Login lub e-mail Hasło   

Dobre dni i złe dni

Każdy człowiek ma prawo do złych lub dobrych dni, czasami wstajemy prawą nogą, a czasami lewą, tylko nie zrzucajmy tego na innych.
Wyświetlenia: 1.706 Zamieszczono 09/11/2012

Kiedy wstajemy „prawą nogą”, potrafimy uśmiechać się nawet do obcych ludzi widzianych na przystanku, w sklepie, na ulicy. Słuchając radia wyłapujemy tylko te radosne, wesołe melodie, a praca nawet ta najgorsza wydaje nam się zupełnie normalna, a czasami nawet przyjemna, zadowalająca. Przygotowanie obiadu na następny dzień sprawia nam tyle przyjemności, że przygotowujemy dania jak na świąteczny dzień.

Życie wydaje się nam takie pięknie, że po prostu chce nam się żyć.

Jesteśmy mili dla wszystkich, nawet dla tych, których na co dzień nie tolerujemy.

Kiedy jednak wstajemy „lewą nogą”, na przykład po bezsennej nocy, cały świat wydaje nam się ciężką ołowianą kulą, która została przytroczona do naszego organizmu.

Nie cieszy nas nawet słońce radośnie świecące od samego rana. Ludzie na przystanku wydają się nudni i nawet nie mamy ochoty na nich patrzeć. W radiu wyłapujemy tylko te smętne, nostalgiczne melodie i cały czas mamy wrażenie, że cały świat jest przeciwko nam. Przygotowanie obiadu na następny dzień jest niechcianym obowiązkiem i mamy pretensje do wszystkich o to, że właśnie na nas spada ten obowiązek. Praca wydaje się nam takim koszmarem, że nie chcę się nam ani pracować, ani nawet myśleć o tej pracy.

Nie zdajemy sobie wówczas sprawy z tego, że bywamy niemili, nieuprzejmi dla naszych najbliższych i każdym wypowiedzianym słowem jesteśmy w stanie zranić ich bardzo głęboko…, za nic.

Zły nastrój jest zmorą każdego z nas, i kiedy ktoś inny ma zły dzień i na nas sobie odbija swoje fochy, czujemy się pokrzywdzeni, zranieni, poniżeni. Jednak kiedy my mamy taki dzień, nie obchodzi nas nikt i nic. Krzywdząc kogoś swoim zachowaniem, nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo po co – to jest nasz zły dzień i mamy prawo do niego tak samo jako do każdego innego dnia.

Tylko dlaczego nie zastanowimy się czasem nad tym, że ta bezsenna noc, czy ten wisielczy humor od samego rana (bo budzik zadzwonił nie o tej godzinie co byśmy chcieli, albo z miliona innych powodów) nie jest przecież zasługą osoby, która nas kocha…, która z nami żyje…, która z nami pracuje.

Czasami pomoże spacer, czasami dobra płyta, czasami jakiś drink, ale próbujmy zatrzymać ten nastrój w sobie, dla siebie a nie obciążać tym innych.

Każdy ma prawo do dobrych i złych dni, tylko nie zrzucajmy tego na innych.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1594
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 915
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1181
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1198
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 755
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 459
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1030
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 584
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 731
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 506
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 722
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 993
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  berni*,  09/11/2012

Nasz nastrój jest uzależniony od wielu czynników, psychicznych i fizycznych. Dobrym sposobem jest pozostawać zawsze radosnym, mimo wszystko. To bardzo pomaga i wiele zmienia w naszym życiu. Pozdrawiam.

  ewfor  (www),  09/11/2012

Dobrze napisane, tylko że nie zawsze człowiek budzi się w pozytywnym nastroju. To byłoby cudowne gdybyśmy nie mieli negatywnych nastrojów, bo to wiadomo bardziej szkodzi niż pozwala żyć.

Poranny nastrój jest przeważnie spowodowany poprzednim dniem i wszystkim z nim związanym. Kolokwialnie mówiąc; odzwierciedleniem stanu naszego umysłu. Więc systematyczne starania o dobry nastrój za dnia, procentują z każdym dniem. Sposobów na poprawę nastroju jest bardzo wiele, jest to bardzo indywidualne dla każdej osoby. Jeśli przed snem, oglądamy wiadomości; zabili, okradli,tragedia na drodze, ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  12/11/2012

chyba trzeba nauczyć się takiego "karmienia umysłu", chociaż może to być dość trudne dla wielu

Ale jak bardzo się to opłaca i procentuje!

  Geofar,  10/11/2012

To trochę jak z postanowieniami. Wieczorem podejmujesz decyzję, że rano pójdziesz biegać. Rano budzisz się i myślisz tylko o tym, że chce Ci się spać. Wieczorem zasypia ktoś inny a budzi się ktoś inny.

  ewfor  (www),  12/11/2012

i co? wtedy chyba najlepiej temu drugiemu powiedzieć "odejdź, bo będę miała przez ciebie zły dzień", szkoda, że nie wszyscy potrafią nad panować

Negatywne zachowania biorą swój początek w nas samych, zwalanie winy na innych bierze się z naszych słabości i braku wiary we własne siły. Największym problemem na naszej drodze jesteśmy my sami, ponieważ sposób w jaki myślimy i postrzegamy świat, ma znaczenie w jaki sposób będziemy się czuć. Nie zawsze dzień zaczyna się pięknie, bo trudno stanąć w obliczu nawarstwiających się problemów, niektóre ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  12/11/2012

niestety nie każdy to potrafi

  Tomasz Het  (www),  12/11/2012

Najwięcej złego nastroju budzi praca i rodzina

  hussair  (www),  13/11/2012

Jesli tak jest, to przesr...

  berni*,  14/11/2012

Zmień prace i rodzinę -:))) Jeśli cię to dołuje!!

Kiedy pragniesz czegoś, czego nie możesz dostać. Kiedy pragniesz kogoś, nie pragnącego ciebie. Kiedy jesteś otulona mgłą krzykliwych pragnień - wtedy tracisz milczący głos słońca, które mówi, że to właśnie Ty jesteś jedynym słońcem na niebie.

  ewfor  (www),  17/11/2012

pięknie napisane, jak muzyka :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska