy robić im psikusy. Zazwyczaj ludzie wierzą, że to ONI nam je robią. Ech…
Bywaj, greenway!
:-)

Przepraszam najmocniej za autopromocję, ale jest następny fragment eseju zatytułowany "Piekło to Inni".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska