Login lub e-mail Hasło   

Pamiętajcie o ogrodach

Try.bunał Konstytucyjny w majestacie prawa wyłamał rygiel, który przez dwadzieścia lat chronił ogródki działkowe przed unicestwieniem
Wyświetlenia: 1.262 Zamieszczono 13/07/2012

 

 

 

            Czterdzieści pięć tysięcy hektarów przepięknych ogrodów, pracowicie pielęgnowanych rękami kilku milionów zakochanych w nich działkowiczów, Zielone płuca naszych miast, zatruwanych bezmyślnie spalinami milionów dymiących aut. Wkrótce mogą tam wjechać buldożery, po tym jak Trybunał Konstytucyjny postawił je w stan zagrożenia, otwierając puszkę Pandory, podrzuconą rękami byłego sędziego Sądu Najwyższego Lecha Gradockiego. Szacowni sędziowie uznali, że najważniejsze przepisy ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych z 2005 roku są niezgodne z konstytucją, a w związku z tym stracą moc prawną po 18 miesiącach od dnia ogłoszenia orzeczenia.

 

Orzeczeniem Trybunału likwidującym praktycznie Polski Związek Działkowców użytkownicy działek zostali pozbawieni ochrony prawnej i wystawieni na pastwę wolnego rynku, czy jak kto woli dzikiego kapitalizmu. Dla wielu obserwatorów życia publicznego zamach na tę ostoję egalitaryzmu jest jedną z ostatnich akcji grabienia majątku narodowego, wypracowanego w pocie czoła przez zwykłych ludzi w czasach PRL-u. Nie zmienia tej oceny fakt, że związek działkowiczów opanowany jest przez ludzi, którzy pod osłoną ustawy uwili sobie tam wygodne i ciepłe gniazdka, czerpiąc z tego nie całkiem zasłużone korzyści.

 

Objęcie rekreacyjnych działek przeznaczonych niegdyś dla niezamożnych ludzi świata pracy, haraczem podatku od nieruchomości zmusi wiele rodzin do ich opuszczenia, pod presją wysokich cen gruntów budowlanych. Zapewne zgłoszą się też po profity dawni właściciele tych terenów, którzy być może niegdyś przepili lub przegrali w karty swoje majątki. Po wyrugowaniu miłośników przyrody z tych osobiście dopieszczanych skrawków ziemi, pełnych kwiatów i nowalijek, leżących na atrakcyjnych terenach w centrach miast, rzucą się na nie amatorzy łatwego zarobku czerpanego ze źródeł spekulacji i korupcji.

 

Zafrasowani sędziowie pochylili się nad losem niezamożnych ludzi, dla których praca i wypoczynek na działkach we wspólnych ogrodach, są jakże istotnym czynnikiem życiowej satysfakcji, uzasadniając swoje orzeczenie działaniem w ich interesie, Trudno o przykład większej hipokryzji. W istocie, bowiem uderzyli ich boleśnie po rękach, którymi utrzymują na własny koszt tereny zielone, odciążając w ten sposób miejską kasę od potężnych wydatków na utrzymanie podobnej wielkości areału zieleni w przestrzeni publicznej. Łatwo policzyć ile będą musiały zainwestować miasta, aby zrekompensować mieszkańcom ich utratę.

 

Trybunał zrobił swoje. W majestacie prawa wyłamał rygiel, który przez dwadzieścia lat chronił ogródki działkowe w centrach miast przed unicestwieniem i przerzucił pałeczkę do Sejmu, gdzie klubach poselskich poszczególnych partii politycznych rozpocznie się cicha debata jak napisać nową ustawę, żeby w maksymalnym stopniu zabezpieczyć interesy wpływowych grup, nie uszczuplając jednocześnie potencjału swojego elektoratu.

W ten sposób grube ryby finansjery i biznesu połkną niewielką nomenklaturę obwarowaną dotąd w Polskim Związku Działkowców. Wszystko zgodnie z prawem naturalnym, czyli prawem dżungli. Interes ludzi uprawiających działki jest tu bez znaczenia.

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1118
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 920
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 829
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 648
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 583
9
komentarze: 75 | wyświetlenia: 484
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1134
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 815
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 980
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 675
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 487
8
komentarze: 105 | wyświetlenia: 583
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  14/07/2012

Takie decyzje podejmują ludzie nie czujący w swoim sercu krzywdy wyrządzanej temu malutkiemu , który przecież ich opłaca .. aby mu krzywdy nie czynili.. Kim są Ci ponad ludzie .. ?

Argument o konieczności likwidacji monopolu PZD, jako reprezentacji działkowców jest całkiem chybiony, bo takich związków jest w Polsce na pęczki i nikomu nie przeszkadzają, bo nie mają nic do zrabowania.

  awers,  14/07/2012

Wałęsa chciał coś oddać ludowi po po komunie, ale nie umiał, dostał tylko kościół. Staruszków trzeba wygonić, bo umierać nie chcą... Ech... Znów kraj staje się obczyzną.

Yyy... o jakich staruszkach mówisz, Awers?

  ,  15/07/2012

"Nie zmienia tej oceny fakt, że związek działkowiczów opanowany jest przez ludzi, którzy pod osłoną ustawy uwili sobie tam wygodne i ciepłe gniazdka, czerpiąc z tego nie całkiem zasłużone korzyści."
Nie do końca rozumiem o jakie konkretne korzyści chodzi? - w głównym wydaniu wiadomości, usłyszałem jedynie zarzut wobec prezesa PZD, że piastuje swoje stanowisko od 30 lat i następnie próby jeg ...  wyświetl więcej

  Remter,  15/07/2012

Jak się coś zechce odebrać narodowi.. to się gnoi tego co stoi na czele i walczy o zachowanie prawa do kawałeczka ziemi dla działkowca .. Nie wiem jakie profity może czerpać Prezes skoro składki są tak niskie.. a każda społeczność potrzebuje zorganizowania , bo inaczej się nie liczy..

Takie jest meritum mojej wypowiedzi, że uderzenie w związek otworzy drogę do wyrugowania działkowców. Nikt nie zająknie się o potrzebie rozbicia monopolu Polskiego Związku Łowieckiego, bo myśliwi wywodzą się głównie z elit, dlatego zasługują na posiadanie specjalnych przywilejów. Działkowiczów można było pogonić bez wywołania większego zamieszania na politycznej scenie. Jako gończych politycy użyli sędziów.

  Amicus,  18/07/2012

Taa... bo PZŁ to "elyty", a poza tym sam "Bul" Komorowski ich popiera.

  Tomasz Het  (www),  18/07/2012

+ dla ciebie za fajny art



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska