Login lub e-mail Hasło   

Ile kosztował Wielki Mur Chiński?

, Najstarsze cywilizacje powstały w Egipcie, w Mezopotamii (Iraku) i w Chinach. Ta chińska była najtrwalsza. Jest coś co łączy powstanie tych trzech cywilizacji. Coś czego w Eur...
Wyświetlenia: 2.062 Zamieszczono 17/09/2012

,

Najstarsze cywilizacje powstały w Egipcie, w Mezopotamii (Iraku) i w Chinach.

Ta chińska była najtrwalsza. Jest coś co łączy powstanie tych trzech cywilizacji. Coś czego w Europie się nie zauważa, a co moim zdaniem zadecydowało o ich powstaniu.

Kilka tysięcy lat przed naszą erą wynaleziono sposób bardzo efektywnej uprawy ryżu. Skutkiem było to, że odtąd jedna rodzina  rolników mogła produkować żywność dla wielu rodzin. Ludzie mogli zająć się czymś innym niż zdobywanie pożywienia.

Każda innowacja techniczna lub organizacyjna ułatwiająca pracę, powoduje zmniejszenie ilości pracy potrzebnej do osiągnięcia dotychczasowych efektów. Ludzie „uwolnieni” od wykonywania tej pracy mogą zająć się czym innym, albo zostać niebezpiecznymi sfrustrowanymi bezrobotnymi. Sumerowie, Egipcjanie i Chińczycy skutecznie zagospodarowali rzesze bezrobotnych i efektem tego było powstanie trzech wielkich cywilizacji.

Chińczycy zrobili to na swój własny sposób i ich cywilizacja przetrwała najdłużej. Upadła dopiero wtedy, gdy Europejczycy zdobyli przewagą na skutek rewolucji naukowo-technicznej XIX wieku. W Starożytnych Chinach wyjątkowe było to, że ktoś zrozumiał podstawową zasadę rozwoju i narzucił sposób uwzględnienia jej przez sprawujących władzę.

Upowszechniając jakikolwiek wynalazek, nawet najlepszy, przynoszący największe korzyści, musimy liczyć się z tym, że będzie on miał również ujemne skutki. Wynalazek może spowodować upadek całej gałęzi przemysłu, masowe bezrobocie, ruinę właścicieli albo akcjonariuszy. Wynalazek może spowodować pozbawienie dochodów wielkich grup społecznych, państw i narodów. Temat jest dziś bardzo aktualny, a przykładów bez liku.

Wprowadzenie do eksploatacji tanich metod odsiarczania gazów powstających podczas spalania węgla spowodowało, że wydobycie siarki stało się zupełnie nieopłacalne. Nie ma już żadnych zysków z polskiego zagłębia siarkowego. Jest za to bomba ekologiczna w okolicach Tarnobrzega, którą należałoby się zająć. Zanim wyrządzi wielkie szkody. Takich przykładów było i jest bardzo dużo.

Znana jest, od kilkuset lat, anegdota:

„Do Cesarza przyszedł wynalazca i pokazał mu nietłukące się szkło. Cesarz kazał go powiesić.” Cesarz wiedział co robi. Wprowadzenie nietłukącego się szkła spowodowałoby bezrobocie wśród szklarzy, likwidację hut szkła... Cesarz miałby wrogów wśród biednych bezrobotnych szklarzy i bogatych właścicieli hut. Tylko jeden krok do rewolucji ze wszystkimi jej negatywnymi skutkami. Lepiej zabić jednego wynalazcę, niż sprowokować krwawą wojnę domową. Ciężki jest los cesarzysmile Tylko Chińczykom udało się rozwiązać ten problem w sposób pozytywny!

Wynalazki dokonane w Chinach były tajemnicą państwową, znaną tylko wtajemniczonym mieszkającym w Zakazanym Mieście.

Za zdradę tajemnicy groziła i wykonywana była kara śmierci. Tajemnicami były przez wieki sekrety produkcji porcelany, jedwabiu i co najważniejsze dla poruszanego przeze mnie tematu: sekret produkcji papieru. Jako ciekawostkę można podać, że Chińczycy umieli na setki lat przed Europejczykami konstruować zegary mechaniczne, tzw. wieżowe, ale mieli tylko dwa. Obydwa w Zakazanym Mieście.

Ile kosztowało zbudowanie Muru Chińskiego?

Zakazane Miasto otoczone było murem i niedostępne dla zwykłych ludzi. Chińczycy zbudowali jeszcze jeden mur: Wielki Mur Chiński ażeby odgrodzić swoje państwo od barbarzyńców. Nie mieli zamiaru ich podbijać, nawracać ani „chińczykizować”. Posiadali towary, których barbarzyńcy nie byli w stanie wytworzyć w żaden sposób. Ustalali ceny na te towary i wszystko czego potrzebowali mogli kupić od barbarzyńców. Mur zapobiegał najazdom zbrojnym, ale także przenikaniu ewentualnych imigrantów do Chin. Barbarzyńcy nie mogli dostać się nawet do wielkich Chin. Tym bardziej nie mogli dostać się do Zakazanego Miasta.

Przez wieki najbardziej strzeżoną chińską tajemnicą była tajemnica produkcji papieru. Była też najbardziej pożądaną chińską tajemnicą. Wykradł ją wreszcie Chińczykom wenecki podróżnik Marco Polo. Tak przynajmniej podają źródła historyczne. Papier był tak bardzo utajniony i tak bardzo pożądany ponieważ służył do produkcji pieniędzy i głównie do tego.

Zachowanie w tajemnicy technologii produkcji papieru gwarantowało, że nikt nie będzie podrabiał pieniędzy. Papier, z którego produkowano pieniądze był niskiej jakości. Było to zrobione z premedytacją. Pieniądze ulegały zużyciu i trzeba było je stale wymieniać. Podczas wymiany „Bank Cesarski” potrącał kilka procent i to był podstawowy, bardzo prosty do ściągania podatek obrotowy.

Zarządzający państwem decydowali o ilości pieniądza będącej w obiegu. Mogli kontrolować w ten sposób gospodarkę. Nie było potrzeby wydobywania złota i prowadzenia wojen mających na celu zdobycie złota. Zresztą złoto można było bez problemów zdobyć od barbarzyńców, którzy musieli nim płacić za chińskie towary, których sami nie byli w stanie wytworzyć.

Kradzież dokonana przez Marco Polo przyczyniła się do upadku chińskiej cywilizacji.  W Europie od razu próbowano zastosować papier do produkcji pieniędzy, ale w sytuacji, gdy technologia jego produkcji przestała być tajemnicą, efekty były marne i są marne po dziś dzień. W Europie zaczęto z dobrym skutkiem stosować papier do innych celów.

Pieniądz, żeby był skutecznym narzędziem do sterowania rozwojem cywilizacji musi spełniać kilka warunków:

1) Musi być dobrem rzadkim.

2) Musi cieszyć się powszechnym uznaniem. To uznanie można wymusić. Na polskich banknotach jest napis „Bilety Narodowego Banku Polskiego są prawnym środkiem płatniczym w Polsce”. Oznacza to, że odmowa ich przyjmowania jest karalna. Dopóki ludzie nie odmawiają przyjmowania tych banknotów, to prawo jest martwe, ale może zostać ożywione w każdej chwili. Dotyczy to również przymusu przyjmowania np. dolarów, rubli, czy euro „za dobrą monetę”.

3) Ilość pieniędzy znajdujących się w obiegu musi być taka, żeby pieniądze podlegały łagodnej inflacji. W praktyce pieniędzy musi stale przybywać. Jeżeli wartość pieniądza rośnie (występuje deflacja), to opłaca mi się kupić jutro, bo będzie taniej. Opłaca mi się wyprodukować jutro, bo taniej kupię surowce i mniej zapłacę za robociznę. Deflacja hamuje rozwój gospodarczy. Łagodna inflacja rozwój pobudza. Wysoka inflacja załamuje gospodarkę. Przestaje mi się opłacać sprzedaż, skoro za uzyskane pieniądze nie mogę kupić drożejących surowców potrzebnych do podtrzymania produkcji.

Kryzys finansowy, jaki dziś mamy spowodowany jest tym, że obecne pieniądze nie spełniają tych warunków. 

Warto pamiętać, że również złoto ich nie spełnia i spełniało by jedynie wtedy, gdyby bank emisyjny był w stanie decydować o ilości złota będącej w obiegu i w razie potrzeby dorzucać tyle złota ile aktualnie potrzeba, albo ściągać z rynku jego nadmiar. Czyli w Podsumowaniu: Gdyby mógł robić z pieniędzmi to, co mógł robić Bank Emisyjny w Starożytnych Chinach.

Czy to jest sytuacja bez wyjścia? Ależ skąd. Problem jedynie w tym, że każda innowacja komuś zaszkodzi.

Ale o tym już napisałem na samym początku.

Przeczytaj: >>> Jak Chiny zbudowały swoją potęgę

 

Adam Jezierski

...

.

Podobne artykuły


17
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2031
5
komentarze: 2 | wyświetlenia: 67856
21
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1985
19
komentarze: 24 | wyświetlenia: 4916
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1797
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5106
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 4184
50
komentarze: 17 | wyświetlenia: 55305
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9591
20
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2763
42
komentarze: 31 | wyświetlenia: 9735
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2409
 
Autor
Artykuł



Każdy kij ma dwa końce... szkoda, że zastanawiamy się nad symbolizmem ludowych mądrości dopiero wówczas, gdy ten kij jest już w użyciu...

Każdy kij ma dwa końce, a proca nawet więcej:)
Pozdr.

  ykes,  17/09/2012

Bardzo ciekawa teoria.

A podobno Marco Polo wcale nie był w Chinach...

Jego dzienniki są pełne takich fantazji, że historycy wątpią coraz częściej w ich autentyczność.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska