Login lub e-mail Hasło   

Jak Jankesi cięli głupa

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://naszeblogi.pl/32065-tlumaczenie-d(...)tekstem
Tłumaczenie dokumentu dot. Zbrodni Katyńskiej (pochodzącego) z archiwum USA.
Wyświetlenia: 2.411 Zamieszczono 11/09/2012

Od tłumacza: Nie wiem, czy dokument ten został wcześniej przetłumaczony. Nawet jeżeli, to zapewne nie jest ogólnie dostępny, więc przetłumaczyłam go ze względu na jego wstrząsającą treść.

ZBRODNIA W LESIE KATYŃSKIM
RAPORT KOŃCOWY
SPECJALNEJ KOMISJI ŚLEDCZEJ KONGRESU STANÓW ZJEDNOCZONYCH DS. PRZEPROWADZENIA DOCHODZENIA I ZBADANIA FAKTÓW, DOWODÓW I OKOLICZNOŚCI ZBRODNI W LESIE KATYŃSKIM
Na mocy H. Res. 390 oraz H. Res. 539 (82. Kongres)
UCHWAŁA PODJĘTA W CELU UDZIELENIA UPRAWNIEŃ DO PRZEPROWADZENIA DOCHODZENIA W SPRAWIE MASOWEGO MORDU NA POLSKICH OFICERACH W LESIE KATYŃSKIM W POBLIŻU MIASTA SMOLEŃSK W ROSJI
22 grudnia 1952 roku – (…)
Stany Zjednoczone
Wydawnictwo Rządowe
Waszyngton 1952 r.
2008
(…)
SPECJALNA KOMISJA ŚLEDCZA KONGRESU STANÓW ZJEDNOCZONYH DO PRZEPROWADZENIA DOCHODZENIA I ZBADANIA FAKTÓW, DOWODÓW I OKOLICZNOŚCI ZBRODNI W LESIE KATYŃSKIM
Ray J. Madden, Indiana, Przewodniczący
Daniel J. Flood, Pensylwania
Foster Furcolo, Massachusetts
Thaddeus M. Machrowicz, Michigan
George A. Dondero, Michigan
Alvin O’Konski, Wisconsin
Timothy P. Sheehan, Illinois
Jogn J. Mitchell, Główny Radca
Roman C. Puciński, Chief Investigator
Lucile S. Biebighauser, Sekretarz

Podziękowania

Członkowie niniejszej Komisji pragną wyrazić swoje uznanie dla Johna J. Mitchella, głównego radcy; Romana C. Pucińskiego, szefa dochodzenia; oraz Lucile S. Biebighauser, sekretarza. Ogromne ilości dokumentów i dowodów, zebranych przez niniejszą Komisję stanowią świadectwo starannej i skutecznej pracy tych osób w tym bezprecedensowym dochodzeniu.

Komisja pragnie złożyć na ręce następujących osób wyrazy uznanie za pomoc i współpracę podczas całego dochodzenia:

Ben Hill Brown, Jr., p.o. Zastępcy Sekretarza Stanu ds. Relacji Kongresowych,
Francis Shackelford, były radca w Departamencie Armii, obecnie Zastępca Sekretarza ds. Armii,
B.A. Monaghan, obecnie radca w Departamencie Armii,
Jerome P. Facher, członek korpusu radców w Departamencie Armii.

Członkowie personelu Ambasad USA w Londynie i Paryżu, a także Biura Wysokiego Komisarza USA ds. Niemiec także wnieśli ogromny wkład w prace niniejszej Komisji, przeprowadzone w Europie w kwietniu 1952 roku.

Komisja nie jest w stanie przekazać wyrazów wdzięczności wszystkim osobom i organizacjom, które wniosły istotny wpływ w niniejsze dochodzenie w sprawie masakry w Lesie Katyńskim.

Uwaga: Części 1, 3, 4, 5 i 6 posiedzeń oraz raport końcowy można zakupić od Superintendenta ds. Dokumentów, Government Printing Office, Waszyngton 25, D.C. Wykaz świadków przedstawiono na stronie 38 niniejszego raportu, natomiast wykaz dowodów dla każdej części przedstawiono na stronie 44.

ZBRODNIA W LESIE KATYŃSKIM

22 grudnia 1952 roku – Przedstawiono Komisji Plenarnej w orędziu o stanie Państwa i przekazano do druku

Pan Madden ze Specjalnej Komisji Śledzej do przeprowadzenia dochodzenia i zbadania faktów, dowodów i okoliczności masakry w Lesie Katyńskim przedłożył następujący

RAPORT KOŃCOWY
(na mocy H. Res. 390 i H. Res. 539, 92. Kong.)

WPROWADZENIE

W dniu 18 września 1951 roku Izba Reprezentantów jednogłośnie przyjęła Uchwałę Izby nr 390. Uchwała przewidywała ustanowienie specjalnej komisji ds. przeprowadzenia pełnego i kompletnego dochodzenia w sprawie masakry w Katyniu, zbrodni międzynarodowej popełnionej przeciwko żołnierzom i obywatelom Polski na początku II wojny światowej.

Masakra w Katyniu objęła około 4243 spośród 15 400 oficerów Wojska Polskiego i wiodących intelektualistów, którzy zostali wzięci do niewoli przez Sowietów po rosyjskiej inwazji na Polskę we wrześniu 1939 roku. Oficerowie ci zostali internowani w trzech sowieckich obozach jenieckich, znajdujących się na terytorium ZSSR. Do 10 maja 1940 roku zezwalano im na korespondowanie z rodzinami w Polsce. Po tej dacie wszelki ślad po tych ludziach zaginął. Nie było żadnych informacji na temat miejsca ich pobytu do czasu odkrycia przez niemieckie oddziały w kwietniu 1943 roku w Lesie Katyńskim w pobliżu Smoleńska w ZSSR kilku masowych grobów, zawierających szczątki Polaków.

Masakry w Katyniu była jednym z najbardziej barbarzyńskich zbrodni międzynarodowych w historii świata. Od momentu odkrycia tych grobów do zakończenia dochodzenia w tej sprawie przez niniejszą Komisję masakra pozostawała międzynarodową tajemnicą. O popełnienie tej zbrodni Sowieci oskarżali Niemców. Według ich zarzutów, Polacy dostali się w ręce Niemców po ataku Niemiec na Rosję latem 1941 roku. Niemcy zorganizowali śledztwo prowadzone przez komisję medyczną, w skład której wchodzili wiodący lekarze z 12 krajów Europy, w tym z neutralnej Szwajcarii. Komisja medyczna spotkała się w Katyniu 19 i 30 kwietnia 1943 roku by jednomyślnie stwierdzić, że Polacy zostali zamordowani wiosną 1940 roku. W tym czasie Katyń i okolice znajdowały się pod całkowitą dominacją Sowietów.

Niezwłocznie po przyjęciu Uchwały Izby nr 390 Przewodniczący Izby Reprezentantów mianował następujących członków niniejszej Komisji: Ray J. Madden, Demokrata, Indiana, przewodniczący; Daniel J. Flood, Demokrata, Pensylwania; Foster Furcolo, Demokrata, Massachusetts; Thaddeus M. Machrowicz, Demokrata, Michigan; George A. Dondero, Republikanin, Michigan; Alvin E. O’Konski, Republikanin, Wisonsin; oraz Timothy P. Sheehan, Republikanin, Illinois.

Komisja wybrała Johna J. Mitchella jako głównego doradcę oraz Romana C. Pucińskiego jako odpowiedzialnego za prowadzenie dochodzenia.

PROCEDURA

Dochodzenie prowadzone przez Komisję podzielono na dwa etapy: w pierwszym etapie Komisja miała stwierdzić, który naród był faktycznie winny masakry; w drugim etapie celem było stwierdzenie, czy ktokolwiek z amerykańskich urzędników państwowych odpowiadał za ukrywanie faktów dotyczących zbrodni ze wszystkimi tego konsekwencjami przed obywatelami amerykańskimi.

RAPORT ŚRÓDOKRESOWY

W dniu 2 lipca 1952 roku niniejsza Komisja przedłożyła Izbie Reprezentantów raport śródokresowy (H. Rept. 2430), w którym przypisała winę za masakrę w Katyniu sowieckiemu NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych). Na podstawie obszernych zeznań, także składanych przez biegłych sądowych będących uznanymi specjalistami w dziedzinie medycyny, a także na podstawie innych danych zebranych przez naszych pracowników, niniejsza Komisja doszła do wniosku, że nie istnieje nawet ślad dowodu, czy jakichkolwiek poszlak, które mogłyby wskazywać, że ten masowy mord miał miejsce później niż wiosną 1940 roku. Polacy byli wtedy jeńcami Sowietów, a okolice Lasu Katyńskiego były nadal pod sowiecką okupacją.

W swoim raporcie śródokresowym Komisja zaleciła postawienie Sowietów przed Międzynarodowym Światowym Trybunałem Sprawiedliwości za popełnienie zbrodni w Katyniu, która stanowiła pogwałcenie ogólnych zasad prawa, uznanego przez narody cywilizowane. Karta Narodów Zjednoczonych obecnie zawiera postanowienia dotyczące czynności prawnych zaleconych przez niniejszą Komisję.

Ponadto niniejsza Komisja zwróciła uwagę na uderzające podobieństwo pomiędzy masakrą w Katyniu, a zdarzeniami, jakie mają obecnie miejsce w Korei. Przez 2 lata Sowieci wypierali się jakiejkolwiek wiedzy na temat zaginionych polskich oficerów i zwodzili Rząd Polski, który poszukiwał tych ludzi. Obecnie komuniści w podobny sposób odwlekają rozmowy pokojowe w Korei, ponieważ nie mogą wyjaśnić losu 8000 amerykańskich żołnierzy, których gen. Ridgway zgłosił jako „zamordowanych jako ofiary zbrodni wojennych”. Istnieją liczne wskazówki świadczące o tym, że wydarzenia w Katyniu były próbą przed Koreą.

MIĘDZYNARODOWY CZERWONY KRZYŻ

W kwietniu 1943 roku Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża zwrócił się do Sowietów o pozwolenie na przeprowadzenie neutralnego dochodzenia w Katyniu, ale jego wniosek został przez Moskwę zignorowany. W marcu 1951 roku Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża wysłał dwóch delegatów do Pekinu w Chinach w celu uzyskania zgody na przeprowadzenie neutralnego dochodzenia w sprawie domniemanych zbrodni wojennych w Korei. W lipcu 1951 roku komunistyczne Chiny odmówiły zgody na przeprowadzenie takiego dochodzenia.

W załączniku przedstawiono fragmenty naszego raportu śródokresowego. Niniejszy raport końcowy dotyczy głównie drugiego etapu naszego dochodzenia.

DRUGI ETAP

Kongres zwrócił się do naszej Komisji o stwierdzenie, dlaczego niektóre raporty i akta dotyczące masakry w Katyniu zaginęły lub były ukrywane przez departamenty naszego rządu. Zapisy i dokumenty uzyskane od Departamentu Stanu oraz akta Departamentu Wojny przedstawiały w przejrzysty sposób, jak niezwykle istotną rolę odegrała masakra w Katyniu w kształtowaniu przyszłości powojennej Europy.

Z tych dotychczas utajnionych dokumentów Komisja dowiedziała się, że już latem 1942 roku władze amerykańskie uznały Wojsko Polskie za niezwykle istotne dla wysiłku wojennego Aliantów przeciwko Hitlerowi i Mussoliniemu. Dokumenty przedstawione w czasie posiedzeń Komisji opisują definitywnie działania, podjęte w celu utworzenia armii na rosyjskiej ziemi w możliwie najkrótszym czasie. Następnie dowiedzieliśmy się, że władze amerykańskie już w 1942 roku wiedziały o rozpaczliwych wysiłkach podejmowanych przez Polskę w celu zlokalizowania zaginionych polskich oficerów, którzy mogliby dowodzić tworzonym na rosyjskiej ziemi Wojskiem Polskim.

Z tych samych dokumentów wynika, że gdy wysokiej rangi polskim przedstawicielom nie udało się uzyskać od Sowietów informacji w sprawie miejsca pobytu zaginionych polskich oficerów, do akcji wkroczyli emisariusze amerykańscy. W każdym wypadku urzędnicy amerykańscy otrzymywali tę samą odpowiedź: Sowieci nie posiadali żadnej wiedzy na temat miejsca pobytu tych ludzi.
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Moskwie, admirał William H. Standley poinformował Departament Stanu 10 września 1942 roku, że przedstawiciele rządu sowieckiego byli przeciwni interwencjom USA w sprawy rosyjsko-polskie. Opinia ta została przedstawiona adm. Standley’owi przez Mołotowa, gdy Standley dowiadywał się o zaginionych polskich oficerów.

W latach 1942-43 – lub do momentu odkrycia masowych grobów w Katyniu – zgodnie z dokumentami zgromadzonymi przez Komisję Stany Zjednoczone podejmowały liczne próby udzielenia Polakom pomocy. Dokumenty te wykazują jednak również całkowity brak współpracy ze Stanami Zjednoczonymi ze strony Sowietów.

Gdy Rosja ostatecznie zerwała stosunki dyplomatyczne z Polską (26 kwietnia 1943 roku) po skierowaniu przez Polskę do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża wniosku o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie masakry w Katyniu, ambasador Standley ostrzegł Departament Stanu, że Rosja już od pewnego czasu szukała pretekstu do zerwania stosunków z Polską. Podkreślił, że Sowieci planowali utworzenie prokomunistycznego, satelickiego rządu polskiego, który mógłby przejąć władzę w Polsce po wojnie. Ostrzegł też, że Rosja planuje utworzenie całego pasa prosowieckich rządów w Europie Wschodniej, który mógłby zagrozić pokojowi w Europie.

Jest oczywiste, że władze amerykańskie wiedziały o narastającym napięciu pomiędzy Sowietami a Polakami w latach 1942-43 – i również wiedziały o beznadziejnych poszukiwaniach polskich oficerów – ale w owym czasie wszystkie te czynniki zostały odsunięte na bok na podstawie teorii, że naciski w sprawie poszukiwań mogłyby zirytować sowiecką Rosję i w ten sposób utrudnić prowadzenie wojny do jej zwycięskiego zakończenia.

ŚWIADECTWO NAJWYŻSZEJ RANGI URZĘDNIKÓW USA

Dochodzenie w sprawie Katynia wykazało, że wiele osób w Departamencie Stanu, wywiadzie wojskowym (G-2), Urzędzie Informacji Wojennej oraz Federalnej Komisji ds. Komunikacji, a także wielu pracowników innych agend rządowych nie przeprowadziło właściwej oceny materiałów, otrzymywanych z naszych zagranicznych źródeł. W wielu wypadkach informacje te zostały świadomie wstrzymane i nie zostały podane do wiadomości publicznej. Stwierdzono też zdecydowany brak koordynacji w sprawach wywiadowczych pomiędzy wywiadem wojskowym (G-2) a Departamentem Stanu, przynajmniej w sprawie zaginionych polskich oficerów oraz masakry w Katyniu.

Istnieje możliwość, że wielu drugorzędnych pracowników, którzy nadmiernie sympatyzowali z Rosjanami lub mieli prokomunistyczne nastawienie, starało się ukryć otrzymywane przez nich raporty oskarżające Sowietów.

Były ambasador USA Averell Harriman – obecnie Dyrektor ds. Wzajemnego Bezpieczeństwa – i były Podsekretarz Stanu Sumner Welles tłumaczyli, dlaczego Stany Zjednoczone tak często ustępowały wobec oburzających żądań ze strony Sowietów.

Obydwaj stwierdzili, że przez całą wojnę najważniejsze znaczenie miały potrzeby militarne. Zgodzili się, że amerykańska polityka zagraniczna wymagała istnienia po wojnie wolnej Polski w celu zapewnienia stabilności w Europie. Obydwaj zgadzali się także co do faktu, że Stany Zjednoczone pilnie potrzebowały udziału Wojska Polskiego w kampanii na Bliskim Wschodzie. Twierdzili jednak, że uwarunkowania te musiały ustąpić wobec konieczności militarnej oraz potrzeby zachowania naszego sojuszu z Rosją. Świadkowie ci twierdzili także, że Alianci obawiali się, że Rosja może zawrzeć osobny pokój z Niemcami.

Amerykańscy emisariusze, dostarczający informacje na temat stanu warunków w Rosji byli pomijani lub lekceważeni, jeżeli ich poglądy okazywały się krytyczne wobec Sowietów. Gdy niektórzy z emisariuszy wygłaszali antysowieckie obserwacje, prezydent Roosevelt wysłał własnego przedstawiciela, który rozmawiał bezpośrednio z marszałkiem Stalinem.

Powyższe informacje pochodzą z zeznań ambasadora Standley’a, który oświadczył, że gdy ostrzegał o rosyjskich planach, które przewidywały utworzenie po wojnie prosowieckiego bloku narodów wokół ZSSR, prezydent Roosevelt wysłał na rozmowy ze Stalinem Wendella Willkie. Pan Standley stwierdził, że nie przedstawiono mu szczegółowych informacji na temat misji pana Willkie.

Teraz, gdy patrzymy wstecz, zdajemy sobie sprawę jak prawdziwe były prorocze ostrzeżenia admirała Standley’a przed Sowietami, które wygłaszał w 1043 roku, gdy świat po raz pierwszy usłyszał o zbrodni katyńskiej (patrz tom VII opublikowanych protokołów z posiedzeń).

Zarówno pan Harriman, jak pan Welles w zeznaniach przed naszą Komisją stwierdzili, że urzędnicy amerykańscy zaryzykowali przyjmując obietnice Rosji w sprawie harmonijnej współpracy z demokracjami zachodnimi po wojnie – i przegrali.

Obydwaj przedstawili jednak argumenty uzasadniające podjęte przez nich działania. Pan Harriman stwierdził, że argumenty przedstawione w Teheranie i Jałcie mogły zapewnić trwały pokój, gdyby tylko Sowieci dotrzymali swoich obietnic.

Pan Harriman stwierdził, że ustępstwa terytorialne poczynione na rzecz Sowietów podczas konferencji Wielkiej Trójki zostały podyktowane rzeczywistością militarną, w której Sowieci faktycznie sprawowali fizyczną kontrolę nad tymi terenami. Opieranie się ich żądaniom lub podejmowanie prób wyparcia Sowietów siłą mogłoby oznaczać przedłużenie wojny, twierdził pan Harriman.
Harriman zeznał także, że ustępstwa poczynione na rzecz Sowietów w Jałcie zbiegły się w czasie z naleganiami amerykańskich Szefów Połączonych Sztabów na zaangażowanie Sowietów za wszelką cenę w wojnę z Japonią.

Pan Harriman oświadczył, że osobiście „nie miał wtedy za grosz zaufania do Sowietów”. Oświadczył, że uzgodnienia jałtańskie zostały przez Sowietów pogwałcone. Stwierdził, że obecny rząd Polski nie reprezentuje swojego narodu. „To marionetkowy rząd Związku Sowieckiego” stwierdził.

Pan Harriman zeznał, że: "Fakt niedotrzymania przez nich (Sowietów) tych uzgodnień był jedną z przyczyn, dla których Wolny Świat jeszcze bardziej się zjednoczył (patrz tom VII opublikowanych stenogramów z posiedzeń)."

Zdaniem niniejszej Komisji, do tragicznych ustępstw w Jałcie mogłoby nigdy nie dojść, gdyby polski korpus oficerski nie został unicestwiony przez Sowietów w Katyniu. Dysponujące właściwym dowództwem Wojsko Polskie mogłoby odwrócić wiele wcześniejszych klęsk, poniesionych przez Aliantów. Ręka Kremla nie byłaby wtedy tak silna w czasie Konferencji Jałtańskiej, a wiele ustępstw, do których doszło z powodu „konieczności militarnej”, jak twierdził pan Harriman, nigdy nie miałoby miejsca.

Powyższy spór wynika z części telegramu, wysłanego do Departamentu Stanu 2 czerwca 1942 roku przez ambasadora USA przy Rządzie RP na uchodźctwie w Londynie, A.J. Drexela Biddle, Jr., (patrz załącznik 21, część VII opublikowanych stenogramów z posiedzeń).

Nieobecność tych oficerów stanowi główną przyczynę braku oficerów w Polskich Siłach Zbrojnych w Rosji, dokąd ostatnio trzeba było wysłać oficerów ze Szkocji. Możliwa śmierć tych ludzi, z których większość posiadała doskonałe wykształcenie, może być silnym ciosem w życie narodowe Polaków.

PREZYDENT ROOSEVELT INTERWENIUJE

Komisja wysłuchała zeznań i zbadała dokumenty, które wyraźnie wskazują na to, że prezydent Roosevelt wydawał się przejmować stosunkami polsko-sowieckimi. Gdy marszałek Stalin poinformował prezydenta o swojej decyzji zerwania stosunków dyplomatycznych z Polakami po złożeniu przez nich wniosku do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w o dochodzenie w sprawie Katania, pan Roosevelt wysłał osobistą depeszę; w której wzywał Stalina do zastanowienia się nad swoimi działaniami.

Ton depeszy pana Roosevelta wyraźnie wskazywał, że jego pragnieniem jest przede wszystkim zachowanie przyjaznych stosunków z Sowietami (patrz załącznik 17, część VII opublikowanych stenogramów z posiedzeń).

Gdy w 1944 roku były ambasador George Howard Earle, który służył jako specjalny wysłannik prezydenta Roosevelta na Bałkany, ponownie usiłował przekonać pana Roosevelta, że Sowieci są winni zbrodni katyńskiej, prezydent odrzucił jego sugestie.

Pan Earle zeznał przed Komisją, że przekazane prezydentowi Rooseveltowi informacje były oparte na tajnych dokumentach i zdjęciach z Katynia, w których jasno stwierdzono winę Sowietów, na co prezydent odpowiedział: "George, to jest w całości niemiecka propaganda i niemiecki spisek. Jestem absolutnie przekonany, że Rosjanie tego nie zrobili."

Dla Komisji stało się jasne, że prezydent wraz z Departamentem Stanu ignorowali liczne dokumenty od ambasadora Standley’a, ambasadora Biddle oraz ambasadora Winnanta, wysłannika USA do Londynu, który przesyłał informacje zdecydowanie świadczące o perfidii Sowietów.

Oczywiste było, że stosunki pana Roosevelta z Sowietami przez całą wojnę opierały się na silnym pragnieniu wzajemnej współpracy z Rosją w wysiłku wojennym. Pragnienie to opierało się o przekonanie co do szczerości Rosji Sowieckiej. Jest równie oczywiste, że pragnienie to całkowicie przysłoniło dyktat sprawiedliwości i równości wobec naszego lojalnego, ale słabszego sojusznika – Polski.

WNIOSKI DEPARTAMENTU STANU

Gdy jeden z członków niniejszej Komisji zwrócił się do Sumnera Wellesa z zapytaniem, czy bardziej zdecydowana postawa wobec Sowietów podczas wojny mogłaby przyczynić się do uniknięcia niektórych z dzisiejszych problemów powojennych, pan Welles odpowiedział: "Bardzo trudno jest odpowiedzieć gdy możemy spojrzeć wstecz. Patrząc na to wszystko dzisiaj sądzę, że ma pan absolutnie rację. Ale zgodnie z naszym ówczesnym spojrzeniem na te sprawy, oczywiście, najważniejszą sprawą było powodzenie wysiłku wojennego; muszę też przypomnieć Komisji, że nasze władze wojskowe nade wszystko obawiały się w owym czasie zawarcia odrębnego pokoju pomiędzy rządem sowieckim a Niemcami."

Z dokumentów wydaje się wynikać, że zbrodnia katyńska zaszkodziła stosunkom polsko-sowieckim zarówno przez cały czas trwania wojny, jak i po niej. Katyń był środkiem służącym do osiągnięcia celu. Sowieci zamierzali zająć Polskę już w 1939 roku. Masakra polskich oficerów miała na celu eliminację przywództwa intelektualnego, które mogłoby z czasem podejmować próby zablokowania ostatecznych planów Rosji, dotyczących komunizacji Polski. Ale był to tylko jeden krok na drodze Sowietów ku całkowitej komunizacji Europy, a potem całego świata, w tym Stanów Zjednoczonych.

Zapis prac niniejszej Komisji potwierdza, że Stany Zjednoczone zostały ostrzeżone o zdradzieckich planach Rosji Sowieckiej wobec Polski i reszty Europy. Niezależnie od uzasadnienia, Komisja jest przekonana, że Stany Zjednoczone w swoich relacjach z Sowietami znalazły się w tragicznym położeniu w którym wygrały wojnę, ale przegrały pokój.

Iranda

(c.d.n.)

http://media.nara.gov/dc-metro/katyn/31223775/31223775.pdf

za: http://naszeblogi.pl/32065-tlumaczenie-dokumentu-dot-zbrodni-katynskiej-z-archiwum-usa-link-pod-tekstem

Podobne artykuły


8
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1209
41
komentarze: 19 | wyświetlenia: 10792
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23197
17
komentarze: 6 | wyświetlenia: 3584
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1456
21
komentarze: 14 | wyświetlenia: 66267
37
komentarze: 12 | wyświetlenia: 61164
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19617
34
komentarze: 11 | wyświetlenia: 8938
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 8945
30
komentarze: 35 | wyświetlenia: 3051
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Mniejszy
Artykuł

Powiązane tematy





Tak, tak...

Tak,tak i dalej ble ble,może zbadają podobnie drugi Katyń im. Kaczynskiego, kwiat orłów i sokołów polskich tam poległ śmiercią męczeńską

W tym chorym świecie wszystko jest możliwe, Szymonie...

Ocalmy w sobie choć odrobinę przyzwoitości i wyjmijmy cmentarze, wszystkie cmentarze, z pola naszych codziennych sporów a często drwin i złościwości. A może już tak spsieliśmy wszyscy, że i ten minimalistyczny postulat jest zbyt wygórowany?

  andrzejs,  12/09/2012

Wyjmijmy. Na 1. listopada. Nie wystarczy?

Trzeba z żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe,
A nie w uwiędłych laurów liść
Z uporem stroić głowę

Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą:
Bezsilne gniewy, próżny żal!
Świat pójdzie swoją drogą!

Adam Asnyk

Świat pójdzie swoją drogą, a my będziemy wędrować między cmenta

...  wyświetl więcej

Bardzo słusznie powiedziałeś, Grzegorz. O strasznej i tragicznej przeszłości naszych narodów trzeba zawsze pamiętać. Trzeba oddawać honor poległym w okropnych wojnach. Lecz głupio i nawet bardzo szkodliwie wysuwać pretensje do ludzi, co obecnie żyją, z powodu przestępstw ich dawno już zmarłych przodków, kłaść historyczną obrazę do podstawy współczesnych stosunków między narodami.

Słusznie, ale nie może być tak, że wybaczamy bez odzewu. Musimy pamiętać, że historia nadal trwa i jest żywa i my ją tworzymy. Powinna nas uczyć, by nie popełniać błędów. A żeby to robić, pamięć musi zostać zachowana. Dlatego My Polacy mamy prawo dopominać się od rządów RP by informowali opinię publiczną całego świata na temat prawdy. A prawdą jest, że to Sowieci zamordowali w Katyniu w 1940 kilka ...  wyświetl więcej

Drogi Konrad,
prawda powinna być ustalona raz na zawsze, z tym jestem zgodny. Co dotyczy Katyniu, władza Rosji już nieraz publicznie przyznawała winę kierowników ZSRR w tych przestępstwach. Ale jestem pewny, że jeśli cały czas i na wszystkich rokowaniach domagać się od ludzi, co obecnie żyją, uznań i przeprosin za historyczne przestępstwa, zrealizowane ich dawno zmarłymi przodkami, a własny ...  wyświetl więcej

I pomyślec że w naszym Państwie pan Rosevelt ma place i ulice nazwane swoim imieniem,a polskiemu Ciemnogrodowi przeszkadzał Brzechwa.

  juicypen  (www),  20/09/2012

W świecie polityki międzynarodowej liczy się wyrachowanie. Spójrzcie na to wszystko ze strony USA. Bardziej opłacało im się głośno mówić o Katyniu i narażać ZSRR, największemu mocarstwu ówczesnego świata, czy siedzieć cicho, ale mieć świadomość, że kiedyś wyjdzie na jaw bierność, co wywoła w najgorszym przypadku rozczarowanie mało znaczącej w świecie Polski? Przykre, ale tak to działa. Szkoda, że ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska