Login lub e-mail Hasło   

Starzy za młodu

Coraz częściej wśród młodego pokolenia obserwuje się zjawisko „starzenia umysłów”. Nowa generacja wykazuje tendencje charakterystyczne dla wieku podeszłego.
Wyświetlenia: 2.194 Zamieszczono 19/10/2012

      Rosnący z roku na rok wskaźnik osób chorych na depresję w przedziale wiekowym 20-40 lat powinien nas niepokoić, bowiem choroba ta występuje zwykle u osób powyżej pięćdziesiątki. Co jednak również istotne, jeśli nie najistotniejsze – z zatrważającą szybkością wzrasta liczba nastolatków dotkniętych tym schorzeniem. Coraz częściej podejmują oni także próby samobójcze. Możemy uznać to za nieodwracalny skutek postępu cywilizacyjnego, faktem jest jednak, że pewne czynniki społeczne warunkują nieprzystosowanie do życia młodych ludzi. A przecież to oni powinni kreować przyszłość świata. Jak możemy powierzać to zadanie jednostkom, które nie radzą sobie z własnym funkcjonowaniem w grupie?


     Część młodzieży jest obecnie przeintelektualizowana. Gdyby ich wiedza szła w parze z niezachwianą wiarą we własne możliwości, nie mielibyśmy być może powodów do obaw. Jednak wykształcenie coraz częściej jedynie pogłębia kryzys tożsamości. Społeczeństwo postindustrialne to wielka napędzająca się machina, swoiste perpetuum mobile i jeśli nie jesteś jednym z trybików, wypadasz z gry. Tymczasem wrażliwi na świat młodzi ludzie nie godzą się z taką wizją swojej przyszłości. Kryzys gospodarczy, wymagania rynku pracy, a także, czego nie możemy pominąć, często występujące zaburzenia identyfikacji płciowej, związane z emancypacją kobiet i rzekomym zniewieścieniem mężczyzn (tu warto sobie zadać pytanie, czy coś takiego faktycznie występuje, czy może jest to jedynie odpowiedź na umacniającą się pozycję płci żeńskiej, która w związku z tym zmieniła swoje postrzeganie roli mężczyzny) – wszystko to przyczynia się do tego, że przeciętny młody człowiek, wkraczający w dorosłość, nie tylko nie wie, kim jest, ale nie ma nawet pomysłu na to, kim powinien być.


     Skutkuje to wzrostem zachorowań na różnego rodzaju zaburzenia psychosomatyczne, ale również odwróceniem modelu wartości. Tradycyjny już dawno odszedł do lamusa, rodzinę, miłość, życiowe spełnienie, możemy włożyć między bajki. Pozostaje pytanie, co je zastąpi? Jak widać, promowany współcześnie pęd do sukcesu i materialnego dobrobytu nie wszystkich satysfakcjonuje, brakuje mu uniwersalizmu. Człowiek intuicyjnie wyczuwa, że nie może stanowić jedynie konsumenta lub towaru. Szczególnie dotkliwie przeżywają to umysły, które dopiero się kształtują.


    Co zatem wybiera nastolatek, który nie może spełnić społecznych oczekiwań, a potrzebuje odnalezienie własnej drogi ku samorealizacji? Z pomocą przychodzą nieraz subkultury, które dają mu namiastkę akceptacji. Nie jest to wybór zły, bo pozwala godnie przeżyć swoją młodość. Gorzej, gdy młody człowiek wybiera nihilizm, staje się cyniczny, zamyka w świecie własnych przekonań. Wówczas często oddaje się krytyce współczesnych warunków bytowania, ani myśląc, że mógłby je zmienić. Bagatelizuje wpływ jednostki, mówi „jest źle i będzie coraz gorzej”, a swój pesymizm popiera książkową wiedzą albo, co gorsza, wyniesioną z Internetu. Zdecydowanie łatwiej jest być biernym, w ten sposób unika się ryzyka porażki.


     Jakiś czas temu mówiło się o zagubionej Generacji X, dziś wyróżnia się Generację Y, mieszkańców globalnej wioski, pewnych siebie, nastawionych na cel, zdeterminowanych. Ci jednak młodzi działacze są często sfrustrowani, czują, że biorą udział w wyścigu szczurów, nie przeżywają naturalnie dojrzewania, nie mają szans na bycie sobą. Inni, odrzucając tę ścieżkę, wybierają bezradność i stają się duchowymi emerytami, zmęczonymi życiem, negatywnie nastawionymi do wszelkich zmian, soczyście krytykującymi władzę, państwowość, a także swoich rówieśników.


    Oczytana, zorientowana w kulturze i wyedukowana nowa inteligencja to często osoby, które zapomniały, że dojrzałość intelektualna nie zawsze idzie w parze z emocjonalną. Te mądre dzieci, pomimo studiów, szerokich horyzontów i wiedzy z zakresu wielu dziedzin, nie są w stanie w sposób normalny budować relacji z drugim człowiekiem, przyjmować na siebie odpowiedzialności, a w życiu osobistym czują się obciążone i niepewne, często sięgają po pomoc do źródeł pisanych, wybierając naukową publikację zamiast szczerej rozmowy.


     Badania, która co jakiś czas są prowadzone wśród młodych, pokazują, że wraz z wiekiem spadają ich ambicje i oczekiwania. Coraz dotkliwej zdają sobie sprawę z trudów życia społecznego i obierają drogę najmniej angażującą. Nie wierzą w możliwości zrealizowania swoich marzeń, więc nawet nie próbują. Racjonalizują swoje życie.


     Pozostaje pytanie, czy w dobie XXI wieku naprawdę nie ma miejsca na młodość? Czy może jest to wynik zbyt szybko zachodzących zmian, do których trudno się przystosować? Może potrzebujemy jeszcze wielu lat, by sytuacja ta się ustabilizowała, obecnie jednak ofiarami systemu padają ludzie, o których powinniśmy najbardziej dbać. Jeśli bowiem już teraz załamią się i zaniechają zupełnie walki o lepsze jutro, prawdopodobnie faktycznie nic się nie zmieni, aż pewnego dnia depresja przestanie być uważana za coś nienaturalnego i stanie się psychicznym odpowiednikiem przeziębienia, które co jakiś czas po prostu trzeba odchorować.

Podobne artykuły


95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15202
40
komentarze: 68 | wyświetlenia: 16765
35
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7850
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 6002
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3897
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7627
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1607
20
komentarze: 11 | wyświetlenia: 11315
19
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1649
19
komentarze: 1 | wyświetlenia: 15767
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  19/10/2012

E, tam! Człowiek starzeje się tylko na zewnątrz, co widać na fotografiach. Od wewnątrz, czyli w duszy jest zawsze wiecznie młody... Nie dajmy manipulantom wszelkiej maści zabrać nam przywileju, ani dzieciństwa skracać...! Wara im od tego! Pozdrawiam ;)

  swistak  (www),  19/10/2012

Pierwszym objawem porzucenia wiary, w życie wieczne. jest utrata radości życia, pomocy niebios i brak dytansu do problemów egzystencjalnych. Wiarę w Boga odzyskują przeważnie kosmonauci po powrocie na glebę.

  Iwona Akwas  (www),  19/10/2012

littera docet littera nocet, co w beztroskim przekładzie może znaczyć - wiedza rozwija, wiedza zabija?
Też mi się wydaje, że absolwenci studiów jacys tacy zgaszeni. Jeszcze niedawno na uczelnie szło kilka procent młodzieży, teraz kilkadziesiąt - może akademicki dyplom nie jest jednak dla każdego? Może w ogóle nie wszystko jest dla wszystkich? Antykoncepcja dla każdego, in vitro dla każdego, ...  wyświetl więcej

No po co? Nie są gotowi na tego typu rewelacje, ani na 4 gęstość nowego wyłaniającego się świata;)

Od kiedy wprowadzono religię do szkół tak właśnie zaczęło się dziać....

  Ivi,  22/10/2012

Bo? Proszę o rozwinięcie

  Marcin P,  22/10/2012

Ivi, tu nie potrzeba rozwinięcia myśli tylko obserwacji co się dzieje a wnioski same się nasuwają.

Ale jeśli chcesz rozwinięcia to prosze: Kiedyś nie było problemów narkotyków w szkołach - pojawiły się jakieś 15 lat temu, po ok pięciu latach od wprowadzenia religii do szkół. Młodzież - w tym ja sam - patrzyła na świat trzeźwo a dzisiaj patrzy na tenże swiat niejako po pijanemu. Ludzie nien

...  wyświetl więcej

  Marcin P,  22/10/2012

Byłem dokładnie 3 lata i 5 miesięcy. Stąd różnie podaję gdyż te dodatkowe 5 miesięcy to niemal rok "edukacji"....
Odpowiem grzecznie i spokojnie na Twoje pytanie i przypadek pedofilii - TAK, spotkałem sie z tym. I spotkałem się z molestowaniem kleryków przez wykładowców i księży parafialnych.

Sam doświadczyłem próby molestowania ale się nie poddałem i to było między innymi powodem mojego odejścia...

  Marcin P,  22/10/2012

Dodam też że wódka na plebaniach lała się litrami a kasety video z pornosami to byla codzienność.

Kiedyś chciałem obejrzeć wizytę Papierza w Polsce - na żywo w TV ale zostałem 'zbluzgany' i oglądaliśmy komedię "Akademia Policyjna"......

  Ivi,  22/10/2012

Widzisz, nie każdy ma takie doświadczenia.... Osobiście znam parę osób, które skończyły, bądź też są w Seminarium i nie doświadczają takich rewelacji.

  Ivi,  22/10/2012

Myślę, że za ta depresją nie stoi obecność religii w szkole, ale coś innego.

  Marcin P,  23/10/2012

Nie pal zioła przed zasiadaniem przy komputerze,,,,, :)

  Marcin P,  23/10/2012

Nie pal proszę,,,, :)

  Marcin P,  23/10/2012

Już Ci pisałem, masz styl "czepiacki", denerwujący. Nie posiadasz wiedzy, negujesz wszystko.... Miałeś złe dzieciństwo?

  Marcin P,  23/10/2012

Poczytałem Twoje komentarze,,,, wszędzie masz minusy, ludzie Cię nie lubią....

  Ivi,  23/10/2012

na szczęście wyznacznikiem sympatii nie są minusiki i plusiki:P :D

  Marcin P,  23/10/2012

Nie wnosisz nic do żadnej dyskusji, tylko wszystkie komentarze negujesz,. Twój styl według Arystotelesa polega na tym "jak zbić z tropu rozmówcę" ale nic mądrego od siebie nie powiedzieć. Umiesz mataczyć ale nie umiesz konstruować. Nadajesz się na polskiego urzędnika.... :) Złóż podanie - z pewnością Cię przyjmą do pracy w jakimś ministerstwie,,,,

  Marcin P,  23/10/2012

Super jesteś gość!! Normalnie extra! Napisz więcej na ten temat. Czekam! Zrób kompilacje wypowiedzi i napisz komentarz, ulży Ci! Spuść z kręgosłupa,,,,,

  Marcin P,  23/10/2012

Napisz coś od siebie CZŁOWIEKU!!!! Zamiast negować wszystko!!!

  Marcin P,  23/10/2012

Eioba to nie Onet!!

  Marcin P,  23/10/2012

Znam już Twój portret psychologiczny,,,, Dzięki. Wiem kim jesteś i czego Ci w życiu brakuje,,,,,

  Ivi,  23/10/2012

<facepalm> panowie :D

  Marcin P,  23/10/2012

Masz problem w życiu ale udajesz bohatera,,,,

  wiesio,  25/10/2012

@Marcin P
To okropne co piszesz o seminarium duchownym.
Byłeś świadkiem molestowania seksualnego?
Czy doniosłeś o tym władzom?

  Ivi,  23/10/2012

hahahaha :D kolejna "awanta" o wiarę
na eiobie nic się nie zmieniło:D

Po przeczytaniu artykułu nasunął mi się na myśl film Into the Wild. Opowiada on o przygodach pewnego Amerykanina, Christophera McCandless, który miał swój system wartości zupełnie odmienny od tego co oferowało mu państwo. Po skończeniu studiów wyjechał ze swojego miasta i rozpoczął dwu letnią tułaczkę po kraju. Jednym słowem wyrwał się ze społeczeństwa, który uważał za chory system. Polecam ten fi ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska