Login lub e-mail Hasło   

Czasami nazywają ich Aniołami

Większość z nich, czuje się gorsza od innych, a czasami JEST gorsza od innych. To co robią, często wynika z potrzeby serca, ale często z potrzeby pustego portfela.
Wyświetlenia: 1.401 Zamieszczono 16/09/2012

Często nazywają ich Aniołami, ale większość z nich, nie dość, że czuje się gorsza od innych to jeszcze czasami JEST gorsza od innych. To co robią, często wynika z potrzeby serca, ale bardzo często z potrzeby pustego portfela.

Zatrudniając się nikt nie każe im robić badań lekarskich i to jest wielki dla nich plus, ponieważ niejedna (niejeden) z nich często boryka się z chorobą, która bardzo utrudnia mu życie.

W pracy muszą być silni przede wszystkim psychicznie, bo mają do czynienia z ludźmi o różnych dolegliwościach i różnym podejściu do życia i do nich.

W pracy muszą być sprawni, bo gdyby coś nawaliło to koniec z pracą i pieniędzmi zarobionymi na utrzymanie siebie i (często) rodziny.

Po pracy często przychodzą do domu i nie mają siły nawet porozmawiać, a przecież muszą dalej pracować tyle, że u siebie.

Po pracy często sięgają po alkohol, aby zapomnieć na chwilę o tym, że kręgosłup krzyczy z bólu, że gardło boli od nadmiaru mówienia, że głowa pęka z bólu, a w nozdrzach wciąż czuć zapach moczu, kału i często brudu z którym borykają się co rusz przez większość godzin pracy.

Pracują – bo muszą, bo każdy musi pracować i są wdzięczni losowi za to, że nikt nie każe im przynosić zaświadczenia od lekarza medycyny pracy, bo gdyby kazali, to oni i w tym zawodzie nie mieli by szansy pracować.

Jedni są zdrowi, chociaż po kilku miesiącach pracy już mięśnie i kręgosłupy wysiadają im od podnoszenia ciężkich bezwładnych lub osłabionych ciał. Inni są chorzy na różne dolegliwości, ale praca pozwala im zapomnieć o własnej chorobie, bo przecież przez te kilka godzin w ciągu dnia muszą pomagać tym, którzy są w gorszej od nich sytuacji zdrowotnej oraz tym, którzy są samotni i bezradni jak małe dzieci.

Często wstydzą się mówić o swojej pracy, bo czym tu się chwalić?

* Tym ile zarabiają? Z pewnością NIE, bo to co zarabiają ledwo starcza na życie.

* Tym, że trzeba myć zafajdane pupy, które przez noc leżały w pampersie i zdążyły już się zapachem moczu i kału wgryźć w każdy zakamarek skóry?

* Tym, że często muszą prać, sprzątać, gotować i być na każde zawołanie kogoś kto całe swoje życie żył jak wolny ptak w świecie alkoholu i patologii, a na starość państwo przyznało mu opiekunkę do pomocy, bo jest stary, niedołężny i schorowany, bo zdrowie z nadmiaru używek powykręcało mu wszystkie części ciała i zniszczyło mózg do tego stopnia, że organizm nie panuje nad niczym, ani nad fizjologią, ani nad zwykłymi czynnościami takimi jak utrzymanie w dłoni kubka z herbatą?

* Tym, że muszą znosić humory osób, które przez całe swoje życie innych traktowali jak przynieś-wynieś-pozamiataj?

Aby nie stracić pracy, która jest jedynym, możliwym do uzyskania dochodem, przez kilka godzin dziennie uśmiechają się, tłumaczą - dlaczego muszą zrobić coś, czego ich podopieczny nie chce, myją części ciała zabrudzone ekskrementami, cierpliwie wysłuchują po raz setny opowieści z czasów młodości,

i walczą o własne życie.

Potem przychodzą do domu i próbują normalnie żyć.

Nie zawsze im się to udaje, bo przecież Anioł – to też człowiek,

a Opiekun / Opiekunka to tylko człowiek.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1594
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 914
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1180
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1197
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 750
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 458
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1030
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 584
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 731
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 506
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 722
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 992
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  16/09/2012

Aniołami są wolontariusze kochający bliznich

Plus!

  Amicus,  17/09/2012

I w ten oto sposób wyczerpałem cały mój kwartalny limit plusów dla Świstaka.
Ech, ta rozrzutność kiedyś mnie zgubi...
;)

  ewfor  (www),  26/09/2012

nie wiem czy wyczerpałeś? O pewnych sytuacjach należy rozmawiać, czy to źle?

  ewfor  (www),  01/10/2012

Ciekawe, komu mój artykuł się nie spodobał i dał mi minusa?

Już zniwelowałam - Zielloni są w akcji :)

Czasem tak właśnie jest... Aniołowie są bliżej niż nam się wydaje...

  ewfor  (www),  26/09/2012

kochany Kwiatuszku, są tematy TABU. Wiem, że ja jako jednostka nie zaradzę temu, ale może jak zaczniemy o tym rozmawiać to w minimalnym stopniu coś to zmieni :)

Ja też mam taką nadzieję, Ewfor... Ostatnio, mój czytelnik powiedział mi, przy okazji udzielenia przeze mnie wywiadu, że jestem jedną z niewielu osób, która porusza tematy tabu i prostolinijnie przyznaje się do pewnych rzeczy, do których ludzie zaczynają się dopiero przyznawać lub zauważać... Pozdrawiam serdecznie:)

  ewfor  (www),  01/10/2012

O pewnych sprawach ludzie boją się mówić, ze względu na opinię publiczną.

Furda opinia publiczna... robię, co uważam za słuszne w każdej sytuacji. Podziwiam tych ludzi i darzę ich sympatią, gdy potrafią walczyć o swoje ideały i przeciwstawiają się społecznej znieczulicy... Sama często pracuję z dziećmi społecznie, po godzinach, w wiejskich świetlicach, dojeżdżam, nie biorę honorarium, bo wiem, że tak trzeba - najpierw dać z siebie, a potem oczekiwać...

  ewfor  (www),  01/10/2012

Zarażaj ludzi swoim podejściem, bo ja robię co mogę i często słyszę tylko, że i tak niczego nie zmienię, że Jezus dał się ukrzyżować za ludzi a oni go cały czas wyśmiewają. Nie mam zamiaru być "Jezusem", wręcz przeciwnie bo często nie potrafię zapanować nad emocjami patrząc na ludzką znieczulicę.

Nie słuchaj ich - uruchom wybiórczy słuch:)

  ixsinski,  17/09/2012

EEEhhh pięknie to napisałeś

  Sylwia.,  19/09/2012

Taka praca wymaga naprawdę dużo wyrzeczeń, cierpliwości. To jest wielkie, nieść pomoc takim ludziom. Pozdrawiam Ewfor.

  ewfor  (www),  26/09/2012

nie wiem kto dał minus, ale jako osoba wiedząca dokładnie "co jest na rzeczy" daję plus

Tobie też ktoś dał, ale wyrównałam:)

  ewfor  (www),  01/10/2012

Dlaczego ludzie dają te minusy? Dla zabawy, czy z głupoty?

Raczej z niskich pobudek bycia niedowartościowanym i zazdrosnym z powodu braku umiejętności przedstawiania swoich racji i wyrażania emocji w sposób elokwentny. Z bezsilności chyba, że swoich racji nie są w stanie inaczej przeforsować jak poprzez agresję ...

  liwa,  26/09/2012

nawet niektórzy mają nieuzasadnione pretensje, bo... bo trzeba się na kimś "wyładować"... ech...

  ewfor  (www),  01/10/2012

Znaleźć kozła ofiarnego, to nic trudnego. Tylko, że zachowanie jednego, drugiego i kolejnego człowieka nic tu nie zmieni.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska